Widok

placz w wozku

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
czy Wasze dzieci placza gdy sie je wklada do wozka glebokiego? czy to tylko jest tak na poczatku? Dzisiaj byl pierwszy spacer i bez smoczka ani rusz, pozniej chwilke nie ssala i bylo ok, ale tak przewaznie byl placz wiec dawalam smoczka i byla cisza przez jakis czas. A dodam ze dzidzia moja byla nakarmiona i z czysta pieluszka wiec nie bylo powodu do placzu. Jak to jest u Was?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
justi, "A tak z ciekawosci-nie umiesz odpowiedziec na pytanie w poprzednim poście" ????????????????????????????
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już po raz drugi zadałam to pytanie i zero odzewu.Chyba skończyły się argumenty typu: "To indywidualna sprawa każdej mamy lub każde dziecko jest inne albo moja córka płakała, ale byłam u lekarza po kilku miesiacach i bingo jest bakteria a ja jestem super mamą!"
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
@gnieszka:
„co ma zrobić kobieta, która jest "w środku" spaceru, a jej dziecko się wydziera??ma je wyjąć z wózka na mrozie?”

–faktycznie lepiej nie robić nic i lepiej, żeby dziecko nawdychało się mroźnego powietrza?? wyjęcie dziecka z wózka w kocyku nie pomaga??

W dodatku kiedy dziecko zacznie płakać z jakiegoś nieznanej nam przyczyny, mama owej przyczyny nie znajdzie, albo zbagatelizuje, wtedy dziecko nie uzyskawszy "pomocy" zacznie płakać i denerwować się jeszcze bardziej - spoci się, a w mroźny dzień może skończyć się to gorzej.

Tez mam dzieci i szlag mnie trafia jak widzę na ulicy kobietę (wiek nie ma znaczenia – bo widziałam w takich sytuacjach zarówno młode mamusie jak i bardzo leciwe staruszki) które sobie niespiesznie spacerują jakby były głuche, bo dziecko popłacze, popłacze i przestanie. Nie mówie o kobietach, które wręcz lecą do domu, bo na spacerze nie mogą opanować płaczu swego dziecka!!! Nie zwracam uwagi bo pewnie zostałabym potraktowana jako pyskata gówniara, bo jestem za młoda na udzielanie rad starszym mamom z tzw. dojrzałego macierzyństwa i wszystko wiedzących babciom ("ile to ja dzieci i wnucząt wychowałam")! Sama parokrotnie znalazłam się w takiej sytuacji, gdy moje dziecko zaczęło płakać na spacerze i nie wiedziałam dlaczego. Jednakże jestem pewna ze moje dziecko i inne na pewno tez, nie płaczą bez powodu. Czasami potrzeba trochę cierpliwości i chęci, żeby znaleźć powód płaczu. My sobie z naszym problemem poradziliśmy i spacerki są przyjemnością a nie stresem.

U mnie w rodzinie dzieciom nie daje się wypłakać, zawsze się reaguje na płacz! Tak babcia wychowywała swoje dzieci, moja mama swoje i ja bedę tak wychowywała swoje. W mojej opinii wszyscy wyrośli na dobrych ludzi :))))))))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
boszzzzzzzz:)))))
no nic, pozazdrościć wszystkim mamom, których dzieci nie płaczą, są zdrowe i na spacerze śpią jak zabite:)))moje jest zdrowe, nic mu nie dolega, a zdarza jej się pokrzyczeć w wózku i tragedii nie widzę:))
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
niech będzie jeszcze szczęśliwe :)))))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahaha a tutaj bonanza wciąż w toku ;P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
dobrze ci mówić, denerwują mnie takie wypowiedzi, nie wiesz co znaczy płaczące dziecko we wózku, najpierw była kolka, ok myślałam skończy się to będzie dobrze, potem zmieniliśmy gondole na fotelik, teraz jeździ w spacerówce i dalej płacze, a właściwie to nie płacz tylko histeria, próbowałam wszystkiego, wychodziłam o różnych porach, wkładałam go do wózka nawet gdy twardo zasnął, tylko go położyłam zaraz sie darł, myślałam że mu za gorąco albo za zimno więc go rozbierałam lub ubierałam, potem myślałam że może nie lubi jak jest za głośno więc jeździłam po parku, potem pomyślałam że mu nie wygodnie więc podkładałam mu różne miękkie rzeczy pod ciałko, dawałam smoczka i nic uspokaja się tylko na rękach. dlatego denerwują mnie osoby które krytykują matkę płaczącego dziecka nie znając sprawy. co te osoby sobie wyobrażają, że ja lubię płacz mojego dziecka? naprawdę chciałabym żeby spacery stały się przyjemnością a nie ciągłym stresem.
popieram tę opinię 14 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak,jak ktos czegos sam nie doswiadczy to nie ma bladego pojecia jak to jest:P
U nas od kilku dni znowu placz w wozku...Bylo juz super.Pare dni temu,przeszlam na spacerowke bo zwyczajnie myslalam,ze gondola sie malej znudzila i chce troche swiata poogladac,ale w spacerowce tez jest sporo placzu...
No coż...i tak przez prawie 2 miesiace bylo super,spacery po kilka godzin nawet dwa razy dziennie i zero placzu,wiec widocznie teraz czas na zmiany;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
ja pierdziu...znowu wszystkie rozumy pozjadały i się mądrzą...

moje dziecko np lubi jeździć w wózku ale czasami płacze...i nic nie robię wtedy jak płacze bo WIEM co ona chce...ona chce na łapki
ignoruje jej chwilowy płacz bo WIEM że za minute przestanie i zaśnie

a wg Waszych teorii to bym pewnie w jednej ręce miała nieść Miśkę a drugą wózek prowadzić...he he he

popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiper, święte słowa, u mnie dokładnie tak samo... Ale przeciez inni wiedza lepiej ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiper u mnie to samo. Już mi sie zdazyło kiedyś tak ją na rękach nieść i brzuchem wozek pchać ;-). Ale to już musi się na maxa drzeć przeważnie jak jest zmęczona i nie może zasnąć. Czasami chusta mnie ratuje ;-) a czasami troche ryczy i tyle. Widocznie wyrodna matka jestem i źle dziecko wychowuje ;-). może w nowym wózku nie będzie płakać ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiper popieram w 1000%
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ulegać dziecku jak płacze w wózku bo najczesciej jest tak ze chce na rece niestety a pozniej ciezko odzwyczaic
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
dokladnie tak teraz jest u nas.jak tylko wyjme z wozka to spokoj i buzia sie jej usmiecha.no ale jak isc na spacer na rekach z 8 kilowym dzieckiem;P
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiper-minuta placzu to zaden placz:P
Moja jak juz zacznie to drze sie po 15-20 min:PPP
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie, mój synek też waży 8 kilo i czasami już mi ręce odpadają, a zakupy trzeba zrobic, niektórzy radzą przetrzymac dziecko, próbowałam, bez skutku, jest jeszcze gorzej, wpada w histerie i zaczyna sie dusic slina, pewnie w koncu moze by i zasna ale jest to placz nie do wytrzymania. oczywiscie zdarzy sie ze gdy go przetrzymam zasypia ale jest to tylko drzemka na 20 minut i potem znów krzyk. nie wiem juz co robic. na dworze piekna pogoda a ja musze siedziec z nim w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
dziewczyny, których dzieci nienawidzą wózków - pocieszę Was:) moje dziecko NIENAWIDZIŁO wózka, nic nie pomagało, zresztą pisałam już o tym nie raz. Teraz najchętniej cały dzień spędzałoby na dworze - w wózku:) nawet jak jest bardzo zmęczony i już marudzi bo chce spać, a ja mówię: idziemy na spacer - od razu uśmiech od ucha do ucha, przynosi swoje buty i przykłada sobie do nóg:) jest najszczęśliwszy na swiecie wychodząc na dwór, jeźdżąc w wózku:) matko, jaka to ulga!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i jaki powod placzu jest teraz?? Przeciez twierdzisz za jakis jest napewno nie moze dziecko plakac bez przyczyny. U nas to sie nie bardzo sprawdza. Jak tylko wkladam synka do wozka (5 miesiecy) jest wrzask ze ludzie na ulicy sie ogladaja. Za cieplo za zimno nie wygodne ubrano glodny chory a moze cos boli. Dziwne jest to ze jak wyjme dziecko z wozka wszyskie dolegliwosci mijaja. Wiec czasem musi sobie troszke poplakac i nie widze w tym nic zlego. A jak czyjes dziecko zasypia na dworze i spi jak kamien to tylko pozazdroscic. A dodam jeszcze ze jazdzimyspacerowka juz od miesiaca w pozycji siedzacej bo o gondoli mozna bylo zapomniec.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ech,moja cora w spacerowce tez czasem sie wydziera.wtedy musze wziasc ja na rece a wlasciwie na jedna a druga pcham wozek i wtedy jest wniebowzieta:PPP
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A mój synek uwielbia swój wózek,na spacerach nie ma z nim problemów nawet jak nie śpi, w domu zasypia tylko w nim,za to łóżeczko go trochę parzy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

Trampolina przy bloku (17 odpowiedzi)

Córka napaliła się na trampolinę. Błaga mnie, żeby jej kupić. Mam wątpliwości bo mieszkam w...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

do góry