Widok
My dziś po wizycie, także bardzo źle wrażenie Dr. zrobił na nas. Z racji, że choruje na serce, a córeczka 2 razy straciła nam przytomność i przestała oddychać dostaliśmy skierowanie do kardiologa na kontrolę, lekarz był bardzo niemiły. Po tym co przekazał mu mąż, a powiedział między innymi że Ja choruje na serce i że boimy się że może to być spowodowane tym, to powiedział mężowi że tak córka ma jeszcze raka mózgu czy coś takiego na odchodne... Jak można być takim chamem.. Nigdy nie zrozumiem, dodam że córka ma 15 msc.. I naprawdę boję się o nią.
Witaj, nie byłam u tego lekarza.. byłam u dr Potaż, ale całkowicie oddanym lekarzem dziecięcyn jest dr.Chojnicki , mega extra, spokojny, miły, córka miała ToF, Chojnicki od 4 lat już tylko raz w roku ją chce zobaczyć i jest ok. Operowana była w gdansku na zaspie przez dr Haponiuka - mega ekipa. Czułam się spokojna i pewna o opiekę . Pozdrawiam
A ja jako dziecko chodzilam do jego Mamy do przychodni. Super babka. Szkoda, ze syn straszny. Z opisu wynika, ze moze miec dwubiegunowke :P Moze sam potrzebuje diagnozy. Ja bym skarge napisala. Przeciez lekarz jest dla Was a nie Wy dla niego. Krzyki i mowienie o smierci przy dzieciach jest czyms nagannym. Gdyby pracowal u mnie to ... by juz nie pracowal. Pozdrawiam.
Dr sabiniewicz nie operuje - jest kardiologiem i robi tylko zabiegi kardiologii interwencyjnej.
jest chamski, butny i bardzo pewny siebie - a jak się potem okazało na "europejskich salonach" kardiochirurgii dziecięcej: śmieją się z jego niewiedzy. Choć to jest mało zabawne, bo widzę, że wielu z was mu ufa...
nas wyzwał od psychicznych i powiedział,że chcemy dać dziecko na eksperyment medyczny do niemiec, planując operację u prof malca. Przy dziecku!!! Które doprowadził do płaczu tekstami o samobójstwach dzieci z wadami serca.
coś jeszcze w temacie?.....
jest chamski, butny i bardzo pewny siebie - a jak się potem okazało na "europejskich salonach" kardiochirurgii dziecięcej: śmieją się z jego niewiedzy. Choć to jest mało zabawne, bo widzę, że wielu z was mu ufa...
nas wyzwał od psychicznych i powiedział,że chcemy dać dziecko na eksperyment medyczny do niemiec, planując operację u prof malca. Przy dziecku!!! Które doprowadził do płaczu tekstami o samobójstwach dzieci z wadami serca.
coś jeszcze w temacie?.....
Byłam na wizycie u Dr Sabiniewicza i nie wiem skąd sie biorą złe opinie o nim. Doktor jest po prostu rzeczowy i rozmawia tylko na tematy kardiologiczne czyli o tym z czym sie przyszło a nie o innych rzeczach. Jest świetnym specjalistą i zauważył coś czego inni lekarze nie zauważyli. Gdańszczanin ma racje przyjemna jest czekolada a Pan dr jest SPECJALISTA w tym co robi.
Przyjemna to jest czekolada, a Pan doktor jest znakomitym specjalsitą kardiologii dziecięcej i radziłbym nie mylić jednego z drugim.
Przekonałem się osobiście o jego fachowości i niezwykłym człowieczeństwie kiedy zaopiekował się moją córką.
A to, że do mnie się nie uśmiechał? A jakie to ma znaczenie. I ja i moja żona jesteśmy szczęśliwi bo juz dwa lata "po przygodzie" i córka czuje się znakomicie, a nawet uprawia swój ulubiony sport.
PS: Jak macie problem kardiologiczny tylko do doktora. A jak ktoś nie potrafi zapanować nad własnymi emocjami niech wyśle do niego kogoś dorosłego z rodziny. Przecież chodzi o zdrowie dziecka a nie zaliczenie kolejnego przyjemnej imprezki.
Przekonałem się osobiście o jego fachowości i niezwykłym człowieczeństwie kiedy zaopiekował się moją córką.
A to, że do mnie się nie uśmiechał? A jakie to ma znaczenie. I ja i moja żona jesteśmy szczęśliwi bo juz dwa lata "po przygodzie" i córka czuje się znakomicie, a nawet uprawia swój ulubiony sport.
PS: Jak macie problem kardiologiczny tylko do doktora. A jak ktoś nie potrafi zapanować nad własnymi emocjami niech wyśle do niego kogoś dorosłego z rodziny. Przecież chodzi o zdrowie dziecka a nie zaliczenie kolejnego przyjemnej imprezki.
U nas dokladnie bylo tak: w grudniu zrobione było echo, corka miala 2 lata i wizytę na zabieg wyznaczono w styczniu.Niestety serduszko było za małe na taki zestaw i zabieg się nie powiódł ale to tylko dlatego,że dziurka bo balonistyce okazała się duuużo większa.Ogólnie wszustko było ok.Następna wizyta była za rok w styczniu już w Akademii i od razu w tym samym dniu zostaliśmy w szpitalu.To był poniedziałek a w środę zamykali zestawem Aplantza,akurat trafiliśmy na dostawę tego.W piątek już byliśmy w domu :-).Co do lekarzy naprawdę byli w porządku,wszystko wytłumaczyli,narysowalu co i jak wygląda i będzie wyglądało po zabiegu.A więc głowa do góry na pewno się uda.Widziałam w szpitalu dzieci z różnymi wadami serca i śmiało mogę powiedzieć,że to jest nic w porównaniu z większością.Wiem,że ciężko rodzicowi jak słyszy o wadzie swojego dziecka...Bardzo dobrze pamiętam jak płakałam i zastanawiałam się dlaczego to nas spotkało..musiało tak być i już...Teraz odpukać jest dobrze i trzeba się z tego cieszyć.Pozdtawiam,życzę duuuużo zdrówka :-):-)