Widok
A dlaczego mamy się nie spieszyć z odbiorem? Mat Bud wyznaczył termin na 5 to co jak nie odbiore 5 tylko 25 to jeszcze przez 20 dni coś zrobią w moim mieszkaniu? (wtedy to czekanie z odbiorem miałoby sens) Z tego co widziałam w tym tygodniu to w mieszkaniach już raczej nic nie robią tylko na zewnątrz.
Dobrze powiedziane, od nas wymagają wszystkiego na czas, a spóźnij się z czymś to od razu mają do Ciebie numer. Nawet jak powiedziałem, że ureguluje vat w dniu odbioru to już im nie pasowało, bo bez tego bym nie dostał protokołu przekazania - dziwne, bo żeby otrzymać zwrot za rezygnacje z art. sanitarnych musimy czekać do końca września.
Przepraszam bardzo ale co to znaczy nie spieszcie się??? Chyba w umowie jasno jest napisane kiedy ma być odbiór, to jest termin wskazany przez MAT-BUD (termin który zresztą już minął), a nie przez kupującego. To że się nie wyrabiają to nie jest absolutnie nasza wina. Czyli my transze mieliśmy płacić elegancko w terminie a oni mogą sobie robić co chcą i kiedy chcą. Człowieku płacisz to wymagasz. Większą aferę pewnie robisz jak kurier ci się spóźnia z przesyłką, a spóźniającego dewelopera bronisz. MAT-BUD mógł wyznaczyć termin w którym na 100% się wyrobi to nie byłoby wcale rozmowy na ten temat, nie nasza wina, że mają problemy z planowanie realizacji projektu.
Ja po części z racji obowiązków służbowych a po części z tego co widzę na budowie przełożyłem odbiór na koniec września. Nie spieszy mi się tak bardzo z zamieszkaniem. Po rozmowie ze znajomym, który pracuje w budowlance On też jest bardzo zdziwiony takim szybkim terminem odbioru po tym co widział na budowie a dwa dopóki nie ma podłączonego gazu to nie powinno/nie może być wydane pozwolenie na użytkowanie. Jestem ciekaw co będzie 5 września i czekam z niecierpliwością na opinie odbierających.
Teoretycznie Iskierko to można sobie gdybać i gdybać. A faktem jest to że bez gazu i bez prądu mieszkania nie odbierzesz :) A tym bardziej się nie wprowadzisz. A jak będzie opożnienie z odbiorem to będą Wam winni pieniądze, choć i na to bym za bardzo nie liczyła. Napewno stwierdzą, że były złe warunki pogodowe i że to jest niezależne od nich. Ja także chce jak najszybciej po odbiorze braż sie za wykończenie i się wprowadzać. Ale czekałam już tyle że mnie 2-3 tygodnie już nie robią różniccy. Byle było rzetelne wykonanie :)
Tak się składa, że np ja wprowadzę się dość szybko, na pewno nie następnego dnia, ale tez nie po 2 miesiącach. Dlatego bardzo zależy mi, żeby mieszkanie zostało oddane w jak najlepszym stanie, jak się nie wyrobią to niech zrobią odbiór np pod koniec września i będzie ok, byle by w takim stanie, że po zrobieniu np kuchni łazienki można byłoby zamieszkać. Bo co mi po szybkim odbiorze jak gazu i tak nie będzie.
Tez się nad prądem zastanawiałam jak to będzie wyglądać.
Ma ktoś odbiór na 5 rano wyznaczony?
Tez się nad prądem zastanawiałam jak to będzie wyglądać.
Ma ktoś odbiór na 5 rano wyznaczony?
do G
chyba jest jasno napisane, że "teoretycznie może ktoś chcieć mieszkać od 6 września", a tak poza tym do dyskusja właśnie rozwodzi się w jakim stanie chcą to oddać i jakie są postępy pracy na dzień dzisiejszy. co do postępów prac na budowie są ostatnio jak widać niewielkie a termin odbioru tuż tuż. taka moja uwaga: może zamiast pisać, że ktoś przesadza lepiej dwa razy przeczytać posty ze zrozumieniem :)
chyba jest jasno napisane, że "teoretycznie może ktoś chcieć mieszkać od 6 września", a tak poza tym do dyskusja właśnie rozwodzi się w jakim stanie chcą to oddać i jakie są postępy pracy na dzień dzisiejszy. co do postępów prac na budowie są ostatnio jak widać niewielkie a termin odbioru tuż tuż. taka moja uwaga: może zamiast pisać, że ktoś przesadza lepiej dwa razy przeczytać posty ze zrozumieniem :)