Widok

nazwisko po mężu

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ciekawi mnie ile z was przejmuje albo przejmie nazwisko po mezu?? jak sie na to zapatrujecie?bo ja sie zapatruje prosto, mam prawie 30 lat i moje imie i nazwisko mowi cos o mnie, ma za sobą swoja historie, przejmowanie nazwiska po mezu dla mnie jest jak za dawnych czasow, kobieta powinna sie bezpowrotnie oddac cala mezowi, zapomniec o swojej przeszlosci i "byc zona swojego meza" i tyle. Nazwisko po męzu chyba tylko pokazywalo "przynaleznosc"kobiety do konkretnego mezczyzny.
Żeby mnei zle nei zoruzmiec, jestem za tradycyjnym modelem zwiazku(ani nie jestem wyemancypowana, ani feministka) tylko nie rozumiem po co rezygnowac z czegos, co jest po prostu moje. Tyle samo co w dawnych czsach zamiana wianka na czepek mezatki...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 27
mąż też zmienia pieluchy, pierze, prasuje, gotuje, jeżeli tak patrzeć to obydwoje jesteśmy służącymi, często mój mąż żebym mogła sobie pospać, wstaje do dzieci, robi mi i im śniadanie i ja wstaję na gotowe, nie dlatego,że ja mu tak poleciłam, on tego chce, bo mu na mnie zależy, chce zrobić dla mnie cos miłego,ja też jak mogę staram sie,żeby w naszym związku było dobrze, pomagać sobie wzajemnie, być razem, razem tworzyć zwiazek, małżeństwo rodzinę, a nie ty mi usługuj a ja robię kasę. Obydwoje pracujemy, obydwoje zajmujemy się dziećmi i staramy sobie nawzajem małe przyjemności robić.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe czy dziecko też sobie samo pieluchy pierze i tylek podciera? :) Kobieta jest służacą czy tego chce czy nie.
A praca to co najwyzej trzeci etat :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
a pomyslalas o dzieciach? znam przypadek/znajomi/ kiedy chlopiec /syn mama swoje a ojciec swoje nazwisko a dzieci nazwisko ojca/ mial duze problemy z tym kim jest i jak sie identyfikowac,uzywal nazwiska mamy do wszystkiego gdzie tylko mogl . koledzy sie smiali /teraz ma 30+ lat/ to nie bylo dla niego latwe.. brat lepiej to znosil ale jest bardziej skryty wiec kto wie??? przemysl to moze faktycznie dwa ? Powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
co ty masz z tymi skarpetkami i kapciami, co my psy jesteśmy? Ja mojemu nic nie noszę, sam ma dwie zdrowe rączki, jak któryś facet chce być obsługiwany i służącą mieć to jego sprawa ale coraz mniej jest takich kobiet. Prymitywów to boli niestety.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam podwójne ( zresztą mój mąż też;) ) świetne wyjście,polecam
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziecko,
a czytać ze zrozumieniem to Ty się jeszcze nauczysz czy już nie? :)

Jak chcesz to możesz swojemu afcetowi kapcie w zębach nosić, tylko to MERYTORYCZNIE uzasadnij, albo bądź głupią babą.. :)

Wsiadłyście na autorkę wątku bez solidnych argumentów.. i o to chodzi..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
zgadzam się z Panami powyżej

moja żona została przy swoim nazwisku, bo je lubi i się do niego przyzwyczaiła i co na najważniejsze - jest jej i nie chciała go zmieniać

ja z tego problemów nie robiłem, bo cenię jej niezależność, w końcu wychodziła za mąż za mnie a nie za moje nazwisko - przez chwilę wpadło jej do głowy, że mogłaby mieć podwójne, ale jej powiedziałem, żeby potwierdziła swoje zdecydowanie i nie stała jedną nogą tu a drugą gdzie indziej (to jest takie trochę "siedzenie jedną dupą na dwóch weselach") - więc doszła do wniosku że zostaje przy swoim

nasza córka ma moje nazwisko - wspólnie oświadczyliśmy o tym w USC przed ślubem - przedstawiłem jej kilka argumentów za tym, żeby to było moje nazwisko a nie jej lub łączone i się ze mną zgodziła

a jeśli chodzi o wcześniejsze komentarze Pań odnośnie nazwiska dziecka, to argument, że dziecko mogłoby mieć nazwisko matki lub łączone, "bo dlaczego ma mieć ojca" nie jest żadnym argumentem lecz przyczynkiem do dyskusji o tym - więcej argumentów jest za tym aby było to nazwisko ojca, np.:
1. tradycja (to jest dobry argument, choć na pewno nie wystarczający),
2. porządek w historycznej ciągłości, która tworzyła "rodziny" (jednak Państwo Polskie mogło istnieć i będzie istnieć jeśli będzie szacunek dla instytucji rodziny, a nie "róbta-co-chceta" - to do niczego dobrego nie zaprowadzi, jakiś porządek musi być),
3. praktyczność (tu argument przeciwko łączeniu nazwisk) - noszenie jednego nazwiska jest praktyczniejsze, mniej uciążliwe i nie powoduje rozrastania się nazwisk w kolejnych pokoleniach do kolosalnych rozmiarów i dokonywania trudnych wyborów przyszłych pokoleń w kontekście: "wziąć nazwisko dziadka X czy prababci Y, a może połączyć znowu w jakiejś kombinacji inne nazwiska przodków"

oczywiście, można stworzyć nową tradycję: niech wszyscy przejmują nazwiska po matce a nie ojcu, wówczas argument 1 i 3 dezaktualizuje się, lecz stoi nadal w opozycji do argumentu nr 2, bo historyczna ciągłość zostanie bezpowrotnie przerwana i to co było jasne kiedyś (np. gość o nazwisku X wiedział, że jego przodkami byli ludzie z rodziny X), dziś będzie poplątane (bo gość z nazwiskiem Y za cholerę po iluś pokoleniach nie dojdzie, że jego rodzina to była właśnie X)

i ostatni argument, który jest strasznie życiowy jak cholera: lepsze wrogiem dobrego - jeśli coś działa prawidłowo, to po co to zmieniać? tylko po to, żeby było inaczej? taka sztuka dla sztuki
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

źle zrozumiałaś

nie napisałem że każda dziewczyna która chce zmeinić nazwisko to kura domowa!

Chodzi mi o to że dla kobiet bardziej niezależnych zmiana nazwisko jest niepotrzebną uciążliwością
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie to jest żałosne jak przekładacie dobro swoich dzieci
nad nazwisko. Założmy, że dziecko ma wypadek. Wy macie
panieńskie nazwisko i moze się zdarzyć, że nie skojarzą
że jesteście jego matką i dziecko umiera. Dla mnie to dramat!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
o rany, to się faceci rozpisali? kury domowe bo chcą mieć nazwisko męża? to typowe spłaszczanie, faceci to są prymitywni na maxa.Oczywiście nie wszyscy ale te teksty świadczą,że z tymi to jest na pewno coś nie tak. Mają chyba jakieś problemy z emocjami i najlepiej sobie odbić na kobietach jak się trafia okazja. Huzia na józia, masz nazwisko meża to jesteś jakimś prymitywem....
ktoś napisał,że zmienia się dyplomy? kto zmienia dyplomy? Ja mam 4 zawody i tam panieńskie nazwisko, może świadectwo maturalne też przepisywać?;)

to jakie kto chce mieć nazwisko ma się nijak do tego jaka to jest osoba, czy kura czy kwoka czy wróbelek domowy lub niedomowy;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
źle się wyraziłam, nie kariera a raczej tak jak ktoś tutaj określił - marka wyrobiona swoim nazwiskiem :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam prawko, pracę, dyplomy 3 uczelni i samochód i mimo to chciałabym przyjąć nazwisko męża, ponieważ zakładamy swoją rodzinę i chciałabym żebyśmy wszyscy nosili to samo nazwisko... Dla dobra rodziny można się poświęcić... Dla jednych ważna jest rodzina, dla innych kariera więc niech każdy robi jak uważa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Doskonale sobie zdaję sprawę ( pracuje w usc) że o nazwisku każdy decyduje sam i ma prawo wyboru. Jednak moim zdaniem małżeństwo wraz z dziećmi tworzy pewną całość i nie wyobrażam sobie abym ja nazywała się np. Kowalska mój mąż np. Nowak i nasze dzieci np. po mężu Nowak.
Dla mnie to niedopuszczalne.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ależ proszę Cię bardzo, tylko powiedz proszę jaki jest ARGUMENT za tym by mieć jedno nazwisko. Być może masz rację, ale chciałbym usłyszeć merytoryczny powód by móc się przekonać.

Naprawdę długo nad tym rozmyślałem i szczerze mówiąc nie znam żadnego powodu by mieć jedno nazwisko/nazwisko dwuczłonowe...
Chyba tylko po to by się iini faceci/kobiety nie przywalały wiedząc że jest się 'zajętym'... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój pierwszy ślub w wieku 40 lat,nareszcie sie zdecydowałam,ale doszłam do wniosku,że nazwisko zostawiam swoje,ale było to podyktowane tym,mąż jest obcokrajowcem i ma trudne nazwisko,w wymowie i pisowni.Dzieci też nazwisko po mnie tylko w tym wieku to sami juz wiecie.
Nie wiem czy zauważyliście,nazwisko nie ma dużego znaczenia,nawet wsród znajomych przyjeło się np.jedziemy do zenków,nie do np.Ani i Zenka,albo do Nowaków.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trwałość rodziny opiera się na absolutnie innych wartościach. Nazwisko nie ma tu niczego do rzeczy, z punktu widzenia rodziny jako wspólnoty obojętne jest kto i jak się w papierach nazywa.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlatego nie ma co zwalać na 'co w szkole powiedzią' albo 'co będzie w urzędzie' jak to niektóre piszą. Przecież czy to w szkole czy to w urzędzie pracuje zwykła Kowalska czy Nowakowa, typowa przedstawicielka naszego kochanego narodu, a skoro takie kury domowe wypowiadające się tu stanowią większość, to i co się dziwić że takie opinie i oceny w tak w sumie mega błahym i prostym temacie..

A już najlepsze jest to że jak się znalazła jedna odważna i merytoryczna, która chce wysłuchać obiektywnych kontrargumentów, to reszta tylko gdacze średniowiecznymi opiniami albo z zazdrości albo zawiści :)

Mam tylko nadzieję, że tych inteligentnych i życiowych kobiet nie jest tak mało, tylko po prostu nie mają czasu by w przeciwieństwie do kur domowych przesiadywać na forach i krytykować...
Jezu jak mnie zirytowały w dniu urlopu!!

No dawac baby! Jazda do mnie wyprać mi skarpetki, przecież to dla Was największa frajda i rozrywka w życiu! ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Próbuję przeanalizować Twój tok rozumowania, jeśli się nie mylę, to jesteś za bardzo szeroko rozumianym równouprawnieniem (ale nie jesteś feministką), uważasz, że wszystko należy ustalać i podejmować wspólnie decyzje, dzielić się. Mam więc do Ciebie takie pytanie - jeśli planujecie mieć dzieci to po ich urodzeniu kto z Was pójdzie na urlop macierzyński/tacierzyński?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja uważam że rodzina powinna nosić to samo nazwisko. Obojętnie czy kobieta po mężu czy facet po żonie. Ewentualnie gdy jest miedzy nimi duży spór o kwestie nazwiska mogą mieć dwuczłonowe.

Nie jestem żadną kurą domową, mam wszystkie w/w dokumenty i zmiana mojego nazwiska nie była wielką tragedią ( wszystko poszło gładko- nie musiałam żadnego urzedu odwiedzać parę razy)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

zmiana nazwiska jest bardzo problematyczna

Jeśli ślub bierze typowa kura domowa (nie ma prawka, nie ma pracy, nie ma konta) to zmiana nazwiska wiąże się praktycznie tylko ze zmianą dowodu osobistego i tyle.

Gorzej jeśli kobieta ma:
- prawko
- z 10 kont i z 20 kart, jakieś kredyty
- paszport
- wpisy hipotek, prawa własności
- pracę, płaci podatki i ZUS - jeszcze gorzej jeśli ma firmę/samozatrudnienie
- samochód (czyli dowód rejestracyjny)
- dyplomy uczelni

W takim wypadku po za masą problemów to trzeba odwiedzić parę razy: urzad miasta, sąd, US, ZUS i pare banków. O pieniądzach za opłaty nawet nie wspominam.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry