Widok

placz w wozku

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
czy Wasze dzieci placza gdy sie je wklada do wozka glebokiego? czy to tylko jest tak na poczatku? Dzisiaj byl pierwszy spacer i bez smoczka ani rusz, pozniej chwilke nie ssala i bylo ok, ale tak przewaznie byl placz wiec dawalam smoczka i byla cisza przez jakis czas. A dodam ze dzidzia moja byla nakarmiona i z czysta pieluszka wiec nie bylo powodu do placzu. Jak to jest u Was?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziecko moze lezec na brzuszku praktycznie od poczatku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobry pomysl, tylko czy dwu miesieczne dziecko moze juz lezec na brzuszku?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
helen ze tez ja na to nigdy nie wpadlam zeby na brzuszek przelozyc...kurna to moze byc rzeczywiscie dobry pomysl bo moja zoska na brzuszku sie uspokaja
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale nie ma innej opcji niz cierpliwie, konsekwentnie przeczekac niestety...
Czasem mozna dzidzie na brzuszku polozyc-ja tak bylam wozona bo inaczej sie darlam,ale generalnie nie mozna pozwolic sie sterroryzowac bo od wozka sie zaczyna a potem bedzie jeszcze gorzej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmm pchanie wózka jedna ręką a w drugiej dzidzia...skad ja to znam1 MAM PYTANIE DO WAS WSZYSTKICH, TYCH WSZECHWIEDZACYCH I TYCH MNIEJ WIEDZACYCH ;P;P;P tyle tutaj postow na temat placzu w wozku, ale zero porad jak sobie z tym poradzic, jak doszlyscie do tego ze wasze dzidzusie przestaly plakac, bo zmiana wozka na spacerowke dla noworodka to odpada a przeczekanie wrzasku tez bo drze mi sie masakrycznie :( POMOCYYYYY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witaj w klubie dzieci-diabełków;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
łączę się w bólu i nerwach wszystkich mam, których dzieciaczki zabsolutnie bez powodu ryczą w spacerówkach :) dobrze że znalazłam tan wątek bo już myślałam że tylko mój synek marudzi w wózku... chociaż i tak mam spoko, bo jak z nim wychodzę (zawsze w porze snu)- to zazwyczaj (ocZywiście nie zawsze- jest ja bobma zegarowa) sobie hwilę jedzie i gapi się na świat po czym odpływa w sen za to jak się obudzi i uda mi się dać mu herbatki (jest na cycu)- to mam jesze jakieś 15 minut na ewakuowanie się do domu :) strasznie mnie to frustruje- szczególnie teraz , kiedy jest już ładna pogoda a ja muszę kiblować z nim w domu... znajoma powiedziala mi ze to moja wina- bo od początku spędzałam z nim dużo czasu na zabawie i przyzwyczaił się do towarzystwa a w wózku nie ma z kim pogadać i nie ma gdzie pohasać :) i pewnie ma rację ... w domu tak samo- rzadko umie pobyć sam, nie interesują go na dłużej (choćby 30 minut..) zabawki- a mam ich już sporo. jak od niego odchodzę- ryk! ot- taka mała małpka :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
heh u nas dziala tylko i wylacznie wyjecie z wozka i noszenie na rekach:P
ponownie wlozenie do wozka powoduje dalszy cyrk:PJak juz raz wyjme to musze niesc do samego domu:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja Julka też czasami buntuje się ze musi siedzieć w wózku na spacerach i ogłasza to wrzaskiem. Ja reaguje w ten sposób że na chwilkę zatrzymuje się przy ławce, wyciągam ja z wózka, ona popatrzy sobie porozgląda się i mogę iść dalej. A jak niema w pobliżu ławki próbuje ja uspokoić głupimi minkami i gadaniem do niej. Czasami nie da się uspokoić to ja nie wpadam w histerie bo dziecko mi wrzeszczy tylko spokojnym przemawiam głosem i pomaga.
- nauka jazdy konnej, spacerki dla dzieci na kucach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bonanza to tu jest w wielu wątkach:P
:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie zrozum mnie źle, moje "he he he" było do tego co czytałam wyżej, że tu nadal trwa "bonanza" :P

No niestety, niektóre spacerki dzieciaczkami nie są takie wspaniałe jakbyśmy sobie tego życzyły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moze smieszne dla niektorych,ale nie zyczę;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
he he he
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak,z lozeczkiem to moja tez sie raczej nie zaprzyjaźnila:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A mój synek uwielbia swój wózek,na spacerach nie ma z nim problemów nawet jak nie śpi, w domu zasypia tylko w nim,za to łóżeczko go trochę parzy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2
ech,moja cora w spacerowce tez czasem sie wydziera.wtedy musze wziasc ja na rece a wlasciwie na jedna a druga pcham wozek i wtedy jest wniebowzieta:PPP
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No i jaki powod placzu jest teraz?? Przeciez twierdzisz za jakis jest napewno nie moze dziecko plakac bez przyczyny. U nas to sie nie bardzo sprawdza. Jak tylko wkladam synka do wozka (5 miesiecy) jest wrzask ze ludzie na ulicy sie ogladaja. Za cieplo za zimno nie wygodne ubrano glodny chory a moze cos boli. Dziwne jest to ze jak wyjme dziecko z wozka wszyskie dolegliwosci mijaja. Wiec czasem musi sobie troszke poplakac i nie widze w tym nic zlego. A jak czyjes dziecko zasypia na dworze i spi jak kamien to tylko pozazdroscic. A dodam jeszcze ze jazdzimyspacerowka juz od miesiaca w pozycji siedzacej bo o gondoli mozna bylo zapomniec.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny, których dzieci nienawidzą wózków - pocieszę Was:) moje dziecko NIENAWIDZIŁO wózka, nic nie pomagało, zresztą pisałam już o tym nie raz. Teraz najchętniej cały dzień spędzałoby na dworze - w wózku:) nawet jak jest bardzo zmęczony i już marudzi bo chce spać, a ja mówię: idziemy na spacer - od razu uśmiech od ucha do ucha, przynosi swoje buty i przykłada sobie do nóg:) jest najszczęśliwszy na swiecie wychodząc na dwór, jeźdżąc w wózku:) matko, jaka to ulga!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie, mój synek też waży 8 kilo i czasami już mi ręce odpadają, a zakupy trzeba zrobic, niektórzy radzą przetrzymac dziecko, próbowałam, bez skutku, jest jeszcze gorzej, wpada w histerie i zaczyna sie dusic slina, pewnie w koncu moze by i zasna ale jest to placz nie do wytrzymania. oczywiscie zdarzy sie ze gdy go przetrzymam zasypia ale jest to tylko drzemka na 20 minut i potem znów krzyk. nie wiem juz co robic. na dworze piekna pogoda a ja musze siedziec z nim w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
wiper-minuta placzu to zaden placz:P
Moja jak juz zacznie to drze sie po 15-20 min:PPP
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

dr Włodzimierz Sieg-opinie prowadzenie ciąży (30 odpowiedzi)

Jak w temacie proszę o opinie o tym lekarzu, zmieniam ginekologa w połowie ciąży i jestem...

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

do góry