Widok

na wesele z dziećmi ... ;)

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
hej, niedługo czeka nas wesele bliskiej rodziny dlatego chcielibyśmy jechać ALE... mam córcię 3letnią więc tu się nie martwię-będzie bawiła się z nami, ale synek będzie miał 8m-cy i tu moje pytanie - jak to wszystko zorganizować? Nie potrafię przewidzieć czy będzie mu przeszkadzała muzyka (pokój mamy na pięterku), czy zaśnie i będzie spał itp. Ale na pewno nie chcę jechać bez niego-już postanowiłam, bo była opcja że zostanie w domu z moją mamą. Ślub i wesele jest w innym mieście i dlatego mam dylemat... jak to sobie zorganizować? Używałyście el. niani? Obca opiekunka też raczej odpada... heh... może coś doradzicie z doświadczenia?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 12
NIE NAPISAŁAM i NIE UWAŻAM, że jestem uwiązana, zasugerowały to jedynie inne dziewczyny, "które wiedzą lepiej".
No ale nieistotne. Nie będę debatować o moim karmieniu, jakbym potrzebowała rady w tej kwestii-założyłabym takowy wątek, a tak-dziękuję.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 5
Emenems, są odstępstwa od normy, ale powinnaś jakieś konkretne zestawienia poczytać, jakieś medyczne dokumentacje, ilość zachorowań wśród dzieci karmionych piersią i sztucznie, bo dwa przypadki w rodzinie o niczym nie świadczą...
ja mam zupełnie odwrotne spostrzeżenia (i nie piszę tego na złość, naprawdę moje spostrzeżenia są całkiem odwrotne niż Twoje) i teraz co wziąć za dowód? Twoje czy moje? Żadne... trzeba rzetelne badania wziąć do ręki żeby sobie odpowiedzieć czy to przeżytek czy nie...
Pisałaś wcześniej o naturze, że natura wymyśliła że najpierw jesteśmy dziewczynkami, po to by stać się kobietami...
Natura wymyśliła też nas jako ssaki... i jako jedyne ssaki pogardzamy tym co od natury dostaliśmy...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 0
Okruszek ja tylko zasugerowalam ze moze warto wykorzystac ta okazje i sie wyluzowac:) Dla mnie karmienie piersia nie bylo wiezieniem bo moglam zostawic odciagniete wczesniej mleko, dla Ciebie najwyrazniej jest skoro piszesz ze maly nie chce butelki i nie mozesz go zostawic na jedna noc. Sama powiedzialas ze jestes uwiazana wiec nie wiem o co sie tak oburzasz. Skoro bralas pod uwage zeby zostal z Twoja Mama, a teraz mowisz ze jednak nie, to znaczy ze dokonalas wyboru i tyle.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
U mnie w rodzinie i mojego męża widać jak karmienie"pomogło" moja siostra do 2,5roku była piersią karmiona i zadłużone jakbys nie dało dziewcze wartego zdrowia jest i zawsze jak była mała i mama z nia do lekarza chodziła to ten mówił"powinna była pani karmić piersią to by dziecko silniejsze było" takze ja rozumiem badania itp.ale mam żywe przykłady ze to nie ma zbytniego wpływu-moja siostrzenica w życiu chyba katar raz miała a a i razu nie ssala piersi wiec coz,dla mnie to przezytek
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
Emenems, przeciwciała które produkuje kobieta karmiąca nie zależą od jakości jedzenia, po prostu są produkowane i żadne laboratorium tego nie podrobi...po drugie mleko matki jest tak przefiltrowane że trafiąja do niego cenne składniki...
dla niektórych dziecko samo w sobie jest więzieniem, mimo to decydują się nawet nie na jedno, nie wiem po co... bo wszyscy inni mają chyba... porażające...
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Okruszek zaraz będzie się musiał tłumaczyć z tego że karmi piersią i w związku z tym jest "uwiązana"...
Ja np czuję się kobietą na równi z tym że jestem matką. Nic nie jest tu wyżej ani niżej w hierarchii...
Karmienie piersią nie trwa całe życie i nawet jeśli ktoś nazywa to uwiązaniem to nie zmienia to faktu że Okruszek daje w tym momencie najlepszy pokarm swojemu dziecku...
Moje dziecko też nie tolerowało smoczków ani butelek, a nawet gdyby tolerowała to bez piersi w nocy by się zapłakała...
i ciekawe czy mężowi to uwiązanie nie przeszkadza... litości... są chwile pełnej swobody i chwile kiedy człowiek daje z siebie coś dobrego na rzecz innych rzeczy, a stan ten nie trwa wiecznie i chyba każdy normalny mąż, facet jest tego świadomy... przynajmniej powinien... dzieci mają swoje prawa i same na ten świat się nie pchały...
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Tak okruszek,ja tak myśle,moja siostra jest matka i tez tak myśli-kwestia poglądów,dla niektórych karmienie piersią jest obrzydliwe niepraktyczne a patrząc po tym jaka mamy żywność,mleko matki wcale jakimś super pokarmem nie jedt
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 6
No tez zawsze o tym mowie chociaż matka nie jestem ale natura tak to zrobiła ze pierw trzeba być dziewczynka by stać sie kobieta by stać sie żona/partnerka a na końcu matka-to nie bez powodu tak jest trzeba przejść kazdy etap zeby zostać dobra matka ja to tak widze i dlatego uważam ze kazdy etap jest bardzo ważny w zyciu
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no zlitujcie się! Teraz będziecie debatować czego pragnie mój mąż? Może przypomnę fabułę wątku:
PROSZĘ O RADĘ JAK ZORGANIZOWAĆ WYJAZD Z DWÓJKĄ MAŁYCH DZIECI NA WESELE by było nam wygodnie i aby każdy był zadowolony, a co niektóre w ogóle chyba mają zbyt bujną wyobraźnię bo wątek o weselu pomyliły z radami psychologicznymi i jasnowidztwem. Skąd Wy u diabła możecie wiedzieć kto jest jaką matką? Po dwóch czy trzech zdaniach? Żart jakiś. Pytanie było tak samo proste jakby ktoś się pytał-jak zorganizować wyjazd na wakacje z dwójką małych dzieci? Czy w tym pytaniu też byście się doszukiwały jakiś głupich wyimaginowanych rzeczy????

Czy Wy karmienie piersią postrzegacie jako więzienie? To chyba z tymi co tak myślą jest coś nie tak.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 8
Brawo Aniaa tak samo myślę :) Wiele z nas zapomina, że jesteśmy po pierwsze kobietami, (mającymi swoje pragnienia, marzenia, potrzeby) a dopiero potem matkami. Znam i rozpoznaje bez problemu "obłąkane" matki ( i żeby była jasność nie mówię o Okruszku) które po urodzeniu dziecka dosłownie kręćka dostały, nie wolno głośno mówic przy dziecku, ne można wyjść bo dziecko, nie można o siebie zadbać bo kiedy, dziecko odmawia czegoś to absolutnie trzeba mu pozwolić, zezwolic, muszę siku nie nie moge bo dziecko płacze jak traci mamcię z oka, nie pozostaje nic innego założyc pieluchmajty, albo wytrzymac az zaśnie, nie moge wyjśc nawet do fryzjera bo z babcia nie zostanie bo lament itp.itd. To tak z przymróżeniem oka oczywiście. I piszę to ja również matka, kochająca swoje dziecko ale wychwująca je, a nie chowająca i naturnie nie idealna również z wieloma błędami na koncie. Tyle.Pozdrawiam
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 3
Okruszek a czy Twojemu mezowi tez to odpowiada ze jestes uwiazana matka?:) Moze on tez by chcial spedzic z Toba czas sam na sam, rozerwac sie? Ja tez kocham moja corke ponad zycie, boje sie o nia kazdego dnia ale trzeba myslec logicznie i dac sobie troche luzu. Na byciu matka zycie sie nie konczy, jestes tez zona, kobieta, czlowiekiem. Ja bym nie schizowala tylko jechala zeby sie pobawic. A dzieci wymeczone po 400km jazdy i jeszcze ciaganie po weselu, lepiej sobie od razu darowac. No albo wziac kogos ze soba zeby siedzal z dzieckiem, niani elektronicznej nie ufam na tyle, na weselu jest mega glosno, bedziesz co chwile zerkala czy nie mruga, co to za zabawa?
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
Jak dla mnie,jak ma sie dziecko nei trzeba rezygnowac z tego typu imprez,wystarczy sie dobrze zorganizowac:)

Okruszek mysle ,ze cos sensownego wykombinujesz i bedziesz sie dobrze bawila,mimo,ze pojedziesz z dziecmi:)

UDANEJ ZABAWY:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
My byliśmy w lipcu na weselu mojej siostry w Krakowie z 2 dzieci: 3,5 roku i 13m-cy. Pożyczyłam el. nianię testowaną na kilku weselach, ale okazało się że tam nie miała zasięgu, bo sala była w podziemiu i komórki też nie działały :PP. Młodszy syn zasnął mężowi na rękach na sali gdzieś chyba koło 20 i został zaniesiony do pokoju a starszy bawił się dłuzej, jak juz był zmęczony to obok sali było miejsce do odpoczynku gdzie byla kanapa i tam sie położył a moja babcia opowiadała mu bajki :) aż koło 23 zasnął :) Jak dzieci były w pokoju to co jakiś czas na zmianę z moimi rodzicami chodziliśmy spr. czy wszystko ok, trochę był z nimi mąż - położył sie na chwilkę a wyszła mu dłuższa drzemka :PP, el. niania miała zasięg tam gdzie palacze chodzili na dymka więc tam stał odbirnik:) Koło północy M. wrócił do sali i w rezultacie siedzieliśmy do 4 :-)
Z tym że moje dzieci jak już zasnęły to spały do rana :)
Pojechaliśmy w czwartek, więc przed nocą weselną mieliśmy tam już 2 noclegi za sobą.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
okruszek wiem ze na wyrodna wyjde,ale ja bym jednak pojechała i wzieła pod uwage kościół obiad i papa ......

Megii jak to mam zrozumieć .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja 18 maja też będe miała podobny dylemat.
Dziewczyny ale bez sensu są kciuki w dół, czy jakieś niemiłe uwagi. Każde dziecko jest inne, każda matka jest inna i każda relacja matka-dziecko jest inna. Inaczej zostaje dziecko karmione piersią inaczej to które jest na mleku z butelki. Inaczej zostaje dziecko mamy pracującej a inaczej to które jest ciągle z nią. Moja córka zostaje od czasu do czasu w dzień z babcią bez problemu ale w nocy od zawsze jest problem. Musi być przytulona, co chwilę sprawdza czy jestem. Jest to dla mnie problem i sytuacja stresująca. I nie jestem moim zdaniem rozhisteryzowana tylko dlatego, że się martwię. Dociera do mnie, że zabierając ją mogę zapomnieć o zabawie ale wiem też, że bedę się bardzo martwić zostawiając ją z dziadkami i też bedę myśleć o tym. Nie jestem też tak zdesperowana żeby się bawić by mieć w nosie, że moje dziecko gdzieś tam ileś km ode mnie zanosi się płaczem. Nie ma dobrego wyjścia dla takich mam jak ja. Długo karmiłam córkę piersią i dlatego no jest jak jest, nie jest dzieckiem które wszędzie zostanie bez problemu. Mam elektroniczną nianię z kamerą ale nie chcę spędzić wesela na patrzeniu się w kamerę bo nawet z mężem nie zatańczę bo albo on albo ja będziemy musieli patrzeć w ekranik.
Dlatego ja zrobię noc próbną wcześniej u dziadków a my z mężem będziemy pod telefonem i jeśli będzie płakać pojedziemy po nią. Wtedy będziemy wiedzieć na czym stoimy, czy jest opcja by zasnęła bez nas. Jak opcja pierwsza nie wypali to spróbuję namówić babcie by pojechała z nami i opiekowała się córką w hoteliku obok. I Tobie może też tak polecę. Myślę, że to rozwiązanie zapewni Ci spokój. Niektóre uwagi się aż ciężko czyta. Post założony w celu nie wiem poczytania sobie rad innych dziewczyn a nie zbierania krytyki za sam fakt zastanawiania się.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiola litości jesli dziewczyna jedzie 400 km to chyba z myśla o noclegu

Ale jak ktoś chce stworzyć sztuczny problem to zawsze coś bedzie nie tak wypowiedzi innych no nie?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dziewczyna pojedzie 400km na obiad i do domu ,to chyba jednak nie jest dobre rozwiązanie .

Tutaj widzę jedno rozwiązanie ,nie jechać bo jak nie ma opiekunki czy kogoś do pomocy ,to tylko będzie stres i latanie do dziecka do pokoju ,bo chociaż by zabrała el nianię to jednak to nie to samo co sprawdzanie czy dziecko spi ,a siedzenie przy weselnym stole z maluchem tez raczej odpada ,na pewno nie jedna imprezka będzie w Waszym życiu ,dzieci bedą większe to sobie odbijecie . Ja miałam wesele kuzynki jak mój syn miał 2 mies i tez karmiłam piersią ale wesele było nieduże w domu ,mój kuzyn wówczas już pełnoletni siedział z małym w pokoju ,mały spał w łóżeczku i byłam spokojna .
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
okruszek wiem ze na wyrodna wyjde,ale ja bym jednak pojechała i wzieła pod uwage kościół obiad i papa a na miejscu moze sie naprawde wszystko samo ułożyć tak jak w naszym wypadku opisanym wyżej,ja pojechałam z mała bo nie wyobrazam sobie abym miala ją samą zostawić pod obcą opieka(po za tym karmiłam piersia)ale myslałąm też o Pannie Młodej aby nie było jej przykro ze nas nie ma.Ogólnie jestem przeciwna zamykania sie w domu bo są dzieci,wesela przyjecia chrzciny to są w mojej rodzinie imprezy głownie rodzinne i okazje do spotkania sie i każdy stara sie być dlatego bo wszyscy jesteśmy rozstrzelani po świecie,a takie okazje do spotkań rzadko sie zdażaja,moje dzieciaki zawsze wracają uradowane z takich imprez,np moja 4latka uwielbia Panny młode bo dla niej to ksieżniczki
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
jeszcze tylko jedno-nie przeszkadza mi że jestem "uwiązana" jak to określiłaś.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
dlaczego twierdzisz że nic z powyższych wypowiedzi mi nie pasuje? przecież napisałam że dziękuję za sensowne podpowiedzi. Jednak bardzo nieprzyjemny zrobił się ten wątek i proszę admina o jego usunięcie, bo nie było moim celem czytania o sobie jaką jestem matką tylko to jak mam zorganizować wyjazd z dziećmi na wesele-jak wątku.
dziękuję, więcej nie będę komentować
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry