Widok

infekcje układu moczowego

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Mam wrażenie że u mojej małej wraca infekcja :( miała ją w wieku 2 tygodni, spędziłyśmy kolejne dwa w szpitalu...bo antybiotyk był podawany dożylnie. Zastanawiam się czy jeśli to wróci będziemy znowu w szpitalu? czy u 2 miesięcznych maluchów już można inaczej podawać antybiotyki? może macie doświadczenie w tej kwestii? bo nie ukrywam że szpiatli nie lubie okropnie....i na myśl że mam tam wrócić robi mi się gorzej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas nie bylo zadych skutkow ubocznych ani u jednego ani u drugiego syna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziadostwo i tyle. Dobrze że lekarze w miarę sprawnie to diagnozują i leczą z sukcesami.


"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,a czy któreś z waszych maluchów miało w posiewie pseudomonas? kurcze,mój miał jeden ZUM w 4 tyg.,wyleczony furaginą,potem posiewy nie były jałowe,ale coli albo enterococcusy były na poziomie 1000,więc niby nie zakażenia.w maju trafiliśmy do nefrologa na jaśkowej (wcześniej właśnie byliśmy w pruszczu,ale nie polecam),miał CUM i wyszło,ze jest OK. Ostatnio złapał jakąś infekcję miał gorączkę i biegunkę,później podejrzewałam,że ma zum. Pediatra w ciemno przepisała mu furaginę na tydzień i jak później zrobiłam posiew,to wyszły mu coli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
właśnie zauważyłam,że obcięło mój tekst:( w każdym razie wyszły mu coli
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no jakaś porażka,drugi raz wszystko obcięło,trzeci raz nie chce mi się pisać,nieważne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy czyjeś dziecko było leczone w domu??? chodzi mi o niemowlaka...

znowu mamy posiew dodatni :/ w czwartek powtórka badania... a ja już mam stracha jak pomyślę o leczeniu w szpitalu... to nie dla mnie... nienawidzę szpitali....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia - my leczylismy Kube antybiotykami w domu nawet jak mial miesiac, ale to po znajomosci lekarka nam pozwolila, wypisala nam skierowanie do szpitala na wszelki wypadek, ale sie nie przydalo. pozniej ok. 4 czy 5 m-ca tez leczylismy w domu.

a i starszego tez leczylismy w domu jak mial kilka miesiecy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Caroca - Kuba dostawał antybiotyk doustny?

jak pomyślę, że znowu mogliby nas na prawie 2 tygodnie zamknąć w szpitalu - to jest mi słabo i wyć mi się chce :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak sobie teraz pomyślałam - jak będzie trzeba, to wynajmę pielęgniarkę, żeby przychodziła robić zastrzyki...

wszystko tylko nie szpital :((((((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, obaj mieli doustne antybiotyki, podawalismy ta miareczka do buzi, albo w smoczku przed mleczkiem. jeszcze wtedy nie plul lekarstwami, wiec dalismy rade.

bron sie przed szpitalem, my tez szpital zaliczylismy, wiec wiem co to za koszmar....
no chyba, ze nie dasz rady sama z antybiotykiem, to trzeba bedzie sie poddac ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
akurat w podawaniu doustych lekarstw mam już wprawę ;) Zinnat, Lactulosum, Debridat :) przerobiliśmy smoczki, strzykawki, łyżeczki i kieliszki ;) damy radę :)))

przed szpitalem będę broniła nas jak lwica :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A dlaczego nie? Kwestia decyzji wspólnie z dobrym pediatrą. My także zbyt pochopnie poszliśmy wtedy w grudniu do szpitala - trzeba było pójść jeszcze prywatnie do innego lekarza.

A tak w szpitalu parametry stanu zapalnego niskie, z ZUM w szpitalu złapał rotavirusa i beztlenowce... makabra.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też się boję, że w szpitalu Młody mógłby złapać jeszcze jakieś g**** :/

no i do tego wiem, że to nie na moje nerwy/psychikę...

dostaliśmy receptę na maść "Baneocin" i mamy robić Gabrysiowi okłady na noc - do czwartku :P

bo może te bakterie są spod napletka :P swoją drogą ma ten czubek siusiaka taki zaczerwieniony - więc może faktycznie to nie ZUM... tylko zapalenie napletka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a CUMu w koncu nie zrobiliscie?

dlaczego robiliscie posiew? tak profilaktycznie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie robiliśmy CUMu :P

Młody ma nawracające stany podgorączkowe... niby nie dochodzą/nie przekraczają 38 stopni... i równie dobrze mogą być spowodowane ząbkowaniem - bo mniej więcej jest taka zależność - jest stan podgorączkowy, są napady wielkiego bólu dziąsełek :/

na wszelki wypadek zrobiliśmy posiew :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to trzymam kciuki, zeby to byly zanieczyszczenia...
glowa do gory!

ja ze starszym tez 2 bite tygodnie na Zaspie spedzilam jak mial 2 tyg. na ZUM wlasnie, ale widze, ze duzo nas to przechodzilo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak my byliśmy na Polankach - to jakieś 80% dzieci na oddziale miało ZUM :P albo z nim przyszły, albo złapały ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tak samo dwa tygodnie na Zaspie !! Koszmar !!! tzn nie chodzi mi o pielęgniarki ani o lekarzy bo oni spisywali się na medal, ale zero snu. Sala jak Big Brotherze , dzieciaki na około się dra poprostu koszmar, po dwóch tygodniach schudłam 6 kg :) Co akurat mi było na reke :) Teraz młody jest pod opieką nefrologa w AM oczywiście na wizyte czeka się po trzy miesiące. W sierpniu mamy isc na kolejne badanie ZUM i zobaczymy co dalej. Narazie cał czas na Furaginie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
u nas bylo podobnie,tuz po urodzeniu wrocilismy do szpitala z bakteria w moczu,tez bylismy 2 tygodnie,pozniej wizyty u nefrologa,jeszcze kilka zakazen(ale juz leczonych w domu) a ok roczku okazalo sie ze corcia wyrosla z tego,refluks III/IV stopnia sie cofnal i juz nie wrocily zakazenia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytam ten wątek, bo myślałam, że znajdę informację, jak podajecie niemowlakom furagin? Mały ma 2 miesiące, podaję strzykawką 1/4 tabletki rozpuszczoną w wodzie, ale dużo wypluwa, boję się, że za dużo i lek nie działa... Podaję na razie przez 3 dni 3 razu dziennie potem mam 6 tyg raz dziennie na noc. Mały karmiony tylko piersią, więc butelka odpada...
Mi polecono, żeby bakterie nie powracały kąpać małego w nadmanganianie potasu - kupuje się w aptece kosztuje grosze, dosypuje się odrobinkę - tak tylko żeby się woda zabarwiła do codziennej kąpieli. Ok 3 razy w tyg myjemy małemu dokładnie siusiaka - napletek łatwo schodzi więc nie ma z tym większego problemu. Myjemy rivanolem - potem też oblewamy całe krocze rivanolem (Trzeba uważać strasznie farbuję, plamy nie schodzą ani z ubrań ani z mebli :) ). Jeżeli napletek nie schodzi trzeba moczyć siusiaka, najlepiej przy karmnieniu, trzeba opracować swój własny sposób :). I lepszy jest rivanol w tabletkach do samodzielnego przygotowania. Oczywiście nie dowiedziałam się tego w szpitalu - leżeliśmy na Polanki. Na Polankach właściwie nic się nie dowiedziałam, totalna zlewka... Mały miał 5 tyg dostawał zinat dożylnie. Nastraszono nas (mały miał biegunki) że się odwadnia i nie zastanawiałam się nawet czy iść do szpitala, czy nie - myślałam, że to jedyne wyjście, myślałam, że liczy się czas. Teraz wiem, że będę się bronić przed szpitalem jak długo będzie można. Nawet kilkudniowe dziecko prowadzone przez rozsądnego lekarza może być leczone w domu!! Nie dajcie się zagonić do szpitala bo nie wiadomo z czym można wrócić. My na szczęście nic nie złapaliśmy ale widziałam tam różne przypadki. Badania CUM też nie polecam na Polanki - ale to inna historia. Aaaa i uważam, że lepiej kilka razy nawet zrobić posiew dziecku samemu niż cewnikowanie. Przy cewnikowaniu wynik jest zawsze prawdziwy, ale przez cewnik mogą dostać się tak samo bakterie i od razu trzeba brać antybiotyk, żeby temu zapobiec. Ja posiew robię na Akademi medycznej w szpitalu zakaźnym (6 piętro). Tam laboratorium jest czynne całą dobę 7 dni w tygodniu!! O każdej godzinie można przynieść mocz do badania, zawsze przyjmą a czy wynik jest dodatni czy ujemy można się podpytac juz pod 24 godzinach, jeżeli jest dodatni wynik jest na drugą dobę. Pozdrawiam!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

do góry