Widok
izka25 napisał(a):
> ank....bardzo Ci dziękuję, juz wiem gdzie to jest, musze iść w
> kierunku Sopotu i widać go po lewej stronie:) z Geanta tez go
> dobrze widać :) wielkie dzięki za pomoc. Dziewczyny był ktos
> teraz na spotkaniu (we wtorek 07.02.06) w tym kościele na
> naukach?
to nie ten kosciol co widac z geanta. idac od batorego w kierunku sopotu on jest po prawej (blisko torów).
> ank....bardzo Ci dziękuję, juz wiem gdzie to jest, musze iść w
> kierunku Sopotu i widać go po lewej stronie:) z Geanta tez go
> dobrze widać :) wielkie dzięki za pomoc. Dziewczyny był ktos
> teraz na spotkaniu (we wtorek 07.02.06) w tym kościele na
> naukach?
to nie ten kosciol co widac z geanta. idac od batorego w kierunku sopotu on jest po prawej (blisko torów).
nie, nie! to nie ten kościół o którym myślisz! Mówisz o kościele Franciszkanów, którego rzeczywiście widać z Geanta. A NSPJ jest niżej! hm ... nie wiem jak to wytłumaczyć. Moze tak:
jak bedziesz wysiadać z SKMki w Gdynii Głownej (nie wiem, czy bedziesz jechać skmką, ale zakładam , ze moze tak) to musisz iść w stronę centrum i to jest 5 min od kolejki, na pewno napotkani ludziska Ci powiedzą. Natomiast jak bedziesz wysiadać na Wzgórzu Św. Maksymiliana to musisz iść w dół Władysława IV i stamtąd to jest 10 min :)
ech ... chyba nie jestem najlepszym przewodnikiem, ale jak zapytasz się w centrum Gdyni gdzie jest ulica Armii Krajowej to większość osób powinna wiedzieć :)
jak bedziesz wysiadać z SKMki w Gdynii Głownej (nie wiem, czy bedziesz jechać skmką, ale zakładam , ze moze tak) to musisz iść w stronę centrum i to jest 5 min od kolejki, na pewno napotkani ludziska Ci powiedzą. Natomiast jak bedziesz wysiadać na Wzgórzu Św. Maksymiliana to musisz iść w dół Władysława IV i stamtąd to jest 10 min :)
ech ... chyba nie jestem najlepszym przewodnikiem, ale jak zapytasz się w centrum Gdyni gdzie jest ulica Armii Krajowej to większość osób powinna wiedzieć :)
4 wtorki, dwugodzinne spotkanie (czasem krócej, zależy od księdza), czyli w miesiąc zrobisz nauki.
a propo księży, to nie wiem, czy ci sami wykładają, ale przestrzegam :) Was przezd proboszczem ze Świętojańskiej, jego zajęcia były nudne jak flaki z olejem, taki moherowy beret z niego, a co najgorsze traktuje dorosłych ludzi, którzy tam przychodzą jak dzieci w podstwawówce "proszę nie rozmawiać", "jak się panu nie podoba niech pan wyjdzie" ! matko! to były najgorsze wykłady, reszta księzy ma całkiej ludzkie podejście do życia.
:)
a propo księży, to nie wiem, czy ci sami wykładają, ale przestrzegam :) Was przezd proboszczem ze Świętojańskiej, jego zajęcia były nudne jak flaki z olejem, taki moherowy beret z niego, a co najgorsze traktuje dorosłych ludzi, którzy tam przychodzą jak dzieci w podstwawówce "proszę nie rozmawiać", "jak się panu nie podoba niech pan wyjdzie" ! matko! to były najgorsze wykłady, reszta księzy ma całkiej ludzkie podejście do życia.
:)
jak wrazenia po wczorajszych 2 tematach? mi sie podobalo - a ten mlody ksiadz - rewelka! ;)ich opinie nie sa nawet takie zle...z wiekszoscia rzeczy sie zgadzamy (oprocz tylko "minimum 4 dzieci"... ;) )
moze za tydzien umowimy sie inaczej - i uda nam sie spotkac (ja czekalam do za 3 i nikogo nie bylo)
pozdroweczki!!!!
moze za tydzien umowimy sie inaczej - i uda nam sie spotkac (ja czekalam do za 3 i nikogo nie bylo)
pozdroweczki!!!!
Nie wiem, moze to tylko ja mam takie niemiłe doświadczenia, u mnie za nauki jest konkretna stawka, za ślub też, a jak był ksiądz na kolendzie to tylko szukał wzrokiem białej koperty, wspomnieliśmy mu, że w czerwcu mamy ślub, myśleliśmy że posiedzi z nami i nawiąże do tego tematu ale on chyba stwierdził, że nie będzie miał w tym interesu bo nie mamy ślubu w jego parafi, wiec nic nie wspomniał o ślubie, miał tylko problem żeby przeprowadzić jakąś ankietę.
a moim zdaniem to nie jest tak jak piszesz :)
ksiądz mówi o rodzinie bazując na relacjach czysto ludzkich, a rodzina to podstawa, którą ksiądz też ma/miał. Chyba nie umiem tego wytłumaczyć. W każdym razie ja to widzę inaczej. Poza tym księża, probosz z NSPJ nigdy nie chcieli od nas kasy, na kolędzie nie biorą, a za nauki jest naprawdę "co łaska", nie trzeba płacić.
ksiądz mówi o rodzinie bazując na relacjach czysto ludzkich, a rodzina to podstawa, którą ksiądz też ma/miał. Chyba nie umiem tego wytłumaczyć. W każdym razie ja to widzę inaczej. Poza tym księża, probosz z NSPJ nigdy nie chcieli od nas kasy, na kolędzie nie biorą, a za nauki jest naprawdę "co łaska", nie trzeba płacić.