Widok
jestem załamana:-((
Hej dziewczyny,
jestem załamana:-((
My będziemy mieli wesele 25.07.09 już cala rodzina wije!!! A te ras wyskakuje kuzyn ze żeni się 04.07.09 nagle nie mogą się doczekać, nie rozumie dlaczego tak postępują!!!!Wędzą dokładnie kiedy nasz termin jest! I muszą przed nami brać ślub!! Nie rozumie tego!!!!
Nie można to jakoś inaczej rozwiązać??
Ja jestem po prostu załamana!
pozdrawiam
hej,
nie przejmuj sie tym, to chyba nie jest zaden problem... przeciez nie macie slubu tego samogo dnia...
my mamy podobna sytuacje, pierwsi wyznaczylismy sobie termin na 20 wrzesnia i tez wszyscy juz o tym wiedzieli kiedy moja przyjaciolka stwierdzial ze wezma slub 13 wrzesnia czyli tydzien przed nami.... i cieszymy sie razem z tego :) przeciez nie mamy slubu tego samego dnia :) bedziemy bawic sie na dwoch weselach :) i obie w tym samych miejwiecej czasie zostaniemy żonami :) dla mnie to nie jest zaden problem :)
Wy nie macie slubu tego samego dnia wiec i goscie nie zawioda... nie rozumiem tak dokladnie problemu... no chyba ze chcialas pierwsza w rodzinie wyjsc za mąż... i poprostu jest Ci przyko...
nie przejmuj sie tym, to chyba nie jest zaden problem... przeciez nie macie slubu tego samogo dnia...
my mamy podobna sytuacje, pierwsi wyznaczylismy sobie termin na 20 wrzesnia i tez wszyscy juz o tym wiedzieli kiedy moja przyjaciolka stwierdzial ze wezma slub 13 wrzesnia czyli tydzien przed nami.... i cieszymy sie razem z tego :) przeciez nie mamy slubu tego samego dnia :) bedziemy bawic sie na dwoch weselach :) i obie w tym samych miejwiecej czasie zostaniemy żonami :) dla mnie to nie jest zaden problem :)
Wy nie macie slubu tego samego dnia wiec i goscie nie zawioda... nie rozumiem tak dokladnie problemu... no chyba ze chcialas pierwsza w rodzinie wyjsc za mąż... i poprostu jest Ci przyko...
rodzina a koleżanka to co innego. Ja też miałam mieć rok temu ale że kuzynka mnie wyprzedziła to postanowiłam że poczekam jeszcze rok. Koleżanka jak się dowidziała o moim ślubie to też jej się zachciało i też koniecznie chciała przede mną, ale nie wiem na czym stanęło, bo dużo sal już było zajęte więc chyba poczeka
A ja Cię rybka rozumiem. Też byłoby mi przykro. Może spróbuj porozmawiać z kuzynem, skoro wcześniej mieliście ustalona datę i macie już coś załatwione...być może zgodzą się przesunąć datę. Ja uważam że 2 śluby w jednej rodzinie w odstępie tygodnia lub dwóch to nienajlepszy pomysł. Ale jak się nie dogadacie, to trudno...niech Ci to nie zepsuje radości z Twojego ślubu. Ale mam nadzieję że się jednak jakoś dogadacie.
A ja Ciebie rozumiem.
W sobotę byłam na ślubie kuzynki mojego narzeczonego, która dobrze wiedząc o naszym ślubie już od lutego zeszłego roku, w czerwcu oświadczyła nam ze oni też się pobierają, i to dwa tygodnie przed nami. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek. Zależało nam, żeby jej brat Ksiądz udzielił nam ślubu, ale niestety nie może przyjechać. W sobotę oczywiście był:(
Najgorsze z tego wszystkiego było to co zobaczyłam w Kościele.
Kiedy spotkaliśmy się żeby zaprosić siebie nawzajem na wesela, rozmawiałam z „kuzynką” na temat sukienki. Z rozmowy wynikało, że nasze suknie mogą być do siebie podobne, wiec pokazałam jej zdjęcie mojej. Powiedziała mi prosto w oczy, że jej suknia jest inna i w kolorze ecru.
W Kościele okazało się że suknia jest w takim samym kształcie jak moja, również z koronką, tylko troszkę inną, może i nie była biała, ale ecru to tez nie była. Jestem taka wściekła, że na weselu już nawet ryczałam. Ja swoją suknie szyłam, a Ona wypożyczała, wiec jak się okazało że są do siebie takie podobne, mogła poszukać czegoś innego.
Aha, jeszcze do tego jej mama miała taka sukienkę jaka moja teściowa sobie kupiła na nasze wesele, to już przypadek, ale dolewa oliwy do ognia.
W sobotę byłam na ślubie kuzynki mojego narzeczonego, która dobrze wiedząc o naszym ślubie już od lutego zeszłego roku, w czerwcu oświadczyła nam ze oni też się pobierają, i to dwa tygodnie przed nami. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek. Zależało nam, żeby jej brat Ksiądz udzielił nam ślubu, ale niestety nie może przyjechać. W sobotę oczywiście był:(
Najgorsze z tego wszystkiego było to co zobaczyłam w Kościele.
Kiedy spotkaliśmy się żeby zaprosić siebie nawzajem na wesela, rozmawiałam z „kuzynką” na temat sukienki. Z rozmowy wynikało, że nasze suknie mogą być do siebie podobne, wiec pokazałam jej zdjęcie mojej. Powiedziała mi prosto w oczy, że jej suknia jest inna i w kolorze ecru.
W Kościele okazało się że suknia jest w takim samym kształcie jak moja, również z koronką, tylko troszkę inną, może i nie była biała, ale ecru to tez nie była. Jestem taka wściekła, że na weselu już nawet ryczałam. Ja swoją suknie szyłam, a Ona wypożyczała, wiec jak się okazało że są do siebie takie podobne, mogła poszukać czegoś innego.
Aha, jeszcze do tego jej mama miała taka sukienkę jaka moja teściowa sobie kupiła na nasze wesele, to już przypadek, ale dolewa oliwy do ognia.
ja nie widze problemu, to naprawde nie jest tragedia bo najwazniejsze, ze nie chca slubu w tym samym dniu co wy.
U mnie w rodzinie jest jakis dziwny bum na sluby i teraz mamy wesela jakos co 2 tygodnie. Jedno nawet w odstepie tygodnia a my konczymy jako ostatni.
Tez bylismy pierwsi z ustaleniem daty i powiadomieniem gosci, no ale moje kuzynostwo i narzeczonego jest tak prezne, ze w rodzince za jakis czas duzo dzieciaczkow nam dobedzie :)) No i musieli/chcieli szybko sie pobrac.
U mnie w rodzinie jest jakis dziwny bum na sluby i teraz mamy wesela jakos co 2 tygodnie. Jedno nawet w odstepie tygodnia a my konczymy jako ostatni.
Tez bylismy pierwsi z ustaleniem daty i powiadomieniem gosci, no ale moje kuzynostwo i narzeczonego jest tak prezne, ze w rodzince za jakis czas duzo dzieciaczkow nam dobedzie :)) No i musieli/chcieli szybko sie pobrac.
tokio brawo prosto z mostu -rzeczowo i na temat! od razu czytając ten wątek pomyślałam że chodzi o kase i tyle - czysty snobizm ;/
byłam w tą sobote na weselu kuzyna mojego narzeczonego a my mamy na początku września to jest taka tragedia???
a sukienka że podobna to na prawde taki problem, ludzie zastanówcie sie o co tak na prawdę chodzi w tym dniu bo chyba nie o sukienkę i inne detale
byłam w tą sobote na weselu kuzyna mojego narzeczonego a my mamy na początku września to jest taka tragedia???
a sukienka że podobna to na prawde taki problem, ludzie zastanówcie sie o co tak na prawdę chodzi w tym dniu bo chyba nie o sukienkę i inne detale