Widok
Jeśli jakaś mama chce iść ze swoim dzieckiem na Jaśkową Dolinę to NIE do DR MARZENY MAZUR ! To co piszą poprzedniczki to prawda. Jeśli można ją w ogóle nazwać lekarzem... Byłam raz z córeczką 6 miesięcy , była niemiła, skarciła mnie że mała płacze i że przyszłam nieprzygotowana bo nie przyniosłam butelki z sokiem żeby małą zatkać ! Powiedziałam jej że Mała jest karmiona piersią, nie umie pić z butelki, na to ona że mam iść smoczek zmoczyć pod kranem żeby mała sobie wody possała. Tragiczne podejście do dzieci.
Tydzień potem miałam umówionego do niej syna 4- latka, (myslałam że miała zły dzień, że będzie milsza). Zbadała go osłuchowo, (w trakcie badania kaszląc na niego) potem jak zaczęła mu uciskać brzuch mały zaczął narzekać ona na to "leż spokojnie BO JESTEM WIĘKSZA I MOGĘ CI ZROBIĆ KRZYWDĘ" Byłam w szoku zaczęłam się pakować , nie doczekałam do końca badania, byłam przestraszona, synek też. Nie udało mi się odebrać jej skierowania za niezrealizowaną wizytę. Powiem Wam że nigdy nie spotkałam się z tak okropną obsługą lekarską, i jeszcze w stosunku do dzieci.... Naprawdę lepiej omijać taką osobę szerokim łukiem. Widzę że ona ma takie podejście standardowe podejście do małych pacjentów. Gabinet jest zaniedbany, obskurny. Smutne ....
Tydzień potem miałam umówionego do niej syna 4- latka, (myslałam że miała zły dzień, że będzie milsza). Zbadała go osłuchowo, (w trakcie badania kaszląc na niego) potem jak zaczęła mu uciskać brzuch mały zaczął narzekać ona na to "leż spokojnie BO JESTEM WIĘKSZA I MOGĘ CI ZROBIĆ KRZYWDĘ" Byłam w szoku zaczęłam się pakować , nie doczekałam do końca badania, byłam przestraszona, synek też. Nie udało mi się odebrać jej skierowania za niezrealizowaną wizytę. Powiem Wam że nigdy nie spotkałam się z tak okropną obsługą lekarską, i jeszcze w stosunku do dzieci.... Naprawdę lepiej omijać taką osobę szerokim łukiem. Widzę że ona ma takie podejście standardowe podejście do małych pacjentów. Gabinet jest zaniedbany, obskurny. Smutne ....
Ja byłam wczoraj u dr Mazur (jeżeli można ją faktycznie nazwać doktorem). Podejście do dzieci to czysta tragedia. Krzyś najpierw miał ekg, a następnie przeszliśmy w samym pampersie do pokoju obok gdzie siedziała dr Mazur. Okno (balkonowe) było szeroko otwarte, więc poprosiłam o zamknięcie, może to już czerwiec ale mój synek ma dopiero 8 m-cy, a na dworze nie było zbyt ciepło. Ochrzaniła mnie strasznie za tą prośbę, ale przymnkęła troszeczkę, potem taka wściekła podeszła do Krzysia, a on przestraszył się jej i zaczął płakać, więc dalej zaczęła mnie ochrzaniać, że dziecko nie jest przyzwyczajone do badań i powinnam CODZIENNIE bawić się z nim słuchawkam lekarskim aby lekarze nie mieli problemu. Często chodzę do lekarzy z Krzysiem i jeszcze takiej sytuacji nie przeżyłam. Gdy byliśmy pierwszy raz była bardzo przeziębiona i Krzysiu zaraził się (miała katar, kaszlała na dziecko i nawet maski nie założyła) a dla 5 miesięcznego dziecka infekcja to poważna sprawa. Teraz po drugiej wizycie też się boję że będzie chory. Nie ma mowy abym pojechała tam jeszcze raz i nikomu nie polecam tego niekompetentnego lekarza. Dodam jeszcze że z higieną u niej na bakier, zabawki bardzo brudne, a lekarka intensywnie śmierdzi potem za każdym razem kiedy tam byłam. Już chciałam jej powiedzić, że trzeba się myć a nie tylko wietrzyć pokój ale się powstrzymałam.
Czekałam aż znajdę jakąkolwiek opinie o dr Mazur z Jaśkowej Doliny przeżyłam podobny szok co do traktowania i podejścia do dziecka odnośnie tego iż synek ma nieruchomo leżeć bo ona nie jest w stanie przebadać dokładnie .Dziś byłam na kolejnej wizyty u Mazur a mój synek 2,5 roku leżał przecudownie na badaniu wręcz byłam zaskoczona że tak się dał wybadać podłaczyć do aparatury z przewodami chodzi mi założenie pasa na klatke oraz klamer na rączki i nóżki następnie P.Mazur badała osłuchowo i stwierdziła po 5 wizycie że ma dziure w serduszku a raczej uświadomiła mnie dopiero o tym fakcie bo wcześniej to były tylko szmery tłumaczyła mi wcześniej że to się samo wyreguluje i zamknie.Jedną wizytę opuściłam z tego względu iż synek był chory następną wizytę wyznaczono mi po długim terminie i ta wizyta była dziś i taką informacją mnie uraczyła mało tego że o mało mnie to z nóg nie zwaliło,to jeszcze do tego stwierdziła że to moje niedbalstwo .Cała swoją niezaradność i opieszałość lekarską bo z takową się spotkałam chodząc na wizyty -brak fartucha tłumacząc że dzieci się go boją wię go nie ubiera a powód leży gdzie indziej p.dr poprostu wyskakuje w celach prywatnych albo pijąc kawkę w gabinecie z osobą z zew każe czekać na korytarzu z dzieckiem do momętu aż odprowadzi tę osobę do dzwi wyjściowych na zewnątrz i tam jeszcze potrafi dyskutować bo się jeszcze nie nagadała byłam w SZOKU !!! Dzisiejsza wizyta mnie dobiła.Urodziłam wcześniaka i jestem pod kontrolą wielu lekarzy i pilnuję tego skrupulatnie mój synek jest bardzo zadbany i dobrze odżywiony pediatra dziecka że to jest jedno z nielicznych dzieci które w zasadzie wogóle nie choruje jest wagą ,wzrostem ponad przeciętną.
W marcu idę na echo serce z synkiem a potem w zależności od wyniku biore wszystkie papiery i wybieram się na konsultacje do innego lekarza.Chciałabym się dostac do dr.kardiochirurga Ireneusza Haponiuk ta Mazurowa to sobie robi kpiny z poważnych spraw. Nie wiem czy wogóle dzisiaj zasnę.
W marcu idę na echo serce z synkiem a potem w zależności od wyniku biore wszystkie papiery i wybieram się na konsultacje do innego lekarza.Chciałabym się dostac do dr.kardiochirurga Ireneusza Haponiuk ta Mazurowa to sobie robi kpiny z poważnych spraw. Nie wiem czy wogóle dzisiaj zasnę.
Jak na Jaśkowej to tylko nie do dr Marzeny Mazur. Pierwszy raz spotkałam się z tak beznadziejnym podejściem do dziecka. Byłam u niej z 2-letnim synkiem. Zamiast skupić się na jego serduszku, zaczęła od pouczania mnie na temat smoczka, wyrwała smoczka z buzi przerażonemu dziecku i dziwiła się że mały płacze i nie dał się zbadać. TRAGEDIA!!! Szymek nigdy dotąd nie robił scen u lekarzy, wręcz lubił do nich chodzić. Teraz boję się że będzie miał uraz. Nie dowiedziałam się nic na temat tego czy ma wadę czy nie bo Pani dr nie była go w stanie zbadać.
Kochana widzisz mi nie zrobili takich badań i powiedzieli że mam sama zrobic ,wiec udaliśmy sie z Niuńką do laboratorium i tam zrobiła odpłatnie badanie - a wtedy był problem ze znalezieniem endo dla dzieci i moja pani gin polecila zebym zadzwoniła do akademi tam pracuje pani dr Birkholz - zadzwoniłam powiedziałam o co chodzi a pani powiedziała że ma teraz tłumy pacjentów i poprosiła żebym jak juz bede miała wynik zadzwoniła do niej i podała i tak też zrobiłam .
I okazalo się że wszystko ok.
Bardzo miła pani dr zaoszczędziła mi tachania Małej po akademii;-)
A oczywiscie bym nie była sobą gdybym jeszcze z kimś tego nie skonsultowała - pokazałam to naszemu pediatrze i tez powiedział że wszystko ok.
także jak nie jesteś pewna to zrób tak jak ja ;-)
I okazalo się że wszystko ok.
Bardzo miła pani dr zaoszczędziła mi tachania Małej po akademii;-)
A oczywiscie bym nie była sobą gdybym jeszcze z kimś tego nie skonsultowała - pokazałam to naszemu pediatrze i tez powiedział że wszystko ok.
także jak nie jesteś pewna to zrób tak jak ja ;-)
Beatko zaraz po porodzie u małego zauważono szmery, ale powiedziano mi, że wody płodowe mgą jeszcze zalegać i stąd te szmery. Potem podczas obchodów nic niby nie było.
Poszłam w 3 tyg do pediatry na kontorlę też nic.
Potem na szczepienie w 6 tyg i znowu lekarka coś usłyszała, podkresliła, że u takch dzieciaczków często są szmery niewinne, ale kazała skontrolować.
Na szczęście miała racje - nic groźnego :)
Ot cała historia :)
Poszłam w 3 tyg do pediatry na kontorlę też nic.
Potem na szczepienie w 6 tyg i znowu lekarka coś usłyszała, podkresliła, że u takch dzieciaczków często są szmery niewinne, ale kazała skontrolować.
Na szczęście miała racje - nic groźnego :)
Ot cała historia :)
Karcia_Gd dr.Chojnicki to bardzo dobry specjalista.Mój synek urodził się z wadą serca i miał u Niego dwie kontrole w pierwszym miesiącu życia.Zrobił mu echo serca,wytłumaczył nam wszystko i skierował pod opiekę do profesora Akademi Medycznej.Teraz po każdej wizycie w AM mamy bez problemu wyznaczaną kolejną datę kontroli.
No więc ...
dzisiaj od samego rana wydzwaniałam na Jaśkową Dolinę i na Wały Piastowskie - albo zajęte albo nikt nie odbierał (prawie godzinę wisiałam na telefonie i nic !!!)
Myślałam, że mnie krew zaleje!!!
Kilka razy próbowałam się dodzwonić do INVICTY i się udało :)
Zarejestrowałam Wiki na przyszłą środę do Dr Chojnickiego!
dzisiaj od samego rana wydzwaniałam na Jaśkową Dolinę i na Wały Piastowskie - albo zajęte albo nikt nie odbierał (prawie godzinę wisiałam na telefonie i nic !!!)
Myślałam, że mnie krew zaleje!!!
Kilka razy próbowałam się dodzwonić do INVICTY i się udało :)
Zarejestrowałam Wiki na przyszłą środę do Dr Chojnickiego!