(18 lat temu) 30 czerwca 2008 o 07:50
A ja Ciebie rozumiem.
W sobotę byłam na ślubie kuzynki mojego narzeczonego, która dobrze wiedząc o naszym ślubie już od lutego zeszłego roku, w czerwcu oświadczyła nam ze oni też się pobierają, i to dwa tygodnie przed nami. Ale to jeszcze nie koniec niespodzianek. Zależało nam, żeby jej brat Ksiądz udzielił nam ślubu, ale niestety nie może przyjechać. W sobotę oczywiście był:(
Najgorsze z tego wszystkiego było to co zobaczyłam w Kościele.
Kiedy spotkaliśmy się żeby zaprosić siebie nawzajem na wesela, rozmawiałam z „kuzynką” na temat sukienki. Z rozmowy wynikało, że nasze suknie mogą być do siebie podobne, wiec pokazałam jej zdjęcie mojej. Powiedziała mi prosto w oczy, że jej suknia jest inna i w kolorze ecru.
W Kościele okazało się że suknia jest w takim samym kształcie jak moja, również z koronką, tylko troszkę inną, może i nie była biała, ale ecru to tez nie była. Jestem taka wściekła, że na weselu już nawet ryczałam. Ja swoją suknie szyłam, a Ona wypożyczała, wiec jak się okazało że są do siebie takie podobne, mogła poszukać czegoś innego.
Aha, jeszcze do tego jej mama miała taka sukienkę jaka moja teściowa sobie kupiła na nasze wesele, to już przypadek, ale dolewa oliwy do ognia.
0
0