Widok
Czy jest rejonizacja - nie wydaje mi się. Natomiast składasz/wypełniasz formularz przyjęcia dziecka do przedszkola- przeważnie na stronie internetowej albo pobierasz takowy z przedszkola. Nabór trwa w kwietniu o ile się nie mylę, także musisz być czujna i sprawdzać lub też upewnić się w placówce od kiedy do kiedy. I czekasz na wyniki. Możesz złożyć formularz/podanie do kilku instytucji.
To zależy czy w Gdańsku, czy w Gdyni. Oczywiście jeden z rodziców i dziecko muszą być zameldowane w danej gminie. W Gdańsku ok. marca będzie nabór elektroniczny. Nie ma rejonizacji. Wybierasz 3 przedszkola w kolejności na którym Ci najbardziej zależy i czekasz ok. 4 tygodni na wyniki.
W Gdyni z tego co wiem to trzeba pójść do danego przedszkola i wypełnić kwestionariusz. Rok temu wydaje mi się, że rekrutacja zaczęła się trochę później niż w Gdańsku.
W Gdyni z tego co wiem to trzeba pójść do danego przedszkola i wypełnić kwestionariusz. Rok temu wydaje mi się, że rekrutacja zaczęła się trochę później niż w Gdańsku.
Rozumiem, że rozmawiamy o przedszkolach publicznych.
Posiłki są gotowane w przedszkolu i kosztują 5 zł dziennie.
Dzieci w grupie jest ok. 25.
Dużo przedszkoli ma teraz strony internetowe, tam można dowiedzieć się o zajęcia dodatkowe. Można też podejść do przedszkola i popytać o dni otwarte, pewnie zaraz takie się pojawią.
Posiłki są gotowane w przedszkolu i kosztują 5 zł dziennie.
Dzieci w grupie jest ok. 25.
Dużo przedszkoli ma teraz strony internetowe, tam można dowiedzieć się o zajęcia dodatkowe. Można też podejść do przedszkola i popytać o dni otwarte, pewnie zaraz takie się pojawią.
ja place za jednego ok. 250 zl + komitet (ustalany w kazdym przedszkolu przez rade rodzicow + dyrekcje).
za j. angielski place 25 zl za m-c i za karate tak samo, za logopede ok. 50 zl miesiecznie.
mlodszy na zajecia dodatkowe jeszcze nie chodzi, bo taka byla susestia pan, zeby pierwsze polrocze sobie odpuscic.
za j. angielski place 25 zl za m-c i za karate tak samo, za logopede ok. 50 zl miesiecznie.
mlodszy na zajecia dodatkowe jeszcze nie chodzi, bo taka byla susestia pan, zeby pierwsze polrocze sobie odpuscic.
ja za państwowe 8 godzin płacę ok 300 zł w tym jest rytmika i taniec , rada rodziców i trzy posiłki , tylko trzeba pamiętać że w państwowym przedszkolu 5 godzin codziennie jest bezpłatnie, dlatego opłaty są takie małe
dodatkowe koszty to we wrześniu to wyprawka plastyczna na cały rok 60 zł i ubezpieczenie 40 zł
dodatkowe koszty to we wrześniu to wyprawka plastyczna na cały rok 60 zł i ubezpieczenie 40 zł
właśnie patrzę na rozkład dnia w przedszkolu - i tak przy założeniu, że Młody byłby te 5 godzin dziennie (czyli 8-13) to odpada Mu podwieczorek(14:30), który jest uwzględniony w opłacie za dzienne wyżywienie :P
czy wtedy jest pobierana mniejsza opłata?
zajęcia dodatkowe (np. chciałabym Go zapisać a tańce, bo bardzo to lubi) - odbywają się w późniejszych godzinach? czyli musiałby wrócić do przedszkola?
nie wiem jak to zrobić - najpierw dać Go próbnie na 5 godzin, później np. dołożyć 2?
przedszkole mam na końcu bloku ;) (przy założeniu, że Gabryś dostanie się do niego)
i właściwie chodzi o odciążenie Babci :] (gdy ja wrócę do pracy)
czy wtedy jest pobierana mniejsza opłata?
zajęcia dodatkowe (np. chciałabym Go zapisać a tańce, bo bardzo to lubi) - odbywają się w późniejszych godzinach? czyli musiałby wrócić do przedszkola?
nie wiem jak to zrobić - najpierw dać Go próbnie na 5 godzin, później np. dołożyć 2?
przedszkole mam na końcu bloku ;) (przy założeniu, że Gabryś dostanie się do niego)
i właściwie chodzi o odciążenie Babci :] (gdy ja wrócę do pracy)
Czyli od 8 do 15stej bez problemu można dziecko zapisywać do przedszkola ?
A jak jest z drzemkami w ciągu dnia w przedszkolach ?
Nie wiem co będzie we wrześniu, czy mała będzie jeszcze sypiać, ale pytam tak na wszelki wypadek :)
I jeszcze jedno, pierwszeństwo mają samotne matki, później rodzice pracujący na koniec inne sytuacje
Kiedy trzeba donieść zaświadczenie o zatrudnieniu ? Co wpisuje się w rekrutacji ? Czy już tam podaje się informacje o zatrudnieniu, jeżeli tak, to jakie ?
Mój mąż pracuje, ja szukam pracy, zapewne do września będę pracować, ale nie wiem czy do czasu rekrutacji ( pewnie jeszcze nie ) i obawiam się, że przez tą sytuację będziemy skreśleni, bo tylko jeden z rodziców w chwili obecnej pracuje
A jak jest z drzemkami w ciągu dnia w przedszkolach ?
Nie wiem co będzie we wrześniu, czy mała będzie jeszcze sypiać, ale pytam tak na wszelki wypadek :)
I jeszcze jedno, pierwszeństwo mają samotne matki, później rodzice pracujący na koniec inne sytuacje
Kiedy trzeba donieść zaświadczenie o zatrudnieniu ? Co wpisuje się w rekrutacji ? Czy już tam podaje się informacje o zatrudnieniu, jeżeli tak, to jakie ?
Mój mąż pracuje, ja szukam pracy, zapewne do września będę pracować, ale nie wiem czy do czasu rekrutacji ( pewnie jeszcze nie ) i obawiam się, że przez tą sytuację będziemy skreśleni, bo tylko jeden z rodziców w chwili obecnej pracuje
Amelka chodzi do przedszkola w Rumi, zapisałam ją na 8 godzin, bo wtedy miałyśmy największe szanse, by sie dostać. Płacimy od stycznia 2,7 za godzinę plus 6 zł za jedzonko dziennie. Zajęcia dodatwkoe płatmne po 30 zł miesięcznie,a le nie są obowiążkowe. Komitet rodzicielski 55 zł na miesiąc i to tyle. Codziennie są jakieś zajęcia, teatrzyki, teraz bal itd.Ale z góry mi powiedziano, ze Mimi musi byc zapisana na conajmniej 8 godzin by się dostać. JA mam od 8-16. Odbieram zaraz po 15. I jest git :)
ja zapisałam najpierw na 9 godzin bo takie maja pierwszeństwo, a potem zmniejszyła liczbę godzin, w tych bezpłatnych godzinach są dwa posiłki o 8 śniadanie i 11:30 obiad dwudaniowy wtedy koszt ok 4,5 bo za 3 posiłki płace 5,5, ja nie jestem samotną matką mamy z mężem ślub i nie było problemu z przyjęciem do przedszkola na przymorzu, niestety na pewno w rekrutacji do trzy latków wymagają zaświadczenia że się pracuje ja wtedy byłam na wychowawczym i wymusiłam na kadrowej zaświadczenie że pracuje, i nie uwzględniać że jestem na wychowawczym
komitet tzw . rada rodziców to 35 zł z tego raz w miesiącu opłacany jest teatrzyk i rytmika, plus 20 zł za miesiąc za tańce które są raz w tygodniu , na inne zajęcia nie zapisywałam i inni rodzice też tak poradziła Pani dyrektor bo dzieci najpierw mają się zaaklimatyzować w przedszkolu i bardzo dużo chorują co potwierdzam i wtedy szkoda pieniędzy
ale z dodatkowych zajęć jest jeszcze angielski
logopeda
karate
i gimnastyka
najstarsza grupa ma jeszcze zajęcia z komputerem bezpłatnie
ale z dodatkowych zajęć jest jeszcze angielski
logopeda
karate
i gimnastyka
najstarsza grupa ma jeszcze zajęcia z komputerem bezpłatnie
Mija córka chodzi do przedszkola w Sopocie od 7:30-16:30 koszt to 199 opłata za przedszkole + stawka dzienna za wyżywienie 6 zł + 30 zł rada rodziców + zajęcia dodatkowe 25 zł taniec + 30 zł zajęcia plastyczne. Język angielski i logopeda są bezpłatne ( finansowane przez UM )
Zapisy zaczynają się w kwietniu.
W tym roku będą tworzone dwie pierwsze grupy więc nie powinno być problemu z przyjęciem dzieci z minimalną liczbą godzin.
Zapisy zaczynają się w kwietniu.
W tym roku będą tworzone dwie pierwsze grupy więc nie powinno być problemu z przyjęciem dzieci z minimalną liczbą godzin.
Kasiu - w naszym przedszkolu drzemki sa tylko w pierwszej grupie (trzylatkow). Kuba idac do przedszkola juz nie spal w dzien, a w przedszkolu maja tyle zajec i emocji, ze podobno jako pierwszy zasypia.
Zdarza sie tez, ze Bartek spi w 3 grupie, po prostu kladzie sie na dywanie i zasypia, panie przykrywaja go kocem i sobie spi ;-)
Jesli chodzi o prace, w ankiecie, w kryteriach dodatkowych zaznacza sie czy oboje rodzice pracuja. U nas zaswiadczenie o pracy trzeba bylo przyniesc do pani dyrektor w momencie podpisywania umowy.
Zdarza sie tez, ze Bartek spi w 3 grupie, po prostu kladzie sie na dywanie i zasypia, panie przykrywaja go kocem i sobie spi ;-)
Jesli chodzi o prace, w ankiecie, w kryteriach dodatkowych zaznacza sie czy oboje rodzice pracuja. U nas zaswiadczenie o pracy trzeba bylo przyniesc do pani dyrektor w momencie podpisywania umowy.
Najlepiej w deklaracji rekrutacyjnej zaznaczyć, że dziecko będzie korzystać z pełnej opieki a potem przy podpisywaniu umowy z przedszkolem zadeklarować godzinę, dwie, trzy -> tyle ile odpowiada. Ja pracuję od 8 do 16, dziecko mam od 7:30 do 14:30 (muszą być pełne godziny) i odbiera mama lub mąż. Za każdą godzinę płacę 2,30zł. Za posiłki płacę 6zł (całe wyżywienie). Posiłki są odliczane w następnym miesiącu po chorobie o ile taka jest ;-)
Do tego dziecko chodzi do logopedy dwa razy w tygodniu po 11zł i na gimnastykę korekcyjną 25zł za miesiąc.
Komitet w wysokości 35zł jest DOBROWOLNY ale prawie wszyscy płacą bo z komitetu opłacane sa wycieczki, teatrzyki, koncerty, paczki na mikołajki i święta.
Do tego dziecko chodzi do logopedy dwa razy w tygodniu po 11zł i na gimnastykę korekcyjną 25zł za miesiąc.
Komitet w wysokości 35zł jest DOBROWOLNY ale prawie wszyscy płacą bo z komitetu opłacane sa wycieczki, teatrzyki, koncerty, paczki na mikołajki i święta.
Ja w umowie mam, że za każdą godzinę powyżej zadeklarowanej płaci się 35zł. Jeśli zdarzy się to raz na jakiś czas to myślę, że bez problemu będzie...wiadomo korki o tej porze w Gd a znaleźć miejsce na parkingu to też sztuka jest...poza tym wychowawczyni wpisuje godziny wejścia dziecka na salę i wyjścia. Jeżeli ktoś ma od 7:00 a przyprowadza na 6:30 i odbiera później to jest rozmowa i zmiana godzin.
Laurka - przykro mi, nie wiem jak traktowani sa rodzice na dzialalnosci gospodarczej, ktos pytal o umowe zlecenie - tez niestety nie wiem.
Ale w kazdej chwili mozecie podejsc do przedszkola i porozmawiac z pania dyrektor lub intendentka, u nas zanim zapisalam Barta juz wszystko wiedzialam wczesniej, bo wybralam sie na rozmowe do obu przedszkoli na mojej dzielnicy.
Ale w kazdej chwili mozecie podejsc do przedszkola i porozmawiac z pania dyrektor lub intendentka, u nas zanim zapisalam Barta juz wszystko wiedzialam wczesniej, bo wybralam sie na rozmowe do obu przedszkoli na mojej dzielnicy.
Kasia31 - jestem w takiej samej sytuacji. nie mogę iść do pracy póki Młody nie będzie miał zapewnionego przedszkola.
właśnie musiałam zrezygnować z oferty, którą dostałam - bo nie mam co z Nim zrobić.
Kachnat - te 2 grupy dla najmłodszych to tylko u Was w przedszkolu jak się domyślam?
kurza stopa - pozamykali tyle przedszkoli państwowych. u mnie na drugim końcu bloku jest moje byłe przedszkole, które dosłownie mieszkańcy budowali sami, własnoręcznie, w ramach godzin społecznych. jest zamknięte od nastu lat, teraz jest tam szkoła prywatna.
a wyż demograficzny sprzed 30 lat się rozmnożył i ma problem... ale to nikogo nie interesuje. róbcie więcej dzieci żeby było komu pracować na wasze emerytury - a my wam i tak nic nie ułatwimy... grrrrr
właśnie musiałam zrezygnować z oferty, którą dostałam - bo nie mam co z Nim zrobić.
Kachnat - te 2 grupy dla najmłodszych to tylko u Was w przedszkolu jak się domyślam?
kurza stopa - pozamykali tyle przedszkoli państwowych. u mnie na drugim końcu bloku jest moje byłe przedszkole, które dosłownie mieszkańcy budowali sami, własnoręcznie, w ramach godzin społecznych. jest zamknięte od nastu lat, teraz jest tam szkoła prywatna.
a wyż demograficzny sprzed 30 lat się rozmnożył i ma problem... ale to nikogo nie interesuje. róbcie więcej dzieci żeby było komu pracować na wasze emerytury - a my wam i tak nic nie ułatwimy... grrrrr
Nikt nie pomyśli o ludziach którzy nie pracują tylko ze względu na brak możliwości pozostawienia dziecka
Prywatne nie zawsze się kalkulują, a do państwowych ciężko dostać
Amelia do żłobka była zapisana od podajże 5 miesiąca ciąży, nie dostała się do swoich rok i 10 miesięcy, w końcu sama zrezygnowałam z listy oczekujących, bo prędzej dostanie się do przedszkola niż do żłobka :/
Prywatne nie zawsze się kalkulują, a do państwowych ciężko dostać
Amelia do żłobka była zapisana od podajże 5 miesiąca ciąży, nie dostała się do swoich rok i 10 miesięcy, w końcu sama zrezygnowałam z listy oczekujących, bo prędzej dostanie się do przedszkola niż do żłobka :/
maminka - ja bylam na takiej ogolnej rozmowie, pytalam wlasnie o rekrutacje (bo bylam zielona w tej kwestii), poprosilam o pokazanie sal, lazienek, pytalam czy dzieci lezakuja i ogolnie poszlam zobaczyc jaka atmosfera panuje, jak mnie przyjma itp. Generalnie u mnie zadecydowalo pierwsze wrazenie, wybralam to bardziej przytulne, bardziej kolorowe i to, w ktorym lepiej rozmawialo mi sie z pania dyrektor ;-) mielismy szczescie, bo syn dostal sie wlasnie do tego przedszkola.
W niektórych państwowych przedszkolach są organizowane "drzwi otwarte" i warto pójść zrobić rekonesans ;-)
Z tymi godzinami zapisywania dziecka to różnie przecież bywa. W trakcie roku szkolnego sytuacja rodzinna może ulec zmianie a wówczas albo się wydłuża, albo skraca pobyt dziecka w placówce :-) Nic na sztywno, ale w formularzu elektronicznym lepiej jest zaznaczyć 8ha niż 1 godzinę pobytu dziecka w placówce.
Działalność gospodarcza i umowa zlecenie traktowana jest jak pełen etat. Zaświadczenia oddaje się dyrektor przy podpisywaniu umowy.
Z tymi godzinami zapisywania dziecka to różnie przecież bywa. W trakcie roku szkolnego sytuacja rodzinna może ulec zmianie a wówczas albo się wydłuża, albo skraca pobyt dziecka w placówce :-) Nic na sztywno, ale w formularzu elektronicznym lepiej jest zaznaczyć 8ha niż 1 godzinę pobytu dziecka w placówce.
Działalność gospodarcza i umowa zlecenie traktowana jest jak pełen etat. Zaświadczenia oddaje się dyrektor przy podpisywaniu umowy.
Kasia31 no włąśnie nasze dzieciaczki kiedy bedą zaczynac przedszkole nie bedą miały ukończonych 3lat jeszcze bo są grudniowe. I pytałam jednej pani (znajoma pracująca w przedszkolu) jak to jest w takim wypadku. To najlepiej osobiście pójść do dyrekcji i przedstawić sytuację i ona decyduje co z tym będzie, bo podobno takie dzieci mogą zacząć przedszkole później np. styczeń są zapisywane w pierwszej kolejności na tzw. listy rezerwowe. ale to podobno decyzja każdej dyrekcji z osobna. Ale w niektórych wszystkie dzieci rocznika 2009 są traktowane jednakowo. więc trzeba popytac
Na Burzyńskiego znam wiele osób tam pracujących między innymi mój tato :-) znam samą dyrektor również kiedyś była nauczycielką (moją) kilka nauczycielek i panie z obsługi (moje ciocie) :-) przedszkole bardzo dobre w te wakacje po remoncie są hole. duża sala gimnastyczna itd jak bys chciała jeszcze coś podpytać to możesz na priv pisać
w grupie Bartka byla dziewczynka rocznikowo mlodsza, ale ze stycznia (czyli mlodsza od Bartka 3 m-ce) i jej mama rzeczywiscie byla na rozmowie u pani dyrektor i prosila o przyjecie dziecka szybciej, generalnie jeszcze niekwalifikujacego sie do przyjecia.
ale u obu chlopakow w grupach sa dzieci z grudnia i z tego co wiem nie bylo problemu z przyjeciem, zreszta gdyby byl, to i ja musialabym przez to przechodzic.
ale u obu chlopakow w grupach sa dzieci z grudnia i z tego co wiem nie bylo problemu z przyjeciem, zreszta gdyby byl, to i ja musialabym przez to przechodzic.
"•3 lata - minimalna granica wieku dzieci uczestniczących w rekrutacji (dziecko w roku kalendarzowym 2011 musi mieć ukończone 3 lata)"
to jest wyciag ze strony rekrutacji, wlacznie z tym co w nawiasie, nigdzie dalej na tych stronach nie ma informacji, ze dzieci ktore juz ukonczylo 3 lata maja pierszenstwo
to jest wyciag ze strony rekrutacji, wlacznie z tym co w nawiasie, nigdzie dalej na tych stronach nie ma informacji, ze dzieci ktore juz ukonczylo 3 lata maja pierszenstwo
a mnie interesuje jak to jest z tym meldunkiem, czy trzeba byc zameldowanym w Gdansku czy w woj.pomorskim??moze byc czasowo czy tylko na stale...?ech ja juz mam stresa z ta rekrutacja, na przymorzu kolo nas jest chyba ze 3,4 przedszkola wiec szanse jakies sa...a ktoras z Was bedzie startowac do przedskzola na Przymorzu?macie jakies opinie ktore jest godne polecenia?
Dziewczyny- odnosnie gdanska
-jak podpisywalam umowe w przedszklu mojej corki, to dyrektorka spisywala mnie z dowodu osobistego,zeby zobaczyc meldunek , stad coajmniej jeden rodzic musis byc zameldowany w gdansku
podpisujac umowe bylam na wychowaczym, wiec dyrektorke interesowalo zasiwdczeniei oo pracodawcy o fakcie zatrudnienia i mmimo,ze byla tam informacja o moim wychowawczym, nie mialoa to dla niej znaczenia...
-jak podpisywalam umowe w przedszklu mojej corki, to dyrektorka spisywala mnie z dowodu osobistego,zeby zobaczyc meldunek , stad coajmniej jeden rodzic musis byc zameldowany w gdansku
podpisujac umowe bylam na wychowaczym, wiec dyrektorke interesowalo zasiwdczeniei oo pracodawcy o fakcie zatrudnienia i mmimo,ze byla tam informacja o moim wychowawczym, nie mialoa to dla niej znaczenia...
Kasia31 - nam by się przydały takie grupy jak w Bydgoszczy i Białymstoku http://wyborcza.pl/1,75478,9198699,Bez_pracy_nie_ma_przedszkola.html
A./ - dobiłaś mnie :((((((
czyli co?
muszę rozwieść się żeby być samotną matką i mieć szansę?
lub też wykombinować lewe zaświadczenie, że pracuję?
lub też jak wyczytałam w sieci - założyć działalność tylko po to, żeby wypisać sobie świstek i ją zamknąć?
a jak nie - to kombinować co zrobić z dzieckiem od maja do lipca i iść do byle jakiej pracy byle tylko dali świstek? (bo świstki zbierają w czerwcu?)
"Od pierwszego września wchodzi w życie nowelizacja ustawy o systemie oświaty, która reguluje opłaty za przedszkola. Minister edukacji Katarzyna Hall podkreśla, że przepisy gwarantują każdemu dziecku dziennie pięć godzin bezpłatnych zajęć w przedszkolu."
szkoda, że nie każdemu w Polsce, tylko każdemu, które zostanie przyjęte...
czyli utknęłam na kolejne kilka lat w domu - aż Młody pójdzie do szkoły, która łaskawie będzie bezpłatna i na kilka godzin dziennie...
czyli co?
muszę rozwieść się żeby być samotną matką i mieć szansę?
lub też wykombinować lewe zaświadczenie, że pracuję?
lub też jak wyczytałam w sieci - założyć działalność tylko po to, żeby wypisać sobie świstek i ją zamknąć?
a jak nie - to kombinować co zrobić z dzieckiem od maja do lipca i iść do byle jakiej pracy byle tylko dali świstek? (bo świstki zbierają w czerwcu?)
"Od pierwszego września wchodzi w życie nowelizacja ustawy o systemie oświaty, która reguluje opłaty za przedszkola. Minister edukacji Katarzyna Hall podkreśla, że przepisy gwarantują każdemu dziecku dziennie pięć godzin bezpłatnych zajęć w przedszkolu."
szkoda, że nie każdemu w Polsce, tylko każdemu, które zostanie przyjęte...
czyli utknęłam na kolejne kilka lat w domu - aż Młody pójdzie do szkoły, która łaskawie będzie bezpłatna i na kilka godzin dziennie...
Moja sąsiadka w marcu przy składaniu wniosków nie pracowała a jej dziecko dostało się do państwowego. Ona dopiero od grudnia pracuje. My oboje pracowaliśmy i nie dostaliśmy się do żadnego państwowego.
A w przedszkolu nr 15 często są wolne miejsca po 2-3 m-cach od rozpoczęcia roku szkolnego i przyjmują każdego kto do nich zajrzy.
A w przedszkolu nr 15 często są wolne miejsca po 2-3 m-cach od rozpoczęcia roku szkolnego i przyjmują każdego kto do nich zajrzy.
~ ??? - nie jesteś jedyna z takim problemem ;) chociaż to marne pocieszenie.
chociaż nie jestem samotna matką, to mam dokładnie ten sam problem - najpierw muszę mieć co zrobić z dzieckiem, żeby iść do pracy.
moja Mama za kilka dni kończy 70 lat. chociaż nie wygląda na swój wiek - to naprawdę jest schorowaną osobą - chociaż też raczej tego nie okazuje. ale niestety - nie ma mowy, żeby sama została na 9 godzin z tak żywym dzieckiem jak Gabryś + pies.
latem co innego - jak ich wywiozę na działkę i tam cały dzień na powietrzu, dużo miejsca, zabawki ogrodowe itp., nie trzeba z psem wychodzić (i dzieckiem za rękę)... ale teraz?
kilka dni temu jedna z Forumek dała mi cynk o pracy... chociaż jest to praca zgodna z moim wykształceniem i umiejętnościami (a także coś co lubię robić) - niestety na dzień dzisiejszy nie mam szans żeby tam iść :(
może zasypmy kuratorium, ministerstwo, wojewodę, prezydenta miasta, premiera, rzecznika praw dziecka itp. listami w tej sprawie?
że jak to możliwe - skoro chcą przyrostu naturalnego, chcą żebyśmy pracowały - a nie umożliwiają nam powrotu do pracy? niby dzieci mają zagwarantowane 5 godzin darmowej opieki przedszkolnej dziennie - ale nie zostaną przyjęte do przedszkola jeśli będziemy chciały tylko na te 5 godzin je oddać, nie zostaną też przyjęte, bo zajmujemy się ich wychowywaniem i nie mamy durnego świstka potwierdzającego zatrudnienie.
dlaczego musimy kombinować jak" łyse konie" skąd zdobyć takie zaświadczenie - byle dziecko dostało się do przedszkola i żebyśmy faktycznie mogły wrócić do pracy czy też szukać tej pracy?
dlaczego w innych miastach ktoś mógł coś z tym zrobić tworząc grupy przedszkolne specjalnie dla dzieci osób nie pracujących - właśnie żeby rodzice mogli szukać pracy i do niej iść?
dlaczego traktuje się nas jak naciągaczy, którzy chcą pozbyć się dzieci z domu, mieć darmową opiekę, żeby siedzieć w domach i "pierdzieć" w fotele? tzn. nic nie robić, tylko odpoczywać?
ot - to jest ta wspaniała polityka "prorodzinna"...
chociaż nie jestem samotna matką, to mam dokładnie ten sam problem - najpierw muszę mieć co zrobić z dzieckiem, żeby iść do pracy.
moja Mama za kilka dni kończy 70 lat. chociaż nie wygląda na swój wiek - to naprawdę jest schorowaną osobą - chociaż też raczej tego nie okazuje. ale niestety - nie ma mowy, żeby sama została na 9 godzin z tak żywym dzieckiem jak Gabryś + pies.
latem co innego - jak ich wywiozę na działkę i tam cały dzień na powietrzu, dużo miejsca, zabawki ogrodowe itp., nie trzeba z psem wychodzić (i dzieckiem za rękę)... ale teraz?
kilka dni temu jedna z Forumek dała mi cynk o pracy... chociaż jest to praca zgodna z moim wykształceniem i umiejętnościami (a także coś co lubię robić) - niestety na dzień dzisiejszy nie mam szans żeby tam iść :(
może zasypmy kuratorium, ministerstwo, wojewodę, prezydenta miasta, premiera, rzecznika praw dziecka itp. listami w tej sprawie?
że jak to możliwe - skoro chcą przyrostu naturalnego, chcą żebyśmy pracowały - a nie umożliwiają nam powrotu do pracy? niby dzieci mają zagwarantowane 5 godzin darmowej opieki przedszkolnej dziennie - ale nie zostaną przyjęte do przedszkola jeśli będziemy chciały tylko na te 5 godzin je oddać, nie zostaną też przyjęte, bo zajmujemy się ich wychowywaniem i nie mamy durnego świstka potwierdzającego zatrudnienie.
dlaczego musimy kombinować jak" łyse konie" skąd zdobyć takie zaświadczenie - byle dziecko dostało się do przedszkola i żebyśmy faktycznie mogły wrócić do pracy czy też szukać tej pracy?
dlaczego w innych miastach ktoś mógł coś z tym zrobić tworząc grupy przedszkolne specjalnie dla dzieci osób nie pracujących - właśnie żeby rodzice mogli szukać pracy i do niej iść?
dlaczego traktuje się nas jak naciągaczy, którzy chcą pozbyć się dzieci z domu, mieć darmową opiekę, żeby siedzieć w domach i "pierdzieć" w fotele? tzn. nic nie robić, tylko odpoczywać?
ot - to jest ta wspaniała polityka "prorodzinna"...
Ja skladalam w zeszlym roku podanie do 3 gdynskich przedszkoli, synek jest ze stycznia 2009 i w zwiazku z tym ze rocznikowo nie mial trzech lat nie dostal sie nigdzie. W tym roku mam nadzieje ze go przyjma w gdzies do przedszkola w naszej okolicy, chociaz nie jestem samotna matką, nie jestesmy z mezem bezrobotni i nie mamy poki co innych dzieci.. Z szesciu punktow kwalifkujacych do przedszkola spelnilismy jeden "oboje rodzice pracujacy". Szkoda gadac..
Moj chodzi wlasnie do prywatnego odkad skonczyl dwa lata, bo nie chcialam dluzej opieka obciazac mamy, no i mialam swiadomosc ze nie ma niezastapionych w pracy.. Niestety oplaty w prywatnych przedszkolach sa badzo wysokie, skoro rzad chce zebysmy wracalay do pracy nie zapewniajac przy tym miejsc w panstwowych przedszkolach dla wszystkich dzieci rodzicow pracujacych i tych niepracujacych (zeby mogli wrocic do pracy) to niech nam doplaca do panstwowych! Bledne kolo normalnie.
mjakmama
rozumiem że to jest różnica - ale chyba lepiej dać dziecko na kilka miesięcy pod droższą opiekę - i wtedy mieć możliwość załatwienia tańszej (państwowej)- niż siedzieć w domu z dzieckiem i marudzić? i psioczyć jaki system jest zły.... i ja i mąż pracuję i też nie wiem czy moja córka dostanie się do państwowego przedszkola...
gorzej sytuacja wygląda jeżeli ktoś szuka już długo pracy i nie może znaleźć.... ale jak już się znajdzie - to opieka nad dzieckiem się znajdzie! prywatne przedszkola nie są zapełnione :)
rozumiem że to jest różnica - ale chyba lepiej dać dziecko na kilka miesięcy pod droższą opiekę - i wtedy mieć możliwość załatwienia tańszej (państwowej)- niż siedzieć w domu z dzieckiem i marudzić? i psioczyć jaki system jest zły.... i ja i mąż pracuję i też nie wiem czy moja córka dostanie się do państwowego przedszkola...
gorzej sytuacja wygląda jeżeli ktoś szuka już długo pracy i nie może znaleźć.... ale jak już się znajdzie - to opieka nad dzieckiem się znajdzie! prywatne przedszkola nie są zapełnione :)
hmmm grzanka latwo ci mowic - czasami to jest bledne kolo najpierw szukac przedszkola najlepiej panstwowego bo tansze a potem pracy ale jak nie ma pracy to nie ma z czego oplacic przedszkola ;p
poza tym jak dasz doprywatnego znajdziesz prace to nie zawsze sa szanse by dac w ciagu roku do panstwowego - u nas w grupie I byly osoby ktorych dzieci non stop chorowaly a rodzice ich nie wypisywali by miec miejsce na drugi rok
poza tym jak dasz doprywatnego znajdziesz prace to nie zawsze sa szanse by dac w ciagu roku do panstwowego - u nas w grupie I byly osoby ktorych dzieci non stop chorowaly a rodzice ich nie wypisywali by miec miejsce na drugi rok
marnie
dyrektorka mogła tak powiedzieć by składać ale co z tego, rekrutacja jest komputerowa i ten warunek z wiekiem jest podstawowy , też miałam ten problem moje dziecko jest z 4 stycznia , i tak poszło do państwowego przedszkola do 3 latków jak miało 3 lata i 9 miesięcy tego nie przeskoczysz , wiec nie pisz że dziecko się nie dostało , bo w tym roku w rekrutacji do przedszkola państwowego w ogóle nie było brane pod uwagę przez system
dyrektorka mogła tak powiedzieć by składać ale co z tego, rekrutacja jest komputerowa i ten warunek z wiekiem jest podstawowy , też miałam ten problem moje dziecko jest z 4 stycznia , i tak poszło do państwowego przedszkola do 3 latków jak miało 3 lata i 9 miesięcy tego nie przeskoczysz , wiec nie pisz że dziecko się nie dostało , bo w tym roku w rekrutacji do przedszkola państwowego w ogóle nie było brane pod uwagę przez system
oj dziewczyny.... a lepiej siedzieć i biadolić, że "będę siedzieć w domu aż pójdzie do szkoły" ??
ja za przedszkole placę ok. 700 zł miesięcznie
wpisowe kosztowało 400 zł.
na dzień dobry 1100 zł.
trochę więcej optymizmu i własnego działania
taka roszczeniowa postawa niczego nie da....
nie chce być złośliwa, naprawdę - chciałam tylko poradzić - jeżeli uważacie, że lepiej jest tak jak wy uważacie to nie róbcie nic i siedźcie w domu całe życie :) nic mi do tego
ja za przedszkole placę ok. 700 zł miesięcznie
wpisowe kosztowało 400 zł.
na dzień dobry 1100 zł.
trochę więcej optymizmu i własnego działania
taka roszczeniowa postawa niczego nie da....
nie chce być złośliwa, naprawdę - chciałam tylko poradzić - jeżeli uważacie, że lepiej jest tak jak wy uważacie to nie róbcie nic i siedźcie w domu całe życie :) nic mi do tego
to nie chodzi o to, żeby biadolić ... pewnie gdybym naprawdę musiała Młodą dać do przedszkola, to dałabym i do prywatnego, pozostawiając sobie niewiele z wypłaty ;)
spora część ludzi idzie do pracy, nie dlatego, że chce, tylko dlatego, że musi, bo potrzebuje pieniędzy, po wyprawieniu dziecka do przedszkola prywatnego, naprawdę niewiele tej kasy zostanie :/
chodzi przede wszystkim o jakąś lukę w tych przedszkolnych przepisach, nie dających żadnych szans dzieciom rodzicom nie pracującym, z tego powodu, że MUSZĄ z dzieckiem w domu siedzieć ;)
spora część ludzi idzie do pracy, nie dlatego, że chce, tylko dlatego, że musi, bo potrzebuje pieniędzy, po wyprawieniu dziecka do przedszkola prywatnego, naprawdę niewiele tej kasy zostanie :/
chodzi przede wszystkim o jakąś lukę w tych przedszkolnych przepisach, nie dających żadnych szans dzieciom rodzicom nie pracującym, z tego powodu, że MUSZĄ z dzieckiem w domu siedzieć ;)
Można też wziąć pod uwagę kobiety które nie mogą w danej chwili pracować z jakiś powodów.
Rekrutacja zaczyna się w marcu, około czerwca idziemy podpisać umowę z przedszkolem i potrzebujemy zaświadczenia o zatrudnieniu, a co jeżeli nauczycielka szuka pracy i jak wiadomo, szansę ma dopiero od września gdzieś ją dostać ?
Kolejny przykład. Dziś pracuję, biorę udział w rekrutacji, za chwilę tracę pracę i nie ma kto mi wypisać zaświadczenia o zatrudnieniu.
Niestety pozostaje prywatne przedszkole. Jak to Sylwia napisała, nie chodzi o biadolenie, ale o lukę.
Ja nie wiem czy znajdę pracę do czasu rekrutacji, a jeżeli ją znajdę, przykro mi, że będę musiała dziecku fundnąć podwójny stres związany ze zmianą otoczenia. Najpierw prywatne przedszkole a od września państwowe.
Rekrutacja zaczyna się w marcu, około czerwca idziemy podpisać umowę z przedszkolem i potrzebujemy zaświadczenia o zatrudnieniu, a co jeżeli nauczycielka szuka pracy i jak wiadomo, szansę ma dopiero od września gdzieś ją dostać ?
Kolejny przykład. Dziś pracuję, biorę udział w rekrutacji, za chwilę tracę pracę i nie ma kto mi wypisać zaświadczenia o zatrudnieniu.
Niestety pozostaje prywatne przedszkole. Jak to Sylwia napisała, nie chodzi o biadolenie, ale o lukę.
Ja nie wiem czy znajdę pracę do czasu rekrutacji, a jeżeli ją znajdę, przykro mi, że będę musiała dziecku fundnąć podwójny stres związany ze zmianą otoczenia. Najpierw prywatne przedszkole a od września państwowe.
Muszę Wam napisać, że ludzie też są wybredni.
Syn mojej koleżanki nie dostał się do państwowego, ale zrobiłam rekonesans i sie okazało, że w Niepublicznym Przedszkolu przy Parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Gd. koszt miesięczny utrzymania dziecka wynosi 400zł (wyżywienie, opieka, język do wyboru, rytmika). I co myślicie, że dziecko puściła tam? Nie. Powód: bo to przedszkole prowadzą zakonnice. Przyznam, że nie rozumiem....
Syn mojej koleżanki nie dostał się do państwowego, ale zrobiłam rekonesans i sie okazało, że w Niepublicznym Przedszkolu przy Parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Gd. koszt miesięczny utrzymania dziecka wynosi 400zł (wyżywienie, opieka, język do wyboru, rytmika). I co myślicie, że dziecko puściła tam? Nie. Powód: bo to przedszkole prowadzą zakonnice. Przyznam, że nie rozumiem....
Szkoła zatrudni nauczycielkę od kwietnia, po to, żeby ta siedziała w domu na tyłku do września ?
Pierwszy raz słyszę. Możesz mieć "ugadane" że od września zaczynasz, ale wtedy kto Ci wypisze zaświadczenie o zatrudnieniu
Mądry ten kto ma pracę i nie ma problemu.
Najedzony głodnego nie zrozumie i Ty jesteś tego przykładem
Pierwszy raz słyszę. Możesz mieć "ugadane" że od września zaczynasz, ale wtedy kto Ci wypisze zaświadczenie o zatrudnieniu
Mądry ten kto ma pracę i nie ma problemu.
Najedzony głodnego nie zrozumie i Ty jesteś tego przykładem
No właśnie przysłowiowy nóż na gardle był. Nie mogła podjąć pracy mimo propozycji bo nie miała z kim zostawić syna a i mama pomoc oferowała...Do tego przedszkola chodzą dzieci nie tylko z rodzin katolickich. Rok szybko by minął, 400zł to prawie opłata jak w państwowym a jako czterolatek dziecko musi zostać przyjęte do przedszkola państw.
Nic Ci udowodnić nie chcę. Nie mam noża na gardle, ale uważam, że system jest niesprawiedliwy.
Wiele osób ma niskie możliwości zarobkowe. Co ma zrobić kobieta która nie ma doświadczenia, nie ma dobrego zawodu i proponowana praca to najniższa krajowa, czyli opłata za prywatne przedszkole.
Teraz, albo będzie miała farta i jej dziecko dostanie się do państwowego,a tym samym dziecku fundnie podwójny stres o którym pisałam wyżej, ale podreperuje swój budżet, bądź kolejny rok będzie pracowała na przedszkole.
Ja sama nie jestem w sytuacji, że niedostanie się mojego dziecko do państwowego przedszkola, będzie się wiązać z problemem, bo po prostu znajdę inną opiekę, ale wiem, że są matki które naprawdę mają ciężko i w ogóle w rachubę prywatne nie wchodzi, bo nawet nie będą miały z czego zapłacić czesne i pierwszy miesiąc.
Wiele osób ma niskie możliwości zarobkowe. Co ma zrobić kobieta która nie ma doświadczenia, nie ma dobrego zawodu i proponowana praca to najniższa krajowa, czyli opłata za prywatne przedszkole.
Teraz, albo będzie miała farta i jej dziecko dostanie się do państwowego,a tym samym dziecku fundnie podwójny stres o którym pisałam wyżej, ale podreperuje swój budżet, bądź kolejny rok będzie pracowała na przedszkole.
Ja sama nie jestem w sytuacji, że niedostanie się mojego dziecko do państwowego przedszkola, będzie się wiązać z problemem, bo po prostu znajdę inną opiekę, ale wiem, że są matki które naprawdę mają ciężko i w ogóle w rachubę prywatne nie wchodzi, bo nawet nie będą miały z czego zapłacić czesne i pierwszy miesiąc.
no ja się zgadzam z Kasią ..
system ma lukę, której mieć nie powinien, nie mówię, że wszystko powinno być podane na tacy, ale jest to ewidentnie robienie pod górkę, może nie specjalnie, ale na pewno to nie jest przemyślane ..
ja nie mam możliwości nagle z kimś zostawić dziecka, że się okażę, że jutro idę do pracy już, a nie mam przedszkola, albo od razu rzucę dziecko na głęboką wodę na cały dzień bo mamusia musiała iść do pracy ..
ale to nie tylko moja sytuacja, dużo ludzi tak ma więc nad tym nie biadolę ...
i tak jak mówisz, będę biadolić dalej, bo nie jest fajnie ;)
system ma lukę, której mieć nie powinien, nie mówię, że wszystko powinno być podane na tacy, ale jest to ewidentnie robienie pod górkę, może nie specjalnie, ale na pewno to nie jest przemyślane ..
ja nie mam możliwości nagle z kimś zostawić dziecka, że się okażę, że jutro idę do pracy już, a nie mam przedszkola, albo od razu rzucę dziecko na głęboką wodę na cały dzień bo mamusia musiała iść do pracy ..
ale to nie tylko moja sytuacja, dużo ludzi tak ma więc nad tym nie biadolę ...
i tak jak mówisz, będę biadolić dalej, bo nie jest fajnie ;)
Sylwia o tym samym pomyślałam :-) "lewe zaświadczenie" bo to chyba nie jest sprawdzane co nie? papier jest i gucio :-) (nie mam tego problemu bo pracujemy oboje z mężem) ale wystarczy że jakis znajomy ma działalność i może napisać takie zaświadczenie że pracuje sie u niego walnąć pieczątke i po problemie ;-/
no naprawdę "gucio"
ja i mąż pracujemy i moje dziecko się nie dostanie,
a dostanie się dziecko mamusi, która chce mieć czas na fryzjera...
bo przecież nie na pracę... świetny plan...
wszystkie napadłyście na dziewczyne z wątku z lewym zwolnieniem, ale mieć lewe zaświadczenie na przedszkole to już "gucio"....
oj kobiety.....
ja i mąż pracujemy i moje dziecko się nie dostanie,
a dostanie się dziecko mamusi, która chce mieć czas na fryzjera...
bo przecież nie na pracę... świetny plan...
wszystkie napadłyście na dziewczyne z wątku z lewym zwolnieniem, ale mieć lewe zaświadczenie na przedszkole to już "gucio"....
oj kobiety.....
grzanka, ale teraz ja nie rozumiem ..
jak moje dziecko się nie dostanie to mój problem i wszystkim wisi, ale jak Twoje się nie dostanie to już jest problem całego wszechświata??
takie jest właśnie Twoje widzenie ..
bo moim zdaniem, WSZYSTKIE dzieci powinny mieć równe szanse, niezależnie od "samotnych" matek, tych siedzących z dziećmi w domu czy tych pracujących ...
i to Ty napisałaś o fryzjerze, żadna z nas ...
z tego co się orientuję, ale zaznaczam, być może się mylę, nie musi nikt nikogo do zusu zgłaszać, bo przedszkola tego nie sprawdzają ;), wystarczy świstek z pieczątką, że jest się zatrudnionym, to raz ...
dwa, wielu osobom taki "papierek" może ułatwić dostanie się do przedszkola, a co za tym idzie CZŁOWIEK BĘDZIE MÓGŁ IŚĆ DO PRACY!, nie do fryzjera ;)
jak moje dziecko się nie dostanie to mój problem i wszystkim wisi, ale jak Twoje się nie dostanie to już jest problem całego wszechświata??
takie jest właśnie Twoje widzenie ..
bo moim zdaniem, WSZYSTKIE dzieci powinny mieć równe szanse, niezależnie od "samotnych" matek, tych siedzących z dziećmi w domu czy tych pracujących ...
i to Ty napisałaś o fryzjerze, żadna z nas ...
z tego co się orientuję, ale zaznaczam, być może się mylę, nie musi nikt nikogo do zusu zgłaszać, bo przedszkola tego nie sprawdzają ;), wystarczy świstek z pieczątką, że jest się zatrudnionym, to raz ...
dwa, wielu osobom taki "papierek" może ułatwić dostanie się do przedszkola, a co za tym idzie CZŁOWIEK BĘDZIE MÓGŁ IŚĆ DO PRACY!, nie do fryzjera ;)
ty pójdziesz do pracy - ale są takie, co chodzą do fryzjera w czasie gdy ich dziecko chodzi do przedszkola państwowego - i oczywiście nie widzę w tym absolutnie nic złego - jeżeli dziecko rodziców pracujących mogło się bawić razem z tym pierwszym :)
też uważam, że przedszkola powinny być dla wszystkich - ale jeżeli jest więcej chętnych - to chyba pierwszeństwo powinni mieć rodzice pracujący??
ale są też przecież pracujący tylko na zaświadczeniu od kolegi....
też uważam, że przedszkola powinny być dla wszystkich - ale jeżeli jest więcej chętnych - to chyba pierwszeństwo powinni mieć rodzice pracujący??
ale są też przecież pracujący tylko na zaświadczeniu od kolegi....
no jasne, że rodzice pracujący powinni mieć pierwszeństwo, ale to nie znaczy, że można dyskryminować tych, którzy nie mają jak iść do pracy, dopóki dziecka nie poślą do przedszkola ..
w tym momencie tak to właśnie wygląda i nie zanosi się, żeby się zmieniło ;)
bo gdzie szansa dla rodzica, żeby mógł podjąć pracę? w przedszkolu prywatnym/ u niani/opiekunki/ babci ...
czyli radź sobie sam ;)
w tym momencie tak to właśnie wygląda i nie zanosi się, żeby się zmieniło ;)
bo gdzie szansa dla rodzica, żeby mógł podjąć pracę? w przedszkolu prywatnym/ u niani/opiekunki/ babci ...
czyli radź sobie sam ;)
ZAŚWIADCZENIE OD OSÓB PROWADZĄCYCH DZIAŁALNOŚĆ.
Jeżeli ktoś Wam takie wystawi ,to musi za Was za ten okres czasu zapłacić ZUS .
Myślę że nikt kretynem nie będzie ,żeby się podkładał Zus i skarbówce.
Jeżeli taki szfindel się wyda ,pracodawca płaci 5000zł kary i ma co roku
kontrolę z U.S.
Obecnie płacimy 890zł składek co m-c
Jeżeli ktoś Wam takie wystawi ,to musi za Was za ten okres czasu zapłacić ZUS .
Myślę że nikt kretynem nie będzie ,żeby się podkładał Zus i skarbówce.
Jeżeli taki szfindel się wyda ,pracodawca płaci 5000zł kary i ma co roku
kontrolę z U.S.
Obecnie płacimy 890zł składek co m-c
jest to przedszkole fundacji, może słyszałaś o fundacji familijny poznań. W gdańsku jest kilka punktów przedszkolnych i 1 przedszkole całodzienne.
http://www.familijny.pl zaznaczasz Gdańsk.
Pokażą się wszystkie punkty z Gdańska
http://www.familijny.pl zaznaczasz Gdańsk.
Pokażą się wszystkie punkty z Gdańska