Widok
gdyby nie ten laktator, to pewnie rzuciłabym w diabły karmienie swoim mlekiem...
kopiuję co kiedyś napisałam :)
7-7, 5-5, 3-3 - ten system ściągania pokarmu laktatorem zwiększa laktację :)
czyli laktatorem ściągasz 7 minut jedna pierś potem 7 minut drugą pierś, 5 minut pierwsza pierś i 5 minut druga, 3 minuty pierwsza, 3 minuty druga. W sumie ściąganie trwa 30 minut. I nieważne czy leci czy nie. W ten sposób udrożnisz piersi. I najlepiej ściągać co trzy godziny...
jestem żywym dowodem na to, że ten system faktycznie działa :) 2,5 tygodnia temu byłam bliska przerwania "karmienia piersią"... w moim przypadku to nawet zbyt wiele powiedziane - "karmienie"... ;P
ściągałam dziennie z obu piersi 80-120ml (a wtedy jeden posiłek mojego Synka miał 105ml)... (efekt mojego leczenia antybiotykiem + ogromnych stresów po porodzie cc)
teraz mój synek jednorazowo zjada 120ml :) a ja jestem w stanie zapewnić mu 3 pełne posiłki dziennie :D czasem nawet troszkę większe ;)
wcześniej używałam ręcznego laktatora (Avent) i dopóki miałam pokarm(tuż po porodzie, przed leczeniem) to było ok... później jak pokarm zaczął mi zanikać to niestety ten laktator sobie nie radził, a ja miałam dosyć "machania" tym bardziej, że mam problemy z dłońmi... :/
kupiłam Medela Mini Electric - i to był strzał w 10 :D))))
ściąga bardzo dobrze :D a czas tak szybko mija, że często ściągam kilka minut dłużej ;)
przy ręcznym tylko patrzyłam kiedy wreszcie koniec... ;P
także Medela Mini Electric + system 77-55-33 - razem u mnie odniosły duży sukces :)))))
kopiuję co kiedyś napisałam :)
7-7, 5-5, 3-3 - ten system ściągania pokarmu laktatorem zwiększa laktację :)
czyli laktatorem ściągasz 7 minut jedna pierś potem 7 minut drugą pierś, 5 minut pierwsza pierś i 5 minut druga, 3 minuty pierwsza, 3 minuty druga. W sumie ściąganie trwa 30 minut. I nieważne czy leci czy nie. W ten sposób udrożnisz piersi. I najlepiej ściągać co trzy godziny...
jestem żywym dowodem na to, że ten system faktycznie działa :) 2,5 tygodnia temu byłam bliska przerwania "karmienia piersią"... w moim przypadku to nawet zbyt wiele powiedziane - "karmienie"... ;P
ściągałam dziennie z obu piersi 80-120ml (a wtedy jeden posiłek mojego Synka miał 105ml)... (efekt mojego leczenia antybiotykiem + ogromnych stresów po porodzie cc)
teraz mój synek jednorazowo zjada 120ml :) a ja jestem w stanie zapewnić mu 3 pełne posiłki dziennie :D czasem nawet troszkę większe ;)
wcześniej używałam ręcznego laktatora (Avent) i dopóki miałam pokarm(tuż po porodzie, przed leczeniem) to było ok... później jak pokarm zaczął mi zanikać to niestety ten laktator sobie nie radził, a ja miałam dosyć "machania" tym bardziej, że mam problemy z dłońmi... :/
kupiłam Medela Mini Electric - i to był strzał w 10 :D))))
ściąga bardzo dobrze :D a czas tak szybko mija, że często ściągam kilka minut dłużej ;)
przy ręcznym tylko patrzyłam kiedy wreszcie koniec... ;P
także Medela Mini Electric + system 77-55-33 - razem u mnie odniosły duży sukces :)))))
Mi też się sprawdza - chociaż Kasia, szczerze zazdroszczę Ci ilości pokarmu...ja niestety muszę dokarmiać mieszanką... Ale laktator działa jak należy, jest poręczny i ogólnie nie mam zastrzeżeń. A córcia już w trakcie pobytu w szpitalu przyzwyczaiła się do jego dźwięku i teraz działa na nią usypiająco :)