Widok

nazwisko po mężu

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Ciekawi mnie ile z was przejmuje albo przejmie nazwisko po mezu?? jak sie na to zapatrujecie?bo ja sie zapatruje prosto, mam prawie 30 lat i moje imie i nazwisko mowi cos o mnie, ma za sobą swoja historie, przejmowanie nazwiska po mezu dla mnie jest jak za dawnych czasow, kobieta powinna sie bezpowrotnie oddac cala mezowi, zapomniec o swojej przeszlosci i "byc zona swojego meza" i tyle. Nazwisko po męzu chyba tylko pokazywalo "przynaleznosc"kobiety do konkretnego mezczyzny.
Żeby mnei zle nei zoruzmiec, jestem za tradycyjnym modelem zwiazku(ani nie jestem wyemancypowana, ani feministka) tylko nie rozumiem po co rezygnowac z czegos, co jest po prostu moje. Tyle samo co w dawnych czsach zamiana wianka na czepek mezatki...
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 27
Co za farmazony opowiadasz? Nazwisko nie świadczy o szlachectwie tylko nadany tytuł szlachecki - co ma piernik do wiatraka?Czyli co, jak sobię zmienie nazwisko na takie, które kończy się na -ski to od razu jestem szlachcicem?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wlasnie dlatego powinnaś przyjąć nazwisko męża, bo zerwałaś
z Polską i naszymi korzeniami.
Nie podoba mi się takie twoje podejście. To nasi pradziadowie
po to przelewali krew za niepodlegość, żeby teraz tacy jak Ty
mówili, że ojczyzna ich nie obchodzi i sobie wyjeżdzają? Bo chlebek
bedzie za twardy, bo cięzko wstac rano? Bez przesady ....

Beatka - dlatego nie rozumiem takiej podniety nazwiskami rodowymi.
O nas świadczą nasze czyny, a nie innych zasługi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
masz racje beatka ale piotrusiek zawsze szuka pukntu zeby sie poczepiac. czy wyjechalam czy nie to moja sprawa i moi przodkowie nic do tego nie maja. Jakos Polska z tuskiem kaczynskim i komorowskim nie jest za bardzo przyjazna do zycia. a to czy jestem patriotka czy nie, to moja sprawa i do zanwiska i pochodzenia nijak sie ma.
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
luzik, tu chodzi bardziej o to skąd pochodzi rodzina, o własną tożsamosć, mnie to ciekawi, choc nie kopię po kronikach czy coś, pewnie wielu chciałoby mieć możliwosć dowiedzenia sie czegoś o przodkach, ja bardzo mało wiem o swojej tyle co od dziadków.... nie nerwuj się tak oczywiście,że nie szlachectwo czy dokonania przodków świadczą o człowieku tylko jego własne działania;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się dorobiłem swoją głową, a nie dzięki tytułowi szlacheckiemu :)
Chłopstwo też miało, tyle, że ziemię rolną :) A ta teraz też idzie
bardzo w górę :)
Ty musiałaś wyemigrować za chlebem. Słaby to rodzaj patriotyzmu.
Pewnie Twoi pradziadowie nie byli by zadowoleni.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
a gdzie ja sie wyzylam od momentu rozmowy o szlacheckich nazwiskach??moze i tobie zabrano majatek w PRL, zreszta, chłopstwo go nie ma, i skad wiesz jak ja teraz mam ??nie mysl za duzo
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Do czego? Do wywyższania się? To, że ktoś coś komuś wirtualnego
nadał nie czyni Cię w kolejnym pokoleniu lepszym. Tytuł był
zwiazany z majątkiem, któe zabrało i tak PRL. Zostaje tylko
rozpamiętywac jakie się kiedyś włości mialo i frustracja :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
a kto powiedzial ze to kompleks?? pozytywna motywacja
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ja tam mam w sobie chłopską krew :) Przynajmniej nie mam
kompleksów błękitnej krwi :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
od nazwiska męża to nie wiem jaka by mogła być miescowosć;) jakoś dziwacznie to by brzmiało ale moja skolei prababcia miała nazwisko od miejscowości, w której mieszkała;) też jakaś drobna szlachta nie wnikałam, ziemia przepadla podczas wojny;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to u mnie podobnie jest, tyle ze ja calutkiej lini nie przesledze od nadania szlachectwa i ziemi niesety, wiec nie wiem z ktorej jestem, ale licze na to ze z tej wlaściwej :)
a to nie tak tez ze ziemia byla nazywana od nazwiska ? albo na odwrót :) typu, slynna miejscowosc KOWALE
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
to tak nie jest do końca,że np. wszyscy kowalscy czy wszyscy inni byli kiedys szlachtą;) U mojego męża np. to jest linia od kogoś tam dziedziczenia, kiedy przodek dostał tytuł za zasługi od króla i mają to rozpisane, a ludzi z ich nazwiskiem i wówczas też było trochę, nie mieli zmienianego nazwiska tylko poprzedzone tytułem i dotyczyło to tylko jednej lini inni sobie biegali bez tytułu i oni tez mają potomków....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ogolnie to na studiahc obiło sie o uszy, czsami sie sluchało wykładow ;)

a tu chyba tez cos bedzie na ten temat,
http://pl.wikipedia.org/wiki/Polskie_nazwiska
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
Emenems - gdzie to wyczytałaś? Nie sądzę, że jest taka prosta
reguła :)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tego co wiem to szlachecki tytuł dziedziczy syn;) i to najstarszy,mój mąż dziedziczy herb i za nim nasz syn;) Ale zwłaszcza faceci generalnie lubią czuć,że nazwisko pójdzie dalej i chcą syna bardzo. Mój tata tak miał, mąż mojej siostry też ale nie wyszło 3 córki;) chyba już 4 nie bedą próbować:) czasem jak widzę idzie rodzinka z grupą dziewczynek to się zastanawiam czy dlatego ich tyle bo chlopaka chcięli;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
kazde polskie nazwisko konczące sie na -ski -ska to sa nazwiska szlacheckie, z herbem....byl kowal, nadali mu szlachectwo i ostal sie kowalski...itp
Madness is the gift, that has been given to me!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
A ten ród to z herbem szlacheckim jakis????
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam nazwisko po mężu. Tak wybrałam i to wyłącznie moja decyzja. Nasze dzieci będą nosić nazwisko po ojcu. To jak będziesz nazywać się po ślubie to Twoja decyzja. Możesz również porozmawiać z narzeczonym. Twoje argumenty nie do końca mi się podobają, ale to nieistotne.

Moja ciocia, jedna z sióstr mojej mamy, jako ostatnia z rodzeństwa wyszła za mąż. Stwierdziła, że skoro nie ma brata, tylko dwie siostry, to ona musi "przedłużyć ród" i uzgodniła z narzeczonym, że oboje będą nosić nazwisko cioci. Ich dzieci również.

Pamiętaj, to wyłącznie Twoja (i ew. Twojego narzeczonego) decyzja.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Spadek to inna bajka więc to zabezpieczenie nie ma nic do rzeczy.
Jak dziedziczysz to mężowi nic do tego.
Mialem na mysli, że coś zapracowałas własnymi rękoma. A to już
w wieku 21 lat prawie niemozliwe :)
26 lat - o 10 lat za dużo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
cyt: "ze nikt nie pamieta, ze kiedys, nie znano "udziału" kobiety w akcie powstania nowego zycia. Uwazano ze to tylko meżczyzna zapladnia kobiete i tak sie biorą dzieci."

Nie, no twoja logika i znajomość faktow historycznych powala na kolana.
Oświeć nas zatem i objaśnij teraz, czemu kobietę można było "odprawić", czyli rozwieść się z nią, kiedy ta nie zaszła w ciążę i tym samym uznawana zostawała za bezpłodną, a więc nic nie wartą dla świata i dla mężczyzny. /w niektorych krajach nadal tak jest, brak potomstwa to uznany sądownie powód do rozwodu/ Dawniej nie mówło się jedynie o niepłodności męskiej i cała winę zwalano na kobietę. I to jest jedyne, co się zmieniło. Kobieta zawsze brałą udział w poczęciu, tego NIKT nigdy nie negował.
No ale oświeć nas, rozwiń swoją myśl. Będziemy mieli ubaw po pachy :-)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry