Widok
moja historia - ku przestrodze!
Dziewczyny generalnie nie należę do osób, które aż tak dzielą się osobistymi sprawami z innymi, ale czuje, że muszę to opisać, żeby kiedyś jakieś innej dziewczynie nie powtórzyła się taka historia.
Jak wiecie od jakiegoś czasu staramy się o dziecko, od grudnia chodziłam do dr. Wójcika z Gdyni. Trafiłam do niego już z badaniami tj. nasieniem męża i swoimi hormonalnymi. Spojrzał, powiedział, że wszystko ok, zlecił kilka innych badań, które wg. niego też były ok i kazał się starać dalej i przyjść w marcu gdyby dalej się nie udawało. Zrobił też cytologie. I raz robiąc usg stwierdził, że mam dni płodne i mam jajeczkowanie na pewno.
Przyszłam w marcu bo w ciąży dalej nie byłam, doszedł zatem do wniosku, że powinnam zrobić badanie drożności jajowodów, ale warunkiem jego jest prawidłowy wymaz z pochwy, który wykonał. Jego wynik był zły, tzn. miałam pełno bakterii, zlecił leczenie, kolejny i kolejny również były złe, wciąż miałam jakieś bakterie, jedne znikały inne zostawały. Nie umiał powiedzieć czemu. Oddał mi w marcu też wynik cytologi, II grupa więc teoretycznie ok choć z tyłu kartki było zaznaczone, że łagodne zmiany komórkowe i że bakterie, ale dla niego nic nie trzeba było z tym robić.
Gdy robiłam czwarty raz wymaz mówiłam mu, że bardzo boli mnie podbrzusze, a on na to, ze mam dni płodne i dlatego, nawet nie zrobił usg. Jak wiecie szukałam na forum innego lekarza bo czułam że coś jest nie tak, że on nie daje sobie rady. Polecono mi ginekolog-endokrynolog dr. Butalewicz z Gdyni i dziś tam byłam. Bóle w podbrzuszu nie ustawały, a wręcz ostatnie dni chodziam po ścianach normalnie.
Wyszłam załamana bo dowiedziałam się, że:
- badania męża są kiepskie, że ma conajmniej dwa problemy, które mogą być przyczyną tego, że nie jestem w ciąży
- moja prolaktyna jest dużo za duża - Wójcik mówił, że wszystko ok!!!! zapisała mi lek który kosztuje 250 zł - Doslinex czy jakoś tak - leczenie długotrwałe
- okazało się, że te bóle to torbiele na jajniku, jest ich sporo i jest to problem który należy szybko wyleczyć bo inaczej strace jeden jajnik
- a infekcja którą mam tzn. jedną konkretną bakterię na chwilę obecną może być, ale nie musi wywołana wirusem raka szyjki macicy!!! i coś to może mieć jeszcze wspólnego ze stresem.
Wszystko mi dokładnie opisała, wyjaśniła, cierpliwie mnie wysłuchała - Wójcik kompletnie nic mi nie tłumaczył, szczegółowo przy badaniu usg pokazywała wszystko i tłumaczyła. Teraz zasugerowała badanie: kalposkopia - ono powie nam bardzo dużo oraz po 6 tyg. przyjmowania leku mam zrobić badanie prolaktyny oraz nowe badania w odpowiednich dniach kolejngo cyklu: FSH, LH, Estradoil i Progesteron. A mąż oczywiście nowe badania nasienia. Była zdziwiona że na mój wynik cytologii Wójcik nie zaregował w żaden sposób.
Nie chcę tu pisać co czuję, ale normalnie nie mam sił, jak taki lekarz jak Wójcik mógł się aż tak pomylić, mamy 7 miesięcy w plecy bez leczenia, a co by było gdyby dalej mnie bolało a on wciąż by twierdził że to dni płodne?! Mój mąż natychmiast do niego zadzwonił, opierdzielił go jak nic, ale co to da? Ja po prostu się dziś załamałam.
Dziewczyny konsultujcie problemy z innym lekarzem, bo to co nam się przydarzyło to szok normalnie szok.
Jak wiecie od jakiegoś czasu staramy się o dziecko, od grudnia chodziłam do dr. Wójcika z Gdyni. Trafiłam do niego już z badaniami tj. nasieniem męża i swoimi hormonalnymi. Spojrzał, powiedział, że wszystko ok, zlecił kilka innych badań, które wg. niego też były ok i kazał się starać dalej i przyjść w marcu gdyby dalej się nie udawało. Zrobił też cytologie. I raz robiąc usg stwierdził, że mam dni płodne i mam jajeczkowanie na pewno.
Przyszłam w marcu bo w ciąży dalej nie byłam, doszedł zatem do wniosku, że powinnam zrobić badanie drożności jajowodów, ale warunkiem jego jest prawidłowy wymaz z pochwy, który wykonał. Jego wynik był zły, tzn. miałam pełno bakterii, zlecił leczenie, kolejny i kolejny również były złe, wciąż miałam jakieś bakterie, jedne znikały inne zostawały. Nie umiał powiedzieć czemu. Oddał mi w marcu też wynik cytologi, II grupa więc teoretycznie ok choć z tyłu kartki było zaznaczone, że łagodne zmiany komórkowe i że bakterie, ale dla niego nic nie trzeba było z tym robić.
Gdy robiłam czwarty raz wymaz mówiłam mu, że bardzo boli mnie podbrzusze, a on na to, ze mam dni płodne i dlatego, nawet nie zrobił usg. Jak wiecie szukałam na forum innego lekarza bo czułam że coś jest nie tak, że on nie daje sobie rady. Polecono mi ginekolog-endokrynolog dr. Butalewicz z Gdyni i dziś tam byłam. Bóle w podbrzuszu nie ustawały, a wręcz ostatnie dni chodziam po ścianach normalnie.
Wyszłam załamana bo dowiedziałam się, że:
- badania męża są kiepskie, że ma conajmniej dwa problemy, które mogą być przyczyną tego, że nie jestem w ciąży
- moja prolaktyna jest dużo za duża - Wójcik mówił, że wszystko ok!!!! zapisała mi lek który kosztuje 250 zł - Doslinex czy jakoś tak - leczenie długotrwałe
- okazało się, że te bóle to torbiele na jajniku, jest ich sporo i jest to problem który należy szybko wyleczyć bo inaczej strace jeden jajnik
- a infekcja którą mam tzn. jedną konkretną bakterię na chwilę obecną może być, ale nie musi wywołana wirusem raka szyjki macicy!!! i coś to może mieć jeszcze wspólnego ze stresem.
Wszystko mi dokładnie opisała, wyjaśniła, cierpliwie mnie wysłuchała - Wójcik kompletnie nic mi nie tłumaczył, szczegółowo przy badaniu usg pokazywała wszystko i tłumaczyła. Teraz zasugerowała badanie: kalposkopia - ono powie nam bardzo dużo oraz po 6 tyg. przyjmowania leku mam zrobić badanie prolaktyny oraz nowe badania w odpowiednich dniach kolejngo cyklu: FSH, LH, Estradoil i Progesteron. A mąż oczywiście nowe badania nasienia. Była zdziwiona że na mój wynik cytologii Wójcik nie zaregował w żaden sposób.
Nie chcę tu pisać co czuję, ale normalnie nie mam sił, jak taki lekarz jak Wójcik mógł się aż tak pomylić, mamy 7 miesięcy w plecy bez leczenia, a co by było gdyby dalej mnie bolało a on wciąż by twierdził że to dni płodne?! Mój mąż natychmiast do niego zadzwonił, opierdzielił go jak nic, ale co to da? Ja po prostu się dziś załamałam.
Dziewczyny konsultujcie problemy z innym lekarzem, bo to co nam się przydarzyło to szok normalnie szok.
nie Agatha, ja nie leczyłam się nigdy na tarczycę choć często mam robione badania na nią bo lekarz ogólny mi daje gdy średnio raz w roku idę się poskarżyć, że nie mam apetytu i nie tyję; lekarz był z polecenia tak na marginesie jeszcze; i dziękuję wszystkim za słowa pociechy; ja naprawde dziś nie mogę, łzy lecą mi ciurkiem cały czas, normalnie straciłam chęci do życia i wiarę że zostaniemy rodzicami
Karolina wszystko bedzie teraz dobrze, glowa w gore i zycze owocnego strania :)
ja bralam dostinex, jest podobno taniej w aptece na przeciw hali, tylko nie wiem jak sie nazywa, jak kupowalam to jedna tabletka bylo po 50zl.... nie wiem jak z Twoim dawkowanie, jezeli musisz je podzielic to tam to robia !
ja bralam dostinex, jest podobno taniej w aptece na przeciw hali, tylko nie wiem jak sie nazywa, jak kupowalam to jedna tabletka bylo po 50zl.... nie wiem jak z Twoim dawkowanie, jezeli musisz je podzielic to tam to robia !
Karolinka współczuję, naprawdę.,.
Ja ze swojej strony zawsze polecać będę ginekologa Śliwińskiego, który przyjmuje w Invikcie - jest prawdziwym profesjonalistą - taka ma opinię i wśród pacjentów i wśród kolegów po fachu, a to chyba coś znaczy...
Mam nadzieję,że wszystko będzie u Ciebie dobrze.Pozdrawiam
Ja ze swojej strony zawsze polecać będę ginekologa Śliwińskiego, który przyjmuje w Invikcie - jest prawdziwym profesjonalistą - taka ma opinię i wśród pacjentów i wśród kolegów po fachu, a to chyba coś znaczy...
Mam nadzieję,że wszystko będzie u Ciebie dobrze.Pozdrawiam
"Bądź tą zmianą, którą chcesz zobaczyć w świecie"
Niestety odkąd Wójcik został szefem położnictwa i ginekologii w Swissmedzie obrósł w piórka i zrobił się rutyniarzem, interesuje go tylko kasa. Przykro mi, że Cię tak potraktował. Dobrze,że zmieniłaś lekarza i ten jest kompetentny. Nie martw sie leczenie przyniesie skutek, nie wolno się Tobie załamywać!!! Wszystko będzie dobrze!!
karolina - szok! historia, jak z "nie do wiary". najważniejsze jednak, że trafiłaś w końcu na kompetentnego lekarza - to naturalne, że ogrom tych mało pomyślnych informacji Cię przytłoczył-chyba tylko nienormalny by się nie przejął - ale podejdź do tego tak: w końcu znacie już swojego wroga - teraz pozotaje zebrać oręże, przygotować broń i walczyć! Nawet na tym forum znajdziesz dziewczyny (pary), które taką walkę wygrały!!! Głowa do góry!!! Będzie dobrze!!
przeczytałam i się załamałam... też nie będę miała łatwo z zajściem w ciążę, mam problemy z menstruacją, leczę się od 6lat i w sumie żadnych zmian nie ma, więc szukam dobrego ginekologa-endokrynologa... myślałam, że jak ktoś jest polecany tzn, że można mu zaufać a okazuje się, ze nie do końca tak jest a wpaść w ręce partacza to porażka...
Karolinka 3maj się i nie puszczaj, będzie dobrze :D
Karolinka 3maj się i nie puszczaj, będzie dobrze :D
Karolinko, proszę Cię nie zamartwiaj się, musi być dobrze!zrób kolposkopię, to bardzo miarodajne badanie, czy lekarz chce wykluczyć hpv?moja siostra miała to badanie, bardzo się martwiła, wyniki wyszły złe, jakaś typologia niepomyślna, ale jest wszystko ok:)teraz powtarzała kolposkopię w ciąży i jest ok. Jak coś to pisz na gg.
Karola, głowa do góry :) Na pewno wszystko się uda i będzie śliczny bobas :)
A co do koloposkopii- nie pozwól, żeby przypadkiem jakiś stażysta Ci ją robił. Ja kiedyś wyraziłam zgodę (na Klinicznej) i prawie się wykrwawiłam przez jego brak doświadczenia bo lekarka, która miała to nadzorować ... wyszła sobie. Pojechałam do domu, ale krwawienie nie ustawało, więc na ostatnich nogach pojechałam spowrotem... Tragedia.
Trzymaj się :) Wszyscy tu będą Cię wspierać :*
A co do koloposkopii- nie pozwól, żeby przypadkiem jakiś stażysta Ci ją robił. Ja kiedyś wyraziłam zgodę (na Klinicznej) i prawie się wykrwawiłam przez jego brak doświadczenia bo lekarka, która miała to nadzorować ... wyszła sobie. Pojechałam do domu, ale krwawienie nie ustawało, więc na ostatnich nogach pojechałam spowrotem... Tragedia.
Trzymaj się :) Wszyscy tu będą Cię wspierać :*
Karolinko - to naprawdę straszne i niesprawiedliwe co Was spotkało. Jak taki "lekarz" może być ordynatorem? Masakra....
Czytałam Twój post i ciarki mnie przechodziły - jak można zbagatelizować aż tyle nieprawidłowych wyników? Normalnie człowieka krew zalewa...
Ja bym tego tak nie zostawiła i poszła do niego z tymi wynikami i powiedziała co inny lekarz powiedział na ten temat. Przecież taka osoba nie powinna w ogóle wykonywać tego zawodu.
Kasa tylko dla niego się liczy i pewnie wszystkich szablonowo traktuje.
Jestem pewna, że bedziecie rodzicami. Wiem, że teraz jesteś załamana i wszystko dla Ciebie starciło sens, ale najważniejsze, że jesteś teraz w dobrych rękach i już wiesz "co jest nie tak" i masz zaproponowane jakieś leczenie!!! Nie poddawaj się a zobaczysz, że bedzie Wam to wynagrodzne.
Będę Wam dopingować i szczerze trzymać kciuki!
Czytałam Twój post i ciarki mnie przechodziły - jak można zbagatelizować aż tyle nieprawidłowych wyników? Normalnie człowieka krew zalewa...
Ja bym tego tak nie zostawiła i poszła do niego z tymi wynikami i powiedziała co inny lekarz powiedział na ten temat. Przecież taka osoba nie powinna w ogóle wykonywać tego zawodu.
Kasa tylko dla niego się liczy i pewnie wszystkich szablonowo traktuje.
Jestem pewna, że bedziecie rodzicami. Wiem, że teraz jesteś załamana i wszystko dla Ciebie starciło sens, ale najważniejsze, że jesteś teraz w dobrych rękach i już wiesz "co jest nie tak" i masz zaproponowane jakieś leczenie!!! Nie poddawaj się a zobaczysz, że bedzie Wam to wynagrodzne.
Będę Wam dopingować i szczerze trzymać kciuki!
Ja jestem bardzo zdziwiona taką opinią o dr Wójciku. Oczywiście bardzo współczuję Karolinie29 i trzymam kciuki za dobre zakończenie, ale osobiście dr.Wójcika znam jako bardzo kompetentnego lekarza, ambitnego(ciągle się szkoli), bardzo wyczulonego na wszelkie torbiele i inne choroby kobiece, poświęcającego pacjentkom swój wolny czas i wcale nie dla kasy, ale nawet jak się leczą na NFZ. Operował moją mamę, dla niej przesunął termin urlopu, zeby przyspieszyć operację. I dodam, że już wtedy był szefem swissmedu i nie wyglądał na człowieka któremu palma odbiła z tego powodu.
Często zdarzają się na forach takie sytuacje, że ktos opisuje niekompetencje danego lekarza, który jednak wśród innych forumowiczów cieszy się szacunkiem. Dlatego wnioskując z tego, wydaje mi się, że każdy lekarz może mieć jakieś wpadki, nawet najlepszy. Tym razem trafiło na Karolinę i naprawdę jej współczuję, ale uważam, że inne osoby, nie znające tego lekarza niepotrzebnie używają na jego temat obraźliwych sformułowań typu partacz itp. Karolina ma do tego prawo, bo sprawa jej dotyczy, ale dziewczyny które jedynie teoretycznie, bazując na emocjach wydają takie opinie, mogłyby się powstrzymać.
Często zdarzają się na forach takie sytuacje, że ktos opisuje niekompetencje danego lekarza, który jednak wśród innych forumowiczów cieszy się szacunkiem. Dlatego wnioskując z tego, wydaje mi się, że każdy lekarz może mieć jakieś wpadki, nawet najlepszy. Tym razem trafiło na Karolinę i naprawdę jej współczuję, ale uważam, że inne osoby, nie znające tego lekarza niepotrzebnie używają na jego temat obraźliwych sformułowań typu partacz itp. Karolina ma do tego prawo, bo sprawa jej dotyczy, ale dziewczyny które jedynie teoretycznie, bazując na emocjach wydają takie opinie, mogłyby się powstrzymać.
tak ja też mam nadzieję, że teraz już będzie dobrze; jeszcze raz dziękuję wam za słowa otuchy; a sorki lekarz który tak ignoruje kilka spraw naraz jest dla mnie debilem; bo pomylić się można, ale nie aż w tylu sprawach i nawet taki osławiony lekarz jak Wójcik mógł dać za przeproszeniem dupy; moja ciocia umarła bo wielki lekarz profesor super hiper z tytułami spieprzył sprawę więc sory, ale dla mnie Wójcik to nieudacznik i tyle i wszystkich będę przed nim ostrzegała!
troche mnie dziwi taka opinia o dr Wojciku jestem jego pacjentka i jestem zadowolona, prowadził moja ciaze, mam zdrowe dziecko i sama po CC wykonywanym przez niego czułam sie rewelacyjnie
spierać sie tu nie bedę.... powiem tylko tyle że
nie ma takiego lekarza na świecie, ani osoby z której wszyscy byliby zadowoleni i nie mieli do niej żadnych zastrzeżeń
spierać sie tu nie bedę.... powiem tylko tyle że
nie ma takiego lekarza na świecie, ani osoby z której wszyscy byliby zadowoleni i nie mieli do niej żadnych zastrzeżeń
bardzo mi przykro i trzymam kciuki,
co do DOSTINEXU, bardzo dlugo bralam bromergon (ponad 3 lata) ale przeszlam na dostinex i uwazam ze moj organizm bardzo dobrze go znosil, a zwlaszcza chodzi mi hormony, nawet cera mi sie polepszyla:) wiem ze jest bardzo drogi, ale coz zdrowie wazniejsze:( lekarze ostrzegali ze rzeczywiscie moga wystapic problemy, ale zawsze dopowiadali ze dziewczyny z takimi problemami zachodza w ciaze i jest dobrze!!! dzis czekamy na malenstwo, wszystko jest ok:) powodzenia!!! i wiary!!
co do DOSTINEXU, bardzo dlugo bralam bromergon (ponad 3 lata) ale przeszlam na dostinex i uwazam ze moj organizm bardzo dobrze go znosil, a zwlaszcza chodzi mi hormony, nawet cera mi sie polepszyla:) wiem ze jest bardzo drogi, ale coz zdrowie wazniejsze:( lekarze ostrzegali ze rzeczywiscie moga wystapic problemy, ale zawsze dopowiadali ze dziewczyny z takimi problemami zachodza w ciaze i jest dobrze!!! dzis czekamy na malenstwo, wszystko jest ok:) powodzenia!!! i wiary!!
Witajcie:)
Jeśli chodzi o Dostinex to jego zamiennikiem jest Bromergon ..cena nieporównywalnie niższa,Mnie na początku przeraził ten koszt 250 zł,też miałam podwyższona prolaktynę ....często dopiero wynik ten wychodzi jeśli lekarz zleci badanie na prolakrtynę z obciązeniem ...badanie trwa ok 2 godzin ...pobierają krew dostajesz tabletkę i pogodzince powtarza się test i po drugiej jeszcze raz.Często dopiero przy tym badaniu wychodzi podwyższona prolaktyna.Sama miałam z tym problem...
Co do Wójcika nie znam więc sie nie wypowiem ..ale ze Swissmedem mam złe skojarzenia parę razy korzystałam z ich usług i lekarze jacyś tacy zadufani i mało przyjaźni:(
Co do waszych badań ..najwazniejsze jest teraz ,zeby zbadac przyczynę twoich bakterii ,pewnie powórzysz badania , wierzę że wszytsko da sie unormowac ,mam nadzieję że nowy lekarz solidnie weżmie się do roboty:):):):)Pozdrawiam serdecznie
Ada
Jeśli chodzi o Dostinex to jego zamiennikiem jest Bromergon ..cena nieporównywalnie niższa,Mnie na początku przeraził ten koszt 250 zł,też miałam podwyższona prolaktynę ....często dopiero wynik ten wychodzi jeśli lekarz zleci badanie na prolakrtynę z obciązeniem ...badanie trwa ok 2 godzin ...pobierają krew dostajesz tabletkę i pogodzince powtarza się test i po drugiej jeszcze raz.Często dopiero przy tym badaniu wychodzi podwyższona prolaktyna.Sama miałam z tym problem...
Co do Wójcika nie znam więc sie nie wypowiem ..ale ze Swissmedem mam złe skojarzenia parę razy korzystałam z ich usług i lekarze jacyś tacy zadufani i mało przyjaźni:(
Co do waszych badań ..najwazniejsze jest teraz ,zeby zbadac przyczynę twoich bakterii ,pewnie powórzysz badania , wierzę że wszytsko da sie unormowac ,mam nadzieję że nowy lekarz solidnie weżmie się do roboty:):):):)Pozdrawiam serdecznie
Ada
Karolciu, bardzo mi przykro z tego powodu:( Ale mam nadzieje i zycze Ci z calego serca, abyscie osiagneli to o czym marzycie- dziecko. Sama osobiscie znam ludzi z bardzo powaznymi problemami ginekologicznymi i tez tracili nadzieje. Dzisiaj juz dwie pary ciesza sie dziecmi, a nastepna para jest w czasie oczekiwania :) Slonko, glowa do gory, najwazniejsze ze Twoj problem zostal wykryty teraz anizeli za pozno. Pozdrawiam serdecznie, zycze szybkich i udanych konsekwencji.
Karolinka, nie wiem czy pamietasz, jak kiedys pisalysmy na priv o naszych problemach i radzilam Ci pojscie do Invicty, Ty bylas wtedy zadowolona z Wojcika, ale pisalam Ci, ze moja kolezanke potraktowal podobnie jak teraz Ciebie - byla u niego na wizycie dokladnie 5 min z zegarkiem w reku i tez absolutnie NIC jej nie wytlumaczyl. Zgarnal tylko kase i przebieral nogami, bo za drzwiami czekala juz nastepna pacjentka...
Ja z Invicty jestem bardzo zadowolona, lecze sie u dr Sliwinskiego i polecam. To bardzo cierpliwy i wyrozumialy lekarz, zajmuje sie tylko leczeniem nieplodnosci i wszystko dokladnie tlumaczy. Wiem, ze w naszych wypadkach mezowie sa czesto zdezorientowani i wiedza tyle co my im przekazemy. W Inviccie nie ma tego problemu, bo lekarz zaprasza do gabinetu pare i wszystko dokladnie tlumaczy nam obojgu. Przeciez to nie jest Twoj, ale Wasz wspolny problem. Moj maz jest teraz spokojniejszy i zadowolony, ze wie wszystko z "pierwszej reki".
Tez mam wysoka prolaktyne i biore Dostinex. Nie sa to wcale takie sumy, jakie tu podajesz. 2 tabletki Dostinexu w aptece w Madisonie kosztuja 74 zl a jak masz brac 1/4 tabletki raz w tygodniu - starczaja na 2 miesiace!!! Przewaznie taka dawke biora wszystkie dziewczyny.
Popieram poprzedniczki, ja bym poszla z wynikami do trzeciego lekarza i sprawdzila jak to na prawde ze mna jest.
Nie zalamuj sie, powodzenia!
Ja z Invicty jestem bardzo zadowolona, lecze sie u dr Sliwinskiego i polecam. To bardzo cierpliwy i wyrozumialy lekarz, zajmuje sie tylko leczeniem nieplodnosci i wszystko dokladnie tlumaczy. Wiem, ze w naszych wypadkach mezowie sa czesto zdezorientowani i wiedza tyle co my im przekazemy. W Inviccie nie ma tego problemu, bo lekarz zaprasza do gabinetu pare i wszystko dokladnie tlumaczy nam obojgu. Przeciez to nie jest Twoj, ale Wasz wspolny problem. Moj maz jest teraz spokojniejszy i zadowolony, ze wie wszystko z "pierwszej reki".
Tez mam wysoka prolaktyne i biore Dostinex. Nie sa to wcale takie sumy, jakie tu podajesz. 2 tabletki Dostinexu w aptece w Madisonie kosztuja 74 zl a jak masz brac 1/4 tabletki raz w tygodniu - starczaja na 2 miesiace!!! Przewaznie taka dawke biora wszystkie dziewczyny.
Popieram poprzedniczki, ja bym poszla z wynikami do trzeciego lekarza i sprawdzila jak to na prawde ze mna jest.
Nie zalamuj sie, powodzenia!
Iga31 napisał(a):
> Ja w Gdyni placilam za 2 tabletki 118 zl!!! a w Gdansku w tym
> samym czasie 72 zl! Wiec roznica jest, ale skoro kasa nie ma
> dla Ciebie znaczenia, no to nie badz taka zbulwersowana kosztem
> tych lekow...
>
Opakowanie zawiera 8 tabletek. Cena która podała Karolina jest MZ dobra!
Za 2 tab. wychodzi 65zł. Super cena :-)
> Ja w Gdyni placilam za 2 tabletki 118 zl!!! a w Gdansku w tym
> samym czasie 72 zl! Wiec roznica jest, ale skoro kasa nie ma
> dla Ciebie znaczenia, no to nie badz taka zbulwersowana kosztem
> tych lekow...
>
Opakowanie zawiera 8 tabletek. Cena która podała Karolina jest MZ dobra!
Za 2 tab. wychodzi 65zł. Super cena :-)
Karolinko współczuję Ci, mam nadzieję ze trafiłaś teraz na dobrego lekarza. Może jednak byś się zastanowiła nad Invictą, mi oni bardzo pomogli, fakt kosztuje to wszystko troszkę ale uważam że nie są to pieniążki wyrzucne w błoto wcześniej czy póżniej osiągniesz maleńki upragniony cel! Trzymam mocno kciuki!!!!!!!
Hmmm. Zapisałam się na pierwszą wizytę do Wójcika na początek września, bo mi go polecała koleżanka, która kilka lat temu miałam duze problemy z zajsciem w ciążę a teraz jest mamą dwóch maluchów. Zapisałam się do niego, bo chciałam uciec od pewnego dr R., któremu już nie ufam, mam pewność że źle mnie i męża prowadził...
Zostaje mi Invicta w takim razie, bo po opisie Karoliny obawiam się iść do tego lekarza, ale chyba muszę trochę znów odsapnąć psychicznie a i finansowo musimy sie przygotować, bo to wszystko kosztuje niemało.
Zostaje mi Invicta w takim razie, bo po opisie Karoliny obawiam się iść do tego lekarza, ale chyba muszę trochę znów odsapnąć psychicznie a i finansowo musimy sie przygotować, bo to wszystko kosztuje niemało.
Ja za to byłam leczona u innego nieudacznika przez 2 lata na pco i jak trafiłam do Wójcika i zrobiłam laparoskopie to okazało się ze leczenie było bez sensu bo z pco zrobiła sie endometrioza,usunieta,drożnośc sprawdzona ok .Po zabiegu wróciłam do gabinetu czekając co dalej no i przepisał mi leki na 6 miesięcy pytałam czy tak trzeba ale stwierdził ze tak i jak skończe kuracje to mam przyjść znowu,byłam wściekła,ryczałam jak bóbr wydawało mi sie ze to strata czasu,poł roku minęło termin wizyty ustalony a ja dostałam pierwsza po leczeniu @ i stwierdziłam ze na własna ręke wezmę leki stymulujące jajeczkowanie które kiedyś brałam chciałam od razu ruszyć z kopyta do dzieła.Poszłam na wizyte bo termin był odległy i dostałam opiernicz że teraz to mam bez wspomagania próbować pół roku bo on liczy na odbicie hormonalne,ja znowu wściekła stwierdziłam ze jak nic nie wyjdzie po tym czasie to zmieniam lekarza,ale jak widać po suwaczku udało się tak jak mówił!!!!!Nie odradzam i nie polecam na siłe najwazniejsze czego sie nauczyłam po latach leczenia to to ze nie mozna łapac kilku srok za ogon,lepiej ustalic czas i dać mozliwośc lekarzowi niz skakać od jednego do drugiego.
kwiatuszka o laparo narazie chyba nie ma mowy; teraz we wtorek mam tę kolposkopię - bardzo się boję, narazie biore te tabletki na prolaktyne (w tym tyg. będzie czwarty tydzień brania, po szóstym mam zrobić badania na poziom prolaktyny) i właśnie zrobiłam badania hormonalne; na tym badaniu we wtorek ona chce dokładnie poznać przyczyny mojej infekcji oraz obejrzy torbiele i wtedy będzie decydować co dalej; nie wiem ale strasznie się boję tego badania a raczej jego wyniku...
Karolina 29 bedzię dobrze!!!! napewno!!!!!! ja tez cierpię na nawracające zapalenia pochwy!!! i bardzo czesto biorę leki na grzybki!!! ale wierze ze to wszystko minie!!!! teraz chce isc na laparoskopie i miec to wszystko juz za sobą!!!! dziecwzyny poleciły mi szpital na klinicznej lub swissmed. Zobaczymy
karolinko moge ci tylko powiedziec ze ja trafilam do dr butalewicz wlasnie z problemem nieplodnosci zarowno dotyczylo mnie jak i mojego meza ale po 3 miesiacach leczenia u dr butalewicz bylam juz w ciazy, takze glowa do gory jestes w dobrych rekach, co do dostinexu to kiedys najtaniej bylo w aptece na dabrowie w przychodni