Widok
Wczoraj oglądałam "Wiem co jem" i kobieta robiła tak:
marynata:
- oliwa z oliwek,
- czosnek w kosteczkę drobniutką (pewnie mozna też przcisnąć przez praskę),
- majeranek,
- sól.
Nie pamiętam czy dawała też pieprz, ale ja bym dała.
Marynata ma mieć konsystencję gęstej papki, którą się smarowała tuszkę po wierzchu i wcierała. Później włożyła do wora i do lodówki na noc.
Później obierała 3 szare renety, obierkami wypchała gęś, jabłka pokroiła i gęś obłożyła.
Piekła w głębokiej blasze na ciasto, przed pieczeniem wlała do blachy wody tyle, zeby sięgała do 1/3-1/2 gęsi. Piekła 1 godzinę na każdy kilogram gęsi.
marynata:
- oliwa z oliwek,
- czosnek w kosteczkę drobniutką (pewnie mozna też przcisnąć przez praskę),
- majeranek,
- sól.
Nie pamiętam czy dawała też pieprz, ale ja bym dała.
Marynata ma mieć konsystencję gęstej papki, którą się smarowała tuszkę po wierzchu i wcierała. Później włożyła do wora i do lodówki na noc.
Później obierała 3 szare renety, obierkami wypchała gęś, jabłka pokroiła i gęś obłożyła.
Piekła w głębokiej blasze na ciasto, przed pieczeniem wlała do blachy wody tyle, zeby sięgała do 1/3-1/2 gęsi. Piekła 1 godzinę na każdy kilogram gęsi.
A WIEC WCZORAJ OGLĄDAŁAM PROGRAM O GĘSINIE
OLIWA Z OLIWEK ,CZOSNEK ,ZIOŁO PROWANSALSKIE ,SÓL ,MUSZTADATA Z TYMI KULECZKAMI NIE PAMIĘTAM JEJ NAZWY (TO JEST MARYNATA NASIERAMY NIĄ GĘŚ WKŁADAMY W RĘKAM NA 24 H DO LODÓWKI POTEM WYCIĄGAMY Z RĘKAWA
4 KWAŚNE JABUSZKA OBIERAMY ZE SKÓRKI SKÓRKAMI NADZIWAMY GĘŚ
WKŁADAM DO NACZYNIA ŻAROODPORNEGO ZALEWAMY DO POŁOWY WODĄ I PIECZEMY TYLE GODZIN ILE GĘŚ WAŻY
OLIWA Z OLIWEK ,CZOSNEK ,ZIOŁO PROWANSALSKIE ,SÓL ,MUSZTADATA Z TYMI KULECZKAMI NIE PAMIĘTAM JEJ NAZWY (TO JEST MARYNATA NASIERAMY NIĄ GĘŚ WKŁADAMY W RĘKAM NA 24 H DO LODÓWKI POTEM WYCIĄGAMY Z RĘKAWA
4 KWAŚNE JABUSZKA OBIERAMY ZE SKÓRKI SKÓRKAMI NADZIWAMY GĘŚ
WKŁADAM DO NACZYNIA ŻAROODPORNEGO ZALEWAMY DO POŁOWY WODĄ I PIECZEMY TYLE GODZIN ILE GĘŚ WAŻY
http://zdrowie.trojmiasto.pl/Tradycyjne-smaki-Pomorza-gaski-gaski-na-talerz-n52868.html
tu jest przepis na końcu artykułu :-)
tu jest przepis na końcu artykułu :-)
Zobacz, czy gdzieś nie masz dostępu do "Ksiązki poniekąd kucharskiej" Chmielewskiej. Nie chce mi się przepisywać z niej całych ustepów, ale Chmielewska jest mistrzynią w pieczeniu drobiu - ma idealne według mnie połączenie podejścia "prababek" z nowoczesnym. Jak mam wsadzić jakiś drób do piekarnika czy do gara, to zawsze zerkam do tej książki :)
Nie ryzykowałabym gęsi na 10 osób :) na 10 to 5kg indyk :)
Nie ryzykowałabym gęsi na 10 osób :) na 10 to 5kg indyk :)