Widok
ja za małolata miałam - i zawsze miałam wypalane, teraz mam jeden spodób, który na mnie działa, jak tylko zobaczę na palcy, że coś zaczyna się dziać to trę to miejsce o coś szorstkiego, np. "dzins", sztruks, oparcie od kanapy i po kilku dniach znika.
Mój Młody też miał wypalane na palcach, ostatnio urosło mu to naprawdę duże, aż było za duże do wypalenia, dermatolog kazała to zmiękczać (okłady z woda + cytryna, woda + ocet) ale dwa tyygodnie chloru w basenie i solu w morzu kompletnie to zlikwidowały.
Ja też kiedyś smarowałam zielem jaskółczym - ale to na wsi....
Mój Młody też miał wypalane na palcach, ostatnio urosło mu to naprawdę duże, aż było za duże do wypalenia, dermatolog kazała to zmiękczać (okłady z woda + cytryna, woda + ocet) ale dwa tyygodnie chloru w basenie i solu w morzu kompletnie to zlikwidowały.
Ja też kiedyś smarowałam zielem jaskółczym - ale to na wsi....
kurzajki powoduje wirus, a czynniki mogą być różne również bakretiologiczne, także nie jest tak do końca że kontakt z brudem jest bez znaczenia. Kiedyś mialam na nodze po intensywnym pobycie w górach, dużo spacerów, spocone stopy, etc. także uważam dlatego że brud (pot) nie jest bez znaczenia
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
Ja zaraziłam się tym świństwem od siostry.
Miałam usuwaną u przesympatycznej pary dermatologów. Poniżej podaję namiary. Polecam Pana ma podejście do dzieci :) Bo ja jestem taki duży wyrośnięty dzieciak :D
Na początku wypalana, a później wymrażaną i plasterek na koniec. Wszystko trwało raptem kilka sekund.
Niestety stwierdzam, że boli. Ale ból jest do wytrzymania.
Ranka ładnie i szybko się zagoiła.
Moja Pani manikiurzystka sama poprosiła o namiary na mojego dermatologa gdy zobaczyła jak szybko się zagoiła ranka.
Nie polecałabym usuwania w NFZ. Moja siostra miała usuwaną. Starznie bolało, skrobali i odmrażali. Musiała pójść parę razy bo rana się nie goiła i nie do końca się tego pozbyli :/ Masakra.
Ależ się rozpisałam :P
Centrum Dermatologii, Medycyny Estetycznej i Chirurgii Skóry dr Jacek Toboła, dr Anna Toboła
adres:81-404 Gdynia, Świętojańska 135/2
tel:58 622-98-62, 510-942-133 fax: 58 622-98-62
e-mail:gabinet@proderm.pl
www:http://www.proderm.pl
Miałam usuwaną u przesympatycznej pary dermatologów. Poniżej podaję namiary. Polecam Pana ma podejście do dzieci :) Bo ja jestem taki duży wyrośnięty dzieciak :D
Na początku wypalana, a później wymrażaną i plasterek na koniec. Wszystko trwało raptem kilka sekund.
Niestety stwierdzam, że boli. Ale ból jest do wytrzymania.
Ranka ładnie i szybko się zagoiła.
Moja Pani manikiurzystka sama poprosiła o namiary na mojego dermatologa gdy zobaczyła jak szybko się zagoiła ranka.
Nie polecałabym usuwania w NFZ. Moja siostra miała usuwaną. Starznie bolało, skrobali i odmrażali. Musiała pójść parę razy bo rana się nie goiła i nie do końca się tego pozbyli :/ Masakra.
Ależ się rozpisałam :P
Centrum Dermatologii, Medycyny Estetycznej i Chirurgii Skóry dr Jacek Toboła, dr Anna Toboła
adres:81-404 Gdynia, Świętojańska 135/2
tel:58 622-98-62, 510-942-133 fax: 58 622-98-62
e-mail:gabinet@proderm.pl
www:http://www.proderm.pl
___________________________________________________
"A gdyby tak świat leżał u Twych stóp...?"
''Nie odkładać marzeń, bo nie zmieszczą się na półce"
"A gdyby tak świat leżał u Twych stóp...?"
''Nie odkładać marzeń, bo nie zmieszczą się na półce"
Mamo syna, a czym się różni wymrażanie od wypalania karmelem? W obu przypadkach niszczysz kurzajkę temperaturą, zadnej kuracji antywirusowej tu nie ma.
Rina, za ten brud to dzięki :D
Jaskółcze ziele też podobno świetnie działa, ale jak było potrzebne, to z babcią obeszłam ze dwa hektary i skubanej roślinki nie znalazłyśmy.
Rina, za ten brud to dzięki :D
Jaskółcze ziele też podobno świetnie działa, ale jak było potrzebne, to z babcią obeszłam ze dwa hektary i skubanej roślinki nie znalazłyśmy.
nie mozna tego bagatelizowac - u mnie kiedys tak sie namnozyły ze miałam łyzeczkowane (to było baaardzo bawno temu..) i to 3 razy mi odrastały..
tworzenie i projektowanie stron internetowych - http://www.ascomi.pl
Matko co też ludzie potrafią wypisywać!!!
Kurzajki roznosi wirus, a nie brud. Dlatego trzeba je szybko usuwać, bo się przenoszą, na inne osoby i na inne miejsca.
Rozgrzany cukier na wirusa... dobre:)
Ja miałam straszny problem z kurzajkami na dłoniach. Chodziłam do dermatologa na NFZ. Wymrażał mi sprayem. Bolało, babrało się i mam blizny. Ale jakoś pozbyłam się ich. Na Twoim miejscu poszłabym do dermatologa prywatnego specjalizującego się w takich schorzeniach.
Kurzajki roznosi wirus, a nie brud. Dlatego trzeba je szybko usuwać, bo się przenoszą, na inne osoby i na inne miejsca.
Rozgrzany cukier na wirusa... dobre:)
Ja miałam straszny problem z kurzajkami na dłoniach. Chodziłam do dermatologa na NFZ. Wymrażał mi sprayem. Bolało, babrało się i mam blizny. Ale jakoś pozbyłam się ich. Na Twoim miejscu poszłabym do dermatologa prywatnego specjalizującego się w takich schorzeniach.
Dobry jest LAPIS, polecam, trzeba jednak używać systematycznie - taki patyczek który przykładasz na kurzajkę. Mnie sie kojarzą kurzajki troszkę z brudnymi rączkami - u nas w klasie dziewczyna miała, i miałam wrażenie że trochę z brudu.
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
ja tez mialam , wymozili, nie boli, potem powstaje pecherz wypelniony ropka i woda, nie wolo pzebijac, ma sam zejsc, mialam dosyc spora i zostala mi ledwo widzialan blizna, mialam wtedy kilka lat
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl www.odchudzanieztrenerem.pl
Wymrażają nawet maluszkom, jest to właściwie bezbolesne.
Kurzajka jest dotykana metalowym prętem, który był zanurzony w ciekłym azocie.
Miałam kiedyś taki "zabieg" (to nawet za dużo powiedziane, bo to takie nic;)), nic nie boli, jedynie potem miałam maleńką rankę w miejscu odmrożenia.
Naprawdę zero strachu.
Kurzajka jest dotykana metalowym prętem, który był zanurzony w ciekłym azocie.
Miałam kiedyś taki "zabieg" (to nawet za dużo powiedziane, bo to takie nic;)), nic nie boli, jedynie potem miałam maleńką rankę w miejscu odmrożenia.
Naprawdę zero strachu.
wymrazanie jest nieprzyjemne.tym bardziej, ze pielegniarka najpierw takim nozykiem-skalpelem scinala troszke kurzajke, apotem wymrazala. szczerze, dobrze tego nie wspominam. a te paleczki (na pewno nie wartner, zreszta tansze, wartnera nie probowalismy) bezbolesne. u nas w szkole podstawowej byl basen, polowa dzieciakow miala problemy :/
