Widok
Dla każdego psiaka pojawienie się dziecka będzie zachwianiem równowagi stada. Są rasy które bardziej pilnują swojego miejsca w hierarchii niż inne. Każdego psa trzeba z dzieckiem oswoić, zanim przyniesiesz dziecko ze szpitala niech ktoś przyniesie do powąchania psu jego kocyk ubranko żeby pies je poznał. Należy kontrolować spotkania dziecka z psem nigdy nie zostawiać samych. Najpewniejsze są rasy takie jak labradory goldeny setery wszystkie psy pasterskie, akity. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest najpierw posiadanie dziecka a później psa gdyż to pies podporządkowuje się wtedy już istniejącym regułą.
Pozdrawiam serdecznie
Pozdrawiam serdecznie
A my najpierw mielismy psa, potem (po 2 latach) dziecko. Pies jest kundlem wilkopodobnym. Trochę włożyliśmy energii w jego wychowanie, ale opłaciło się. (Pies ma obecnie 4 lata, a synek 2). Małego zaakceptował od razu i tak pilnował od maleńkości, że nikt obcy nie mógł podejść do wózka. Oboje lubią się ze sobą bawić; ale oczywiście musze uważać, by te zabawy nie były za brutalne. Były oczywiście okresy obopólnej zazdrości (np. o zabawki), ale ogólnie kwitnie przyjaźń.
Tak się przejmujecie sierścią psią. Gdy dziecko raczkuje doprawdy sierść staje się najmniejszym problemem ;). Ważniejsze wydaje mi się zbudowanie dobrych relacji między dzieckiem a psem, przede wszystkim dobre ułożenie psa.
Tak się przejmujecie sierścią psią. Gdy dziecko raczkuje doprawdy sierść staje się najmniejszym problemem ;). Ważniejsze wydaje mi się zbudowanie dobrych relacji między dzieckiem a psem, przede wszystkim dobre ułożenie psa.
seter irlandzki!!!!! kocha dzieci moja suka jak widzi dziecko to poprostu jest szał. Psy absolutnie bez cienia agresji,maja długi włos ale prawda jest taka ze łatwiej utrzymac porzadek z psem z długa sierscia niz z krotka tej krotkiej nawet ciezko sie pozbyc bo odkurzacz nie łapie:))) z seterem jest tylko jeden mały problem:) potrzebuje bardzo duzo ruchu nie ze 10 minut spacer i z głowy:) ale przynajmniej godzina biegania. Ale charakter przecudowny wiem tez ze setery zaczeły byc uzywane do dogoterapii bo sie w niej rewelacyjnie sprawdzaja:))))
Pisząc o sierści miałam bardziej na względzie aspekt sprzątania, wiem że dzieci są absorbujące dlatego czasem może być trudno wszytko pogodzić ze względu na zmęczenie. Piesek wymaga uwagi tak jak dzieci, ma swoje dni kiedy chce pobyć sam i takie kiedy nie opuszcza nas na krok i ciągle sie przytula. Nie wyobrażam sobie życia bez mojej psinki i wiem że gdy pojawi się dziecko to bedzie tak samo szczęśliwa jak my ;> Labradory mogę polecić z czystym sumieniem, to cudowna radosna rasa.
My mamy i psa-labradora i kotkę, faktem jest,że pies gubi dużo sierści,ale ma swoje miejsce w domu, dzieci od niedawna zaczęły go zauważać kotkę też i mają świetną zabawę ze zwierzętami. Nie uważam,że trzeba czekać aż dziecko podrośnie,żeby był pies, maluszek od początku nauczy się życia z pieskiem czy kotkiem. A tłumaczenie,że sierść czy coś innego-tak się tlumaczą ludzie,którzy zwierzęcia nie chcą mieć i tylko szukają pretekstu,żeby go nie brać. Szkoda byłoby później oddać zwierzątko tylko dlatego,że gubi sierść czy robi coś złego. To właściciel uczy psa wszystkiego i nie ma głupich zwierząt,tylko są głupi ludzie.
zgadzam sie z inees. choc pudle nie brudzą bo nie maja sierści wiec nic im nie wypada:D Do tego są małe i lubią dzieci.I generalnie łagodne,choc znajoma ma pudla,ktory od urodzenia jest złosliwy i wszystkich chce gryźć,ale widocznie taki jego charakter:P Jej dzieciom nic nie robi,bo je zna,ale ja tam do niego wolę nie podchodzić:]
albo chcemy psa z wszelkimi za i przeciw (czyli siersc np)albo nie ma to sensu, bo psy i dzieci s ap oto by się brudzić, i niestety trzeba sie z tym liczyć, ale a kazdy kto chce psa powinien to wiedzieć.bo czasem ludzie nie przemyślą właśnie wszystkich za i przeciw i oddają pasiaki do schroniska.NIECH ŻADNA Z WAS NIE BEIRZE TEGO DO SIEBIE MOWIE CZYSTO TEORETYCZNIE, DO ŻADNEJ NIE PIJAĆ ;d po prostu pomagałam wiele lat w schronisku i widziałam cudne , pieski rasowe i nie tylko które właśnie z takich błahych powodów znajdowały tam swój "dom"
kochana, ja mam shi-tzu tzn obecnie moi rodzice ja maja, tak małe rasy jak yorki, buldożki shih tzu, tereirki nie nadają się dla dzieci takich zupełnie malych, te psy pomimo swojej malej wagi i rozmiarów maja ogromne charakterki , i niekiedy za mało cierpliwości,a dzieci (takie małe )wiadome jakie są uczą się i badają świat na psie, to tu paluszek wsadzi w oczko w nosek , to zje karmę z miski itp co do uczulenia, jeśli dziecko przychodzi po narodzinach do domu w którym mieszka pies to nie nabawi sie na niego alergii bo od urodzenia ma kontakt z alergenem, a alergii wziewne (czyli na sierść np) ujawiniaja sie po roku, inna sprawa gdy mamy dziecko i przynosimy psa, ale to odradzam ze względu na psa właśnie .przy rasach duzych jak goldki np.polecam psa na rok wcześniej przed narodzinami dziecka, duze rasy do 2giego roku zycia maja jeszcze umysl szczeniaka,ale juz sa wyuczane czystości schludności, cierpliwości itp, dorastając razem z dzieckiem łatwiej im zaakceptować uciążliwość małych dzieci. u nas taka kolej s****dzila sie , oba maluchy i pies i kuba zyja w symbiozie, razem śpią razem jedza i się bawią ;d
Wiesz co moja kolezanka ma terierke i ona ma tez charakterek niezły :) to chyba taka rasa już...a jeżeli chodzi o sierś na ciuchach itd. to niestety tego nie da się całkowiecie uniknąć (chyba, że kupisz psa z włosem), ale ja uważam, że dla tych słodkich oczu patrzących na Ciebie z wielkim oddaniem warto!!!
nie boję się sierści ze wględu na alergie
koleżanka miała dalmatyńczyka i wsazystkie ubrania w białych włoskach, włosy na kaanpie podłodze stole w jedzeniu
dotknęło sie psa i juz jesteś cała w sierści
tego nie chce
dwa razy dziennie z odkurzaczem też mi sie nie uśmiecha
rodzice mają teriera, ten nie gubi w ogóle, ale jest trochę wrednym psem, boję się ze jak dziecko by ciągnełpo za uszy to pies nie będzie zbyt zadowolony
bardzo chciałam też terierka, ale mają humory
koleżanka miała dalmatyńczyka i wsazystkie ubrania w białych włoskach, włosy na kaanpie podłodze stole w jedzeniu
dotknęło sie psa i juz jesteś cała w sierści
tego nie chce
dwa razy dziennie z odkurzaczem też mi sie nie uśmiecha
rodzice mają teriera, ten nie gubi w ogóle, ale jest trochę wrednym psem, boję się ze jak dziecko by ciągnełpo za uszy to pies nie będzie zbyt zadowolony
bardzo chciałam też terierka, ale mają humory
Są psy, które nie maja sierści tylko włosy- nie ma problemy linieniem i włosami w domu- to napewno jest york i shitsu. ja bym sie na waszym miejscu tak tej sierści nie bała, naprawde nic sie dziecku nie stanie jak trafi na podłodze na włosy psa, mam kolezanke, która oddała swojego psa jak była w ciąży do mamy bo bała sie włosów zarazków itp. i u niej podłogi zawsze lśniły i teraz dziecko ma ponad rok ona psa spowrotem i okazuje sie ze dziecko ma uczulenie na sierść, przypuszczam, że jeżlei pies byłby cały czas wdomu nie byłoby takiej sytuacji, trzymanie dzicka w zbyt sterylnych warunkach nie jest dobrym rozwiązaniem
A jeszcze a'propos zwolnienia w ciąży i opieki nad psem to własnie ja tak zrobilam - odebralismy psa w dniu w którym poszłam na zwolnienie. Tyle ze to bylo ok. 3-go miesiąca ciąży, pierwsze ranne wyjście na spacer biegał mój maz, ja potem dopiero ok. 10tej więc też się wysypiałam. Gorzej jezeli będziesz chciała pieska a cięzkie początki ciazy dadzą ci we znaki, ja mdłości nie mialam ale zanim nauczylismy psinkę prosic o wyjście lub jak nie zdązylam z nią wyjśc to ciężko się sprzątało:( Ale pocieszajace że dość szybko się nauczyła.
Aha, i wadą na pewno goldenów, ale pewnie i innych szczeniakow jest to ze lubią zjadać różne świństwa z dworu albo co znajdą w domu - niekonieczenie musi to być jedzenie- a potem mają problemy żołądkowe - nasza miala taki okres czasu że średnio co 3-4 dni miała rewolucje, teraz jest nieco lepiej ale trzeba bardzo pilnować (ewentualnie są np. obroże z materialu ktore nie pozwalają nic zjeść ale wolimy ją po prostu oduczyć).
Aha, i wadą na pewno goldenów, ale pewnie i innych szczeniakow jest to ze lubią zjadać różne świństwa z dworu albo co znajdą w domu - niekonieczenie musi to być jedzenie- a potem mają problemy żołądkowe - nasza miala taki okres czasu że średnio co 3-4 dni miała rewolucje, teraz jest nieco lepiej ale trzeba bardzo pilnować (ewentualnie są np. obroże z materialu ktore nie pozwalają nic zjeść ale wolimy ją po prostu oduczyć).
Mamy labradorkę, dużo radości ale przy tym dużo sierści. Nie da się zatrzymac procesu wypadania włosia, mozna tylko poprawić kondycję sierści. Nasz labrador ubustwia dzieci traktuje je z największa ostrożnością, pozwala na wszystko, gdy widzi dzieci kładzie się, zniża główkę jakby bał sie że je przestraszy, a bardzo bardzo chciałby żeby nie uciekły bo z nim jest najlepsza zabawa. Nasza labradorka szaleje za dzieciakami ale nie skacze na nie, wrecz odwrotnie przymila się udaje "świętą". Planujemy mieć dziecko i juz teraz wiem że będzie problem z sierścią. Także radze rozwazyć czy zakup dziecka przed porodem to dobry pomysł. Nie żałuję ze ją mamy, kocham tego psiaka ale czasem chciałabym móc założyć czarne ubranie które nie byłoby w sierści.
na razie trudno mi powiedzieć, jest jej trochę ale dopiero teraz dostaje taką "doroslą" sierść, bo gubi tą szczenięcą, pierwsze prawdziwe lnienie bedzie na wiosnę. Jeżeli o to chodzi to zdaję sobie sprawę że pewnie codzienne odkurzanie to normalka, ale to chyba przy każdym większym psie - u rodzinki z rottweilerem też prawie codziennie odkurzają, choć teoretycznie tej sierści jest mniej- mają jasne podłogi i czarną sierść widać od razu. My jesteśmy w trakcie remontu i połozyliśmy w róznych pomieszczeniach ciemną lub jasną podłoge i widać róznicę na ciemnej podłodze więcej tej sierści widac, na jasnej- mniej.