Widok
jestem załamana:-((
Hej dziewczyny,
jestem załamana:-((
My będziemy mieli wesele 25.07.09 już cala rodzina wije!!! A te ras wyskakuje kuzyn ze żeni się 04.07.09 nagle nie mogą się doczekać, nie rozumie dlaczego tak postępują!!!!Wędzą dokładnie kiedy nasz termin jest! I muszą przed nami brać ślub!! Nie rozumie tego!!!!
Nie można to jakoś inaczej rozwiązać??
Ja jestem po prostu załamana!
pozdrawiam
hej,
nie przejmuj sie tym, to chyba nie jest zaden problem... przeciez nie macie slubu tego samogo dnia...
my mamy podobna sytuacje, pierwsi wyznaczylismy sobie termin na 20 wrzesnia i tez wszyscy juz o tym wiedzieli kiedy moja przyjaciolka stwierdzial ze wezma slub 13 wrzesnia czyli tydzien przed nami.... i cieszymy sie razem z tego :) przeciez nie mamy slubu tego samego dnia :) bedziemy bawic sie na dwoch weselach :) i obie w tym samych miejwiecej czasie zostaniemy żonami :) dla mnie to nie jest zaden problem :)
Wy nie macie slubu tego samego dnia wiec i goscie nie zawioda... nie rozumiem tak dokladnie problemu... no chyba ze chcialas pierwsza w rodzinie wyjsc za mąż... i poprostu jest Ci przyko...
nie przejmuj sie tym, to chyba nie jest zaden problem... przeciez nie macie slubu tego samogo dnia...
my mamy podobna sytuacje, pierwsi wyznaczylismy sobie termin na 20 wrzesnia i tez wszyscy juz o tym wiedzieli kiedy moja przyjaciolka stwierdzial ze wezma slub 13 wrzesnia czyli tydzien przed nami.... i cieszymy sie razem z tego :) przeciez nie mamy slubu tego samego dnia :) bedziemy bawic sie na dwoch weselach :) i obie w tym samych miejwiecej czasie zostaniemy żonami :) dla mnie to nie jest zaden problem :)
Wy nie macie slubu tego samego dnia wiec i goscie nie zawioda... nie rozumiem tak dokladnie problemu... no chyba ze chcialas pierwsza w rodzinie wyjsc za mąż... i poprostu jest Ci przyko...
rodzina a koleżanka to co innego. Ja też miałam mieć rok temu ale że kuzynka mnie wyprzedziła to postanowiłam że poczekam jeszcze rok. Koleżanka jak się dowidziała o moim ślubie to też jej się zachciało i też koniecznie chciała przede mną, ale nie wiem na czym stanęło, bo dużo sal już było zajęte więc chyba poczeka
A ja Cię rybka rozumiem. Też byłoby mi przykro. Może spróbuj porozmawiać z kuzynem, skoro wcześniej mieliście ustalona datę i macie już coś załatwione...być może zgodzą się przesunąć datę. Ja uważam że 2 śluby w jednej rodzinie w odstępie tygodnia lub dwóch to nienajlepszy pomysł. Ale jak się nie dogadacie, to trudno...niech Ci to nie zepsuje radości z Twojego ślubu. Ale mam nadzieję że się jednak jakoś dogadacie.
A ja Ciebie rozumiem.
W sobotę byłam na ślubie kuzynki mojego narzeczonego, która dobrze wiedząc o naszym ślubie już od lutego zeszłego roku, w czerwcu oświadczyła nam ze oni też się pobierają, i to dwa tygodnie przed nami. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek. Zależało nam, żeby jej brat Ksiądz udzielił nam ślubu, ale niestety nie może przyjechać. W sobotę oczywiście był:(
Najgorsze z tego wszystkiego było to co zobaczyłam w Kościele.
Kiedy spotkaliśmy się żeby zaprosić siebie nawzajem na wesela, rozmawiałam z „kuzynką” na temat sukienki. Z rozmowy wynikało, że nasze suknie mogą być do siebie podobne, wiec pokazałam jej zdjęcie mojej. Powiedziała mi prosto w oczy, że jej suknia jest inna i w kolorze ecru.
W Kościele okazało się że suknia jest w takim samym kształcie jak moja, również z koronką, tylko troszkę inną, może i nie była biała, ale ecru to tez nie była. Jestem taka wściekła, że na weselu już nawet ryczałam. Ja swoją suknie szyłam, a Ona wypożyczała, wiec jak się okazało że są do siebie takie podobne, mogła poszukać czegoś innego.
Aha, jeszcze do tego jej mama miała taka sukienkę jaka moja teściowa sobie kupiła na nasze wesele, to już przypadek, ale dolewa oliwy do ognia.
W sobotę byłam na ślubie kuzynki mojego narzeczonego, która dobrze wiedząc o naszym ślubie już od lutego zeszłego roku, w czerwcu oświadczyła nam ze oni też się pobierają, i to dwa tygodnie przed nami. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek. Zależało nam, żeby jej brat Ksiądz udzielił nam ślubu, ale niestety nie może przyjechać. W sobotę oczywiście był:(
Najgorsze z tego wszystkiego było to co zobaczyłam w Kościele.
Kiedy spotkaliśmy się żeby zaprosić siebie nawzajem na wesela, rozmawiałam z „kuzynką” na temat sukienki. Z rozmowy wynikało, że nasze suknie mogą być do siebie podobne, wiec pokazałam jej zdjęcie mojej. Powiedziała mi prosto w oczy, że jej suknia jest inna i w kolorze ecru.
W Kościele okazało się że suknia jest w takim samym kształcie jak moja, również z koronką, tylko troszkę inną, może i nie była biała, ale ecru to tez nie była. Jestem taka wściekła, że na weselu już nawet ryczałam. Ja swoją suknie szyłam, a Ona wypożyczała, wiec jak się okazało że są do siebie takie podobne, mogła poszukać czegoś innego.
Aha, jeszcze do tego jej mama miała taka sukienkę jaka moja teściowa sobie kupiła na nasze wesele, to już przypadek, ale dolewa oliwy do ognia.
ja nie widze problemu, to naprawde nie jest tragedia bo najwazniejsze, ze nie chca slubu w tym samym dniu co wy.
U mnie w rodzinie jest jakis dziwny bum na sluby i teraz mamy wesela jakos co 2 tygodnie. Jedno nawet w odstepie tygodnia a my konczymy jako ostatni.
Tez bylismy pierwsi z ustaleniem daty i powiadomieniem gosci, no ale moje kuzynostwo i narzeczonego jest tak prezne, ze w rodzince za jakis czas duzo dzieciaczkow nam dobedzie :)) No i musieli/chcieli szybko sie pobrac.
U mnie w rodzinie jest jakis dziwny bum na sluby i teraz mamy wesela jakos co 2 tygodnie. Jedno nawet w odstepie tygodnia a my konczymy jako ostatni.
Tez bylismy pierwsi z ustaleniem daty i powiadomieniem gosci, no ale moje kuzynostwo i narzeczonego jest tak prezne, ze w rodzince za jakis czas duzo dzieciaczkow nam dobedzie :)) No i musieli/chcieli szybko sie pobrac.
tokio brawo prosto z mostu -rzeczowo i na temat! od razu czytając ten wątek pomyślałam że chodzi o kase i tyle - czysty snobizm ;/
byłam w tą sobote na weselu kuzyna mojego narzeczonego a my mamy na początku września to jest taka tragedia???
a sukienka że podobna to na prawde taki problem, ludzie zastanówcie sie o co tak na prawdę chodzi w tym dniu bo chyba nie o sukienkę i inne detale
byłam w tą sobote na weselu kuzyna mojego narzeczonego a my mamy na początku września to jest taka tragedia???
a sukienka że podobna to na prawde taki problem, ludzie zastanówcie sie o co tak na prawdę chodzi w tym dniu bo chyba nie o sukienkę i inne detale
wiecie, może to do końca nie jest tak,
ja np. mam niezamożną rodzinkę i obawiam się, że niektórych zwyczajnie nie byłoby stać na 2 wesela w krótkim odstępie czasu, i nie mówię tu o prezentach bo na takowe nawet nie liczę, ale kosztach samego dojazdu, a rodzinka honorowa jest więc z tzw. gołą ręką nikt by nie chciał przyjechać,
ja np. mam niezamożną rodzinkę i obawiam się, że niektórych zwyczajnie nie byłoby stać na 2 wesela w krótkim odstępie czasu, i nie mówię tu o prezentach bo na takowe nawet nie liczę, ale kosztach samego dojazdu, a rodzinka honorowa jest więc z tzw. gołą ręką nikt by nie chciał przyjechać,
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Szymon 05.01.2011
DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
Salambo ... przeczytaj post rybki, nie ma słowa o gościach ... tylko o tym, że kuzyn "nagle nie może się doczekać"
> Wędzą dokładnie
> kiedy nasz termin jest! I muszą przed nami brać ślub!!
ja tu widze tylko zawiść, że ktoś przed nimi ten ślub bierze, czyli boi się porównywania, a że u kuzyna to lepiej było, a to że młoda ładniejsza, a to, że jedzenia wiecej, a jeśłi byliby pierwsi? nie byłoby z kim porównywać
rybka: skoro goście już wiedzą, dostali zaproszenia itd to przyjadą na wasze i wam przywiozą kase, nie martw się ...
> Wędzą dokładnie
> kiedy nasz termin jest! I muszą przed nami brać ślub!!
ja tu widze tylko zawiść, że ktoś przed nimi ten ślub bierze, czyli boi się porównywania, a że u kuzyna to lepiej było, a to że młoda ładniejsza, a to, że jedzenia wiecej, a jeśłi byliby pierwsi? nie byłoby z kim porównywać
rybka: skoro goście już wiedzą, dostali zaproszenia itd to przyjadą na wasze i wam przywiozą kase, nie martw się ...
papilio1@op.pl
A ja Cię rozumieM. Mam gdzieś kasę, bo i tak za wszystko płacą rodzice i wydajemy tyle kasy, że może dostaniemy 1/5, ale mam to w nosie bo nie o to chodzi. Kuzynka w czerwcu oświadczyła, że bierze ślub w lipcu (a ja mam w sierpniu) i już wiem, że część rodzin przez to się nie zjawi. Cała jej najbliższa rodzina (rodzice, rodzeństwo), miała przylecieć na mój ślub z Norwegii, a teraz nie dostaną urlopu na latanie co 2 tygodnie i ich nie będzie. I to nie jest fajne, bo to też dla mnie jest bliska rodzina. I chodzi tu o obecność, nie o kasę.
A co do sukienki to koleżanka zdecydowała, że wypożyczy sukienkę prawie identyczną jak moja. Ja mam Lornę ona Rondallę. Znajdź 10 różnic. Wszyscy stwierdzą, że miałyśmy identyczne. A ona ma wesele wcześniej, więc mnie nawet nie stać na wymyślenie oryginalnego wzoru, tylko od przyjaciółki ściągam... I to nie jest fajne.
Rozumiem więc doskonale wasze rozterki, ale stwierdzam, że nie ma co się nad nimi za długo zastanawiać I tak będzie pięknie :D
A co do sukienki to koleżanka zdecydowała, że wypożyczy sukienkę prawie identyczną jak moja. Ja mam Lornę ona Rondallę. Znajdź 10 różnic. Wszyscy stwierdzą, że miałyśmy identyczne. A ona ma wesele wcześniej, więc mnie nawet nie stać na wymyślenie oryginalnego wzoru, tylko od przyjaciółki ściągam... I to nie jest fajne.
Rozumiem więc doskonale wasze rozterki, ale stwierdzam, że nie ma co się nad nimi za długo zastanawiać I tak będzie pięknie :D
rybka.g napisał(a):
>
> Hej dziewczyny,
>
> jestem załamana:-((
>
> My będziemy mieli wesele 25.07.09 już cala rodzina wije!!! A te
> ras wyskakuje kuzyn ze żeni się 04.07.09 nagle nie mogą się
> doczekać, nie rozumie dlaczego tak postępują!!!!Wędzą dokładnie
> kiedy nasz termin jest! I muszą przed nami brać ślub!! Nie
> rozumie tego!!!!
> Nie można to jakoś inaczej rozwiązać??
>
> Ja jestem po prostu załamana!
>
> pozdrawiam
rozumiem Cię bo o naszym ślubie cała rodzina wiedziała na ponad rok przed datą a kuzynka mojego lubego nagle (na 2 miesiące przed naszym ślubem) oznajmia wszem i wobec, że ślubują 2 tygodnie po nas...
>
> Hej dziewczyny,
>
> jestem załamana:-((
>
> My będziemy mieli wesele 25.07.09 już cala rodzina wije!!! A te
> ras wyskakuje kuzyn ze żeni się 04.07.09 nagle nie mogą się
> doczekać, nie rozumie dlaczego tak postępują!!!!Wędzą dokładnie
> kiedy nasz termin jest! I muszą przed nami brać ślub!! Nie
> rozumie tego!!!!
> Nie można to jakoś inaczej rozwiązać??
>
> Ja jestem po prostu załamana!
>
> pozdrawiam
rozumiem Cię bo o naszym ślubie cała rodzina wiedziała na ponad rok przed datą a kuzynka mojego lubego nagle (na 2 miesiące przed naszym ślubem) oznajmia wszem i wobec, że ślubują 2 tygodnie po nas...
tokio napisał(a):
> ale gdzie jest problem? co to zmienia?
>
>
ano to, że rodzina się dzieli i część przychodzi na jedno a część a drugie wesele. Mi tam nie zależy na prezentach, chcę aby wszyscy się spotkali w jednym gronie, przecież rodziny w komplecie spotykają się tak na prawdę na ślubach i pogrzebach...
> ale gdzie jest problem? co to zmienia?
>
>
ano to, że rodzina się dzieli i część przychodzi na jedno a część a drugie wesele. Mi tam nie zależy na prezentach, chcę aby wszyscy się spotkali w jednym gronie, przecież rodziny w komplecie spotykają się tak na prawdę na ślubach i pogrzebach...
Ja chyba tez nie bardzo rozumiem o co chodzi.
Gdyby to był ten sam dzień to OK, ale przecież nie jest.
Według mnie każdy ma prawo wyznaczyć sobie taka datę na jaka ma ochotę, zawsze to będzie przed lub po czyimś ślubie.
Ja na przykład wyznaczyłam datę trzy miesiące przed ślubem, inni robią to na ponad rok wcześniej, czy ze względu na to powinnam była ostawiać sie w kolejce do ślubu???
Nie wiem dziewczyny, każdy robi jak uważa, ja tylko myślę, ze nie ma co robić i szukać problemów tak gdzie ich nie ma.
Ja nie widzę problemu.
Gdyby to był ten sam dzień to OK, ale przecież nie jest.
Według mnie każdy ma prawo wyznaczyć sobie taka datę na jaka ma ochotę, zawsze to będzie przed lub po czyimś ślubie.
Ja na przykład wyznaczyłam datę trzy miesiące przed ślubem, inni robią to na ponad rok wcześniej, czy ze względu na to powinnam była ostawiać sie w kolejce do ślubu???
Nie wiem dziewczyny, każdy robi jak uważa, ja tylko myślę, ze nie ma co robić i szukać problemów tak gdzie ich nie ma.
Ja nie widzę problemu.
rybka się jakoś nie odzywa, a ma już kilka obrończyń, jeśłi to nie kwesti akasy i porównywania? to ok, przykre, ale jakoś autorka wątku nic o gosciach nie wspomina, tylko o tym, jak kuzyn mógł jej takie świństwo zrobić ....
> kuzyn ze żeni się 04.07.09 nagle nie mogą się
> doczekać, nie rozumie dlaczego tak postępują!!!!
- "nagle" ? na rok wczesniej to nagle????
- nie rozumiesz dlaczego nie mogą się doczekać? hmmm, bo się kochają?
> kuzyn ze żeni się 04.07.09 nagle nie mogą się
> doczekać, nie rozumie dlaczego tak postępują!!!!
- "nagle" ? na rok wczesniej to nagle????
- nie rozumiesz dlaczego nie mogą się doczekać? hmmm, bo się kochają?
papilio1@op.pl
A spróbujcie wykazać trochę empatii, pomijając pieniądze. Wiadomo, że jak wesela są blisko siebie to zawsze się idzie tylko na jedne, z różnych powodów.
Kumpela planowała ślub od roku. Kuzynka narzeczonego kilka miesięcy temu oświadczyła, że robi ślub tydzień wcześniej. I ze 190 zaproszonych zrobiło się 100. I czy to jest miłe jak 90 osób rezygnuje z obecności na Twoim ślubie ???
Jak przez 2 tygodnie dzwoni telefon i słyszysz "Nie przyjdziemy" "Nie przyjdziemy"
Kumpela planowała ślub od roku. Kuzynka narzeczonego kilka miesięcy temu oświadczyła, że robi ślub tydzień wcześniej. I ze 190 zaproszonych zrobiło się 100. I czy to jest miłe jak 90 osób rezygnuje z obecności na Twoim ślubie ???
Jak przez 2 tygodnie dzwoni telefon i słyszysz "Nie przyjdziemy" "Nie przyjdziemy"
gwiazdeczkaania zgadzam się z Tobą...
myślę, że największym problemem byłaby obecność gości - ja mam rodzinę "rozsianą" po całej Polsce i jestem pewna, że wielu z nich nie dałoby rady być na dwóch weselach w jednym miesiącu, przede wszystkim ze względu na czas i koszty dojazdu...
a poza tym, nie bądźcie teraz takie skromne ;PP po co są te wszystkie galerie sukien tutaj, opowiadanie o przymiarkach, itepe itede, na pewno większość z nas chciałaby mieć piękną i choć trochę oryginalną suknię, i tak sytuacja jak opisała aanulka nie jest miła. ja bym się tym nie załamała, bo nie to jest najważniejsze, ale trochę smutno mi było na pewno...
no i jeszcze fakt, że przecież większość z nas stara się, żeby na jej weselu goście świetnie się bawili, zjedli różne pyszności etc. i chciałybyśmy też - trochę to egoistyczne - ale tak chyba jest w większości przypadków - aby nasze wesele zostało fajnie zapamiętane, przez różne oryginalne, czy charakterystyczne dla nas rzeczy. a przy takiej sytacji siłą rzeczy za jakiś czas te wesela wielu osobom mogą zacząć się mylić... moze to szczegół, ale pewnie też troszkę przykry...
dla mnie to nie byłby powód do "załamania" i jak przeczytałam post rybki to w pierwszej chwili pomyślałam: "jeju, co za głupi problem!", ale jak poczytałam dalsze posty i przemyślałam sprawę, to sądzę, że nie jest to przyjemna sytuacja. ale też nie koniec świata :)
no i jeszcze jedno - sposób w jaki napisała rybka sugeruje, jakoby kuzyn zrobił to ze złośliwości, a przecież tak - jak pisały inne Dziewczyny -wcale nie musi być, przy dzisiejszym szaleństwie z rezerwacją dat na wesele...
myślę, że największym problemem byłaby obecność gości - ja mam rodzinę "rozsianą" po całej Polsce i jestem pewna, że wielu z nich nie dałoby rady być na dwóch weselach w jednym miesiącu, przede wszystkim ze względu na czas i koszty dojazdu...
a poza tym, nie bądźcie teraz takie skromne ;PP po co są te wszystkie galerie sukien tutaj, opowiadanie o przymiarkach, itepe itede, na pewno większość z nas chciałaby mieć piękną i choć trochę oryginalną suknię, i tak sytuacja jak opisała aanulka nie jest miła. ja bym się tym nie załamała, bo nie to jest najważniejsze, ale trochę smutno mi było na pewno...
no i jeszcze fakt, że przecież większość z nas stara się, żeby na jej weselu goście świetnie się bawili, zjedli różne pyszności etc. i chciałybyśmy też - trochę to egoistyczne - ale tak chyba jest w większości przypadków - aby nasze wesele zostało fajnie zapamiętane, przez różne oryginalne, czy charakterystyczne dla nas rzeczy. a przy takiej sytacji siłą rzeczy za jakiś czas te wesela wielu osobom mogą zacząć się mylić... moze to szczegół, ale pewnie też troszkę przykry...
dla mnie to nie byłby powód do "załamania" i jak przeczytałam post rybki to w pierwszej chwili pomyślałam: "jeju, co za głupi problem!", ale jak poczytałam dalsze posty i przemyślałam sprawę, to sądzę, że nie jest to przyjemna sytuacja. ale też nie koniec świata :)
no i jeszcze jedno - sposób w jaki napisała rybka sugeruje, jakoby kuzyn zrobił to ze złośliwości, a przecież tak - jak pisały inne Dziewczyny -wcale nie musi być, przy dzisiejszym szaleństwie z rezerwacją dat na wesele...
Ja pewnie sie czepiam, ale z kasa tez nie widzę problemu. Wiedziałam dla kogo to móż być problem kupno prezentów i poprosiłam mamę by delikatnie załatwiła ta sprawę (by nic nie kupować). Kilka osób samych do mnie zadzwoniło, ze na razie mi nic nie kupią ze względów finansowych. I spoko!
Ja tego nie kumam, sama kiedyś planowałam podwójny ślub i wesele razm z bratem.
A z własnego doświadczenia :) to mogę tylko poradzić by nie skupiać sie na szczegółach a pomyśleć o tym co jest w tym dniu najważniejsze :)
Ja tego nie kumam, sama kiedyś planowałam podwójny ślub i wesele razm z bratem.
A z własnego doświadczenia :) to mogę tylko poradzić by nie skupiać sie na szczegółach a pomyśleć o tym co jest w tym dniu najważniejsze :)
karolinka nic tylko pogratulować rodziny na poziomie! i tak właśnie powinno być a nie jak za przeproszeniem prostactwo i obrażanie się
my mamy ślub na początku września w zeszłą sobote byliśmy na weselu u kuzyna wszyscy ze wspólnej rodziny wiedzą że są proszeni także na nasze i jakoś słowa nie usłyszeliśmy, że ktoś nie przyjdzie bo limit ślubów sie wyczerpał im na ten rok ..
my mamy ślub na początku września w zeszłą sobote byliśmy na weselu u kuzyna wszyscy ze wspólnej rodziny wiedzą że są proszeni także na nasze i jakoś słowa nie usłyszeliśmy, że ktoś nie przyjdzie bo limit ślubów sie wyczerpał im na ten rok ..
Ja rozumiem Cie za to w 100procentach bo mam ta sama sytuacje.Otoz moja siostra wiedziac ze ja planuje na czerwiec 2009 wesele oglosila wszem i wobec ze robi 27go czerwca wesele!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!masakra.ale powiedzialam se ze napewno nie bede szla jej na reke jak zawsze to robi ei zrobie moje wesele tak jak planowalam tymbardziej ze wiekszosc osob juz o tym powiadomolismy,szczegolnie z narzeczonego strony,wiec koniec tego poiwiedzialam. i ja mam 6go czerwca a ona 4 lipca, i mam gdzies to ...to moja wesele i ja bede sie swietnie bawic,a jak nie przyjada wszyscy to trudno, to ja bede swietnie sie bawic z moimi przyjaciolmi,moja rodzinka i juz.!!!Nikt tego dnia nie zepsuje Ci pamietaj. A to ze on isobie zaplanowlai ich sprawa. Trudno zdarza sie i juz
A my w przyszłym roku mamy ślub nasz, moja młodsza siostra ma 2 miesiące po nas, a starsza za miesiąc od teraz?? Kolejność ustalania ślubów była taka, że młodsza najpierw, potem ja a atarsza na końcu, czyli zupełnie odwrotnie. Nikt nie widzi problemu. Cieszymy się że prawie jednocześnie będziemy mężatkami i tyle. A sukienka moje panie nie jest najważniejsza w tym dniu. Z chęcią założyłabym nawet tą samą co moja siostra-żeby było taniej i tyle.
Wedlug mnie mozna sie martiwc faktem ze nie zobaczy sie osob na ktorym zalezalo kolezance, ale skoro ktos nie przyjdzie do Was, to moze i lepiej, bo jesli ktos mial isc do Was zeby sie wytanczyc itd, to juz niech zdziera obcasy u kuzyna.
Tak poza tym to jak mamy pomoc?
Kochaja sie, pobieraja sie.
Moze sprobuj przyspieszyc wasz slub:)))
Taki zarcik oczywiscie.....:))))))
Zrobcie slub w plenerze, raczej oni go tam miec nie beda, masz czas to zaplanowac!!!!!
Tak poza tym to jak mamy pomoc?
Kochaja sie, pobieraja sie.
Moze sprobuj przyspieszyc wasz slub:)))
Taki zarcik oczywiscie.....:))))))
Zrobcie slub w plenerze, raczej oni go tam miec nie beda, masz czas to zaplanowac!!!!!
myślę, że w tej sytaucji należy wykazać troszkę empatii, mnie też byłoby smutno gdyby ktoś na złość (zakładając że w tej sytaucji tak właśnie jest, a często tak jest w rodzinach) zrobił wesele w krótkim odstępie czasu od mojego i wiązałoby się to z faktem nieobecności wielu osób na moim weselu, sorki ale o kasie jakoś nie pomyślałam, gdyby złośliwie kuzynka miała podobną sukienkę i wzorowała się na moich pomysłach itd. oczywiście nie jest to powód by się załamywać, ale rozumiem autorkę wątku; niektóre z was mają inne problemy np. z facetami, teściowymi itd. a innym sprawia przykrość właśnie coś takiego - trzeba być troszkę wyrozumiałym, a nie z góry oceniać dziewczynę, że jej chodzi tylko o kasę
Hej dziewczyny dzięki za tyle odpowiedzi!!!
Nam nie chodzi o prezenty i jakaś kasę!!!!!!! chodzi o to ze nasza rodzina jest duża i bym nie chciała jej dzielić, niestety tak będzie ze połowe na wesele nie przyjdzie bo idą na pierwsze wesele! Ja bym chciała żeby na naszym weselu wszyscy byłi, i z nami się bawili a nie o jakieś tam prezenty!!!!!! Nam by nie przeszkadzało jak to wesele by było tam 3 miesiące szybciej. Nasza rodzina jest duża i po całej polsce i za granica mieszkają!!Nie każdy dostanie tak za ras wolne i za 3 tygodnie znowu wolne bo znowu wesele nie każdy ma tyle wolnego i go też dostanie!
Warzeń nam jest że chce nasze wesele z cala rodzinka spędzić i po szaleć!!
Ja nie mam rodziny więc osobiście nie spotkałam się z tym problemem ale dalej nie rozumiem w czym tkwi tragedia. Nie wiem czemu od razu wszyscy posądzają swoją rodzinę o złośliwość. Jestem ciekawa czy kuzyn który robi wesele myśli o niczym innym tylko o tym jak swojej kuzynce zrobić na złość. No nie mówcie że tak jest! Faceci po prostu nie są złośliwi. Może jego dziewczyna akurat uparła się na ten termin. A co mają zrobić rodziny w których jest dużo osób młodych potencjalnych nowożeńców? Mają ustawiać się w kolejce - jedna osoba na rok? Co niektórzy czekaliby nawet 15 lat. Trochę rozsądku moje drogie. Jak już mówiłam, ja rodziny nie mam ale w moim miejscu pracy w przyszłym roku szkolnym będą trzy wesela i dwa chrzty a jest tam tylko 15 nauczycieli łącznie z dyrekcją. I co, mamy sobie do gardeł skakać?
hej tez sie zastanawiam o co chodzi w tym roku jako trzecia para bierzemy slub i wszyscy sie ciesza nawzajem z tych wydarzen. Teraz jest naprawde spory problem z ustaleniem daty znalezieniem sali orkiestry itd. doslownie booom na sluby hehe a jesli ktos chce wziasc slub to patrzy na swoje dobro a nie zeby komus na zlosc robic to bez sensu!!!!!!!!!!. Slub bierzesz dla siebie:)niechcialabym czekac jeszcze roku czy dluzej mysle ze twoj kuzyn tez tak pomyslal. Byc moze szybciej tak jak wy zaczeli rozgladac sie za sala.Takze trzeba sie cieszyc cieszyc i jeszcze raz cieszyc!!!!!!!!!!! a kazdy slub jest wyjatkowy i wszystkich uwaga jest zwrocona na pare mloda. Bylam w tym roku juz na 2 slubach i bardzo fajnie sie bawilam i mam nadzieje ze na naszym tez tak bedzie fajnie:)Love love love love hihi
rybka.g napisał(a):
>
> Hej dziewczyny dzięki za tyle odpowiedzi!!!
>
> Nam nie chodzi o prezenty i jakaś kasę!!!!!!! chodzi o to ze
> nasza rodzina jest duża i bym nie chciała jej dzielić, niestety
> tak będzie ze połowe na wesele nie przyjdzie bo idą na pierwsze
> wesele! Ja bym chciała żeby na naszym weselu wszyscy byłi, i z
> nami się bawili a nie o jakieś tam prezenty!!!!!! Nam by nie
> przeszkadzało jak to wesele by było tam 3 miesiące szybciej.
> Nasza rodzina jest duża i po całej polsce i za granica
> mieszkają!!Nie każdy dostanie tak za ras wolne i za 3 tygodnie
> znowu wolne bo znowu wesele nie każdy ma tyle wolnego i go też
> dostanie!
> Warzeń nam jest że chce nasze wesele z cala rodzinka spędzić i
> po szaleć!!
Dzienki tobie _karolcia_pf ze mnie rozumiesz!
mam nadzieje ze nie bendzie naj gozej masz racje my z tej sytuacij najlepsze zrobimy!!
pozdrawiam
>
> Hej dziewczyny dzięki za tyle odpowiedzi!!!
>
> Nam nie chodzi o prezenty i jakaś kasę!!!!!!! chodzi o to ze
> nasza rodzina jest duża i bym nie chciała jej dzielić, niestety
> tak będzie ze połowe na wesele nie przyjdzie bo idą na pierwsze
> wesele! Ja bym chciała żeby na naszym weselu wszyscy byłi, i z
> nami się bawili a nie o jakieś tam prezenty!!!!!! Nam by nie
> przeszkadzało jak to wesele by było tam 3 miesiące szybciej.
> Nasza rodzina jest duża i po całej polsce i za granica
> mieszkają!!Nie każdy dostanie tak za ras wolne i za 3 tygodnie
> znowu wolne bo znowu wesele nie każdy ma tyle wolnego i go też
> dostanie!
> Warzeń nam jest że chce nasze wesele z cala rodzinka spędzić i
> po szaleć!!
Dzienki tobie _karolcia_pf ze mnie rozumiesz!
mam nadzieje ze nie bendzie naj gozej masz racje my z tej sytuacij najlepsze zrobimy!!
pozdrawiam
nie mogę wręcz uwierzyć ile jest tu materialistek ... wszystkie tylko: "kasa, kasa, kasa" ... oceniacie autorkę swoją własną miarą?
ja doskonale Ją rozumiem
tak się składa, że dwa wesela w tej samej rodzinie to nie tylko kwestia finansowa (bo rzadko która wystąpiła dwa razy w tej samej rodzinie w jednej kreacji), ale też kwestia np. urlopowa
są takie czasy, że rodzina często gęsto jest rozsiana po całym świecie, więc przyjazd dwa razy w miesiącu na imprezę rodzinną jest niemożliwy
ja też uważam, że rodzina najczęściej spotyka się na pogrzebach, a moim marzeniem zawsze było moje wesele pełne rodziny i nie myślę wcale o wyciąganiu od nich kasy
prawdą jest, że ludzie porównują "bawiłam się lepiej tam, jedna wyglądała lepiej, inna gorzej", głosów krytyki nie unikniesz, jakkolwiek byście się starały, więc jeśli dwa wesela są w niedługim odstępie czasu to tymbardziej takie opinie są możliwe
głowa do góry, jeśli masz możliwość zmiany czegokolwiek to to zrób i nie chwal się nikomu, będzie inaczej i napewno lepiej ;)
ja doskonale Ją rozumiem
tak się składa, że dwa wesela w tej samej rodzinie to nie tylko kwestia finansowa (bo rzadko która wystąpiła dwa razy w tej samej rodzinie w jednej kreacji), ale też kwestia np. urlopowa
są takie czasy, że rodzina często gęsto jest rozsiana po całym świecie, więc przyjazd dwa razy w miesiącu na imprezę rodzinną jest niemożliwy
ja też uważam, że rodzina najczęściej spotyka się na pogrzebach, a moim marzeniem zawsze było moje wesele pełne rodziny i nie myślę wcale o wyciąganiu od nich kasy
prawdą jest, że ludzie porównują "bawiłam się lepiej tam, jedna wyglądała lepiej, inna gorzej", głosów krytyki nie unikniesz, jakkolwiek byście się starały, więc jeśli dwa wesela są w niedługim odstępie czasu to tymbardziej takie opinie są możliwe
głowa do góry, jeśli masz możliwość zmiany czegokolwiek to to zrób i nie chwal się nikomu, będzie inaczej i napewno lepiej ;)
Hmm, zapomniałam dodać że mój drugi kuzyn ma wesele w październiku tego roku. I teraz mam sie obrażać, że ja byłam pierwsza (maj) a zaraz po mnie moi dwaj kuzyni "zgapili" i postanowili żenić się w tym samym roku co ja - przecież mogli poczekać do następnego roku :)
U mnie na weselu nie było cioci, która trzy togodnie później bawiła się na wesle u kuzyna i ja nie mam z tym problemu- nie chciała przyjść do mnie to nie przyszła - mam to gdzieś. Na wesele październikowe zjedzie się rodzina z Niemiec, która nie przyjechała ani do mnie ani do mojego kuzyna, ktory ślubował w czerwcu - i co mam się teraz na nich obrazić że z 3 wesel wybrali sobie jedno do przyjazdu ? Dociekać czemu akurat nie wybrali mojego wesela?
Ne weselu będziecie miały tych którzy na prawdę będą chcieli być. I nie ma tu nic do rzeczy odległośc. Można wyjechać w piątek po pracy i jechać choćby całą noc jeśli komuś zależy na tym żeby być. Wykręcanie się tym że się nie ma urlopu itd jest dla mnie kompletną bzdurą.
P.s. ja jestem załamana tym jakie ludzie mają problemy.
U mnie na weselu nie było cioci, która trzy togodnie później bawiła się na wesle u kuzyna i ja nie mam z tym problemu- nie chciała przyjść do mnie to nie przyszła - mam to gdzieś. Na wesele październikowe zjedzie się rodzina z Niemiec, która nie przyjechała ani do mnie ani do mojego kuzyna, ktory ślubował w czerwcu - i co mam się teraz na nich obrazić że z 3 wesel wybrali sobie jedno do przyjazdu ? Dociekać czemu akurat nie wybrali mojego wesela?
Ne weselu będziecie miały tych którzy na prawdę będą chcieli być. I nie ma tu nic do rzeczy odległośc. Można wyjechać w piątek po pracy i jechać choćby całą noc jeśli komuś zależy na tym żeby być. Wykręcanie się tym że się nie ma urlopu itd jest dla mnie kompletną bzdurą.
P.s. ja jestem załamana tym jakie ludzie mają problemy.
rybka.g napisał(a):
>
> Hej dziewczyny dzięki za tyle odpowiedzi!!!
>
> Nam nie chodzi o prezenty i jakaś kasę!!!!!!! chodzi o to ze
> nasza rodzina jest duża i bym nie chciała jej dzielić, niestety
> tak będzie ze połowe na wesele nie przyjdzie bo idą na pierwsze
> wesele! Ja bym chciała żeby na naszym weselu wszyscy byłi, i z
> nami się bawili a nie o jakieś tam prezenty!!!!!! Nam by nie
> przeszkadzało jak to wesele by było tam 3 miesiące szybciej.
> Nasza rodzina jest duża i po całej polsce i za granica
> mieszkają!!Nie każdy dostanie tak za ras wolne i za 3 tygodnie
> znowu wolne bo znowu wesele nie każdy ma tyle wolnego i go też
> dostanie!
> Warzeń nam jest że chce nasze wesele z cala rodzinka spędzić i
> po szaleć!!
Dzienki tobie _karolcia_pf ze mnie rozumiesz!
mam nadzieje ze nie bendzie naj gozej masz racje my z tej sytuacij najlepsze zrobimy!!
pozdrawiam
>
> Hej dziewczyny dzięki za tyle odpowiedzi!!!
>
> Nam nie chodzi o prezenty i jakaś kasę!!!!!!! chodzi o to ze
> nasza rodzina jest duża i bym nie chciała jej dzielić, niestety
> tak będzie ze połowe na wesele nie przyjdzie bo idą na pierwsze
> wesele! Ja bym chciała żeby na naszym weselu wszyscy byłi, i z
> nami się bawili a nie o jakieś tam prezenty!!!!!! Nam by nie
> przeszkadzało jak to wesele by było tam 3 miesiące szybciej.
> Nasza rodzina jest duża i po całej polsce i za granica
> mieszkają!!Nie każdy dostanie tak za ras wolne i za 3 tygodnie
> znowu wolne bo znowu wesele nie każdy ma tyle wolnego i go też
> dostanie!
> Warzeń nam jest że chce nasze wesele z cala rodzinka spędzić i
> po szaleć!!
Dzienki tobie _karolcia_pf ze mnie rozumiesz!
mam nadzieje ze nie bendzie naj gozej masz racje my z tej sytuacij najlepsze zrobimy!!
pozdrawiam