Widok

nazwisko po mężu

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ciekawi mnie ile z was przejmuje albo przejmie nazwisko po mezu?? jak sie na to zapatrujecie?bo ja sie zapatruje prosto, mam prawie 30 lat i moje imie i nazwisko mowi cos o mnie, ma za sobą swoja historie, przejmowanie nazwiska po mezu dla mnie jest jak za dawnych czasow, kobieta powinna sie bezpowrotnie oddac cala mezowi, zapomniec o swojej przeszlosci i "byc zona swojego meza" i tyle. Nazwisko po męzu chyba tylko pokazywalo "przynaleznosc"kobiety do konkretnego mezczyzny.
Żeby mnei zle nei zoruzmiec, jestem za tradycyjnym modelem zwiazku(ani nie jestem wyemancypowana, ani feministka) tylko nie rozumiem po co rezygnowac z czegos, co jest po prostu moje. Tyle samo co w dawnych czsach zamiana wianka na czepek mezatki...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 27
albo kazdy swoje, albo oboje dwa (kobieta poslubia meżczyznę i vice versa)
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 3
to miej 2 nazwiska, proste...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
dziękuję za tą podstawę prawną, przede wszystkim nie dyskryminującą kobiet ze swoim nazwiskiem, ja siebie nigdy nie nazwałabym nowoczesnej albo wyzwolonej, jestem normalna..po prostu po dłuższym zastanowieniu nie widzę żadnego powodu by zmieniać nazwisko...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 9
Kodeks rodzinny i opiekuńczy jako zasadę w braku odmiennych oświadczeń statuuje, iż każde z małżonków zachowuje swoje nazwisko. Przejmowanie nazwiska po mężu kiedyś było zasadą - obecnie patrzy się na to inaczej - możliwe, że dlatego iż obecnie kobiety są bardziej aktywne zawodowo, coś już na tym swoim nazwisku wypracowują sobie przed ślubem...

Art. 25 § 1. O nazwisku, które każdy z małżonków będzie nosił po zawarciu małżeństwa, decyduje jego oświadczenie złożone przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Oświadczenie może być złożone bezpośrednio po zawarciu małżeństwa albo przed sporządzeniem przez kierownika urzędu stanu cywilnego zaświadczenia stwierdzającego brak okoliczności wyłączających zawarcie małżeństwa.
§ 2. Małżonkowie mogą nosić wspólne nazwisko będące dotychczasowym nazwiskiem jednego z nich. Każdy z małżonków może również zachować swoje dotychczasowe nazwisko albo połączyć z nim dotychczasowe nazwisko drugiego małżonka. Nazwisko utworzone w wyniku połączenia nie może składać się z więcej niż dwóch członów.
§ 3. W razie niezłożenia oświadczenia w sprawie nazwiska, każdy z małżonków zachowuje swoje dotychczasowe nazwisko.

Wiadomo, że to zależy od osobistych predyspozycji i upodobań. Ja będę miała podwójne nazwisko i oboje z Narzeczonym uważamy, iż jest to w naszym przypadku najlepsze rozwiązanie.

Jeśli chodzi o nazwisko dziecka to obecnie zasadą jest, iż jeśli rodzice nie złożą oświadczenia w tej sprawie to dziecko ma podwójne nazwisko powstałe z połączenia ich nazwisk (mniej więcej na tej zasadzie jak mają np. w krajach latynoamerykańskich)

Art. 88 § 1. Dziecko, co do którego istnieje domniemanie, że pochodzi od męża matki, nosi nazwisko będące nazwiskiem obojga małżonków. Jeżeli małżonkowie mają różne nazwiska, dziecko nosi nazwisko wskazane w ich zgodnych oświadczeniach. Małżonkowie mogą wskazać nazwisko jednego z nich albo nazwisko utworzone przez połączenie nazwiska matki z nazwiskiem ojca dziecka.
§ 2. Oświadczenia w sprawie nazwiska dziecka są składane jednocześnie z oświadczeniami o nazwiskach, które będą nosić małżonkowie. Jeżeli małżonkowie nie złożyli zgodnych oświadczeń w sprawie nazwiska dziecka, nosi ono nazwisko składające się z nazwiska matki i dołączonego do niego nazwiska ojca.

Trochę się w ostatnich latach w prawie pozmieniało i nie mamy już takiego patriarchalnego podejścia jak kiedyś :P
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
ja przejełam po mężu :)
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
ja nie nazywam "wymysłem" przyjmowanie nazwiska po mężu tylko podaje konkretne argumenty, a nikt mi nie podaje argumentów dlaczego nie zatrzymać swojego... naturalne bo co?? bo tak robią wszyscy i nie wiedza nawet dlaczego?bo tak zrobiła mama siostra i koleżanka. Rozumiem ze posiadanie wspólnego nazwiska jest ułatwieniem, umówmy się-na pewno jest, przynajmniej w Polsce, gdzie większość kobiet tak robi, ale to dlaczego nie przyjąć nazwiska zony?gorsze? brzydsze? nie godzi się ?a niby czemu nie?
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 15
ja miałam 29 lat jak wychodziłam za mąż i dla mnie naturalne było przybranie nazwiska męża, nie uważam, że straciłam swoją tożsamość i szanujemy się oboje dalej, dla mnie to jakieś wymysły; jedynym dla mnie "usprawiedliwieniem" dla nie chcenia przyjęcia nazwiska męża jest np. że przed ślubem było się już znanym np. lekarzem; takie życie jest, że kobietę bardziej wszystko kosztuje, ale co ma piernik do wiatraka? ja nie czuję się gorsza bo przyjęłam nazwisko męża, a wręcz przeciwnie :)
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 6
moze dlatego ze jestes ode młodsza:) ja uwazam ze to wlasnie mężczyzna pokazuje kobiecie szacunek, kiedy ona zostawia swoje nazwisko. Kiedy przejmuje po nim tworzą rodzinę na jego model, ona wchodzi w jego, a to tak nei jest tworzą cos nowego, 50% z niej i 50% z niego. Tak samo jak sa dzieci, przejmowanie nazwiska ojca, jest tak stare ze nikt nie pamieta, ze kiedys, nie znano "udziału" kobiety w akcie powstania nowego zycia. Uwazano ze to tylko meżczyzna zapladnia kobiete i tak sie biorą dzieci. Teraz wszyscy wiemy, ze aby powstało nowe zycie jest tak samo potrzebny materiał od kobiety id od mezczyzny, wiec nei rozumiem, czemu z góry wiekszosc zaklada ze nazwisko ma byc po ojcu. A matka to co?? w koncu chociazby to ona nosi dziecko 9 miesiecy i na "dzien dobry" wiecej ja to kosztuje....
podsumowanie?-albo podwojne na dzien dobry, albo wspolna decyzja o nazwisku dziecka, a nei z góry przesadzone ze po ojcu
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 28
Ja przejęłam nazwisko męża i nie wyobrażałam sobie niczego innego. Dla kobiety to zaszczyt i szczęście nosić takie samo nazwisko jak ukochany a dla mężczyzny to wielka duma że jego kobieta nosi jego nazwisko.
Ja byłam bardzo szczęśliwa mogąc zmienić nazwisko, choć moje była ładne i też byłam do niego przyzwyczajona :)
Ale w dzisiejszych czasach spotyka się różne dziwactwa jeśli chodzi o nazwiska po ślubie, widać wszystkie chwyty dozwolone :)
popieram tę opinię 25 nie zgadzam się z tą opinią 21
do góry