Widok
Ja zapisywałam syna do żłobka, kiedy byłam w ósmym miesiącu ciąży. Dzwoniłam raz na 2 miesiące, żeby potwierdzać, że nadal jesteśmy zainteresowani, ale niestety dwa tygodnie temu okazało się, że nie załapiemy się na miejsce we wrześniu. Wychodzi na to, że dziecko należałoby zapisać jakieś dwa lata wcześniej (albo mieć znajomości w placówce, bo nie chce mi się wierzyć, że wszyscy, których dzieci zostały przyjęte, zapisywali je jeszcze na przykład przed poczęciem :/).
Jednym słowem - masakra!
Jednym słowem - masakra!
ja zapisałam małą dwa miesiące temu do żłobka w gdańsku
jesteśmy na 248 miejscu na liście oczekujących przez miesiąc przeskoczyłysmy 10miejsc wieć łatwo mozna skalkulowac ze tym tempem przyjmą nas za dwa lata
no chyba że cała grupa przejdzie do przedszkola
o żłobku państwowym trzeba myslec już w ciąży
http://suwaczki.maluchy.pl/ci-34398.pn
jesteśmy na 248 miejscu na liście oczekujących przez miesiąc przeskoczyłysmy 10miejsc wieć łatwo mozna skalkulowac ze tym tempem przyjmą nas za dwa lata
no chyba że cała grupa przejdzie do przedszkola
o żłobku państwowym trzeba myslec już w ciąży
http://suwaczki.maluchy.pl/ci-34398.pn
Zapisałam do żłobka dzidzię, będąc w 2 mc. Byłam na prawie 240 miejscu na liście rezerwowej w dwóch żłobkach w centrum Gdańska. To było w styczniu; teraz po 7 miesiacach przesuneła się lista o 15 miejsc bliżej. Jakiś koszmar z tymi żłobkami. Ale pani dyrektor jednego ze żłobków mówiła, że we wrześniu jedna grupa odchodzi do przedszkola a kolejne dzieci są przyjmowane. Więc jest szansa... za rok.