Widok
Widzę głównie negatywne opinie na temat facetów, a o leniwych kobietach ktoś wspomina? Ja mam tak leniwą żonę, że wszystko włącznie z myśleniem muszę wykonywać za nią. W kwestii dzieci, to i owszem pierwsza krzyczała ja chcę dzieci a później wszystko spadło na mnie, jest młoda nie pracuje, ja muszę wszystko utrzymać i oporządzić wychować a ona jest jak kolejne dziecko w rodzinie, i tylko rości sobie czego sobie życzy a czego nie, pierwszeństwo przed dziećmi i rodziną ma papieros, wszystko czego by się chciało o co zapytało jest tematem drażliwym, bo od jaśnie księżniczki niczego chcieć nie można - zaraz jest foch jak u dwulatka albo papieros, często też alkohol. Potrafi własnym rodzicom i rodzeństwu nabluzgać bez powodu. Nadmieniam, że nie robiąc praktycznie nic potrafi zniszczyć urządzenia w domu, wyrzekając się tego... ciekawe kto zepsuł skoro nikogo poza nią w domu nie było? Ponadto żre tylko na potęgę, aż się tłuszcz wylewa, ma wiecznie brudne pazury i tłuste włosy. Jestem z nią ze względu na dzieci. Na początku było niby ok, ale po ślubie wszystko się spieprzyło, można wkoło niej skakać i dawać wszystko, czas poświęcać, rozpieszczać i nic wzajemności. Najlepszym kwiatkiem było to, że po ślubie dowiedziałem się, że była prostytutką - chyba świętym przy niej zostanę!
O rany. Jakie to jakies takie przesne wszystko i stereotypowe w tych komentarzach... Ja mam super, bo dzieci z wyboru nie mamy, oboje pracujemy duzo, szczescie ze lubimy nasze prace. I jestesmy leniwi oboje w domu. Bo po prostu zapiep**amy po 10, 12 godzin dziennie i potem sie juz nie chce. Obydwoje rowno dzielimy sie obowiazkami, zarcie robimy zawsze razem, bo sie kochamy i chcemy jak najwiecej czasu byc razem. Obowiazki robi sie szybko, zeby szybko wspolnie zajac sie tym co lubimy, czyli przewaznie graniem, wycieczkami, ogladaniem filmow. W weekendy razem imprezujemy a w niedziele fajny leniwy dzionek na leczenie kaca. Zarabiamy bardzo duzo, staz 22 lata... Bardzo szczesliwi jestesmy.
Niestety. W pracy ok z tym nie mam problemu ale w domu??? masakra! jak już coś zrobi to niedokładnie i byle jak, czasem mam wrażenie że jest złośliwy a i do dziecka jest taki ... hmm byle jaki? pobawi się z nią 30 min i idzie na fajkę. Jest tak leniwy, że nie dba za bardzo o siebie. LENISTWO wg mnie jest powodem do rozwodu! bo ile można tak tyrać?
Nooo, to sie księzniczce trafiło, pozazdrośćic. i w ogóle ludzka pani jesteś, odpuścisz coś no i latorośl idzie w jego ślady :) bomba - czyli zapowiada się leżenie odwłokiem do góry a reszta zap...
fuksiara z ciebie. a nie boisz się ze któregoś dnia zostaniesz zamieniona na kobietę która lubi sex i nie goni nikogo do sprzątania ? ale pewnie nie, bo kto by tam chciał sie kochać z kobietą dla której sprzątanie nie jest najważniejsze w życiu :)
wariat jakiś. pracowity mąż to prawdziwy skarb dla każdej leniwej księżniczki. tyle że do czasu ...
fuksiara z ciebie. a nie boisz się ze któregoś dnia zostaniesz zamieniona na kobietę która lubi sex i nie goni nikogo do sprzątania ? ale pewnie nie, bo kto by tam chciał sie kochać z kobietą dla której sprzątanie nie jest najważniejsze w życiu :)
wariat jakiś. pracowity mąż to prawdziwy skarb dla każdej leniwej księżniczki. tyle że do czasu ...
Mój mówi, że wszystko zrobi jak mu się powie i pokaże palcem, oczywiście jeśli znajdzie czas. W rzeczywistości wszystko robię sama...raz w miesiącu coś sam upiecze. Rodziców ma super, rodzeństwo też niestety sam się od nich nie nauczył biegłości w zadaniach domowych. Twierdzi jednak, ze wszystko zrobi. Jedyne co potrafi to jeździć samochodem reszta leży...dosłownie. Zawsze powtarza, że jemu to nie przeszkadza że jest brudno, to kwestia mojej wrażliwości na brud. Jeżeli narzekam, ze muszę gotować to on nie musi jeść w domu żaden problem. A tak w ogóle to ja nic nie robię i nic mu nie daję :) Ważne żebym go kochała i mógł się do mnie wygadać i miał we mnie oparcie jak przyjaciel.
Faktycznie, słowo "akceptacja" nie jest adekwatne w tej sytuacji. Źle się wyraziłam. Chodziło mi bardziej o to, że kogoś, kto myśli inaczej, ma inny pomysł na życie nie trzeba od razu atakować, obrażać, ośmieszać... A tutaj tak właśnie było. Przykład: babka nie chce srzątać (i tu można wpisać cokolwiek) to już leń z niej przeogromny. Jak mąż zarabia a żona nie, to już na pewno mocno go wykorzystuje. Jak facet jeszcze w domu z własnej inicjatywy posprząta, to już na pewno jest to co najmniej chwalenie się, a najprawdopodobniej nieprawda. A to jest po prostu normalna rzeczywistość w niektórych domach a nie jakiś cud. Przecież jak ktoś powie, że kobitka sama posprząta, pozmywa, to nikt nie zarzuca kłamstwa. Z facetem to już inna sprawa. Otóż nie zawsze. Tylko trzeba takie rzeczy wypracować od samego poczatku. Nie mówię, że wszystkie osoby w tym wątku takie są ale kilka na pewno. Jak ktoś napisze coś innego, to od razu jest atakowany. Nie można przyjąć, że dwie inne osoby (małżeństwo, para) ma zupełnie inaczej poukładaną swoją własną rzeczywistość niż my? Skoro im z tym dobrze, co otoczeniu do tego.Nie musimy przecież brać tych osób przykładu, bo my mamy życie tak poukładane jak sami chcieliśmy. Ale żeby od razu innych atakować, obrażać...