Widok

liberalna spowiedź

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Gdzie najszybciej i bez bólu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka napisał(a):

> a ja mam pytanie o tabletki bo nie wiem jak to przed slubem
> rozwiazac.



tzn.? bierzesz pigułki?


ja normalnie u księdza Artura powiedziałam, że biorę pigułki, że stosowałam też Postinor Duo... nie było żadnego "ale" ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam pytanie o tabletki bo nie wiem jak to przed slubem rozwiazac.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy ktoś spowiadał się niedawno w Gdańsku Głównym na przeciwko dworca?
w Sw. Józefie?

Ciężko było?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
walerka, dobry pomysl mi dalas. Pojsc wyspowiadac sie po polsku do angielskiego ksiedza:) Nic chlop nie zrozumie ale to juz jego problem...spowiedz odpekana :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mnisia napisał(a):

> Moi znajomi sa 5 lat po slubie a ostatnio trafili na jakiegos
> nawiedzonego ksiedza. Pytal sie o pozycje, czy nie zapraszaja
> do lozka osob trzecich itp. Jak ona powiedziala ze jest 5 lat
> po slubie i nie wiedziala ze musi sie spowiadac ze wspolzyje z
> mezem to on jej odpowiedzial ze musi sie dowiedziec czy dobrze
> wspolzyja:P


Czyzby zapytanie sie o te osoby trzecie to jakas aluzja? ;)

Kurcze o szczególach wspolzycia malzenstwa z kilkuletnim stazem to chyba nie musza wiedziec :/

Chcemy wziac slub koscielny. Ale ostatnimi laty za duzo slysze o tych ksiezach bez powolania :/ Gdyby w mojej rodzinnej parafii nie zmienil sie proboszcz to szukalabym z pewnoscia innego kosciola. A do spowiedzi do czasu slubu to chyba juz nie pójde i tak rozgrzeszenia nie dostane. A przeciez nie bede klamac ze bedziemy jak brat i siostra, mieszkajac ze soba. Trudno, moze mnie pieklo pochlonie, jak ostatnio uslyszalam :P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zacofanie :)

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
osobiście polecam księdza Artura ze Św. Józefa na Przymorzu (na Jagiellońskiej) :) <łysy, w okularkach, ok 30-stki)


młody ksiądz - jakieś 4 lata po święceniach :) "uparłam się na niego", gdy miała iść do spowiedzi przed ślubem mojej Sis (pierwszej spowiedzi po 9 latach!)
i było ok :) właściwie można powiedzieć, że pierwszy raz w życiu wyspowiadałam się tak dokładnie ;) nie było pouczania, jakiś nawracających i umoralniających gadek ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moi znajomi sa 5 lat po slubie a ostatnio trafili na jakiegos nawiedzonego ksiedza. Pytal sie o pozycje, czy nie zapraszaja do lozka osob trzecich itp. Jak ona powiedziala ze jest 5 lat po slubie i nie wiedziala ze musi sie spowiadac ze wspolzyje z mezem to on jej odpowiedzial ze musi sie dowiedziec czy dobrze wspolzyja:P

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja pamietam jak moi znajomi ktorzy mieszkaja w anglii a brali slub w polsce musieli tlumaczyc biednemu ksiedzu anglikowi czemu on to ma cos im podpisywac po spowiedzi bo biedaczek w zyciu o tym nie slyszal a potem ksiadz w polsce nie chcial uwizyc koledze ktory jest urodzony w anglii ze chrzest mial w kosciele pod wezwaniem swietych marii (st marys') i upieral sie ze nie moze byc taki kosciol zbiorowych wszystkich sw marii tylko musi byc jakas jedna konkretna, my sie usmialismy ale oni troche przejsc mieli

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my nie dostalismy zadnych karteczek...ciekawe czy w Mariackim sie do tego doczepia.
Spowiedz z karteczka troche mi sie bzdurna wydaje.
Pamietam jako dziecko cos takiego jak pierwsze czwartki meisiaca - dzieci ciurkiem biegaly do spowiedzi co miesiac i zbieraly pieczatki.
Moze dlatego mi sie to tak bez sensu kojarzy....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mnie tez chodzilo ;) Hihi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja ani przy pierwszej ani przy drugiej pieczątki nie dostałam... sam podpis z datą - a nie powiem, chodziły mi po głowie (po pierwszej spowiedzi przed ślubem) aby sobie samej podpisać...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no co ty ... sama byś sobie mogła wpisać ... przynajmniej nam kazał ksiadz dopilnować by nam spowiednik pieczątkę wbił

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, chyba nie mowicie, ze spowiedz przedslubna trzeba miec podstemplowana przez spowiednika??? Nie wystarczy nazwisko ksiedza i data spowiedzi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe, może wg ponurego są niedozwolone pozycje?

papilio1@op.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja jestem niezadowolona jestem. Bylam tam rok temu do spowiedzi jako swiadek Bierzmowania, bo tak jak Ty wszyscy bardzo polecalil i polecialy lzy. Najgorsza spowiedz w moim zyciu. Ale ile ludzi tyle opinii, tak juz jest.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To z mężem można jeszcze grzeszyć?;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, tak sobie tłumacz. Jak ksiądz ciebie zapyta w jaki sposób grzeszycie z mężem "w celu uściślenia grzechu" to ciekawe co odpowiesz? Wtedy będziesz miała swoją szczerą spowiedź.

Bzdury.

"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
spowiedz przed Bogiem to "pryszcz" co Ci da ze w duchu sobie wyznasz grzechy? wlasnie takie wypowiedzenie ich na glos przed kims urzeczywistnia ich charakter i jest prawdziwa konfrontacja dla twojego sumienia. wypowiedzenie tego co przeskrobalas uczy Cie pokory, uzmyslawia co zlego zrobilas, uczy odpowiedzialnosci. wiele osob odczuwa stres przed pojsciem do konfesjonalu natomiast spowiedz w duchu nie wywoluje zadnych wrażen i wlasciwie pewnie odbywa sie w wiekszosci przypadkow "lightowo" czyli mija sie z celem.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na przeciwko dworca też spotkało mmnie upokorzenie :/ starszy ksiądz na cały głos zapytała: co robiłas z tym chłopakiem??? po tym tekscie byłam już tak osłabiona, że jego wywody i groźba kary boskiej i braku rozgrzeszenia splynęły po mnie bezboleśnie... no cóz niedługo znowu czeka mnie ta przyjemnosć:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry