Widok
Moja córka poszła tam po raz pierwszy jak miała skończony rok i chyba 4 zęby.
Na wizytę taka adaptacyjną.
Ja i ona jesteśmy zachwycone. W tej chwili ma 5 lat, 0 próchnicy- chociaż ma niedorozwój szkliwa na górnych ząbkach przez ciągłe podawanie antybiotyków i anemię ( jest astmatykiem na sterydach)- i jak siada na fotelu to nikt jej nie musi mówić co ma robić, idzie w kierunku fotela z już otwarta buzią i uśmiechem na twarzy.
Studenci tam pracujący jak i lekarze stomatolodzy to naprawdę super ludzie. W końcu nie chodzi tu tylko o samo borowanie zębów.
Te wizyty dają na resztę życia obraz stomatologa a ja już wiem że moja córa bez obaw będzie podchodziła do tematu :)
Miała wypełniany niewielki ubytek w miejscu gdzie nie ma szkliwa, takze było też lekkie borowanie i też bez problemu.
Takie same odczucia ma moja chrześniaczka lat 8, dziecko z tych próchnicowych0 4 latka i 3/4 zębów zaatakowanych, górnych wogóle nie miała tylko takie kikutki tak się wykruszyły...
Ona daje sobie borować bez znieczulenia a powiem Wam że miała chyba koło 15 ząbków wypełnianych. Niektóre ze 2-3 razy bo były zakładane lekarstwa...
Też przychodzi tam usmiechnięta i tak samo schodzi z fotela.
A pamiętam jej pierwszą wizyte i robienie kogucików z rękawiczek :)
Dzięki temu po 4 latach tez wchodzi uśmiechnięta :))
Ja poleeeeeeeeeeeeeecam :)))
Na wizytę taka adaptacyjną.
Ja i ona jesteśmy zachwycone. W tej chwili ma 5 lat, 0 próchnicy- chociaż ma niedorozwój szkliwa na górnych ząbkach przez ciągłe podawanie antybiotyków i anemię ( jest astmatykiem na sterydach)- i jak siada na fotelu to nikt jej nie musi mówić co ma robić, idzie w kierunku fotela z już otwarta buzią i uśmiechem na twarzy.
Studenci tam pracujący jak i lekarze stomatolodzy to naprawdę super ludzie. W końcu nie chodzi tu tylko o samo borowanie zębów.
Te wizyty dają na resztę życia obraz stomatologa a ja już wiem że moja córa bez obaw będzie podchodziła do tematu :)
Miała wypełniany niewielki ubytek w miejscu gdzie nie ma szkliwa, takze było też lekkie borowanie i też bez problemu.
Takie same odczucia ma moja chrześniaczka lat 8, dziecko z tych próchnicowych0 4 latka i 3/4 zębów zaatakowanych, górnych wogóle nie miała tylko takie kikutki tak się wykruszyły...
Ona daje sobie borować bez znieczulenia a powiem Wam że miała chyba koło 15 ząbków wypełnianych. Niektóre ze 2-3 razy bo były zakładane lekarstwa...
Też przychodzi tam usmiechnięta i tak samo schodzi z fotela.
A pamiętam jej pierwszą wizyte i robienie kogucików z rękawiczek :)
Dzięki temu po 4 latach tez wchodzi uśmiechnięta :))
Ja poleeeeeeeeeeeeeecam :)))
ktos, na pierwszej wizycie staramy się, żeby przy okazji było dużo zabawy - jeżdżenie góra-dół na fotelu, malowanie balona zrobionego z rękawiczki, zabawa lusterkiem dentystycznym i dmuchawką. Reakcja dziecka jest zawsze wielką niewiadomą... ja nosiłam na te zajęcia zawsze kolorowy fartuch w misie, żeby nie było reakcji na biały fartuch ;)
beti, akurat ósemkę rwałam na swoim egzaminie dyplomowym z chirurgii stomatologicznej - z wynikiem bardzo dobrym ;) Zasada jest taka, że wszystko ocenia lekarz i jeśli ząb (także ósemka) jest łatwy, to student usuwa go z jego pomocą lub bez, zależnie od przypadku, a jeśli jest coś trudnego to od razu przejmuje to lekarz.
beti, akurat ósemkę rwałam na swoim egzaminie dyplomowym z chirurgii stomatologicznej - z wynikiem bardzo dobrym ;) Zasada jest taka, że wszystko ocenia lekarz i jeśli ząb (także ósemka) jest łatwy, to student usuwa go z jego pomocą lub bez, zależnie od przypadku, a jeśli jest coś trudnego to od razu przejmuje to lekarz.