Widok
kropka i jeszcze ja z Wami... termin porodu 10 dni wcześniej :)
a co do wagi.... to ja zaczynam z wagą mega... zapewne tyle nie bedziesz miała w dniu porodu...
i wcale mi to nie przeszkadza, że jestem gruba, zawsze byłam i dobrze mi z tym...
Agatha naprawde jak sie czyta wypowiedzi to aż mi się śmiać chce...
wielka tragedia przytyć 3 kg i ważyć 53 kg
a co do wagi.... to ja zaczynam z wagą mega... zapewne tyle nie bedziesz miała w dniu porodu...
i wcale mi to nie przeszkadza, że jestem gruba, zawsze byłam i dobrze mi z tym...
Agatha naprawde jak sie czyta wypowiedzi to aż mi się śmiać chce...
wielka tragedia przytyć 3 kg i ważyć 53 kg
hmm...widze ze ciąża co niektórym przyprawia bojowe nastroje;) Choc faktycznie 53 kg to bym nawet powiedziala ze to mało,zwlaszcza,że jak sie domyslam Parmo Twoj wzrost nie sięga maksymalnie 153 cm.Ja mam wzrostu 160 ,przed ciązą ważylam zawsze miedzy 57 a 60 i zapewniam,że wyglądałam normalnie.szczerze powim,że nawet nie chcialabym wazyc 50 kg...a juz wogole bedąc wyższą niz jestem.ps:pytanko do Parmy-ktory to tydzien?
Jak juz sie tak rozwijamy na temat mojej wagi i wzrostu to wazylam przed ciaza dokladnie tyle ile trzeba: 51 kg przy wzroscie 157. W 8 tyg. ciazy +2kg. Moim zdaniem troche za wczesnie na tycie... Poza tym nie czuje sie najlepiej gdy brzuch, do tej pory plaski, "wylewa sie" poza spodnie. Wiem, ze jestem w ciazy i to tak ma byc, ale ponarzekac chyba sobie moge, nie?