Widok
mozna kupic patyczki z azotanem srebra do usuwania kurzajek w domu, nazwy dokladnej nie pamietam. ja w podstawowce bedac mialam wymrazane (mialam z 11-12 lat), byly tez tam dzieci kilkuletnie na wymrazaniu, ale czy az tak male jak Twoje? watpie. moj brat jak byl maly (mial 7-8 lat) uzywal wlasnie wspomnianych patyczkow (bylo to pozniej niz moje wymrazanie).
wiesz zamrozil dermatolog ale slyszam ze juz mozna samemu zamrazac w domku to wklejam link o kurzajkach http://www.doz.pl/czytelnia/a421-Uporczywe_kurzajki_i_przykre_odciski a tu lek http://www.doz.pl/apteka/p15177-Wartner_srodek_do_usuwania_brodawek_1_szt_12_zabiegow
wymrazanie jest nieprzyjemne.tym bardziej, ze pielegniarka najpierw takim nozykiem-skalpelem scinala troszke kurzajke, apotem wymrazala. szczerze, dobrze tego nie wspominam. a te paleczki (na pewno nie wartner, zreszta tansze, wartnera nie probowalismy) bezbolesne. u nas w szkole podstawowej byl basen, polowa dzieciakow miala problemy :/
Wymrażają nawet maluszkom, jest to właściwie bezbolesne.
Kurzajka jest dotykana metalowym prętem, który był zanurzony w ciekłym azocie.
Miałam kiedyś taki "zabieg" (to nawet za dużo powiedziane, bo to takie nic;)), nic nie boli, jedynie potem miałam maleńką rankę w miejscu odmrożenia.
Naprawdę zero strachu.
Kurzajka jest dotykana metalowym prętem, który był zanurzony w ciekłym azocie.
Miałam kiedyś taki "zabieg" (to nawet za dużo powiedziane, bo to takie nic;)), nic nie boli, jedynie potem miałam maleńką rankę w miejscu odmrożenia.
Naprawdę zero strachu.
ja tez mialam , wymozili, nie boli, potem powstaje pecherz wypelniony ropka i woda, nie wolo pzebijac, ma sam zejsc, mialam dosyc spora i zostala mi ledwo widzialan blizna, mialam wtedy kilka lat
OSOBISTY TRENER FITNESS, ODCHUDZANIE, kształtowanie i modelowanie sylwetki, zajęcia indywidualne,diety,zapraszam, tel.695519424,fitness-ola@wp.pl www.odchudzanieztrenerem.pl
Dobry jest LAPIS, polecam, trzeba jednak używać systematycznie - taki patyczek który przykładasz na kurzajkę. Mnie sie kojarzą kurzajki troszkę z brudnymi rączkami - u nas w klasie dziewczyna miała, i miałam wrażenie że trochę z brudu.
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
Matko co też ludzie potrafią wypisywać!!!
Kurzajki roznosi wirus, a nie brud. Dlatego trzeba je szybko usuwać, bo się przenoszą, na inne osoby i na inne miejsca.
Rozgrzany cukier na wirusa... dobre:)
Ja miałam straszny problem z kurzajkami na dłoniach. Chodziłam do dermatologa na NFZ. Wymrażał mi sprayem. Bolało, babrało się i mam blizny. Ale jakoś pozbyłam się ich. Na Twoim miejscu poszłabym do dermatologa prywatnego specjalizującego się w takich schorzeniach.
Kurzajki roznosi wirus, a nie brud. Dlatego trzeba je szybko usuwać, bo się przenoszą, na inne osoby i na inne miejsca.
Rozgrzany cukier na wirusa... dobre:)
Ja miałam straszny problem z kurzajkami na dłoniach. Chodziłam do dermatologa na NFZ. Wymrażał mi sprayem. Bolało, babrało się i mam blizny. Ale jakoś pozbyłam się ich. Na Twoim miejscu poszłabym do dermatologa prywatnego specjalizującego się w takich schorzeniach.