Widok

on mnie zostawił :(:(:(:(:(

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny nie wiem co sie stało...on mnie po prostu zostawił :( 5 mies przed ślubem. było dobrze...wybieraliśmy mieszkanie...i co? twierdzi że potrzebuje tygodnia dla siebie bo chce wszystko przemyśleć...a ja już wariuje...jeszcze 4 dni koszmaru. nie odbiera nie chce ze mną rozmawiać. co sie stało? kolega mi powiedział że to normalne u facetów przed ślubem, że on też miał taki kryzys, w sumie wszystkie pary które znam miały jazdy przed ślubem. chyba bardzo chce w to wierzyć ale...brak mi już sił :(:(:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ale zawsze moze tą firme stracić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
myślę, że dalsza dyskusja nie ma sensu, szkoda czasu i nerwów :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem po co to wszystko piszesz? Siostra mojej koleżanki ma 21 lat i poglądy podobne do tych, które Ty tutaj prezentujesz. Chyba nie dorosłaś ani do małżeństwa, ani do poważnego związku.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy walisz się z jednym czy z 100 facetów co to za różnica jeżeli zdradzasz swojego faceta.?? Kochanie dla mnie ty ty ... nie dokończę , nie dam się sprowokować ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
żeby stracić pracę musiałby się sam z własnej firmy zwolnic ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ukrywałam się nigdy, na stałe mieszkam w gdańsku, z tym drugim mieszkałam w Warszawie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak mogę byc niezaradna, kochanie mam stanowisko menadżerskie w firmie PR - owskiej,

wybacz że nie jestem z miłości z frajerem pracującym jako magazynier ale z właścicielem firmy,

Nie piepsze się z kilkoma facetami bo ciężko było by jakiemuś frajerkowi z ulicy o zainteresowanie z mojej strony,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a jaką masz pewność , że on pracy kiedyś nie straci ?? i co wtedy rozwód weźmiesz . . .
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie napisałam że zarabiam więcej tylko ze on ma 500 zł więcej niż ja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak chcę zabezpieczenia, chodzi mi o to że wybrałam osobe które jest na tym samym poziomie finansowym, nie zarabia mniej, trudno jest znaleźć kogoś z dobrą pensją, nie chciałam się martwić że nagle może on straci prace albo że zarabia za mało, bo największe kłótnie w związkach są o kasę. Chce żeby moje przyszłe dzieci miały o wiele więcej niż ja miałam będąc dzieckiem, a do tego potrzeba nakładów finansowych, nie czułabym się dobrze będąc z kimś kto nie potrafi im tego zapewnić albo patrząc na mnie dziwnie jak kupuję buty za 500 zł i on tego nie rozumie, że można tyle wydać za komfort.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
OK, dowiedzial się o zdradzie, a co by powiedział na wiadomosć, że mieszkałaś z innym facetem miesiąc czasu, i że nie zdradzasz go 7 dni w tygodniu, tylko czasami, bo tak jest fajnie?

poza tym 5 miesięcy spotykania się i w tym miesiąc mieszkania w ukryciu razem to bardzo krotko na dotarcie się z drugim człowiekiem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jjjj to zwykla niezaradna i glupia k....a po co sie z taka wdawac w dyskusje... polecam jej robote w agencjach.... a ze znalazla faceta frajera coz... wiekszosc takich szuka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do J jjjjj "
....poza tym robię to dla zabezpieczenia finansowego."

a potem "...zatem nie jestem z nim dla kasy mam swoją"

coś mi tu nie gra ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kręcisz !!! , na początku napisałaś , że bierzesz ślub bo chcesz się zabezpieczyć finansowo ,a teraz piszesz , że zarabiasz więcej od niego ??, to nie m sensu !
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
woli sprostowania - ja też zarabiam nie małe pieniądze, dlatego jestem z osobą która jest na tym samym poziomie finansowym, nie chciałam żeby mój narzeczony zarabiał mniej ode mnie a obecny zarabia jedynie 500 zł więcej Każdy z nas ma swoje pieniądze dla siebie, rachuneczki opłacamy wspólnie, zakupy raz ja raz on, nie rozliczamy się z nich,

byłam z tym drugim 5 miesięcy mieszkałam przez miesiąc (mój był na zagranicznej delegacji wtedy też właśnie postanowiłam spróbować jak to będzie), bardzo cierpiałam ale musiałam go zostawić bo na prawdę nie grało. Nadal za nim tęsknie spotykamy się jako przyjaciele.

Mój narzeczony dowiedział się o zdradzie, sama mu powiedziałam, separacja tydzień ale nie mógł beze mnie żyć i wrócił.

zatem nie jestem z nim dla kasy mam swoją, kochałam bardzo mocno, zawiodłam się, zdradzam nie codziennie, to zależy od chwili, biorę ślub bo tak mi wygodnie, chcę sobie ułożyć życie,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z tobą Silje w 100 % , wyjęłaś mi swoją ostatnia wypowiedz z ust :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie jest szczęśliwy i cały w skowroneczkach, bo nie iwe że go zdradzasz... jakby sie o tym dowiedział, to pewnie inaczej by śpiewał...

Poinformuj go o tym przed ślubem, no skoro Wasz super, ekstra, cudowny zwiazek opiera się na samej przyjaźni, co prowadzi również do szczerości i wyrozumialości, to chlopak powinien zrozumieć Twoje potrzeby stabilizacji finansowej, skoków na bok i nadal być z Toba mega szczęśliwy :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zakochałaś się, Tobie po prostu wydawało się, że jesteś zakochana w tym chłopaku, bo co to za miłość jak miałaś narzeczonego, i to z nim planowałaś życie, a nie z tym drugim... Mylisz pojęcia pożądania i namiętności z miłością...
Zresztą nie wydaje mi się, aby był tu ktoś, kto jest rozgoryczony Twoja postawą, może bardziej zniesmaczony, ale nie rozgoryczony... Zresztą mnie trochę obrzydza Twoje myślenie na temat brania ślubu ze względu na stabilnosć finansową, bo w dzisiejszych czasach kobiety zyskały trochę więcej wolności i swobody niż 100 lat temu, są lepiej wykształcone, inteligentniejsze i przede wszystkim same sobie mogą takową stabilność zapewnić, nawet bez ślubu :) Poza tym ciekawa jestem, co zrobisz jak Twój narzeczony np, zostanie bez niczego, straci pracę, swoje pieniądze i skończy Ci się twoja wygoda i stabilność?Zostawisz go dla innego Miśka, co weźmie sobie na utrzymanie dziewczynę z odzysku, która leci tylko na jego kasę?? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
sorki ale mi sie wyrazy poprzestawialy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jjjjj a to sie mylisz ja jestem w zwiazku z milości i moj narzeczony potrafi mi zapewnic zycie na poierzemy z pziomie jak rowniez powala urokiem.Slub bierzemy z miłości a nie z rozsondku tym bardziej ze mamy juz 2 letniego synka(nie z wpatki tylko pragnelismy dziecka).Dlatego nie bardzo cie rozumiem mozna to wszystko niec ale trzeba tego chciec.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry