Widok

mięczak zakaźny - dermatolog

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny poradźcie mały ma mięczaka zakaźnego - 5 czerwonych kropek, dermatolog powiedziała, ze smarować spirytusem salicylowym, bo jest za mały na inne preparaty.

Ponadto nie ma przeciwskazań do spotkań z innymi dziecmi bo nie jest łatwo się tym zarazic, muszą byc rozdrapane te krostki, zeby doszło do zarażenia.

chciałabym skonsultowac to jeszcze z jakims dermatologiem, kogo polecacie.

Macie doświadczenia z ta chorobą? Jak wyglądało leczenie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas liczba krostek nie przekroczyła 10 - mial na nózkach, pleckach i klatce piersiowej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak Julka by miała na nóżkach, to bym sie nawet nie przejęła zbyt mocno...ale ma na buzi przy ustach...koło 20 krostek i to sporych i juz na polik zaczynają wchodzić i na szyjce już są......dostała maść Aldara i
Hascovir.....ten sulfa..coś za mocny na buźkę, bo odbarwia skórę :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
oj Marta to Twoja Julka ma ich bardzo dużo w jakim czasie jej się pojawiały?

Te leki to są podawane miejscowo na wykwint, tak nie szczypią?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Najpierw miała 1 a potem to już z dnia na dzień więcej. Te maści nie szczypią, tylko, że są strasznie drogie- przynajmniej Aldara i niestety nie pomaga :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moja mama poleca dr Izabele Żelazny, ma gabinet w Gdyni. Znaleźlismy kontakt przez internet ze strony drderma.pl . leczenie przebiegalo sprawnie, pani dr dobrala skuteczne metody leczenia, jest bardzo profesjonalna, wie co robi. Mama nie stresuje sie wizyta u niej, a przewaznie boi sie lekarzy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
moja córka miała to na plecach pod pieluchą na wysokości nerek na środku
pediatra powiedziała, że nic się z tym nie robi, samo zniknie, ale mam dokładnie myć ręce po każdym przewijaniu, dotykaniu, codziennie zmieniać ręcznik i piżamkę
i dość szybko zniknęło, nawet nie pamiętam ile to miała... może tydzień, może dwa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Na mięczaka polecam smarowanie mascią cynkowa. Uwierzcie że działa. U mojego 4-letniego synka znikły wszystkie. Przez około miesiąc dwa razy dziennie. Wyczytałam na forum i postanowiłam spróbować. Bezbolesne i skuteczne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Znalazłam sposób na leczenie mięczaka zakażnego!
Mój 2,5 letni synek miał mieczaka zakażnego na rękach i brzuszku. Na pierwszej wizycie u dermatologa usłyszałam :współczuję i życze cierpliwości. Opisze Wam moją drogę z tym cholerstwem:
Solphadermol 5%, płyn, 2ml u tak małego dziecka smarowanie nie odniosło sukcesu( 36 zł)
Gęcjana- cieżko przy tak małym dziecku;
Przecieranie jodyną- popażyłam synka i nabawił się traumy na jakiekolwiek smarowanie a krosty nic się nie zmniejszyły
Nanmanganian potasu- kompiele w wanience z dokładnie rozpuszczonymi kryształkami( kiedyś nie uważnie wymieszałam i 2 kryształki wczepiły się skórę małego) nie polecam bo to nic ne dało
Kolejne wizyty u dermatologów prywatnie i wszedzie słyszała :nie ma na to sposobu, prosze spróbowac łyżeczkowanie. To jednak odbywa się bez znieczulenia ogólego i przy tak małym dziecku wygląda to tak że kilka osób trzyma dziecko a lekarz łyżeczkuje-kolejna trauma- w ogóle nie brała tej metody pod uwagę
Prywatnie na znieczulenie ogólne nie zgodziłam się bo to jest zbyt obciążające dla tak młodego organizmu.
Zaczęłam panikować, płakać w nocy z bezsilności, czytałam wszelkie fora i tu kolejne testy:
-płyn z żyworodka-smarowałam 3 tyg i bez zmian jedynie zagoiły się podraznienia po jodynie;
-ocet jabłkowy i naklejanie plasterków- płacz synka i bez rezultatu.
Postanowiłam odpuścić i nie robic nic na siłe. Minęły 3 tyg, uspokoiłam siebie i synka.Mały nie chował brzuszka i rączek w ubranka,wiecej się uśmiechał. Wtedy postanowiłam spróbować jeszcze raz. Co noc pensetą chywtałam dużą krostę i wyciągałam krostki z białą mazią, pałeczką z jodyną przetarłam rankę i kleiłam wycinany plasterek z wyciętym wacikiem by krew nie zarażała zdrowych miejsc.Tak każdej nocy przez 3 tyg . Jak udało mi się zrobić 2-3 w jedn ą noc to śiętowałam ten fakt. Kiedy mały juz czuwał bardziej i już zaczynał płakać jak go ruszałam dałam spokój, pozbyłam się 3/4 krostek a miał ich ok 60. Znowu dużo czytałam i wydedukowała ze skoro mięczak zakażny jest chorobą wirusową to trzeba go potraktowc maścią na wirusowe dolegliwosci. Zadzwoniłam do brata mieszkającego w Niemczech i poprosiłam żeby przywiózł mi skuteczną maszść na opryszczkę. Kupił mi Aciclovir tylko od Ratiopharm- krem na opryszczkę (2 g) za 5 euro. Smarowała małego na krostkach lekko wcierając maśc w każdą z nich i po 4 dnach małe wysuszyły się a duże potrzebowały 10 dni. Kiedy skończyła i się maść sprawdziłam jej skład i w polsce kupiłam Zovirax intensiw - tym dobiłam krostki. Mały jest zdrowy, minął miesiąc i nie żadnej nowej krostki. Zovirax ma w domu jak tylko widze coś niepokojącego zaraz smaruje i na drugi dzien nic nie ma. Poszukałam na necie i ta masc z niemiec można kupić w aptece internetowej za 37 zł z przesyłką. Myśle że 2 maści wystarczą by pozbyć się zaawansowanego mięczaka zakażnego.
Mamusie, diagnoza jest straszna nikt z lekarzy nie da ci nadzieji , ale ja wiem, można wyleczyć mięczaka zakażnego, wystarczy spokój cierpliwośc i maść za 20 zł. Borykałam sie z nim 7 miesięcy bo nikt nie ma wiedzy o sposobie leczenia wydałam prawie 400 zł na leki i 300złna wizyty prywatne, a wystarczyła maść Aciclovir tylko od Ratiopharm i Zowirax intensive i zaledwie miesiąc smarowania każdej krostki, myśle że pinsetą też sporo zdziałam choć pamiętajcie że ważne jest odkażenie dezynfekcja sprzetu w spirytusie.
Mam nadzieję że pomogę wszystkim kto słyszał o mięczaku zakażnym.
Ania, mama małego Marcela:)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dzięki za info, dałaś mi wiarę że może się udać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

U nas pomogło przebicie igłą krostki i wyciśnięcie zawartości, następnie smarowalismy jodyną i nie wracały, a też mieliśmy sporo i to na twarzy w okolicach oczu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Zaklejalas plasterkiem po wycisnieciu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Córka zaraził się na basenie mając ok 7mc. Obecnie ma 5lat. Do 2r.z. Lekarze nic nie mogą dać bo brak leku. Stosowalosmy solphadermol i molutreks. Zero poprawy. W wyniku innych dolegliwości sprawdzali sumy poziom Wit D. Niestety niedobór, dawka zwiększona do 2000j/dziennie. Organizm się uodpornil trochę krosty znikają. Do tego jaskolcze ziele, maść ichtiolowa i jodyna na zmianę. Jak się da to wycisnąć i zasmakować jodyna. Leczylismy też mascia na opryszczka też malalo. Od dmatologa płyn robiony, na oko neomecyna maść bez recepty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

vit D3 powinno się podawać w dawce 1000 jm/kg wagi ciała, ale leku nie suplementu diety
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ania mam 2 córki chore na mięczaka, jedna zaraziła się od drugiej, oczywiście jak u wszystkich - winien basen... Twój wpis bardzo nam z mężem pomógł bo już kompletnie nie wiedzieliśmy co robić, kupa kasy na lekarzy etc. Stosujemy się do twoich zaleceń i czekamy na efekty :) Dziękujemy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam czy udało się pani zwalczyć mięczaka u córeczek?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witam, moja córka (5lat) miała mięczaka zakaźnego i jedynie mrożenie ciekłym azotem poszczególnych krostek w okolicy oczu i nosa pomogło. Dermatolog patyczkiem takim do uszu mroziła co wizytę 2 lub 3 krostki. Wizyt było chyba z 6 i na niektórych mroziła te same krostki. Córka siedziała na moich kolanach a lekarz delikatnie przykładał patyczek na krostkę. Córka odczuwała tylko zimno, nic ją nie bolał i nie ma żadnych blizn. Dodatkowo zażywała colostrum i esberitox na zmianę oraz używałam maści nagietkowej. Nic innego nie działało, a wyczytała chyba wszystko na internecie. Najważniejsze - należy zbudować dobrą odporność u dziecka, aby organizm sam walczył. Życzę zdrowia wszystkim.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Witam serdecznie mam 13 miesięczna córkę, która ma pojedyncze krostki mięczaka. Za tydzień mamy szczepienie. Zastanawiam się co mam robić. Mieszkamy w Holandii, tutaj lekarze nie widzą w tym przeciwskazania do szczepienia. Co na to lekarze w Pani przypadku? Pozwolili szczepić dziecko?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mojej córce wyleczylam Mięczaka zakaźnego w dwa tygodnie robiąc jej codziennie kąpiele w soli do kąpieli z mikroelementami. Przez przypadek jak byliśmy nad morzem zobaczylismy jak chrostki lagodnieja po kąpieli w slonej morskiej wodzie i zaczęliśmy jej robić kąpiele z solą odeszły bardzo szybko A była z nami ta choroba już 8 mc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

I jak pomogło?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam przeczytalam Pani wpis i bardzo mnie zaciekawil. Moja corka ma te okropne kuleczki juz od ponad roku. Miaeszkamy na stale w Holandii i tutaj lekarze twierdza ze trzeba czekac az samo zniknie. Moim zdaniem czekamy za dlugo. Bardzo prosze mi powiedziec jakie dolkadnie sole Pani kupila?? Bardzo zalezy mi na odpowiedzi pozdrawiam i z gory dziekuje Magdalena
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Dzieci z AZS porady kosmetyki wsparcie mamuś (7 odpowiedzi)

Założylam ten temat ponieważ moja Amelia ma azs. Czytałam na temat tej choroby, wiem jak trzeba...

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

biznes - jaki ?? (22 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry