Widok
zdecydowanie katarek, mam jedno i drugie i odkąd zakupiliśmy katarek frida została odrzucona raz a zawsze, nie dość że dużo łatwiej, mniejsze ryzyko infekcji u rodzica (bo przez tą gąbkę też wirusy mogą przejść), stała siła ssania
Naprawdę nie ma co się bać że to jest podłączone do odkurzacza, też długo do mnie to nie przemawiało, w praktyce okazało się jednak że to żaden problem.
Naprawdę nie ma co się bać że to jest podłączone do odkurzacza, też długo do mnie to nie przemawiało, w praktyce okazało się jednak że to żaden problem.
Katarek jest błogosławieństwem :) Przy Fridzie dawno bym się wykończyła, a mam jedno i drugie. Może Frida dla maluchów się sprawdza przy małym katarku, ale dla dziecka powyżej roku już ciężko. Wiem, że prędzej czy później zaopatrzysz się w Katarek, więc sama mamusiu zdecyduj, czy chcesz wydawać podwójnie pieniążki :)
A jak sie zapatrują pediatrzy i laryngolodzy na te katarki?Bo pamiętam,że jak byłam z dzieckiem w szpitalu to były takie urządzenia za pomocą ,których pielęgniarki też ściągały katar i śluz ale nie chciały tego za często robić u dzieci bo twierdziły ,że taki sposób bardzo wysusza śluzówkę tym samym niszcząc ją.
Ala a ty usłyszalaś tą opinię od pediartry czy laryngologa?No moim zdaniem frida nie jest tak inwazyjna,który rodzic ma taki ciąg jak odkurzacz,piszesz ,że nie należy przesadzać a któreś z forumek się chwali,że ściągała za pomocą tego urządzenia dziecku katar przez 6 tygodni jestem ciekawa czy to faktycznie nie ma negatywnego wpływu na śluzówkę i nie tylko.
słyszałam od pediatry, u laryngologa nigdy nie byłam.
Pytałam czy mogę tym ściągać katar u miesięcznego dziecka i lekarka się zgodziła. Więc tym bardziej musi być to bezpieczna metoda.
Nie czyszczę dzieciom nosa co godzinę aby też nie wywołać nadprodukcji kataru, bo pewnie tak by się to też mogło skończyć.
Zresztą leków na katar - np Nasivin, też nie można za długo używać (max 7 dni, 3 razy na dobę).
Pytałam czy mogę tym ściągać katar u miesięcznego dziecka i lekarka się zgodziła. Więc tym bardziej musi być to bezpieczna metoda.
Nie czyszczę dzieciom nosa co godzinę aby też nie wywołać nadprodukcji kataru, bo pewnie tak by się to też mogło skończyć.
Zresztą leków na katar - np Nasivin, też nie można za długo używać (max 7 dni, 3 razy na dobę).