Widok
no właśnie oglądam wiadomości na Polsacie i tym mówią, no koments, aż szkoda słów na to
http://www.slubnemarzenie.com.pl
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
Kartki i zaproszenia okolicznościowe dla dzieci i dorosłych
min. na Chrzest, I Komunię, urodziny, rocznice.
Zaproszenia, zawiadomienia, zawieszki, winietki itd. na ślub
Ślubne dekoracje kościołów i sal weselnych
...bo koscioł chyba dązy do tego,by Polska byla krajem,w ktorym to wlasnie on ma najwyzsza władzę.
Ich niedoczekanie:PPPPPPPPPPPPPP
Dla mnie kosciół,a raczej jego reprezentanci to porażka na calej linii...
Niech najpierw zajmą sie obserwacją zycia swoich przedstawicieli (czyt.ksiezy i nie tylko),bo wielu z nich zyje w tak ciezkim grzechu i w takiej hipokryzji,ze az sie niedobrze robi.
No ale wiadomo....łatwiej widzieć u innych i osądzać zamiast najpierw zrobic porządek na swoim podwórku.
Ich niedoczekanie:PPPPPPPPPPPPPP
Dla mnie kosciół,a raczej jego reprezentanci to porażka na calej linii...
Niech najpierw zajmą sie obserwacją zycia swoich przedstawicieli (czyt.ksiezy i nie tylko),bo wielu z nich zyje w tak ciezkim grzechu i w takiej hipokryzji,ze az sie niedobrze robi.
No ale wiadomo....łatwiej widzieć u innych i osądzać zamiast najpierw zrobic porządek na swoim podwórku.
a ja mam troche inne zdanie, wlasciwie kompromis... powinno sie probowac z 2-3 zarodkami - zeby w razie czego nie trzeba bylo dokonywac selekcji i zabijac pozostalych. Wiem, ze przygotowanie zarodkow jest drogie dlatego zwykle przygotowuje sie ich wiecej i zabija te, ktore nie sa wykorzystane. Ale w koncu kompromis to kompromis!
co wazne, wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, ze to czy zarodek sie przyjmie i bedzie rozwijal tak na prawde nie zalezy od nas i lekarzy, czy nawet farmakologii - mozna podawac kobiecie milion tabletek a zarodek moze obumrzec i na odwrot. To, czy maluch bedzie sie rozwijal zalezy TYLKO od Boga.
Invitro - czemu nie (choc to troche egoistyczne, bo jest wiele malych dzieci, ktore czekaja na milosc, a jesli ktos ma niespozyte poklady matczynej/ojcowskiej milosci, to bez problemu pokocha inne dziecko) ale takei in vitro, ktore nie zabija innych zarodkow. Moze finansowo nieoplacalne - ale bez zabijania :) Rozwiazanie jest, kosciol sie nie przyczepi bo nie ma zabijania pozostalych zarodkow a to czy sie rozwinie - i tak zalezy od Boga.
co wazne, wiele ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, ze to czy zarodek sie przyjmie i bedzie rozwijal tak na prawde nie zalezy od nas i lekarzy, czy nawet farmakologii - mozna podawac kobiecie milion tabletek a zarodek moze obumrzec i na odwrot. To, czy maluch bedzie sie rozwijal zalezy TYLKO od Boga.
Invitro - czemu nie (choc to troche egoistyczne, bo jest wiele malych dzieci, ktore czekaja na milosc, a jesli ktos ma niespozyte poklady matczynej/ojcowskiej milosci, to bez problemu pokocha inne dziecko) ale takei in vitro, ktore nie zabija innych zarodkow. Moze finansowo nieoplacalne - ale bez zabijania :) Rozwiazanie jest, kosciol sie nie przyczepi bo nie ma zabijania pozostalych zarodkow a to czy sie rozwinie - i tak zalezy od Boga.

Myślę,że to czy będzie się je niszczyć czy nie to i tak kościół będzie przeciw, ponieważ dla kościoła to że życie powstaje w warunkach klinicznych jest nie do przyjęcia. Dla kościoła liczy się dziecko niestety poczęte tylko po Bożemu trochę to smutne biorąc pod uwagę jak wiele par boryka się z problemem z zajściem w ciążę.
Ja osobiście jestem zdecydowanie za In Vitro, trzeba również brać pod uwagę to, że u zdrowych kobiet bardzo często zdarza się że zarodki również giną czego kobieta nawet często nie jest świadoma.
Ja osobiście jestem zdecydowanie za In Vitro, trzeba również brać pod uwagę to, że u zdrowych kobiet bardzo często zdarza się że zarodki również giną czego kobieta nawet często nie jest świadoma.
Dokładnie tak jak pisze Agusia, kościół potępia in vitro w ogóle, niezależnie od tego, czy się coś niszczy, a poza tym to mit z tym niszczeniem np. w Invictcie z tego co wiem, żadnych zarodków (oczywiście tych, które nadają się do zabiegu) się nie niszczy, oddaje się do badań lub "adopcji" dla innych par.
Wiesz, ale ciekawsze jest raczej to jak wiele par spełniłoby wymogi adopcyjne??? Połowa?
Biurokracja w naszym kraju jest taka by zniechęcić petenta do wszystkiego. Zresztą, to już jest dość osobista sprawa czy dwoje ludzi będzie kochać "cudze" dziecko, czy też nie.
A na in vitro wystarczy "uzbierać" kasę.
Biurokracja w naszym kraju jest taka by zniechęcić petenta do wszystkiego. Zresztą, to już jest dość osobista sprawa czy dwoje ludzi będzie kochać "cudze" dziecko, czy też nie.
A na in vitro wystarczy "uzbierać" kasę.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Ciekawe jest to ,ze wypowiadaja sie tu same przeciwniczki in vitro.
Moim zdaniem bardzo dobrze,ze Kosciol sie nie zgadza(zaraz chyba wszystkie na mnie wsiadziecie!!!).Ja tez jestem przeciwna.A Kosclol nic nikomu nie narzuca tylko publicznie wyraza swoje stanowisko w tej kwestii,i bardzo dobrze bo tez ma cos do powiedzenia w tym kraju a nie tyllo pan Tusk,ktory wlasnie piekna Irlandie nam stworzyl i sprzedaje Nasz Kraj Niemcom.Dlatego nie krytykujcie ksiezy bo nikt nie jest bez grzechu...a kazdy za swoje kiedys odpowie...
Moim zdaniem bardzo dobrze,ze Kosciol sie nie zgadza(zaraz chyba wszystkie na mnie wsiadziecie!!!).Ja tez jestem przeciwna.A Kosclol nic nikomu nie narzuca tylko publicznie wyraza swoje stanowisko w tej kwestii,i bardzo dobrze bo tez ma cos do powiedzenia w tym kraju a nie tyllo pan Tusk,ktory wlasnie piekna Irlandie nam stworzyl i sprzedaje Nasz Kraj Niemcom.Dlatego nie krytykujcie ksiezy bo nikt nie jest bez grzechu...a kazdy za swoje kiedys odpowie...
Kościół może wyrażać swoje zdanie, ale mieszanie tego z polityką to już narzucanie swojej woli. W końcu to oni nalegają na to by zakazać in vitro.
Przykre jest to, że osoby które nie mają rodzin, dzieci, takich problemów układają życie innym.
Przykre jest to, że osoby które nie mają rodzin, dzieci, takich problemów układają życie innym.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Kazimiero, szanuje tez i Twoje zdanie.
Ale: niedosc ze politycy wsadzaja swoje gile do zycia, to jeszcze dajesz przyzwolenie klerowi???To zaden argument!
Jak dla mnie- temat do bani- ta metoda dala szczescie wielu ludziom i tak zostanie i tak!.Ksieza musza cos robic, oprocz siedzenia po mszy w pubach i miejscach rozrywki:)
Ale: niedosc ze politycy wsadzaja swoje gile do zycia, to jeszcze dajesz przyzwolenie klerowi???To zaden argument!
Jak dla mnie- temat do bani- ta metoda dala szczescie wielu ludziom i tak zostanie i tak!.Ksieza musza cos robic, oprocz siedzenia po mszy w pubach i miejscach rozrywki:)
Nie mam zamiaru wypowiadać się za lub przeciw in vitro.
Weszłam tutaj po to, żeby napisać, że każdy człowiek, którego kwestia zastosowania metody in vitro dotyczy osobiście powinien sam zdecydować, czy jest to zgodne z jego sumieniem i normami etycznymi/moralnymi według których żyje. Ani państwo, ani rząd, ani sąsiad, czy rodzina nie mają prawa decydować i wyrażać subiektywnych opini w takich przypadkach. Powinna to być tylko i wyłącznie sprawa i decyzja pary, która chce spróbować metody in vitro.
Weszłam tutaj po to, żeby napisać, że każdy człowiek, którego kwestia zastosowania metody in vitro dotyczy osobiście powinien sam zdecydować, czy jest to zgodne z jego sumieniem i normami etycznymi/moralnymi według których żyje. Ani państwo, ani rząd, ani sąsiad, czy rodzina nie mają prawa decydować i wyrażać subiektywnych opini w takich przypadkach. Powinna to być tylko i wyłącznie sprawa i decyzja pary, która chce spróbować metody in vitro.
Kazimiera odpowiedz mi tylko na jedno pytanie czy miałaś problem z zajściem w ciążę???
Syty głodnego nigdy nie zrozumie...
Owszem są ludzie,którzy adoptują i chylę im czoła za samą decyzję a potem za cierpliwośc w długim procesie adopcyjnym.
Niie mogłam zajśc w ciążę,leczyłam się ( na szczęście z pozytywnym skutkiem) i wiem jedno - cierpienie kobiety,która pragnie miec WŁASNE dziecko a nie może jest ogromne i nie zrozumie tego nikt kto sam tego nie doświadczy.
Księża po pierwsze nie posiadają dzieci a co za tym idzie nie znają tego uczucia,chęci,pragnienia,nie mają instynktu macierzyńskiego więc są ostatnimi osobami,którzy powinni decydowac w tej sprawie.
Dlaczego hasło in vitro kojarzy się wyłącznie z zabijaniem zarodków??? Przecież ta metoda daje życie a nie odbiera!!!
A co by było gdyby taki zagorzały przeciwnik tej metody dowiedział się,że sam został poczęty w ten sposób? Bo ja byłabym wdzieczna matce,że tyle przeszła i wycierpiała aby dac mi życie (bo zabieg in vitro to nie relaks w SPA)
A na koniec - skoro mieszamy w to Boga... skoro dał nam rozum,umiejętności i taki postęp medycyny aby pomagac parom pragnącym miec dziecko to chyba nie ma nic przeciwko temu ale najlepiej zasłaniac się Bogiem a prawda jest taka,że nasz kraj nie stac na jakiekolwiek dopłaty czy refundację in vitro i bronią się jak mogą aby nie zalegalizowac tej metody wspomaganego rozrodu pomimo,że niepłodnośc staje się chorobą cywilizacyjną i wszyscy kłapią o niżu demograficznym.
Syty głodnego nigdy nie zrozumie...
Owszem są ludzie,którzy adoptują i chylę im czoła za samą decyzję a potem za cierpliwośc w długim procesie adopcyjnym.
Niie mogłam zajśc w ciążę,leczyłam się ( na szczęście z pozytywnym skutkiem) i wiem jedno - cierpienie kobiety,która pragnie miec WŁASNE dziecko a nie może jest ogromne i nie zrozumie tego nikt kto sam tego nie doświadczy.
Księża po pierwsze nie posiadają dzieci a co za tym idzie nie znają tego uczucia,chęci,pragnienia,nie mają instynktu macierzyńskiego więc są ostatnimi osobami,którzy powinni decydowac w tej sprawie.
Dlaczego hasło in vitro kojarzy się wyłącznie z zabijaniem zarodków??? Przecież ta metoda daje życie a nie odbiera!!!
A co by było gdyby taki zagorzały przeciwnik tej metody dowiedział się,że sam został poczęty w ten sposób? Bo ja byłabym wdzieczna matce,że tyle przeszła i wycierpiała aby dac mi życie (bo zabieg in vitro to nie relaks w SPA)
A na koniec - skoro mieszamy w to Boga... skoro dał nam rozum,umiejętności i taki postęp medycyny aby pomagac parom pragnącym miec dziecko to chyba nie ma nic przeciwko temu ale najlepiej zasłaniac się Bogiem a prawda jest taka,że nasz kraj nie stac na jakiekolwiek dopłaty czy refundację in vitro i bronią się jak mogą aby nie zalegalizowac tej metody wspomaganego rozrodu pomimo,że niepłodnośc staje się chorobą cywilizacyjną i wszyscy kłapią o niżu demograficznym.







