Widok
piri, skończyłam filologię polską.
Język trzeba urozmaicać.
Dziwi mnie bardzo, że lekarze niektórym zalecają picie alkoholu w ciąży. Skąd takie niedoinfomorwanie wśród specjalistów skoro to wszystko takie oczywiste? Z ciekawości spytałam dzisiaj kilku koleżanek w pracy czy wolno wypić piwko lub lampkę wina w ciąży i, olaboga, wszystkie stwierdziły, że to nic złego...
Ta kampania jest faktycznie baaardzo potrzebna... I to szybko.
Język trzeba urozmaicać.
Dziwi mnie bardzo, że lekarze niektórym zalecają picie alkoholu w ciąży. Skąd takie niedoinfomorwanie wśród specjalistów skoro to wszystko takie oczywiste? Z ciekawości spytałam dzisiaj kilku koleżanek w pracy czy wolno wypić piwko lub lampkę wina w ciąży i, olaboga, wszystkie stwierdziły, że to nic złego...
Ta kampania jest faktycznie baaardzo potrzebna... I to szybko.
piri napisał(a):
> Cóż najwidoczniej to prawda, że 80% społeczeństwa to ludzie "o
> nikłej inteligencji", pewnie stąd ta niewiedza.
>
> A skończenia filologii polskiej gratuluję, pracujesz w
> zawodzie?
Nie można wiedzieć wszystkiego nawet jeśli jest się w mensie.
Znam wiele 'mądrych głów', które nie mają pojęcia jak dobrze ugotować makaron. Nie wywyższaj się. ;D
Nie pracuję w zawodzie i wcale nie jestem z tego powodu smutna.
> Cóż najwidoczniej to prawda, że 80% społeczeństwa to ludzie "o
> nikłej inteligencji", pewnie stąd ta niewiedza.
>
> A skończenia filologii polskiej gratuluję, pracujesz w
> zawodzie?
Nie można wiedzieć wszystkiego nawet jeśli jest się w mensie.
Znam wiele 'mądrych głów', które nie mają pojęcia jak dobrze ugotować makaron. Nie wywyższaj się. ;D
Nie pracuję w zawodzie i wcale nie jestem z tego powodu smutna.
Według mnie obiety w czasie ciązy i karmienia nie powinny pić żadnego alkocholu.
Ogólnie wiemy że alkochol jest szkodliwy dla dorosłego człowieka.Dlaczego więc ma dobrze wpływać na tę małą, jeszcze wpełni nie ukształtowaną istotkę w naszym brzuchu.Teraz może nie być obiawów.Później?Nasze dziecko w wieku szkolym może mieć problemy np. z koncentracją, pamięcią a to odbija się na nauce.Przeciesz każda z nas chciałaby aby nasze maleństwo było NAJ.
"...wszystko co wypijesz, trafia do krwi, a tym samym poprzez łożysko do dzidziusia-jego powstające narządy są bardzo wrażliwe na szkodliwe substancje, organizm sam jeszcze się nie bronii przed takimi używkami.Dziecku grozi to, że urodzi się za wcześnie, będzie opóźnione w rozwoju fizycznym i psychicznym albo jego serduszko nie będzie pracowało jak trzeba.... Dla dobra dziecka- unikaj wszelkich procentów. Martwisz się, bo nie wiedziałaś, że jesteś w ciąży i piłaś alkochol?Spokojnie, natura tak to wymyśliła, że przez pierwsze dwa tygodnie zarodek jest bezpieczny." Artykuł pt "Twoja ciążą od A do Z" z czerwcowego "Mamo to ja"
Mam nadzieję że to Cię przekona.
Osobiście polecam miesięcznik "M jak mama"
Ogólnie wiemy że alkochol jest szkodliwy dla dorosłego człowieka.Dlaczego więc ma dobrze wpływać na tę małą, jeszcze wpełni nie ukształtowaną istotkę w naszym brzuchu.Teraz może nie być obiawów.Później?Nasze dziecko w wieku szkolym może mieć problemy np. z koncentracją, pamięcią a to odbija się na nauce.Przeciesz każda z nas chciałaby aby nasze maleństwo było NAJ.
"...wszystko co wypijesz, trafia do krwi, a tym samym poprzez łożysko do dzidziusia-jego powstające narządy są bardzo wrażliwe na szkodliwe substancje, organizm sam jeszcze się nie bronii przed takimi używkami.Dziecku grozi to, że urodzi się za wcześnie, będzie opóźnione w rozwoju fizycznym i psychicznym albo jego serduszko nie będzie pracowało jak trzeba.... Dla dobra dziecka- unikaj wszelkich procentów. Martwisz się, bo nie wiedziałaś, że jesteś w ciąży i piłaś alkochol?Spokojnie, natura tak to wymyśliła, że przez pierwsze dwa tygodnie zarodek jest bezpieczny." Artykuł pt "Twoja ciążą od A do Z" z czerwcowego "Mamo to ja"
Mam nadzieję że to Cię przekona.
Osobiście polecam miesięcznik "M jak mama"
ciekawy artykuł, ale straszą skutkami picia nałogowego
wspomnieli o mniejszej ilości, ale bardzo ogólnikowo bo podejrzewam, że kobiety w ciąży pijące lampkę czerwonego wina:
1. rzadko się do tego przyznają
2. jeśli dziecko ma jakieś zaburzenia pewnie ciężko jest naukowo stwierdzić ze 100% pewnością, ze winę ponosi lampka wina co jakiś czas
wspomnieli o mniejszej ilości, ale bardzo ogólnikowo bo podejrzewam, że kobiety w ciąży pijące lampkę czerwonego wina:
1. rzadko się do tego przyznają
2. jeśli dziecko ma jakieś zaburzenia pewnie ciężko jest naukowo stwierdzić ze 100% pewnością, ze winę ponosi lampka wina co jakiś czas
albo szukałabyś inteligentnych usprawiedliwień i dowodów na to, że nałogową alkoholiczką nie jesteś a ten artykuł jest ble.
jak dla mnie trudno znaleźć lepszy dowód na alkoholizm niż nieumiejętność zrezygnowania z alkoholu w ciążu. Alkoholizm+/głupotę.
To nie do Ciebie Asiu, nie wiem jaki masz stosunek do alkoholu, nie doczytałam, więc nie mogłabym pisać o Tobie... Piszę po prostu ogólnie, bo troszkę podnosi mi się ciśnienie kiedy pomyślę o paniach zachęcających do alkoholu w małych ilościach w ciąży albo do nie rzucania palenia...
Nie mogę mieć dzieci, nawet jeśli kiedyś będę bardzo chciała i działa mi na nerwy, że panny, które mogą nie dbają potem o te maleństwa i zatruwają je alkoholem i papierochami.
jak dla mnie trudno znaleźć lepszy dowód na alkoholizm niż nieumiejętność zrezygnowania z alkoholu w ciążu. Alkoholizm+/głupotę.
To nie do Ciebie Asiu, nie wiem jaki masz stosunek do alkoholu, nie doczytałam, więc nie mogłabym pisać o Tobie... Piszę po prostu ogólnie, bo troszkę podnosi mi się ciśnienie kiedy pomyślę o paniach zachęcających do alkoholu w małych ilościach w ciąży albo do nie rzucania palenia...
Nie mogę mieć dzieci, nawet jeśli kiedyś będę bardzo chciała i działa mi na nerwy, że panny, które mogą nie dbają potem o te maleństwa i zatruwają je alkoholem i papierochami.
mnie wczoraj trafiło na poczekalni u ginekologa... siedziała młoda, sympatyczna dziewczyna z dużym, zgrabnym brzuszkiem...
co 15 minut wychodziła na dwór... najpierw myślałam, że leci do męża i małego (na oko rocznego) synka, którzy czekali w aucie na parkingu... ale nie- wychodziła na fajki :(
tatuś też kopcił aż miło...
co 15 minut wychodziła na dwór... najpierw myślałam, że leci do męża i małego (na oko rocznego) synka, którzy czekali w aucie na parkingu... ale nie- wychodziła na fajki :(
tatuś też kopcił aż miło...