Widok

Dziecko nieprzyjęte do zerówki

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Pisze z zapytaniem, moze ktos ma doswiadczenie z zeszlego roku i wie jak to wyglada, albo w tym roku rowniez ma taki sam problem.
Pojawily sie wyniki przyjecia do tzw zerowek i moje dziecko nie dostalo sie do zadnej wybranej. W tej chwili jestesmy zalamani bo musielismy zadeklarowac rezygnacje w przedszkolu a teraz nie wiadomo gdzie dziecko bedzie chodzic. Poza calym absordem sytuacji w ktorej istnieje obowiazek "zerowkowy" a nadal przyznaje sie punkty samotnym matkom, pozostaje pytanie: gdzie trafi moje dziecko? Na drugi koniec miasta? Jesli tak to kto bedzie je tam wozil i odbieral?
W sekretariacie szkol dowiedzialam sie ze odwolywac sie mozna jedynie jak zostaly np zle naliczone punkty. Nie jestesmy niepelnosprawni ani rozwiedzeni, to nasze najstarsze dziecko wiec odpadly rowniez punkty za rodzenstwo w szkole. Czy w zwiazku z tym miasto uwaza ze nasze dziecko moze chodzic do szkoly byle gdzie a nie w rejonie albo do szkoly w promieniu 2km?
Czy ktos jest jeszcze w takiej sytuacji?
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

No tak,ale z kolei z rocznika 2012 mało dzieci startuje do zerówki wiec w tym roku w większości zerówki zostaną zapełnione przez jeden rocznik 2011. Wiec to już zupełnie normalna sytuacja.

Niestety to są skutki likwidacji gimnazjum, plus zapewnienia przedszkola dla 3latkow. Placówki oświatowe nie są w stanie w rok przygotować tyle nowych miejsc -i to jeszcze w odpowiednich rejonach miast.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2

tak jak piszesz Nika, ale głownie miejsca w zerówkach tak jak pisałam zajmą dzieci , które poszły rok szybciej do zerówki, rok temu, jako 5 latki, większość rodziców zdecydowała się pozostawić je drugi rok w zerówkach i nie posyłać do klasy 1(wówczas te dzieci nie podchodzą ponownie do rekrutacji) , w związku z tym miejsc na bieżącą rekrutację jest bardzo mało . Przykładowo w przedszkolu w mojej okolicy okazało się , że były do dyspozycji 3 !! miejsca, a w szkole rejonowej ok. 10-13 , przecież to są śmieszne ilości
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

pomylilam sie, chodziło o obecne 6 latki , ktore poszly do szkoly rok szybciej, jako 5 latki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dokładnie tak jest. W szkole gdzie dostał się nasz syn do zerówki jest też gimnazjum, więc od września nie będzie tam klas 1 w gimnazjum tylko 7 klasa podstawówki. W ten sposób szkoła nie musi sie "rozrosnąć" o dodatkowy rocznik, więc i nie było problemu z miejscami.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Rocznik 2010 to od września już 1 klasa,to 7 latki rocznikowe więc w zerówce napewno nie zostają.Problem jest chyba z 6 klasistami,które w tym roku szkoły nie opuszczą bo idą do 7 klasy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

2010 są juz w pierwszych klasach albo do nich idą. Raczej zerówkowych miejsc nie zajmują.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

niestety nie ma rejonizacji dla zerówek ( co jest kompletną pomyłką) , aplikowaliśmy do szkoły rejonowej jako pierwszego wyboru i niestety nie dostaliśmy się ( za mało punktów) , przewidzianych miejsc bardzo mało ogólnie , bo większość dzieci z 2010 roku, które poszły rok szybciej do zerówki, zostają w nich(nie muszą się rekrutować), do tego szkoły tłumaczą się ,ze muszą zapewnić miejsca dla klas 7 , takze bardzo mało miejsc wszędzie dla dzieci z 2011 :( mam wrazenie , ze nikogo nie interesuje gdzie podzieją się takie dzieci jak moje, każdy odpycha problem od siebie,niech się rodzice martwią
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

No wiec masz odpowiedz dlaczego Twój syn się dostał bo są 3 klasy .Wiec dzieci w tych klasach jest mniej stąd miejsca.U mojego syna są 4 0klasy a tam gdzie się nie dostał są tylko 2.Tam gdzie 2 każdy by chciał aby jego dziecko chodziło bo szkoła jest mała, czysta ,dobrze zorganizowana .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

W zeszłym roku były 3 klasy zerowe, więc chyba nie aż tak mało. Są dwie szkoły, ale fakt, z tego co słyszę to sporo rodziców nie daje dzieci tu gdzie najbliżej tylko wożą do innych dzielnic. Mi tez tak polecali, ale ja nie chcę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dostał się bo może mają mało dzieci w tej akurat szkole .Ile szkół masz tam gdzie mieszkasz .U mnie są dwie i w jednej problemu nie ma w ciągu roku dzieci dochodziły.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Wiecie co? Dziwi mnie to wszystko...
Jak już raz gdzieś tu pisałam o zerówce... Przypomnę...
Ja w marcu dostałam pismo z naszej najbliższej szkoły rejonowej, że nasze dziecko (rocznik 2011) zostało u nich zapisane do zerówki z automatu, bo to nasza szkoła rejonowa i szkoła prosi żeby w razie zapisania dziecka do innej placówki zgłosić to do nich, bo oni muszą wtedy dziecko wykreślić. Spytałam sekretarki jak to wygląda (dodam, że dziecko nigdy nie chodziło do przedszkola). Powiedziała, że mam normalnie brać udział w rekrutacji elektronicznej i przynieść też egzemplarz to szkoły i nie ma problemu. Tak też zrobiłam. Wybrałam tylko jedną placówkę (żadnej drugiego czy trzeciego wyboru), zaniosłam papiery do szkoły. Tak też od razu dostałam do wypełnienia świstek o potwierdzeniu woli, że dziecko będzie tu chodziło do zerówki (tak żeby nie chodzić potem do nich drugi raz już po ogłoszeniu wyników).

Wczoraj okazało się, że oczywiście dziecko zostało przyjęte i pod koniec czerwca mam na stronie szkoły sprawdzić co dziecko trzeba kupić itd. Dodam, że z punktami nie zaszalałam - nie jestem samotną matką, nie mamy żadnej niepełnosprawności w rodzinie, nie jesteśmy wielodzietni, nie jesteśmy nawet boje rodzice pracujący. Kompletne zero. A jednak dziecko przyjęte.

I jak słyszę, że czyjeś dziecko nie zostało przyjęte do 3 wybranych zerówek to ręce opadają! No do żadnej?? To gdzie te dzieci mają sie uczyć? Jest obowiązek nauki od 6 lat a szkoły nie przyjmują? Co za paranoja!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2

piszcie odwołania gmina musi wam zapewnić miejsca w zerówce, jezeli zerówka jest powyżej iles kilometrów to musi zwrócić koszty dojazdów.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

No niestety w zerówce nie ma rejonizacji ,działa to tak samo jak rekrutacja do przedszkola ,dopiero od pierwszej klasy jest rejonizacja .Mój syn też chodzi do innej zerówki ,dopiero od tego roku idzie do pierwszej klasy szkoły rejonowej .
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Niestety jestem w takiej samej sytuacji syn niedostał się mimo ze ma 6 lat mieszka w rejonie oboje pracujemy paranoja
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

do tej z regionu pójdź, muszą tam was przyjąć
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

niestety mam identyczną sytuację teraz z dzieckiem, nie dostało się do żadnej z zerówek do których aplikowaliśmy :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Widzisz w prawie nie ma "jakkolwiek go nazwiemy". Czymś innym jest obowiązek szkolny, czym innym nauki, czym innym roczne przygotowanie przedszkolne. Jeśli chodzi o obowiązek szkolny, a ten jest od 1 klasy, szkoła rejonowa musi być położona w obrębie 3 kilometrów od zamieszkania dziecka. Jeśli jest inaczej, musi być zapewniony transport i opieka w jego trakcie. Jeśli chodzi o roczne przygotowanie przedszkolne to takiego zapisu nie ma.
Argument o łatwej zmianie ustawy do mnie nie trafia. Gdyby naprawdę była wolna amerykanka, tak jak to przedstawiłaś, to może podatki płacilibyśmy w wysokości 90% przychodu, do służby zdrowia należaloby tylko płacić ale już nie byłoby możliwości skorzystania z niej... Absurdy. W przypadku edukacji też nie popadajmy w absurdy. Naprawdę ktoś wierzy w to, że nagle ustawą zmienią zasady rekrutacji do klasy pierwszej?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale obowiązek szkolny/przedszkolny/czy jak kolwiek go nazwiemy dotyczy również 5 latki. Nie ma dla nich miejsc w rejonie. Muszą chodzić do placówek które w teorii są blisko, praktycznie ok 40 min marszu w jedną stronę, jazda samochodem w godzinach szczytu lub komunikacją miejską. Dwie z trzech opcji wymagają ponoszenia kosztów przez rodzica bo znam niewielu 5latków którzy mając na 7 rano dziarsko maszerują do szkoły przez 40 min albo o 16 z werwą wracają tą trasą do domu.
Dyskusja poszła również w tę stronę, że ustawę nie jest problem zmienić. Szczególnie w przypadku edukacji robi się to lekką ręką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ja mogę się założyć, że w tej kwestii nic się nie zmieni i dzieci z rejonu będą miały miejsce zagwarantowane w szkole rejonowej. Jest coś takiego jak obowiązek szkolny, który podlega egzekucji administracyjnej, w skrajnym przypadku może przyjąć formę finansową. Która z osób tu wypowiadających się przeczytała ustawę o systemie oświaty? Ja tak. Niektórzy pewnie nie, ale widzą wszystko lepiej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
w zeszłym roku dzieci z rejonu wszystkie dostały się do zerówki. Przykładowo w naszej szkole utworzono 4 oddziały. W tym roku jest tyle pierwszych klas, że zerówka zostanie otwarta 1. Stałości nie ma w tym żadnej.
A to wszystko dzięki temu, że rodzice przemeldowują dzieci do dziadków i wolą wozić dzieci niż pozwolić żeby poszły do "gorszej" podstawówki. jakby na tym etapie edukacji miało to aż takie znaczenie. Bo w podstawówce na orunii nie wystarczająco dobrze uczą pisać literki i dodawanie im nie wychodzi...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

do góry