Widok
NiuniaB napisał(a):
> Cześć dziewczyny, jestem już po :) Szkoda, że tak szybko się
> skończyło. W restauracji jedzenie dosyć dobre, ale nie żadna
> rewelacja, ładnie podane, obsługa bardzo miła, ale jak dla mnie
> to trochę za wolna. Żadnych wpadek z ich strony nie było, poza
> jedną małą, nie dogadaliśmy się dokładnie, kiedy zabierzemy
> jedzenie, alkohol, napoje, które zostaną, okazało się, że
> musimy zrobić to rano przy wyjściu. Wyszła mała lipa, bo nie
> było czym zabrać tego wszystkiego, wszyscy pili i swoje
> samochody zostawili do rana i wracali taksówkami. Jedna kuzynka
> nie piła, więc wódkę i napoje zabrała swoim samochodem. Jak
> macie jakieś pytania to czekam :)
Jestem matką Panny Młodej, pierwszy raz zostaję teściową i zupełnie nie wiem jak rozmawiać o organizacji i ile przygotować kasy na wesele na około 60 osób. Proszę o rady i uwagi. Alicja
> Cześć dziewczyny, jestem już po :) Szkoda, że tak szybko się
> skończyło. W restauracji jedzenie dosyć dobre, ale nie żadna
> rewelacja, ładnie podane, obsługa bardzo miła, ale jak dla mnie
> to trochę za wolna. Żadnych wpadek z ich strony nie było, poza
> jedną małą, nie dogadaliśmy się dokładnie, kiedy zabierzemy
> jedzenie, alkohol, napoje, które zostaną, okazało się, że
> musimy zrobić to rano przy wyjściu. Wyszła mała lipa, bo nie
> było czym zabrać tego wszystkiego, wszyscy pili i swoje
> samochody zostawili do rana i wracali taksówkami. Jedna kuzynka
> nie piła, więc wódkę i napoje zabrała swoim samochodem. Jak
> macie jakieś pytania to czekam :)
Jestem matką Panny Młodej, pierwszy raz zostaję teściową i zupełnie nie wiem jak rozmawiać o organizacji i ile przygotować kasy na wesele na około 60 osób. Proszę o rady i uwagi. Alicja
My rezerwowaliśmy lokal na czerwiec w listopadzie i wtedy spisaliśmy umowę. W umowie wszystko najważniejsze jest wyszczególnione. Napoje, alkohol i owoce przywieźliśmy w piątek wieczorem. Pytali się nas czy wódka ma być podana w karafkach, czy też mają stać na stole butelki, my wybraliśmy butelki. Mieliśmy do dyspozycji małą lodówkę w której chłodziła się wódka, a soki były podawane od razu z lodem. A jeśli chodzi o dekorację to dogadaliśmy się jakie chcemy obrusy i serwetki, natomiast żadnych baloników i tego typu rzeczy nie chcieliśmy. Ale jeśli miałyby być, to trzeba to zorganizować samemu.
latem organizujemy obiad weselny w Hipodromie i mam kilka pytań.
Czy dekoracje są od restauracji??
Czy, jeśli przywoziliście własne jedzenie/napoje, to jak wyglądało ich podanie na stoły i kiedy dostarczaliście te rzeczy?
Kiedy spisać umowę?
Na co trzeba zwrócic szczególną uwagę przy spisywaniu umowy?
Będę wdzięczna za odpowiedź:-)
Czy dekoracje są od restauracji??
Czy, jeśli przywoziliście własne jedzenie/napoje, to jak wyglądało ich podanie na stoły i kiedy dostarczaliście te rzeczy?
Kiedy spisać umowę?
Na co trzeba zwrócic szczególną uwagę przy spisywaniu umowy?
Będę wdzięczna za odpowiedź:-)
Cześć dziewczyny, jestem już po :) Szkoda, że tak szybko się skończyło. W restauracji jedzenie dosyć dobre, ale nie żadna rewelacja, ładnie podane, obsługa bardzo miła, ale jak dla mnie to trochę za wolna. Żadnych wpadek z ich strony nie było, poza jedną małą, nie dogadaliśmy się dokładnie, kiedy zabierzemy jedzenie, alkohol, napoje, które zostaną, okazało się, że musimy zrobić to rano przy wyjściu. Wyszła mała lipa, bo nie było czym zabrać tego wszystkiego, wszyscy pili i swoje samochody zostawili do rana i wracali taksówkami. Jedna kuzynka nie piła, więc wódkę i napoje zabrała swoim samochodem. Jak macie jakieś pytania to czekam :)
Tak czytając wasze posty jestem nieco w szoku! w zeszłym roku miałam wesele ,lecz w centrum Gdyni, w dośc nowym lokalu bo moze ma z cztery lata.na pułaskiego 6 w" ancora bistro". lokal jest po prostu super,elegancko i czysto ,a szef wspaniały człowiek. Jedzenie natomiast pyszne i inaprawde dużo. cena za osobe 120 zł.w tym cztery rodzaje miesa na obiad ,w nocy dwa posiłki gorące, napoje ,kawa cherbata do bólu,owoce w CENIE!!! i nie tylko przy parze młodej ale na wszystkich stołach!, przepiekne kompozycje kwiatowe wykonane przez zone szefa tez na wszystkich stołach!! i wystrój sali tez w cenie(balony ,serpentyny itp.) i to jak udekorowane !! Za obsługe tez nic nie płacilismy,obsługiwali nas ,aż do białego rana.jedyne co mielismy swoje to alkochol i ciasta.Dlatego dziwie sie dziewczyny czemu wybieracie miejsca w których trzeba dopłacać?? ..tak tylko dla formalności ..przjedżcie sie do tego lokalu i pogadajcie z szefem zobaczcie zdjecia i spytajcie co jest wcenie.Apeluje do tych dziewczyn które chciałyby jeszcze cos zaoszczędzić..wiem cos o tym.I chociaż teraz muszę spłacać tzw.pozyczke weselną to jednak wiele zaoszczędziłam ,a wesele miałam niesamowite!!! pozdrawiam agnieszka