Widok

nazwisko po mężu

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ciekawi mnie ile z was przejmuje albo przejmie nazwisko po mezu?? jak sie na to zapatrujecie?bo ja sie zapatruje prosto, mam prawie 30 lat i moje imie i nazwisko mowi cos o mnie, ma za sobą swoja historie, przejmowanie nazwiska po mezu dla mnie jest jak za dawnych czasow, kobieta powinna sie bezpowrotnie oddac cala mezowi, zapomniec o swojej przeszlosci i "byc zona swojego meza" i tyle. Nazwisko po męzu chyba tylko pokazywalo "przynaleznosc"kobiety do konkretnego mezczyzny.
Żeby mnei zle nei zoruzmiec, jestem za tradycyjnym modelem zwiazku(ani nie jestem wyemancypowana, ani feministka) tylko nie rozumiem po co rezygnowac z czegos, co jest po prostu moje. Tyle samo co w dawnych czsach zamiana wianka na czepek mezatki...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 27
Piotrusiek - podążając twoim tokiem myślenia to USA powinno rządzić światem bo jest najbogatsze. Nie sądzisz że to trochę nie fair wobec innych narodów. W małżeństwie ma rządzić ten kto więcej zarabia? Cholernym materialistą jesteś i ignorantem uczuć drugiej osoby. Według ciebie ten kto mniej zarabia ma mieć zatkaną buzię i brak prawa głosu? Jeśli się więcej zarabia to wcale się więcej nie zaoszczędzi tylko więcej wyda. Wiem, bo im więcej zarabiam tym więcej wydaję i mój mąż też. I co, takie osoby powinny rządzic? A tak w ogóle, to wyjaśnij na czym, w twoim mniemaniu to rządzenie ma polegać. Bo możemy mieć zupełnie inne wyobrażenie. Chodzi ci w co ulokować pieniądze, czy co na obiad zjeść?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piotrusiek - a co do feministek, to albo się ze mną droczysz, albo nie masz bladego pojęcia co znaczy słowo feministka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tam przejmuję po mężu i szczerze mówiąc nie widzę w tym nic dziwnego. Oczywiście jeśli ty wolisz swoje to tez nie problem;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Buninka - niepodważalnym faktem, jest, że na świecie rządzą Stany
Zjednoczone. Wszyscy mają tyle oblicjacji z USA, że aż trzęsą
portkami jak by stanom coś się stało. Wojny też prowadzi głownie
USA bo ich na to stać.
Co mają uczucia do rządzenia? Zaradniejszy, mądrzejszy wiecej zarabia
i jego prawem jest decydować na co idą te pieniądze. Uczuciem
żoładka nie napełnisz, ani dziecku zabawki nie kupisz.
Cieszę się, że wiecej zarabiacie. Możecie pomyśleć o lepszej emeryturze, bo macie z czego odłożyć.
Bardziej chodzi mi o decydowaniu o nadwyżkach. Kobieta lepiej wie
jakiego kurczaka kupic na obiad, a wiadomo na jedzeniu się nie
oszczędza. Ale często kupuje, bo promocja, bo wykupią itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Włąsnie coś wyczytałem z netu:
Feminizm (inaczej: „choroba wściekłych bab”) – niebezpieczna doktryna filozoficzna. Proste życie u boku silnego mężczyzny – skrywane marzenie każdej feministki. Istnieją również przesłanki, iż feministkami są kobiety pozbawione urody których i tak żaden facet nie chce. Wmawiają one światu, iż jest na odwrót.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zaradniejszy, mądrzejszy więcej zarabia? co za bzdura! Wykształcenie nie daje od razu gwarancji wysokich zarobków. Często zwykły robol więcej zarobi, a z czytaniem ma problem-sorry za takie dosadne nie mam nic do pracowników fizycznych.
Są zawody, gdzie nie zarobisz choć jesteś alfą i omegą.
A np. nauczyciele to some głupki rozumiem, bo często zarabiają mniej niż w innych zawodach. A czasem facet jest nauczycielem, o rany jaki nieudacznik pewnie z nim coś nie tak jak kasy nie zarabia! Masz tendencje do generalizacji kobieta głupia niezaradna, tylko do garów się nadaje facet superhero z kasą...
poprostu męski szowinista z ciebie i tyle.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się z Tobą, mam bardzo podobne, jeśli nie takie samo zdanie na ten temat. Doszłam do wniosku, że moge przejąć nazwisko po mężu tylko przy możliwości zachowania nazwiska dwuczłonowego.
Pomimo tego, że moje jest dość długie nie widzę innego rozwiązania. Moje nazwisko określa mnie. Też mam prawie 30 lat (żeby uśiślic29) i choć nie jestem ani sławnym wynalazcą, ani celebrytą to jednak przyzwyczaiłam się do mojego nazwiska, cieszę się że jestem z tych XYZ i przez całe moje życie byłam znana jako ta XYZ a nie ABC.
Poza tym nazwisko mojego chłopaka jest dośc pospolite i bardzo popularne(w odróżnieniu do mojego) dodatkowo nie czuję się aż tak związana z jego rodziną aby utożsamiać się z nią do tego stopnia.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam 31 lat i bierzemy ślub w tym roku i pomimo że mam już za sobą szkoły = dyplomy itp. to też przyjmę nazwisko męża, na "markę" pracujesz wszystkim więc bez względu na to jak będziesz sie nazywać. albo jesteś dobra i nikt nie patrzy czy wcześniej nazywałaś się x a teraz y, kompletnie tego nie rozumiem! poza tym zawsze możesz wziąć oba nazwiska x-y, ja w ogóle nie widze problemu ;/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Dodam jeszcze coś ciekawego co zauważyłam, będąc w Zakopanem.
Otóż zrobiliśmy sobie mały spacerek na jeden z zabytkowych cmentarzy, jak się okazało, nie był znowu taki zabytkowy - były tam mogiły sprzed kilkunastu lat.

Ale do rzeczy. Co mnie uderzyło, to to, że na nagrobkach zmarłych kobiet nie było ich imion i nazwisk!!! Była za to odmiana imienia i nazwiska męża np. Tomaszowa Gąsiennicowa !!!
To dopiero patriarchalna społeczność! I choćby nawet leżała tam Kryśka od Gąsiennicy to i tak byłaby rozpoznawalna tylko po mężu.

Choć nie jestm góralką to nazwisko swoje zamierzam zachować, choć nie bedzie to dobrze brzmiało w komplecie z nazwiskiem małżonka - ska - cki
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem czy bys chciała pracować jako górnik nawet za te
parę tysiączków, które on przynosi :) Ale ruszenie glową
w dluższym czasie zawsze daje większy efekt niż ruszanie mięśniami.
Ile można pracować ciężko fizycznie? 15 - 20 lat i jesteś wrak człowieka.
Wbrew pozorom nauczyciel dyplomowany ciągnie niezłą kaskę.
Tylko trzeba trochę wysiłku włożyć. Pomijam już ile ma wakacji.
Kobiety mniej zarabiają od facetów, czyli sama musisz przyznać,
że się mniej nadają do ambitniejszych stanowisk.
Zresztą kobiety to: kasjerka, sprzedawczyni, nauczycielka, urzędniczka, recepcjonistka itp. To nie sa ambitne zawody ...
Szowinista to nie lubi kobiet, a ja wręcz przeciwnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Szowinista nie szanuje kobiet i traktuje je przedmiotowo, zarzucając im brak ambicji.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
popracuj sobie 10 lat w szkole to pogadamy czy to mało ambitny zawód, gdzie nie trzeba nic umieć i się kształcić.

Siostra mi mówiła, jak starała sie o pracę w finansach-bardzo dobrze zarabia obecnie ale lekko jej znaleźć nie było, to przede wszystkim facetów brali, wiedzę miała równorzędną, pewnie zatrudniali ludzie twojego pokroju.

fakt niektóre kobiety wybierają zawody mniej absorbujace, poł etatu, bo chcą się np. poświęcić dzieciom, ale sporo pracuje pełną parą zatrudniają opiekunki. Obrażasz w tym momencie kobiety, ich ambicje i intelekt. a ile ja znam facetów bez ambicji oj sporo, albo synków mamusi, ci są najgorsi. Ale nie generalizuję bo są różne kobiety i różni meżczyźni.

A ty wszystkie kobiety wrzucasz do jednego wora.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zależy jeszcze jaka to szkoła. Do podstawówki to dużej wiedzy nie potrzeba tylko cierpliwości. Nauczycielki mają roczne urlopy zdrowotne na podratowania zdrowia, też bym tak chciał.

Faceci są bardziej dyspozycyjni, musisz przyznać.

Konkretnie to różnie może być, ale synkowie mamusi nie mają ambicji
i ich pensje też są żałosne. Pomijam juz fakt, ze tacy to nawet kobiety
nie mają szans znaleźć :)

Sama musisz przyznac, że wszystkie kobiety mają ze sobą duzo
wspólnego. Nawet reklamy są adresowane pod kątem kobiet, żeby
te uległy presji i wydały na dany towar pieniązki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Piotrusiek - ok Stany rządzą bo mają kasę. A uważasz że robią to dobrze?

"Choroba wściekłych bab" - tu już nawet nie wiem co powiedziec. Jako nauczycielka jestem za mało ambitna widać. A jako feministka brzydka pewnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
piotrusiek
taaaak... szczególnie te ze sprzętem elektronicznym, super-telewizorami, samochodami i innymi g*** wartymi gadgetami, które kosztują tyle co min. tydzień życia (jedzonko, rachunki, chemia gospodarcza), a po miesiącu są już nie trendy...

http://wyborcza.pl/1,86116,9370835,Redaktor_dziunia_lalunia_i_zlote_swojskie_meskie_wzdecie.html
dobre podsumowanie "pewnego" sposobu widzenia "wykształconych" panów roli i miejsca kobiet w "ich" (=męskim) świecie
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
tak właśnie myślałam,że tak odbierasz pracę w szkole;) W podstawówce łatwo, zwłaszcza w gimnazjum ;) A tak ogólnie każdy ci powie,że najmniej stresująco i najprzyjemniej się pracuje w liceum a najtrudniej w podstawówce, już więcej nie będe tłumaczyć ty i tak nie zrozumiesz.

facet, który kocha swoją kobietę nigdy tak o niej nie powie i w związku z tym i o innych kobietach,że są ograniczone, gorsze od niego, szanuje je i liczy się z ich zdaniem nie tylko w sprawie obiadu;) Chyba nie spotkałeś odpowiedniej kobiety po prostu
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
On myślał że spotkał, ale ona miała na ten temat inne zdanie. Po prostu nie chciala być kelnerką na bankiecie życia, który świętuje samiec :))) I dlatego Piotrusiek jest taki zgorzkniały jak stara panna!

Ja wybrałam nazwisko męża (drugiego) (pierwszego nie - zatrzymałam swoje)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Buninka - nie mam tyle wiedzy, żeby oceniać państwa. Ale rządzą
na świecie i to sie liczy.
To były śmieszne rzeczy o feministkach :)

Beata - na pewno z kobietami takimi jak Wy nie byłbym szcześliwy :)
Wieczne pretensje, brak uznania racji drugiej strony. Same na to
popatrzcie z mojej strony :)
Mylisz się, liceum najgorsze, młodzież rozwydrzona, wszystko jej
wolno, filmują nauczycieli i prowokują do agresji.

Aga - są gadzecierze i są panienki co na perfumy wydają 1000 zł
miesięcznie i nic z tego nie ma :) Szalenstwo idzie z dwóch stron :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
mylisz liceum w gimnazjum, to w gimnazjum były akcje jak np. z anią
bo to najbardziej rozchwiany wiek, w liceum dzieciaki się już wyciszają, zaczynają myśleć o swojej przyszłości,zwłaszcza,że idą do niego rok później,w liceum nauczyciele, którzy przeszli z podstawówek mówią,że odpoczywają, bo podstawówka to takie małe zoo,zwłaszcza w osiedlowych molochach to siędzieje, ale nieważne...

ja mojego męża słucham, szanuję i liczę się z jego zdaniem, nie jadę na gatunek męski,że jest gorszy czy coś, staram się go wspierać, motywować ile mogę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak z ciekawości (moje pytanie jest bez żadnej złośliwości i podtekstów, tylko zwykła ludzka ciekawość) - czemu pierwszego męża nazwiska nie wzięłaś a drugiego wzięłaś?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry