Widok

nnt. pokój rodziców i dziecka

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Witam wszystkich. Mam ogromny problem. W chwili obecnej mieszkamy z mężem i 1,5 roczną córeczką w jednym pokoju 16m2 (mieszkamy razem z moimi rodzicami) pokój jest przechodni. Czy znacie jakieś rozwiązanie w sytuacji gdy pokój jest taki mały i zamieszkały przez 2 dorosłe osoby i dziecko? dodam jeszcze że pokój jest przechodni wiec ma 2 pary drzwi tak więc 1,5 ściany mam wyjęte z użytku. Chciała bym tak umeblować pokój żebyśmy z mężem mieli trochę miejsca dla siebie, i nasza córka też w obecnej chwili mamy tylko kawałek wolnej podłogi ale też nie do końca bo leżą na niej zabawki małej których nie ma gdzie pochować. Z góry dziękuję za wszystkie propozycje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak najwiecej wiszacych polek proponuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ciężko jest coś doradzić bez jakiegokolwiek rzutu pokoju
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faktycznie, trudne warunki :/ Polecam rozwiązania w Ikea, naprawdę się sprawdzają.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
a może takie coś?? wy śpicie na górze, na dole postawić jakąś rozkładaną sofę, na której spałaby już mała, można tylko na noc zabezpieczyć boki krzesłem żeby nie spadła ( w dzień z kolei może spać na górze) i robi się miejsce :)
image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 4
opisz pokolei sciany to bedzie łatwiej wymyslac,
macie biurko? tv, sofa=wersalka do siedzenia i spania , mala teraz lozeczko ale juz chcecie zmienic na cos innego?(sa łóżka w zabudowie http://dab-meble.com/pl/kategoria,52/%C5%81%C3%93%C5%BBKA%20W%20ZABUDOWIE/ ,na noc rozkladasz zakladasz barierke a w dzien w tym miejscu masz wolne bo lozko w szafie ,a nad tym masz polki i miejsce zeby cos poukladac) na pietro w tym wieku jesczeze za wczesnie - nawet w dzien(to moje doswiadczenie)
proponuje jakis parawan(ew np regaly typu expedit) zeby sie wieczorem oddzielic, troche intymnosci ;) no i minimalizm w rzeczach a maksymalna zabudowa scian - nawet nie chodzi o szafy ale duzo półek pod sufitem polka na elegandzkie kartony z rzeczami,ksiazki, zestaw do zabawek to typu ikeowy trofast(ale sa i inne podobne) - szybkie sprzatanie i latwa segregacja.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
nasz wspólny pokój ma ok 11m2 ;) więc i tak macie lepiej :]

mała śpi w normalnym łóżeczku ze szczebelkami? u nas w tym okresie świetnie sprawdził się pojemnik z IKEA - niby na pościel ;) a faktycznie trzymaliśmy w nim mniejsze zabawki :] i pojemnik pod łóżeczkiem :]

do tego mamy piętrowe biurko (gdyby było kupowane do tego pokoju, to pewnie byłoby mniejsze, ale przyjechało z nami z dużego mieszkania) - u góry stoi TV (oczywiście za duży do tego pokoju, 42' i mamy normalnie kino ;)) ma dużo półeczek na różne drobiazgi no i sporo miejsca na monitor i klawiaturę :] http://www.promoceny.pl/detail/biurko-kristina-33091/

regał został skrócony o 2 części :] zostały tylko 2 duże szafy :] na nich też trzymamy różności w kartonach - pod sam sufit :P

tapczanik dla Gabrysi był robiony pod wymiar - mogę go przedłużyć jak dzieć wyrośnie ;)

jak rozłożymy naszą rogówkę, to ogólnie zostaje jakieś 50cm przejścia między biurkiem, a rogówką ;) jedna skrzynia rogówki też służy jako schowek - ubrania i dodatkowa pościel popakowane w worki próżniowe :]

ogólnie nie mamy ani jednej póki powieszonej ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
O kurcze, ale fajne zorganizowanie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Agusia czy da sie tak zyc? nie marzysz o przestrzeni?
ja dostaje szlu w pokoju 25m2 a nie mamy dziecka tylko kawalerke.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nati - pewnie, że marzę o przestrzeni :] wyboru nie mamy - więc musimy tak żyć.

ale z jednej pensji trochę wyższej od najniższej krajowej nie poszalejemy ;)

w sumie cieszę się, że nie kupiliśmy wcześniej mieszkania - bo w momencie utraty dobrze płatnej pracy byśmy leżeli i kwiczeli (tylko Mąż pracuje)

i tak właściwie cały dzień siedzimy w drugim pokoju - u mojej Mamy :] tam Młody się bawi na podłodze, bo u nas właściwie nie ma gdzie :P

ale przecież nie pochlastam się, bo żyjemy na 11m2 ;)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
my mamy mieszkanie 28,5 metra :) mieszkamy w 3 :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
oł jee ;)
my mamy 23 metry, jesteśmy we trójkę, ale już niedługo najmłodszy członek rodziny dojdzie ;)

nie powiem, jest ciężko, mało miejsca, ciągłe kombinacje gdzie co przestawić żeby lepiej funkcjonować ...
teraz np., żeby zmieścić łóżeczko dla Najmłodszego, komputer będziemy musieli wynieść do kuchni ..

ale trudno, dajemy radę ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
z jednej strony podziwiam ale z drugiej dziwie sie ze decydujecie sie na 2 dziecko bez normalnych warunkow mieszkalnych
chyba ze na dniach zmieniacie mieszkanuie.

Kurcze my w kawalerce nie mozemy sie zdecydowac na dzieko.
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 3
Oj trzeba wykombinować dobrze - zagrodzić w miarę możliwości tą przestrzeń przechodnią i "alleluja i do przodu..." :)
da się żyć nawet na kawalerce z dwójką czy trójką dzieci - a plus taki że się nie gromadzi wszystkiego tylko trzeba się ograniczać - minimalizm wtedy mile widziany :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 4
Z całym szacunkiem, ale co to za życie w kawalerce z 2 czy 3 dzieci? nie mówię już o rodzicach, którzy nie mają szans na żadną prywatność, ale też o dzieciach, które nie mają własnego kąta, spokoju, intymności. Mam w klatce obok rodzinę, która żyje w 2 pokojowym mieszkaniu, w mniejszym pokoju babcia z dziadkiem, w "większym" 11m2 rodzice, 10latka, 7 latek i roczniak. O ile roczniakowi taka sytuacja zapewne nie przeszkadza, to starsze dzieci naprawdę mają ciężko. Nie mają własnego biurka do odrobienia lekcji, a o ciszy przy nauce mogą pomarzyć. A kiedy ten 7latek miał ostre zap. oskrzeli to cała rodzina chodziła niewyspana, bo wszyscy na wzajem się budzili w nocy, starszy młodszego, a niemowlak całą resztę. Bardzo mi ich żal. Podobnie jak innej rodziny, która w 4 mieszka w kawalerce, a tatuś pracuje w Norwegii. Kiedy przyjeżdża do Polski na weekend to dzieci są wywożone do babci/cioci na noc.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 4
zdesperowana mamo. kupiłabym regał na zabawki, albo łóżko na antresoli i pod nią urządziłabym kącik do zabawy. Można kupić fajne parawany, żeby odsłonić częśc pokoju, albo właśnie taki duży regał może służyć za coś w stylu ścianki działowej. Pomysły z ikea są mistrzowskie jeśli chodzi o zagospodarowanie wolnego miejsca, więc na pewno tam szukałabym rozwiązań. W ostatnim katalogu chyba nawet był taki mikro pokój zaaranżowany dla rodziny z dzieckiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale o jakiej intymności my mówimy?

mamy swoje łóżko, Młoda śpi u siebie, w nocy ŚPI ;).

jasne, że wszystko trzeba dostosować do dziecka ale pod tym kątem nigdy problemów nie mieliśmy ..

miejsca jest mało, ale mamy stolik przy którym Młoda może rysować, siedzieć, jeść, miejsca na podłodze do zabawy też trochę ma ..

wiadomo, że marzyłoby się o pokoju dla niej i brata jak już się pojawi itd .. ale w tej chwili nas nie stać a nie jest źle i nie narzekamy ;)

poza tym, my mieszkamy w komunalce, za którą "kiedyś" dostaniemy inne mieszkanie, więc siedzimy że tak powiem na tyłkach, dopóki urząd nie zdecyduje co dalej ..
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 9
Pamiętam że kiedyś gadaliśmy o mieszkaniach z rodzicami, że teraz młodzi ludzie mają ciężko, mają kredyty itd, a mój ojciec na to:
-Takie gadanie. A kiedyś ludzie mieli lżej? Młode małżeństwa mieszkały razem z rodzicami, często jeszcze z młodszym rodzeństwem, mieli dla siebie i dzieci jeden pokój, często wspólną kuchnię, i cieszyli się, że mają gdzie mieszkać. W dużych rodzinach w jednym pokoju spało po czworo, pięcioro dzieci. A teraz ludzie mają często swoje mieszkanie, nic im nie przeszkadza, i dalej mówią, że źle, bo kredyt. Ale przecież nic nie ma za darmo.

Przemyślałam i stwierdzam- i tak mamy dobrze. A dzieci, które mieszkały po piątkę czy szóstkę, też jakoś wyszły na ludzi. Po prostu nasze wymagania i standardy życia rosną- co nie znaczy, że wszystko, czego wymagamy, jest konieczne do życia.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2
a o takiej intymności Sylwia, że jak niemowlak zacznie wstawać co 3 godziny w nocy z rykiem, albo jak będzie ząbkował, albo zwyczajnie będzie miał katar i nie będzie mógł spać (nie życzę Wam tego, ale dzieci są wredne;) to Wasza córeczka będzie się budziła w nocy bo ktoś jej nie pozwoli spać. Albo o tym, że jak pójdzie do szkoły to przy odrabianiu lekcji będzie jej asystować 3 letni brat, a ona nie będzie mogła się skupić. Jeszcze latem, czy wiosną, kiedy i tak większośc dnia spędza się na powietrzu to nie jest tak odczuwalne, ale kiedy przychodzi jesień to robi się gęsto w takich mieszkaniach. Dostosować mieszkanie do dziecka trzeba zawsze, obojętnie czy masz 1 pokój, czy 10, jak masz 10 to 9 i tak zamykasz, żeby mieć bałagan tylko w tym 1;)
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 2
aha - i życzę wam, żebyście jak najszybciej dostali większe mieszkanie:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

biznes - jaki ?? (21 odpowiedzi)

Witam wszystkich na forum i bardzo proszę o pomoc. Postanowiłam otworzyć swój własny niewielki...

do góry