Widok
Radziłabym zmienić lekarza. W ręczniku grzyby i bakterie gromadzić się nie będą? Mało tego, tam zostają resztki chemii z prania i płukania. Nie wspomnę już o braku możliwości kontrolowania poziomu nawilżenia. W nawilżaczu wystarczy raz na dzień zmienić wodę i przepłukać pojemnik, a raz na tydzień dokładniej umyć. Wtedy żadnych bakterii i grzybów nie będzie. Ja mam nawilżacz Klarta Humea WiFi https://klarta.pl/nawilzacze-powietrza/klarta-humea-wifi/. Używam już dwa lata i zimą naprawdę czuję różnicę. Wcześniej w sezonie grzewczym miałam w mieszkaniu tak 30-35% wilgotności. Teraz utrzymuję koło 50% (właściwie nawilżacz sam to robi w trybie auto). W gardle tak nie swędzi i oczy już tak nie wysychają. I nie bierzcie nawilżaczy ultradźwiękowych, tylko ewaporacyjne. Do ultradźwiękowych trzeba brać wodę destylowaną, bo inaczej mogą szkodzić.
aha, jeszcze zapomniałem dopisać że rozszczelnienie okien wcale nie rozwiązuje problemu. Posiadam higrometr który wskazuje mi około 50%, jak wyłączę nawilżacz, wilgotność się utrzymuje dość długo (nawet całą noc) przy oknie rozszczelnionym na mikro wentylacje. Jak zrobię mocne wietrzenie (pisze o obecnych warunkach, około -5*C na zewnątrz) to wilgotność szybko spada, przy rozszczelnionym na makro wentylacje oknie także spada wilgotność. Ta wilgotność podawana w % jest wilgotnością względną. 100% oznacza maksymalnie dużo wody którą można rozpuścić w powietrzu. Czyli powietrze zimne o danej wilgotności, podgrzane zmniejsza swoją wilgotność względną. Wilgotność bezwzględna zostaje bez zmian.
http://pl.wikipedia.org/wiki/WilgotnoĹÄ_wzglÄdna
http://pl.wikipedia.org/wiki/WilgotnoĹÄ_powietrza
http://pl.wikipedia.org/wiki/WilgotnoĹÄ_wzglÄdna
http://pl.wikipedia.org/wiki/WilgotnoĹÄ_powietrza
Grzyb się zrobi jak będzie za wilgotno. Różne źródła podają różne wartości, najczęściej 40-60% wilgotności jest optymalne.
Jeżeli jest mniej niż 30% to:
- śluzówki wysychają przez co się zmniejsza odporność na infekcje górnych dróg oddechowych,
- meble się rozsychają,
- kurz bez problemu lata sobie w powietrzu,
- przedmioty z materiałów sztucznych się elektryzują
Jeżeli jest powyżej 60% to:
- warunki korzystne do rozwoju grzybów i pleśni
- jeżeli przy tym jest jeszcze wysoka temperatura (>25*C) występuje uczycie duszności (jest parno)
- pęcznienie mebli
Nawilżanie sprzyja rozwojowi roztoczy.
Najlepiej więc zaopatrzyć się w higrometr i kontrolować wilgotność, lub kupić nawilżacz z wbudowanym higrometrem który automatycznie kontroluje nawilżenie.
tu trochę do poczytania:
- http://www.mojaenergia.pl/strony/1/i/516.php
- http://www.wentylacja.com.pl/technologie/technologie.asp?id=2961
Jeżeli jest mniej niż 30% to:
- śluzówki wysychają przez co się zmniejsza odporność na infekcje górnych dróg oddechowych,
- meble się rozsychają,
- kurz bez problemu lata sobie w powietrzu,
- przedmioty z materiałów sztucznych się elektryzują
Jeżeli jest powyżej 60% to:
- warunki korzystne do rozwoju grzybów i pleśni
- jeżeli przy tym jest jeszcze wysoka temperatura (>25*C) występuje uczycie duszności (jest parno)
- pęcznienie mebli
Nawilżanie sprzyja rozwojowi roztoczy.
Najlepiej więc zaopatrzyć się w higrometr i kontrolować wilgotność, lub kupić nawilżacz z wbudowanym higrometrem który automatycznie kontroluje nawilżenie.
tu trochę do poczytania:
- http://www.mojaenergia.pl/strony/1/i/516.php
- http://www.wentylacja.com.pl/technologie/technologie.asp?id=2961
O dobry temat. My mamy strasznie sucho nawet jak kaloryfer wyłączymy. Zawsze rano boli mnie gardło od "suchości" ;) a teraz katar. Nie wspominając o wysuszonej skórze i masakrycznym pragnieniu z rana. Do tego stopnia.
Powiedzcie czy takie nawilżacze nie za bardzo "nawilżają"? w sensie czy wilgoci nie powodują-wilgotne ciuch w szafie, skraplająca się woda na oknach?
Powiedzcie czy takie nawilżacze nie za bardzo "nawilżają"? w sensie czy wilgoci nie powodują-wilgotne ciuch w szafie, skraplająca się woda na oknach?