Widok
Lipunia - te pieczone fajnie wyglądają :) ale chyba nie mam takich dużych papilotek :P musiałabym poszukać :]
na wszelki wypadek będąc w Lidlu kupiłam serek homo na mini pączusie ;) bo chcę zrobić 2 rodzaje "czegoś" :) na faworki się nie porywam - nie chce mi się tyle wałkować ;) na wszelki wypadek kupiłam też marmoladę różaną :)
na 100% chcę spróbować zrobić te parzone(mam nadzieję, że moje tylki nadają się do takiego ciasta) :) a co do drugich nie mogę się zdecydować :P jeszcze znalazłam taką stronę:
http://www.goscinneprogi.pl/ku_paczki.html .......................... :))))))))))))))
na wszelki wypadek będąc w Lidlu kupiłam serek homo na mini pączusie ;) bo chcę zrobić 2 rodzaje "czegoś" :) na faworki się nie porywam - nie chce mi się tyle wałkować ;) na wszelki wypadek kupiłam też marmoladę różaną :)
na 100% chcę spróbować zrobić te parzone(mam nadzieję, że moje tylki nadają się do takiego ciasta) :) a co do drugich nie mogę się zdecydować :P jeszcze znalazłam taką stronę:
http://www.goscinneprogi.pl/ku_paczki.html .......................... :))))))))))))))
Faworki:
mąka typ 650 545g
masło 45g
jajka 90g
zółtka 115g
spirytus 45g
śmietana kremowa 115g
cukier puder 115g
Łączymy masło kolejno z cukrem pudrem, jajami , śmietaną i spirytusem a następnie robimy ciasto dodając mąkę. Jest to ciasto zbijane więc walimy w nie wałkiem na stole ok 10-15 min zakładając brzegi ciasta do środka po czym odkładamy na leżakowanie ok 30 min (przykryć ciasto płótnem aby nie robiła się skórka). Następnie wałkujemy i formujemy faworki. Smażymy na smalcu w temp ok 160oC (zanurzyć je całkowicie przyciskając czymś np szumówką). Posypujemy cukrem pudrem i gotowe :)
mąka typ 650 545g
masło 45g
jajka 90g
zółtka 115g
spirytus 45g
śmietana kremowa 115g
cukier puder 115g
Łączymy masło kolejno z cukrem pudrem, jajami , śmietaną i spirytusem a następnie robimy ciasto dodając mąkę. Jest to ciasto zbijane więc walimy w nie wałkiem na stole ok 10-15 min zakładając brzegi ciasta do środka po czym odkładamy na leżakowanie ok 30 min (przykryć ciasto płótnem aby nie robiła się skórka). Następnie wałkujemy i formujemy faworki. Smażymy na smalcu w temp ok 160oC (zanurzyć je całkowicie przyciskając czymś np szumówką). Posypujemy cukrem pudrem i gotowe :)
Graszka - no właśnie czasochłonne ;) i "traf mnie szlafiał" z tą szprycą ;) ciasto gęste, ciężko samej nakładać do materiałowego rękawa, który ciągle się skleja ;) później już ręce mi się ślizgały ;) (a nie chciało mi się myć co 2-3 minuty)
ale w smaku pychotka :)
Magda - moja Mama obstawia takie kładzione łyżką ;) ja zrobiłam 3 takie w nieokreślonym kształcie jak zbierałam ciasto z rękawa/szprycy ;) mało efektowne ale w smaku ok :)
ale w smaku pychotka :)
Magda - moja Mama obstawia takie kładzione łyżką ;) ja zrobiłam 3 takie w nieokreślonym kształcie jak zbierałam ciasto z rękawa/szprycy ;) mało efektowne ale w smaku ok :)