Widok
my nie dostalismy zadnych karteczek...ciekawe czy w Mariackim sie do tego doczepia.
Spowiedz z karteczka troche mi sie bzdurna wydaje.
Pamietam jako dziecko cos takiego jak pierwsze czwartki meisiaca - dzieci ciurkiem biegaly do spowiedzi co miesiac i zbieraly pieczatki.
Moze dlatego mi sie to tak bez sensu kojarzy....
Spowiedz z karteczka troche mi sie bzdurna wydaje.
Pamietam jako dziecko cos takiego jak pierwsze czwartki meisiaca - dzieci ciurkiem biegaly do spowiedzi co miesiac i zbieraly pieczatki.
Moze dlatego mi sie to tak bez sensu kojarzy....
a ja pamietam jak moi znajomi ktorzy mieszkaja w anglii a brali slub w polsce musieli tlumaczyc biednemu ksiedzu anglikowi czemu on to ma cos im podpisywac po spowiedzi bo biedaczek w zyciu o tym nie slyszal a potem ksiadz w polsce nie chcial uwizyc koledze ktory jest urodzony w anglii ze chrzest mial w kosciele pod wezwaniem swietych marii (st marys') i upieral sie ze nie moze byc taki kosciol zbiorowych wszystkich sw marii tylko musi byc jakas jedna konkretna, my sie usmialismy ale oni troche przejsc mieli
Moi znajomi sa 5 lat po slubie a ostatnio trafili na jakiegos nawiedzonego ksiedza. Pytal sie o pozycje, czy nie zapraszaja do lozka osob trzecich itp. Jak ona powiedziala ze jest 5 lat po slubie i nie wiedziala ze musi sie spowiadac ze wspolzyje z mezem to on jej odpowiedzial ze musi sie dowiedziec czy dobrze wspolzyja:P
osobiście polecam księdza Artura ze Św. Józefa na Przymorzu (na Jagiellońskiej) :) <łysy, w okularkach, ok 30-stki)
młody ksiądz - jakieś 4 lata po święceniach :) "uparłam się na niego", gdy miała iść do spowiedzi przed ślubem mojej Sis (pierwszej spowiedzi po 9 latach!)
i było ok :) właściwie można powiedzieć, że pierwszy raz w życiu wyspowiadałam się tak dokładnie ;) nie było pouczania, jakiś nawracających i umoralniających gadek ;)
młody ksiądz - jakieś 4 lata po święceniach :) "uparłam się na niego", gdy miała iść do spowiedzi przed ślubem mojej Sis (pierwszej spowiedzi po 9 latach!)
i było ok :) właściwie można powiedzieć, że pierwszy raz w życiu wyspowiadałam się tak dokładnie ;) nie było pouczania, jakiś nawracających i umoralniających gadek ;)
mnisia napisał(a):
> Moi znajomi sa 5 lat po slubie a ostatnio trafili na jakiegos
> nawiedzonego ksiedza. Pytal sie o pozycje, czy nie zapraszaja
> do lozka osob trzecich itp. Jak ona powiedziala ze jest 5 lat
> po slubie i nie wiedziala ze musi sie spowiadac ze wspolzyje z
> mezem to on jej odpowiedzial ze musi sie dowiedziec czy dobrze
> wspolzyja:P
Czyzby zapytanie sie o te osoby trzecie to jakas aluzja? ;)
Kurcze o szczególach wspolzycia malzenstwa z kilkuletnim stazem to chyba nie musza wiedziec :/
Chcemy wziac slub koscielny. Ale ostatnimi laty za duzo slysze o tych ksiezach bez powolania :/ Gdyby w mojej rodzinnej parafii nie zmienil sie proboszcz to szukalabym z pewnoscia innego kosciola. A do spowiedzi do czasu slubu to chyba juz nie pójde i tak rozgrzeszenia nie dostane. A przeciez nie bede klamac ze bedziemy jak brat i siostra, mieszkajac ze soba. Trudno, moze mnie pieklo pochlonie, jak ostatnio uslyszalam :P
> Moi znajomi sa 5 lat po slubie a ostatnio trafili na jakiegos
> nawiedzonego ksiedza. Pytal sie o pozycje, czy nie zapraszaja
> do lozka osob trzecich itp. Jak ona powiedziala ze jest 5 lat
> po slubie i nie wiedziala ze musi sie spowiadac ze wspolzyje z
> mezem to on jej odpowiedzial ze musi sie dowiedziec czy dobrze
> wspolzyja:P
Czyzby zapytanie sie o te osoby trzecie to jakas aluzja? ;)
Kurcze o szczególach wspolzycia malzenstwa z kilkuletnim stazem to chyba nie musza wiedziec :/
Chcemy wziac slub koscielny. Ale ostatnimi laty za duzo slysze o tych ksiezach bez powolania :/ Gdyby w mojej rodzinnej parafii nie zmienil sie proboszcz to szukalabym z pewnoscia innego kosciola. A do spowiedzi do czasu slubu to chyba juz nie pójde i tak rozgrzeszenia nie dostane. A przeciez nie bede klamac ze bedziemy jak brat i siostra, mieszkajac ze soba. Trudno, moze mnie pieklo pochlonie, jak ostatnio uslyszalam :P