Widok

naturalna metoda antykoncepcji-pomocy!!!!

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Na jutro musze mieć wypełnioną tabele z naturalną regulacją płodności a nie wypełniałam jej bo nie miałam czasu. Wiecie gdzie szukać w internecie takiej tabeli wypełnionej???
Prosze POMOCY ! ! ! ! ! ! !

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy uważasz, że nie powinno się zawierać związku małżeńskiego, jeżeli nie chce się mieć dzieci?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja nie mówię że mężczyźni mają wiedziec mniej. Ja mówię, że kobiety nie wiedzą. Sprawdź, Popytaj. Może się mylę. Nie każdy był w poradni rodzinnej a nawet wśród tych osób co były sporo jednym uchem wpuszcza drugim wypuszcza.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiesia napisał(a):

> Kasieńka: Moje ostatnie 3grosze przed poludniem. Nie wiem jak w
> Twojej wierze, ale w mojej sa takie przykazania jak "nie
> zabijaj" oraz "kochaj blizniego swego jak siebie samego".
> Godnosc drugiego Czlowieka jest w niej wielka wartoscia - i
> chodzi tu nie tylko o tego nowopoczetego ale takze o malzonka
> (przyklad: co to za poszanowanie zony, jesli nie ma sie pojecia
> o jej nastrojach tylko dba sie o lykanie pigul, ktore sa
> SZKODLIWE).
> Wymiar etyczny w zyciu malzonkow chrzescijanskich jest zgodnie
> z nauka kosciola bardzo istotny dla rozwoju ich milosci (a nie
> tylko popedow).
> W skrocie chodzi o to, aby czlowiek nie stawal sie niewolnikiem
> swoich popedow lecz umial nad nimi zapanowac i umiejetnie z
> nich korzystac.
>
>
> Ale do NPR mozna podchodzic nie tylko od tej strony. Dla wielu
> niewierzacych par, jest to po prostu naukowa metoda kontroli
> narodzin, ktora nie ma zadnych skutkow ubocznych w
> przeciwienstwie do wszystkich pozostalych.

o ile uznamy, ze ciaza nie jest ubocznym skutkiem takiej metody :)
oraz naiwnosc ludzi ja stosujacych
naukowa metoda ma tyle wspolengo z nauka, co twierdzenie, ze slonce krazy w okol ziemi
(przypomne, ze wowczas kosciol palil naukowcow, ktorzy raczyli byli zdanie miec inne)
i nie chodzi tu o wiare

sadze, ze obraza dla niektorych osob jest w ogole zdanie
moja wiara
jaka twoja?
to mozna sobie wiare przywlaszczyc?

nowopoczety... coz, moze zacznijmy tez chronic kazdy plemnik i ovule?

walka z popedami, skoro je mamy, to chyba sa one do czegos potrzebne
nie zapominaj, ze dane sa one od boga

szacunek dla zony jest w porzadku, jak i dla meza
nie wiem jak mozna uwazac, ze przez przyjmowanie pigulek szacunek sie zmnieszy
w moim mniemaniu jest dokladnie przeciwnie
chyba, ze sa inne okolicznosci - jak np niechec do ich przyjmowania
i tu dopiero, jesli kobieta bralaby je pod presja czy przymusem mozna byc isc w kierunku braku szacunku
jednak pomylenie pojec jest tak razace, ze az w oczy kluje
i tu pytanie, czy to brak rozumu czy moze absurdalna demagogia
jedno i drugie wielce szkodliwe, acz tak popularne w naszym kraju :(

dodam, ze przygotowaniu sa pigulki dla meskiej czesci ludzkiego rodu

najbardziej smuci mnie fakt, ze przez tego typu poglady ciarpia ludzie
inni chcac ich uniknac uciekaja z tego kraju

pozdrawiam
jurek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W poradni rodzinnej są dość szczegółowo i przystępnie opisywane hormony... I dlaczego uważasz, że faceci mają mniej o tym wiedzieć, niż kobiety?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha napisał(a):



> Kasieńko, Twoja historia pewnie jest drastyczna, niemniej my
> tutaj rozmawiamy o małżeństwach. Jeżeli ktoś został tak
> skrzywdzony, że nie wie, czy chce mieć dzieci, niech dwa razy
> zastanowi się przed wypowiedzeniem przysięgi.

Dwa razy powinien zastanowić się każdy. A nawet nie dwa tylko dziesięć. A z tego jak było wyciągnełam wniosek, który powinny znać wszystkie kobiety - dziecko to nie zabawka/
>
> Oleta, zadaj swojemu facetowi pytanie, co to jest prolaktyna i
> za co odpowiada.

Tego nie wie jakieś 60% kobiet. Nie przesadzaj.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasieńka napisał(a):

> Wydaje mi się że zaufanie do metod naturallnych w wieku lat
> dwudziestu kilku nie jest dobre. Wszystko przecież zalezy od
> hormonów a te u nas są bardzo niestabilne...

no nie tylko od hormonow... chocby ta temperatura, o ktorej byla mowa, zalezy od wielu czynnikow, chocby od flory bakteryjnej
jak mowi moja znajoma, naturalne metody sa genialne, gdyby ich nie bylo, nie mialabym dwojki dzieci
jesli jednak ktos nie planuje ciazy, to niestety metody naturalne maja skutecznosc zblizona do sitka, ktore mialoby zatrzymac plyn w naczyniu :)

pozdrawiam
jurek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Więc proponuję Wam dalsze pozostawanie w przekonaniu, że biorąc tabletki jesteście drugimi Galileuszami. Pamiętajcie tylko, że co mniej-więcej 10 lat lekarze stwierdzają, że te stare tabletki, to było świństwo, a te nowe są dopiero bezpieczne i "naśladujące naturalne hormony kobiety".

Tak pięknie rozwijane przez Was dylematy religijne radzę przedyskutować z księdzem. Może w końcu nawet papież przyzna, że Kościół to supermarket i można z niego wybierać, co się chce?

Kasieńko, Twoja historia pewnie jest drastyczna, niemniej my tutaj rozmawiamy o małżeństwach. Jeżeli ktoś został tak skrzywdzony, że nie wie, czy chce mieć dzieci, niech dwa razy zastanowi się przed wypowiedzeniem przysięgi. I po raz setny w tym wątku przypominam, że NPR to PLANOWANIE RODZINY, a nie NATURALNA ANTYKONCEPCJA.

Oleta, zadaj swojemu facetowi pytanie, co to jest prolaktyna i za co odpowiada.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasieńka napisał(a):

> O mój Boże, dziewczyny! Toż to już kwestia braku poczucia
> własnej godności, dać się zmusić do czegos takiego... Nie wiem
> czy się śmiac czy płakać.
>
plakac nad ludem ciemnym, co daje sie ponizac
i tylko z lenistwa, z wrodzonej checi do nic nie robienia, nie postawi sie
polozy niczym pies uczy po sobie
czegoz sie spodziewac po kraju naszym, kiedy nikomu sie nic nie chce

smutek i nostalgia

pozdrawiam
jurek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"Dzis na szczęście nikt mnie za stosowanie antykoncepcji nie spali;-)))" - oleta nie byłabym taka pewna, to co się dzieje w tym kraju...promowanie naturalnych metod antykoncepcji, może się skonczyć zakazem sprzedaży pigułek, prezerwatych itd hahahahaha:))
ja jak to konwaliowa napisała pieprze się z moim mężczyzną i jest nam z tym dobrze i nikt mi nie będzie mówił, że npr jest czymś jedynie słusznym i świadczy o odpowiedzialności i świadomości własnego organizmu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatho - skąd przekonanie o błogiej nieświadomości mego męża na temat mojego organizmu...?
Jesteśmy parą dorosłych, poważnych , odpowiedzialnych ludzi dawno po trzydziestce i posiadamy wiedzę, która jest nam obojgu potrzebna, oraz wiemy gdzie szukać informacji, kiedy coś jest dla nas niejasne...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Między innymi o takie podejście pytałam w poprzednim wątku... Mi tez nie bardzo łączy się chęc brania ślubu kościelnego z niektórymi poglądami.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kościół to my - wierni!
Nauka Kościoła nie jest stała i niezmienna od początku jego istnienia. Zmienia się m.in. pod wpływem odkryć naukowych.

Kiedys palono na stosie, za twierdzenie, że Ziemia jest okrągła - dziś Kościół oficjalnie mówi, że to było złe i przywraca tamtym spalonym ludziom cześć.

Dzis na szczęście nikt mnie za stosowanie antykoncepcji nie spali;-))) ale nie wykluczone, że kiedyś też oficjalnie przyznana zostanie racja ludziom myślącym tak jak ja, a jednak uważającym się za dzieci Kościoła i chcącym przyjąć sakramenty - także ślub - całkiem poważnie, a nie po to by "paradować główną nawą w białej sukni" - o co mnie niesłusznie posądziłaś... :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oleta, trzeba było pójść do innej poradni. My tak zrobiliśmy. Twoja "wesoła" historyjka o mechaniku jest dla mnie przerażająca. Nie sądziłam, że dorośli ludzie mający się pobrać mogą mieć takie podejście. Po co rezygnować z możliwości, które daje taki kurs? Ma on na celu również uświadomienie faceta. Lepiej Ci, jeśli Twój mąż nic nie będzie wiedział o Twoim organizmie?

Skąd ta gloryfikacja błogiej nieświadomości?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Powiem Ci szczerze Agatho - nie wiem czy teraz byłabym dostatecznie dobrą matką. Moje dzieciństwo to bieda i rodzice, którzy czasem bywali sadystyczni a czasem tylko przytłaczający. Nie chcę żeby moje dziecko miało tyle złych wspomnień. Nie jestem gotowa, żeby mieć dziecko. Mam pod swoją opieką 13-to latka i wiem, jak ciężko czasem podołac obowiązkom.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasieńka, oświeć mnie, jakiemu dziecku miałabyś łamać życie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewnie tak

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A najgłupsze jest to, że jak brałam tabletki, to też byłam taka "mondra".

Pewnie, że każdy ma prawo do wyboru metody antykoncepcji, ale raczej nie wtedy, gdy udaje, że chce wziąć ślub w kościelny i dalej żyć zgodnie z nauką kościoła. Ale jeśli ktoś woli oszustwo, tylko po to, aby przeparadować główną nawą w kiecce, to jego sprawa. Dziwne tylko, że gdy któraś dziewczyna napisze wprost o takim podejściu, to jest pełno oburzonych. A na bigoterię w tym wątku jest ogólna zgoda.

Pewnie potrzebujecie więcej czasu na przemyślenie Waszego stosunku do Kościoła, skoro na jego naukę reagujecie w taki sposób.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha napisał(a):

> Tyż piknie. Cała odpowiedzialność za planowanie rodziny
> zrzucona na Ciebie.

To akurat nie jest prawda, ale chyba Cię nie przekonam:-)))

W każdym razie mój luby stracił okazję porozmawiania z panem mechanikiem o śluzie płodnym - a taka okazja - fakt! nieczęsta to rzecz!;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha napisał(a):

> A tabletki to: zabezpieczamy się i leczymy, bo tabletki to są
> nawet przepisywane leczniczo, a tak naprawdę to zabezpieczamy
> się i rozwalamy swój organizm.
>
W jakiejś części napewno. Jednak bardzo możliwe, że gdybym nie brało swego czasu pigułek mogłabym nie mieć do końca życia dzieci. Możliwe też, że dzięki pigułkom wchłoneła mi się torbiel na jajniku.
Zresztą... Tak czy owak... Jak mam do wybory ryzykowac rozwalanie swojego organizmu i ryzykowanie złamania życia dziecku i sobie to dla mnie wybór jest prosty.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
konwaliowa napisał(a):

>
> A jeśli dziweczyny zakładajace rodzinę - bo chyba tym jest
> małżeństwo, tak panicznie boja się mieć dzieci, to proponuję
> szklankę wody zamiast - zamiast małżeństwa, zamiast stosunku,
> zamiast ciąży. I trochę zastanowienia się przy tej szklance
> wody nad własnymi poglądami i wyborami.
>
Małżeństwo nie jest po to żeby od razu mieć dzieci. po za tym do związku dorasta się szybciej niż do tego, żeby zostać ojcem czy matką. Czy Ty wiesz co to odpowiedzialność? Czy uważasz, że odpowiedzialne jest to, że bezrobotni robią sobie dziecko za dzieckiem? Czy uważasz, że odpowiedzialne jest to, że dzieci mają dzieci? O nie... Strach przed powoływaniem dziecka na świat jeśli wie się, że nie zapewni mu się odpowiednich warunków to tylko wyraz dojrzałości.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry