Widok
Ja mam na imię Marta i rodzice wybierając je kierowali się tym że rzadko się o nim słyszało. Gdy poszłam do podstawówki i tak okazało się że w klasie były 3 Marty, a w szkole jeszcze więcej. W liceum i na studiach tak samo. Więc i tak starania poszły na marne;)
Gdy wybieraliśmy z mężem imię dla naszej córki nie kierowaliśmy się tym czy jest popularne czy nie - po prostu nam się od lat niezmiennie podobało i już. A to czy w przedszkolu/szkole będzie więcej Zuź to już może być kwestia przypadku.
Gdy wybieraliśmy z mężem imię dla naszej córki nie kierowaliśmy się tym czy jest popularne czy nie - po prostu nam się od lat niezmiennie podobało i już. A to czy w przedszkolu/szkole będzie więcej Zuź to już może być kwestia przypadku.
Moim zdaniem imię dziecka powinno się przede wszystkim podobać rodzicom :) Mi osobiście podoba się imię Maja, Lena, Zuzia... ale jednak za dużo się słyszy o tych imionach. Według mnie są zbyt popularne co nie oznacza, że mi się nie podobają. Tylko nie chciałabym, żeby w przedszkolu albo klasie oprócz mojej np. Zuzi były 4 inne :)
wiecie, imię to najbardziej pasuje jakby nie było dla małych dziewczynek, bo teraz w dorosłym życiu bywa śmiesznie - wesoło i ktoś ze zdziwieniem mówi Pani Maja??? ale fajne ma Pani imię. no cóż imię jak imię....
inna śmieszna sytuacja jest w przedszkolu mojej Ani, jak dzwonie, aby powiadomić, że nie będzie córki danego dnia w przedszkolu, Pani zawsze maja problem czy to Mai nie będzie czy Ani, bo jak to dorosła osoba i jest Mają......????
a jak ktoś do mnie mówi Majka (zdrobnienie od Mai) to dostaję lekkiego szału - nie cierpię tego zdrobnienia.
inna śmieszna sytuacja jest w przedszkolu mojej Ani, jak dzwonie, aby powiadomić, że nie będzie córki danego dnia w przedszkolu, Pani zawsze maja problem czy to Mai nie będzie czy Ani, bo jak to dorosła osoba i jest Mają......????
a jak ktoś do mnie mówi Majka (zdrobnienie od Mai) to dostaję lekkiego szału - nie cierpię tego zdrobnienia.
Maja czy Majka - to niestety nie jednoznaczne- juz się z tym spotkałam i dwie matki (chociaż wydaje mi się, że to ciagle to samo imie) twierdza sprzecznie jedna mówi że Maja nie Majka a druga, że dała Majka a mówią Maja - jak dla mnie za dużo tych Maj, Oliwii, Lenek, Helenek... jak kiedyś Magd, Magdalen, Ań,Mart, Zuź, czy Natalek..ehh
bluagnes, mam koleżankę Martę, na którą od zawsze i wszędzie mówią Maja. Ja też długo myślałam, że ona po prostu Maja się nazywa. Nawet maila służbowego ma majacośtamcośtam@cośtam.pl
I jest OK. I lepiej do niej ta Maja pasuje, niż Marta, o wieeeele lepiej.
Dlaczego z powodu imienia Maja miałby być jakiś kłopot? Ja nie widzę absolutnie żadnego. Imię jak imię, jak każde inne, zwyczajne imię.
I jest OK. I lepiej do niej ta Maja pasuje, niż Marta, o wieeeele lepiej.
Dlaczego z powodu imienia Maja miałby być jakiś kłopot? Ja nie widzę absolutnie żadnego. Imię jak imię, jak każde inne, zwyczajne imię.