Widok

nazwisko po mężu

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ciekawi mnie ile z was przejmuje albo przejmie nazwisko po mezu?? jak sie na to zapatrujecie?bo ja sie zapatruje prosto, mam prawie 30 lat i moje imie i nazwisko mowi cos o mnie, ma za sobą swoja historie, przejmowanie nazwiska po mezu dla mnie jest jak za dawnych czasow, kobieta powinna sie bezpowrotnie oddac cala mezowi, zapomniec o swojej przeszlosci i "byc zona swojego meza" i tyle. Nazwisko po męzu chyba tylko pokazywalo "przynaleznosc"kobiety do konkretnego mezczyzny.
Żeby mnei zle nei zoruzmiec, jestem za tradycyjnym modelem zwiazku(ani nie jestem wyemancypowana, ani feministka) tylko nie rozumiem po co rezygnowac z czegos, co jest po prostu moje. Tyle samo co w dawnych czsach zamiana wianka na czepek mezatki...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 27
Parę dni temu koleżanka leciała do Szwecji za 4 zł. Szybciej
i taniej :)
Szwecja, Norwiegia, nie ważnie gdzie tam jesteś. Ważne, że
liczą się namiastki jak flaga czy cos tam podobnego. Pracujecie
dla innego kraju a nie dla Polski. I jak potem ma być u nas
dobrze? To nie jest tak, że u nas pracuje się tylko na chleb.
Jak się chce, to można uczciwie dorobić, a nie tylko krytykować.
Tak więc o pracy w Polsce raczej ja mogę powiedziec wiecej niz ty...
A w szkole to dziś duuużo się zarabia, zwłaszcza z dyplomami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To się zdecyduj-napisales ze prom kosztuje 4 zł, teraz ze kolezanka leciała... cos tu nie pasuje.
Pracowałes w szkole?? skoro tak mowisz to pewnie nie. Nie bede robic wywodów. Kto pracował, albo pracuje to wie jak to jest.Wbrw pozorom nie ma wakacji dwa miesiace, bo kazdy nauczyciel bedzie dorabiał w wakcje.

A dlaczego zeby meic gone zyci w Polsce trzeba"dorabiac"?? czemu zwykla praca, nie mzoe zapewnic godnych warunkow?? ja pracowalam jednoczesnie w 3 mijscach, gdzie jednym z nich byla szkola. Zero zycia, zero czasu. Wychodzi sie z domu o 7 rano wraca sie o 21. I tak od poniedziałku do niedzieli-nie dziekuje.

Mogę Ci powiedziec, nie wiem o jakim dyplonie mowisz, ja pracowalam na stanowisku gdzie byly wymagane na dzien dobry dwie specjalizacje, po zrobieniu pierwszego stopnia awansu zawodowego mialam 1180 netto. To nazywasz duzo??aha, oczywiscie to nei byla goła pensja, a z dodatkiem motywacyjnym. Wizja byla kolejnych 3lat za te pieniadze, zrobienie kolejnego stopnia i dostania 200 zł podwyzki. To sa duze pieniadze??

I powiedz co z tego ze pracuje dla innego kraju niz dla Polski?
A ty jaki procent produktó w domu masz Polskie??pewnie mniej niz ja. Meble, sprzed AGD RTV, jedzenie, ubrania-kupujesz tylko Polskie? bo jak nei ,to wspierasz obcy kapital a nie Polski
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Leciała za 4 zł, w obie strony 8 zł.
Moja rodzina pracowała/pracuje więc wiem jak jest.
Inni ludzie mają 26 dni urlopu w roku, czy to dużo?
Można dorabiać jak się chce, ale nie wyszyscy muszą.
3 miejsca, to pewnie Ci sie opłacało, więc nie narzekaj.

Co do pensji cytat:
Podsekretarz stanu w MEN Lilla Jaroń powiedziała, że 7-proc. podwyżka od września 2011 r. oznacza średnio kwotę 2600 zł brutto dla nauczyciela stażysty (czyli zaczynającego pracę) i 4800 zł dla nauczyciela dyplomowanego (czyli przy najwyższym stopniu awansu zawodowego).

TO MAŁO?????????????????????????
Wiele sprzętu AGD jest produkowanego w Polsce, a telewizory
LCD prawie tylko w Polce!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie widać, że nie masz pojęcia o pracy w szkole! takich pensji nikt nie ma, poza dyrektorami. jest DOKŁADNIE tak jak pisze Emenems. 26 dni urlopu to przy dobrym rozłożeniu 1,5 miesiąca albo więcej. A my nie możemy wziąć wolnego w trakcie roku, kiedy np musimy coś załatwić. Myślisz, że nauczycielom tak dobrze? Spróbuj sam tego miodu!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
stażysta obecnie na rekę mniej niz 1000, kontraktowy około 1200, mianowany 1700, kurcze ale kokosy;) aaaa ma być podwyżka od września 3 czy 5 %....tak to jest w rzeczywistości, takich pieniedzy jak piszesz nigdy bnauczyciele nie bedą dostawać ale to norma, nigdzie na świecie nauczyciele państwowi kokosów nie zarabiają, chyba tylko w luxemburgu ponoć sporo tak słyszałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przecież piszą, że to kwota "ŚREDNIO", czyli są co mają dużo
więcej. Zawsze można coś załatwić między lekcjami.
Czy myslisz, że jak pracujesz 8 godzin codziennie o sztywnych
godzinach pracy, to wogóle możesz coś załatwić?
Myślisz, że tak łatwo dostać pracę w szkole??? Niby tak mało płacą,
a nie ma gdzie się przyjąć.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
mi to nie wygląda na kwotę średnią ale max jak się da nadgodziny a nie jest o nie łatwo, ludzie sie biją o nie i nie z każdego przedmiotu sią da, zależy co kto robi ile godzin ma do dyspozycji dyrektor
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadza się, nie jest łatwo dostać pracy w szkole, bo jest coraz mniej dzieci, jesteśmy społeczeństwem starzejącym się, a żeby zostać nauczycielem trzeba skończyć przynajmniej jedne studia, a często nawet więcej i wciąż podnosić swoje kwalifikacje.
I proszę, naucz się czytać ze zrozumieniem - pisałam o tym, że w innej pracy można wziąć wolny dzień, urlop. My takowego nie możemy wziąć.
A swoją drogą, skoro facet o godzinie 12:30 udziela się na weselnym forum, to musi strasznie ciężko pracować przez te 8 godzin ;P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie wszystko zalezy od placówki i od dyrektora czy
da pracownikom zarobić. Skądś się te srednie biorą.
Nie dajmy się zwariować, średnia krajowa to 3400 brutto,
a pensje nauczycieli dypomowanych są wyższe.
Ile to razy w szkole były zastępstwa za innych nauczycieli.
A może nie macie roku wolnego na podreperowanie zdrowia?
Też bym tak chciał!!!
To są chwilki w przerwach stresującej pracy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
hahahahahahaha
dokładnie :D
Z urlopem w szkole to jest tak ,ze do konca czerwca poczatku lipca dzicni nie ma w szkole, ale nauczyciele pracuja, zamykają rok szkolny, to po pierwsze. Zostaje czesc llipca i polowa sierpnia, bo od polowy zaczyna się przygotowanie do nowego roku skzolnego-nie będę zanudzac co się robi, ale się pracuje. A czesc z tego co zostało, i tak jest do dyspozycji dyrektora-czyli na zawolnie nalezy się stawic w szkole.
Ja musialam pisac prośbę od dyrektor, ze chce pracowac lipiec i sierpien czy moze mnie zwolic z czesci obowiązkow szkolnych, oczywiscie zdeklarowałam się ze nadrobie po powrocie po zajęciach-oczywiscie nieodpłatnie. Miło z jej strony ze się zgodziła.
Zaden nauczyciel nie zarabia na stazu 2600 :D hahahahahahahahah
i jeszcze raz HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
i moze jeszcze raz HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH

Jestem z rodziny nauczycieli...i od strony mojej i narzyczonego. Wyjechaliśmy bo mielismy dosyc.
PIOTRUSIEK-kazdy nauczyciel, chciałby pracowac od 8-16 i nie zabierc pracy od domu albo siedziec za darmo w szkole. Tak jest w Norwegii. Płatne są tylko godziny lekcyjne, a to ze masz okienko 4 godziny to twoja sprawa.
Jak mówi suszka-przynajmniej jednego maigstra trzeba miec...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
to nie zależy od dyrektora, tylko od gminy - ile dadzą dyrektorowi pieniędzy na cały rok. u nas obecnie obcięto wszelkie nadgodziny i nawet zabroniono płatnych zastępstw, bo nie ma na to pieniędzy. Wyłącznie sama goła pensja. Taka pensja, na którą Ty byś nawet nie spojrzał. Mój narzeczony mówi, ze za taką kasę, po studiach, to on nawet by się nie (nie powiem co mówi, bo nie wypada ;) ) na szkołę, a nie jeszcze zostawał tyle godzin, uzupełniał dokumenty, przygotowywał pomoce i robił podyplomówki za własną kasę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I dokładnie, żaden stażysta nawet na oczy nie widział takiej pensji, o jakiej tu mowa powyżej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co z tym rocznym rokiem na podreperowanie zdrowia?
Nie ma go czy co????
A ferie grudniowe, noworoczne, wielkanocne, majowe, to pies????
Też bym tak chciał.
Praca w wakacje bez dzieci to co to za praca???
Chyba nie wiecie co piszecie. Wiekszości ludzi zarabia 1600 netto
bo taka jest mediana wynagordzeń. Zawsze możecie robić coś
innego, przecież nikt nikogo nie zmusza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
I bardzo dobrze napsiales !!!
Ciebie tez nikt do niczego nei zmusza ! to ty tylko w kólko malkontencisz. Jak za z nauczyciela zmienilam zawód to na mnie jedziesz od kilku dni. To w koncu o co Ci chodzi?? ja nie narzekam, jestem bardzo zadowolona z tego co robie i gdzie robie. A ty tylko szukasz zeby sie do kogos przyczepic i swoje zyciowe frustracje wyładowywac. Jak ktos pracuej za 1600 to albo niech nie narzeka, albo niech zmeini prace.

Jak chcesz to idz do szkoły. A praca bez dzieci jest równie ważna, nawet wazniejsza, bo prowadzenie lekcji w pracy nauczyciela to jedno z wielu wielu jego obowiazkow. Ale ty wiesz najlepiej, bo jestes specem od pracy w szkole
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam dziewczyny, ale coś kręcicie. Jako stażystka- rok temu (nie miałam jeszcze magistra) dostawałam 1300 na rękę. Bez dodatków. Gdybym miała mgr pensja wynosiłaby 1450 zł. jako kontraktowy zarabiam 1550. Do tego dodatki, 13-nastka, urlopowe, kasa na święta. W biurze od razu po studiach tyle nie zarobisz. nie rozumem czemu narzekacie
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie no madzia, ja pracowalam w szkole kilka lat temu, ale nigdy byl nie wrocila. Pracowalam w gimnazjum. a na co starcza ci to 1450? wynajmujesz meiszkanie? czy moze planujesz kupic?bo z takimi zarobkami to nie ma szans na kredyt...no i utrzymac sie i wynajac mieszkanie za 1450 nie ma szns bez dorabiania
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty to nie zmieniłaś pracy, tylko uciekłaś z kraju. To zasadnicza róznica.
Przecież widomo, że każdy by chciał zarabiac fortunę. Ale do tego
trzeba mieć glowę i być bardzo pracowitym. Można było zostać
lekarzem, prawnikiem i nie narzekać tylko mieć luksusowy dom
i wyjżdzać 2 razy do roku na egzotyczne wakacje. Ale po co
się przemęczać, lepiej iść na polonistykę, lub wychowanie
wczesnoszkolne i ciągle narzekać na małe pensje.
A tak na marginesie to każdy wychowuje swoje dzieci i żadnych
pieniędzy od tego nie dostaje, a jakoś na brak dzieci nie
narzekamy :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
A doktorant na PG dostaje 1050 zł :P O losie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj, jak pracowałaś kilka lat temu i jeszcze na dodatek w gimnazjum to się nie dziwię. Wtedy pensja wynosiła 1000 zł, racja, ale piszecie w czasie teraźniejszym. Zatem zwróciłam uwagę iż piszecie nieprawdę.


Nie zarabiam 1450 zł. Napisałam że 1550 to pensja za goły etat nauczyciela kontraktowego. Plus wychowawstwo, dodatek motywacyjny, wiejski, urlopowe, 13-nastka. Mało który nauczyciel ma tylko etat. Średnia w mojej szkole to 24 godziny. Czyli prawie półtora etatu.

Mieszkanie mam, czeka nas remont. Na wakacje jeżdżę co roku :) Nie klepię biedy, kupuję to co chcę. Oczywiście gdybym nie miała mieszkania to miałabym kłopot. No ale wtedy pomyślałabym o tym wcześniej i poszłabym na PG na informatykę, elektronikę i telekomunikację lub farmację po których zarabiałabym 6 tys. Jednak lubię uczyć, nie wyobrażam sobie siedzieć 8h za biurkiem i nie widywać swoich dzieci- które oczywiście planuje mieć. Pracuję średnio od 8 do 13. Przychodzę do domu i przygotowuję lekcje, ale później będę z moimi dziećmi, w moim domu. Nie będzie z nimi siedziała niania. W klasie mam ciszę- na którą trzeba owszem, zapracować. Cóż innego mi potrzeba? No może lepszych ocen w dzienniku i innej Pani minister! :)

A! i nie byłam z tych które nie chciały się przemęczać na studiach- skończyłam matmę. Kierunek niełatwy, stacjonarnie na UG, na ostatnim roku pracowałam już w szkole. Ale to LUBIĘ. Chyba z tych wszystkich narzekań widze że jako nieliczna ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziu - no nie wiem czy po ETI ot tak zarabia się 6 tys zł :p
Najważniejsze jest aby robić to co się lubi - jeżeli praca jest zarazem pasją, jeśli dobrze czujemy się w swoim zawodzie to, ciągle rozwijamy się to i z czasem przychodzą dobre zarobki. Tak przynajmniej ja uważam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry