Widok
okres ochronny po macierzyńskim-pytanie
Forumki pomóżcie,
po macierzyńskim wracam do pracy od 1 lipca i moja szefowa właśnie wczoraj mi powiedziała że nie ma mowy o skróceniu umowy do 3/4 etatu (chociaż przy każdej okazji jak bywałam to mówiłam że tak będę chciała wrócić), wiem że zgodnie z KP mam prawo tak wrócić i musi się zgodzić, ale jak jest z wynagrodzeniem? na cały etat to wiem że powinnam zarabiać tyle samo co przed ciążą, ale jak skracam to nie wiem. Boję się że jak jej się będę stawiać to mi taką stawkę zaproponuje że mi się odechce:(((
po macierzyńskim wracam do pracy od 1 lipca i moja szefowa właśnie wczoraj mi powiedziała że nie ma mowy o skróceniu umowy do 3/4 etatu (chociaż przy każdej okazji jak bywałam to mówiłam że tak będę chciała wrócić), wiem że zgodnie z KP mam prawo tak wrócić i musi się zgodzić, ale jak jest z wynagrodzeniem? na cały etat to wiem że powinnam zarabiać tyle samo co przed ciążą, ale jak skracam to nie wiem. Boję się że jak jej się będę stawiać to mi taką stawkę zaproponuje że mi się odechce:(((
hej, ja też jestem zainteresowana tym tematem, bo też mam ten sam problem. Do 30 czerwca mam macierzyński, ale ja skracam sobie etat o 1/16 i też jestem chroniona przez okres 12 m-cy (zgodnie z KP) a wynagrodzenie liczy się proporcjonalnie. Czyli jeśli zarabiałaś 4 tyś to teraz na 3/4 etatu powinnaś 3 tyś.
Zastanawiam się tylko w jakim terminie powinnam złożyć wniosek, by prawnie było wszystko oki i się nie przyczepili...
Zastanawiam się tylko w jakim terminie powinnam złożyć wniosek, by prawnie było wszystko oki i się nie przyczepili...
to mnie pocieszyłaś:)
ja chcę podjechać w piątek bo jedziemy jeszcze na urlop.
Mam tylko nadzieję że jakoś się dogadam, lubię swoją pracę ale szefowa mnie zszokowała, zaczęła mi ustawiać życie kto i kiedy ma pilnować moje dziecko kiedy wrócę do pracy. Sama jest pracoholiczką i nie rozumie że wolę jak najdłużej przebywać z dzieckiem.
ja chcę podjechać w piątek bo jedziemy jeszcze na urlop.
Mam tylko nadzieję że jakoś się dogadam, lubię swoją pracę ale szefowa mnie zszokowała, zaczęła mi ustawiać życie kto i kiedy ma pilnować moje dziecko kiedy wrócę do pracy. Sama jest pracoholiczką i nie rozumie że wolę jak najdłużej przebywać z dzieckiem.