Widok
Lula, pytanie czy chcesz informować pracodawcę o ciąży i w związku z tym dostaniesz zwolnienie z kodem ciążowym płatne 100% czy nie informujesz i bierzesz 80%. Jeśli jesteś w ciąży to lekarz ogólny może Ci wpisać kod ciążowy, ginekolog tak samo. Do tego najlepiej mieć od gina osobne zaświadczenie o ciąży.
ALE - tu chciałabym żeby wypowiedział się ktoś kto wie na pewno:
Jest jeszcze taki przepis, że w ciągu pierwszych 30 dni pracy (ale nie jestem pewna czy u danego pracodawcy czy w ogóle kiedykolwiek na umowe o pracę) - zwolnienia nie są płatne i nie dostajesz pieniędzy. Ja tak miałam, ale nie byłam w ciąży - zachorowałam w pierwszym miesiącu pracy u pierwszego pracodawcy i straciłam kasę za tydzień roboczy. Nie wiem czy to obowiązuje w ciąży.
ALE - tu chciałabym żeby wypowiedział się ktoś kto wie na pewno:
Jest jeszcze taki przepis, że w ciągu pierwszych 30 dni pracy (ale nie jestem pewna czy u danego pracodawcy czy w ogóle kiedykolwiek na umowe o pracę) - zwolnienia nie są płatne i nie dostajesz pieniędzy. Ja tak miałam, ale nie byłam w ciąży - zachorowałam w pierwszym miesiącu pracy u pierwszego pracodawcy i straciłam kasę za tydzień roboczy. Nie wiem czy to obowiązuje w ciąży.
Słuchajcie, jest jeszcze jedna ważna sprawa! Dowiedziałam się ostatnio, że:
"Druk zwolnienia lekarskiego musi być dostarczony przez Pracownika do Działu personalnego nie później niż 3 dni od momentu rozpoczęcia choroby."
Coś takiego pojawiło się w regulaminie pracy w moim zakładzie. Chodzi o to, że pracodawca musi dostarczyć do ZUSu zwolnienie do 7 dni od daty rozpoczęcia choroby, czyli w praktyce ma około 4 dni. Wcześniej pracownik miał 7 dni na dostarczenie do pracodawcy, nie wiem ile czasu pracodwaca miał na dostarczenie do ZUSu. Jeśli jest opóźnienie, to ZUS się nie patyczkuje i wypłaca np. 80% zasiłku chorobowego zamiast 100% w ciąży, a im większe jest opóźnienie, tym więcej procent ZUS obcina!
"Druk zwolnienia lekarskiego musi być dostarczony przez Pracownika do Działu personalnego nie później niż 3 dni od momentu rozpoczęcia choroby."
Coś takiego pojawiło się w regulaminie pracy w moim zakładzie. Chodzi o to, że pracodawca musi dostarczyć do ZUSu zwolnienie do 7 dni od daty rozpoczęcia choroby, czyli w praktyce ma około 4 dni. Wcześniej pracownik miał 7 dni na dostarczenie do pracodawcy, nie wiem ile czasu pracodwaca miał na dostarczenie do ZUSu. Jeśli jest opóźnienie, to ZUS się nie patyczkuje i wypłaca np. 80% zasiłku chorobowego zamiast 100% w ciąży, a im większe jest opóźnienie, tym więcej procent ZUS obcina!
a tak jeszcze do tej działalnosci -
czy jest obowiązek zawieszania jej w ciąży? czy też można jej nie prowadzić - tz. płacić skladki ale nie wykonywac nic i nie wystawiac rachunków w czasie zwolneia i wrócić do niej po koncu zwolnienia? albo między zwolnieniami, jesli jest ich kilka, a nie jedno ciągle?
czy jest obowiązek zawieszania jej w ciąży? czy też można jej nie prowadzić - tz. płacić skladki ale nie wykonywac nic i nie wystawiac rachunków w czasie zwolneia i wrócić do niej po koncu zwolnienia? albo między zwolnieniami, jesli jest ich kilka, a nie jedno ciągle?
właśnie zobaczyłam(na koncie), że od pracodawcy dostałam 324zł "pensji" za marzec :P (cały czas jestem na zwolnieniu)
Czyżbym już przeszła "w ręce" ZUSu?
Jeśli tak - jak długo mogę czekać na pozostałą część wynagrodzenia?
i jeszcze jedno pytanie - oficjalnie zarabiam najniższą krajową... która od stycznia jest wyższa niż w ubiegłym roku.
co teraz? ZUS wylicza na podstawie wynagrodzenia z ostatnich 12m-cy - ta? czyli będę w plecy? czy wezmą pod uwagę fakt, że wzrosło najniższe wynagrodzenie?
Czyżbym już przeszła "w ręce" ZUSu?
Jeśli tak - jak długo mogę czekać na pozostałą część wynagrodzenia?
i jeszcze jedno pytanie - oficjalnie zarabiam najniższą krajową... która od stycznia jest wyższa niż w ubiegłym roku.
co teraz? ZUS wylicza na podstawie wynagrodzenia z ostatnich 12m-cy - ta? czyli będę w plecy? czy wezmą pod uwagę fakt, że wzrosło najniższe wynagrodzenie?
Dziewczyny, chciałabym zasięgnąć Waszej opinii :)
Moje wynagrodzenie to wypłata która jest w ostatnim dniu miesiąca i premia która jest w połowie co miesiąc.
Obecnie jestem w 5 miesiącu i zapowiedzieli nam że od połowy lipca premie będą ucinane o 50%. Zastanawiam się więc czy jeśli pójdę na zwolnienie od lipca (w lipcu premia za czerwiec który pracowałam już ucięta) jak mi policzą średnią. Czy jeśli premia będzie dalej ucinana (a będzie) to czy pomimo że pójdę na zwolnienie w ostatnim miesiącu gdy jeszcze była wyższa, czy będą mi i tak obniżać? Czy będą brać te miesiące pod uwagę przed pierwszym zwolnieniem i nieważne że pozostali pracownicy dostają ucinane premie.
Dodam że firma jest wielka i zatrudnia ponad 500 osób, ale kadrowej się nie mogę zapytać bo to szkoda nerwów :)
Dziękuję i pozdrawiam,
Moje wynagrodzenie to wypłata która jest w ostatnim dniu miesiąca i premia która jest w połowie co miesiąc.
Obecnie jestem w 5 miesiącu i zapowiedzieli nam że od połowy lipca premie będą ucinane o 50%. Zastanawiam się więc czy jeśli pójdę na zwolnienie od lipca (w lipcu premia za czerwiec który pracowałam już ucięta) jak mi policzą średnią. Czy jeśli premia będzie dalej ucinana (a będzie) to czy pomimo że pójdę na zwolnienie w ostatnim miesiącu gdy jeszcze była wyższa, czy będą mi i tak obniżać? Czy będą brać te miesiące pod uwagę przed pierwszym zwolnieniem i nieważne że pozostali pracownicy dostają ucinane premie.
Dodam że firma jest wielka i zatrudnia ponad 500 osób, ale kadrowej się nie mogę zapytać bo to szkoda nerwów :)
Dziękuję i pozdrawiam,