Widok
My zrobiliśmy, jak radzi Sadyl.
Kupiliśmy i mieszkanie i dwie wielkie działki.
Akurat nie w kredycie, ale nie o to chodzi.
Można swobodnie spłacać jedną z tych rzeczy i lokować dziecku w ten sposób kasę.
Nie będzie chciało mieszkać w mieszkaniu , sprzeda.
Nie chce domu na wsi czy nad morzem- niech idzie do miasta.A jak stwierdzicie, że w ogóle nie potrafi zarządzać ani kasą ,a ni tym, co dostaje.
Sio kury , radzić sobie sami.
A tak kase odkładasz, i cholera wie, co z nią dalej będzie.Z mieszkaniami też niewiadoma jedna wielka, więc najbezpieczniej ziemia, w dobrym punkcie.
Kupiliśmy i mieszkanie i dwie wielkie działki.
Akurat nie w kredycie, ale nie o to chodzi.
Można swobodnie spłacać jedną z tych rzeczy i lokować dziecku w ten sposób kasę.
Nie będzie chciało mieszkać w mieszkaniu , sprzeda.
Nie chce domu na wsi czy nad morzem- niech idzie do miasta.A jak stwierdzicie, że w ogóle nie potrafi zarządzać ani kasą ,a ni tym, co dostaje.
Sio kury , radzić sobie sami.
A tak kase odkładasz, i cholera wie, co z nią dalej będzie.Z mieszkaniami też niewiadoma jedna wielka, więc najbezpieczniej ziemia, w dobrym punkcie.