Widok

leniwy partner....

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Czy wy też macie problem ze wasi partnerzy są leniwi...
Mam też problem ze cos z pracą jest nawet nie okej a rachunki trzeba płacić...
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5

Eee ja wiem, że w męskim. To stały skład kilku facetów, spotykają sie zawsze u jednego na chacie (ostatni kawaler) 9i już czasem inne żony (właśnie te nieufne) robiły naloty i sprawdzały i zawsze było ok. Może by było inaczej jakby szli w miasto... a tak siedza na czterech literach przed tv i grają jak dzieci ;p
Ja nie mam potrzeby sprawdzania. To sie nazywa zaufanie ;)
Widocznie miałaś pecha i tyle. Tacy też sa na tym świecie...
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5

Tak se tłumacz ze w męskim gronie:)
Też takiego znałam moj były maz
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 10

Aż boję sie dodać, że mój mąż do remontów też się w miarę nadaje. W domu mnóstwo narzędzi, skrzyń pełnych wiertarek, wkrętarek, szlifierek, tony gwoździ, śrubek itd. Dobrze, że dom duży to ma gdzie to trzymać. Malowanie robił sam, kład podłogi sam z ojcem, nawet sami okna wstawiali nowe ;) Dużo potrafi (to po tatusiu hehe). I w samochodzie też opony zmieni na zimowe, tarcze zmieni, żarówki wymieni itd. Tylko w tym temacie nie ma wielu narzędzi to i napraw nie wiele zrobi.

A i tak z tego wszystkiego najgorsze jest to, że choć wiele potrafi to i tak nie ma czasu na te wszystkie "mniejsze i wieksze naprawy", bo ciągle zapracowany ;p

Ale nie, nie jest idealny. Ciągle musze po nim sprzątać, odkładać wszystko na miejsce. To koszulka rzucona tu, to spodnie tam... Przyzwyczaiłam się już, bo od lat nie mogę tego w nim zmienić :P I choć wie jak nastawić pralkę to żelazko jest już poza jego możliwościami ;p

Mój mąż też raz na jakiś czas "porzuca mnie" w jakiś sobotni wieczór, jedzie do kumpla, gdzie mają męskie spotkanie, piją piwsko i grają w gry wiele godzin, a w niedzielę jak już "dojdzie" do siebie to wraca do domu. Facet też czasem musi poszaleć w męskim gronie hehe.

Idealni faceci chyba nie istnieją albo ja o żadnym nie słyszałam ;p
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 8

He he też zwróciłam uwagę na te minusy, jak dla mnie znowu nieadekwatne do sytuacji bo nie wiem co w wypowiedzi Miśki zasługuje na minusa. Minusują albo te kobiety, które przegapiły moment równouprawnienia/partnerstwa i same za ujmę na honorze traktują jeśli mąż musi sobie sam zrobić kanapkę (oj bardzo współczuję) albo te, które zwyczajnie zazdroszczą takiego faceta (jeszcze bardziej współczuje)
:)
No ale ja nie kumam klimatu bo ja też z tych niewydarzonych, których mąż zrobi wszystko ;)
Jeden zarzut, żeby nie było, że ideał. Mój ukochany kompletnie nie nadaje się do spraw remontowych. O matko ile z tym zawsze nerwów...Niby się stara ale często skutki opłakane (dosłownie i w przenośni - opłakane przeze mnie ;)

Autorko na pocieszenie dodam, że choć napisały póki co tylko te forumki, które nie mają leniuchów w domu to wśród moich koleżanek mnóstwo ma taki problem. Co druga nie może odgonić wieczorem męża od gier, meczów. Gorzej niż z dziećmi :(
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 10

Może nie każda miała tyle szczęścia ;p
Ale przed ślubem byliśmy parą 7 lat, więc że tak powiem "widziały gały co brały" ;p Widziałam co potrafi, jak sie odnosi do mamy i taty oraz do rodzeństwa, jak siostrzenice i siostrzeńce go uwielbiają i jak on za nimi przepada... Pełny obraz hehe
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 8

U mnie podobnie :-) Ale widząc po liczbie minusów pod postem Miśki, to chyba jesteśmy w mniejszości :-)
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 7

Mam nadzieję, że moje małe chłopaczki też będa takie ogarnięte po tatusiu ;p
A nie - facet z podejściem, że baba tylko do garów, sprzątani i wychowywania dzieci, bo on pan domu po pracy musi pić piwo, mieć podany obiad i żeby dzieci mu nie przeszkadzały ;p
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 13

Miśka to mamy szczescie bo moj tez nie ma z niczym problemu. W domu ogarnie, dzieckiem sie zajmie ;) i nie jest zly gdy nie ma obiadu ;)
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 7

To ja mam lepiej. Nie dość, że mąż pracowity (oj wiele godzin w miesiącu w pracy, czasem za dużo, ale nie ma na to wpływu) to jeszcze i w domu potrafi wiele. Jak trzeba to wiem, że odkurzy, pomyje podłogi, posprząta kuchnię czy łazienkę ale akurat sprzątanie mu odpuszczam chyba, że siła wyższa mi nie pozwala ogarnąć domu (np pobyt w szpitalu). On jak już woli kuchnię, czyli zrobić obiadek - zupę, kotlety, naleśniki, bigos obojętnie. Potrafi dużo zrobić, nawet ciasto upiecze ;p Jest kochany :) I widzę, że nasz 6 letni syn ma po nim zamiłowanie to kuchni. Zawsze robi z tatą naleśniki, bo musi składniki wszystkie dodać do miski i pomiksować, kopytka lepi itd.
Mąż i jego brat wynieśli umiejętności do "garów" z domu, wielki plus dla mojej teściowej ;)
popieram tę opinię 38 nie zgadzam się z tą opinią 19
Mój z pracą nie ma problemu ale jeśli chodzi o prace domowe to muszę go mobilizować.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Ciemieniucha - skuteczne metody (51 odpowiedzi)

Może doradzicie coś skutecznego na ciemieniuchę. Moja mała ma na środku główki cały placek....

Gdzie kupię duże kartony? (20 odpowiedzi)

Tak jak w temacie, gdzie można kupić duże kartony, nawet takie 150x150x150? Castorama? Praktiker...?

7latek nie chce czytać (34 odpowiedzi)

Mój syn mimo znajomości wszystkich liter nie chce czytać. Nie umie,nie chce złożyć wyrazu w...

do góry