Widok
my od tygodnia mieszkamy na własnym, tez mamy kredyt na 30 lat i nie patrze na to ze to 30 lat tylko jako inwestycja my kupiliśmy 3 pokoje, 56m za niecałe 170000 teraz nasze mieszkanie jest warte puste 2 razy tyle, szok. A co do tego ze trzeba mięć 50% mieszkania to wcale nie prawda no nie wiem jaki bank to powiedział ale my mięliśmy ledwie co 12% i nam dali, a tez nie chcieli nam dać kredytu i niektóre banki robili problemy. Co do tbs to tez sie zastawialiśmy na tym, fakt ze nie będzie (może) nigdy własne ale będzie mieszkanie.
Rina możesz mi powiedzieć ile chcesz za twoje mieszkanie bo znajomi szukają?
Rina możesz mi powiedzieć ile chcesz za twoje mieszkanie bo znajomi szukają?
jeśli chodzi o standadry budowlane, to TBSy buduje się tak samo - czyli zdarzają się niedoróbki, jak wszędzie,ale ja nie pamiętam,aby w moim mieszkaniu było dużo "fuszerek" budowlanych. Natomiast moja koleżanka kupila za gruba kasę 4pokojowe mieszkanie i ciągle narzeka,że wszystko krzywe, coś jej odpadło, okna nieszczelne...
"Bądź tą zmianą, którą chcesz zobaczyć w świecie"
Magda za kawalerkę z aneksem kuchennym w TBSie (standardy to ok30-34m2 więc nie taka mała) płaci się miesięcznie ok 350 zł czynszu + prąd. Za mieszkanie 2pokojowe - ok 50m2 - ok 590 zł + prąd. Nie jest więc tak źle. Polecam TBSy, masz nowoczesne mieszkanie, przestronne - nawet w jednym pokoju lepiej mieszkać z mężem niż gdzieś kątem w wynajętym lokalu...
"Bądź tą zmianą, którą chcesz zobaczyć w świecie"
Boże to ja bym tez wolała już te TBSy niż kredyt na 30 lat,straszne. Poza tym biorąc kredyt nie wie się co będzie za rok,za dwa czy nie stracimy pracy itp. A rata prawie 1000 miesiecznie to naprawdę kosmos. Załóżmy,że to pensja jednego z małżonków,a za druga pensję trzeba opłacić rachunki,jeść,ubierać się,nie mówiąc już o dzieciach. Nie chciałabym przez 30 lat klepać biedy. Dziękuję losowi,że mój mąż miał kawalerkę,którą sprzedaliśmy,dołożyliśmy i teraz mieszkamy w Pruszczu w mieszkanku 4-pokojowym.I pomyśleć że za cenę tego naszego pięknego mieszkanka kupionego we wrześniu teraz moglibyśmy kupić co najwyżej kawalerkę. Co prawda spłacamy po dwie pożyczki w pracy wzięte na 4 lata ale to pikuś,bo to nie jest kredyt w banku na 30 lat. Czasami naprawdę dziękuję Bogu że mam takie szczęście w życiu. Życzę wszystkim powodzenia,szczęścia i wytrwałości.
Magdalena, ja niestety dołączam do grona tych co na kredyt nie stać, ne mówiąc o tym, że mi nikt go nie da nawet. Jedyne wyjście dla mnie to TBSy, o które staram się z Urzędu Miasta - wtedy nie trzeba płacić opłaty partycypacyjnej. Jeżeli byłabyś zainteresowana tą drogą uzyskania TBSów, to daj znać - podzielę się tym co wiem. Pozdrawiam
Szok 158 tys. zł, za 30 m!!!!????? za Kawalerkę? I co z tego, że 2000 rok budowy, juz nie narzekam wcale na swoje 44 m za 108 tys. - kupione w zesżłym roku. (rate mam 500 zł). ale jak sie nie ma wyboru to sie bierze co jest, ale czy warto takie pieniądze wkładac w scoś co juz jest za małe nawet dla dwóch osób?
Nawet jak sie czlwiek troche pokłóci to nie ma drugiego pokoju, aby do niego póśc i uspokoic nerwy, aby po chwili wrócić i sie pogodzić, że o dzieciach nie wspomnę.
Nawet jak sie czlwiek troche pokłóci to nie ma drugiego pokoju, aby do niego póśc i uspokoic nerwy, aby po chwili wrócić i sie pogodzić, że o dzieciach nie wspomnę.