Widok

placz w wozku

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
czy Wasze dzieci placza gdy sie je wklada do wozka glebokiego? czy to tylko jest tak na poczatku? Dzisiaj byl pierwszy spacer i bez smoczka ani rusz, pozniej chwilke nie ssala i bylo ok, ale tak przewaznie byl placz wiec dawalam smoczka i byla cisza przez jakis czas. A dodam ze dzidzia moja byla nakarmiona i z czysta pieluszka wiec nie bylo powodu do placzu. Jak to jest u Was?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe a to dobre:)
No coż...fakt faktem,ze moje dziecię jest jakies takie nieksiązkowe;)
Ma juz 6 zębów,siedziec nie chce,bo sie zlosci,ze to za malo a ona ma juz wkoncu 5 miesiecy hihi.Najbardziej szczesliwa jest jak sie ja trzyma w pionie nad podlogą,dotyka palcami podlogi i wystawia te swoje male nozki raz jedna raz drugą i az piszczy z radości heh.no i oczywiscie straszna z niej "gaduła":D
Z tą grzecznoscią,to jak narazie jest na bakier,ale i tak ją uwielbiam:D

pozdrawiamy również:-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety dołączam do mam dzieciaczków wrzeszczących w wózku, to jest po prostu masakra, wszystko analizowałam co może być nie tak i teraz wiem że ten mój mały urwis chce po prostu na ręce, bo jak go tylko wyjmę z gondoli od razu cisza, straszne to jest, nie wiem jak go tego oduczyć:(((( spacer jest dla mnie totalnym stresem, gdy mijam dziesiątki wózków ze smacznie śpiącymi dziećmi a mój drze się wniebogłosy:(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w domu go nosisz na rękach?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ania 27 gratuluje Ci ze masz takie super spokojne dziecko ale wiesz co to czy dziecko chce lezec czy nie i czy sie je nosi czy nie, nie jest zalezne od nas. Moja mała też bardzo szybko nudzi sie w wózku i co mam jej nie wziąć na ręce i ma wyc a ja mam sobie spokojnie chodzić? Fajnie jest pisac komuś kogo dziecko uwielbia się same bawic, nie płacze w wózku i nie trzeba go nosić. Niestety są takie mamy jak ja które nie maja wyjścia i musza nosic :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się zapytałam czy dziewczyna dużo w domu nosi dziecko,nie wiem skąd taka zgryżliwość u Ciebie,nie chodzi mi o to,że jak płacze to ma nie wziąść na ręce,tylko wiem po znajomych,że jak dziecko nauczyli nosić na rękach to póżniej jest cyrk i ono nic mamie nie daję zrobić w domu,tylko płaczem wymusza na ręce i póżniej tak to przechodzi w błędne koło.Tak samo może byc na spacerze.Ja nie mam super spokojnego dziecka,bo mój synek ma temperamencik,ciężko go przewinąć,ubrać,uśpić ale nie wie co to jest noszenie na rękach,co nie oznacza też że go trochę nie noszę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
orange - zgadzam sie z Tobą w 100%tach!
Ja tez na poczatku myślałm,ze moja coreczka nie lubi jezzic w wozku.
Okazalo sie to totalną nieprawdą.Znalazlam więc przyczynę,wyleczyłam i choc w domu nie jest super,to jedna w wozeczku spi sobie teraz pięknie na kazdym spacerku.
Uważam,ze dziecko nigdy nie placze/krzyczy bez konkretnego powodu.Nawet jesli nie jest to dolegliwosc organizmu,to moze byc to cos "błahego" np.jest mu za zimno albo za ciepło..albo za wysoko albo za plasko..itp itd.

To jest nieprawda,bo moj synek potrafi pkalac nawet jak wszystko jest ok. Taka natura. Poczytajcie sobie"Jezyk niemowlat"
Moj synek jest typem wrazliwca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co ja mam zrobic moja corcia ma 2 miesiace i płacze gdy wychodze z nia na dwur pomuzcie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O rany, w końcu to tak samo jak u mnie! Szukałam przyczyn - ale bezskutecznie, byliśmy u różnych lekarzy, badaliśmy, uszy, mocz i krew na obecność infekcji czy bakterii, zmienilismy mleko, na takie na receptę, zmieniliśmy wózek na spacerówkę - ful wypas - ale problem nie zniknął - Olaf drze się jak opętany - ale przechodzi mu natychmiast jak tylko wezmę go na ręce - niezależnie od pogody i warst ubrań - problem był identyczny czy lato czy wiosna, jesień czy pewnie i zim a, bo ta jeszcze przed nami. Na rękach usmiecha się i rozgląda. Bardzo bym chciała cały czas go nosić, ale mały waży już prawie 9 kilo, a ja leczę kręgosłup i przesuniętą miednicę po porodzie - nie ma dnia bez ostrych środków przeciwbólowych - dlatego wielokrotnie gdy płacze nie jestem w stanie brać go na ręce, choć serce mi pęka i nie wiem co robić. Dlatego też wkurzają mnie te niektóre durne wypowiedzi - są po prostu dzieci, które świat lubią oglądać tylko z ramion rodziców - a na wózek (jakikolwiek) mają alergię (dodam, że w domu noszę go na rękach sporadycznie, bo nie ma takiej potrzeby, mały bawi się, śmieje i jest ok. Też myślałam, że jak przesiądziemy się do spacerówki problem zniknie lub chociaż zmalaje, ale GUZIK! Jstem zrozpaczona i nie mam ochoty na spacery czasami zdarza się, że jak mam gorszy dzień, to nie wychodzimy na spacer, a jedynie na balkon. Wiem, że tak być ni powinno, ale jestem jednym wielkim kłębkiem nerwów i na codzień zmagam się z ogromnym bólem pleców - rehebilitacja ma potrwać około roku. Czy jest ktoś, kto chcociaż pomoże dobrym słowem. Proszę.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też chciał na łapki, ale nie dało się zignorować płaczu, choć próbowałam. Darł się coraz bardziej aż zaczynał się krztusić i robić cały czerwony. A mnie serce pękało a na ręce nie zawsze dałam radę brać -kręgosłup, który własnie leczę. I nigdy nie zasypiał na spacerze a już na bank nie po histerii, histeria przechodziła, albo na rękach, albo natychmiast po powrocie do domu, jak ręką odjął.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja kumpela miała podobny problem i wozi na spacery córę w foteliku samochodowym, mała rozgląda się i jest spokojna, niektóre dzieci tak mają i nie trzeba zaraz dopatrywać się w tym choroby.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ło matko, tak i ja mam. Dziecię mpoje fakt miało bakterie ale juz ich nie ma i jest zdrowy. Tez placze w wżóku, zrozpaczona wyjelam spacerówke-jest na plasko- i to samo, takz etu nie ma znaczenia niestety czy to gondola czy spacerówka. Ten moj szkrab to tez typ wrażliwca :) i chce bliskości, takze jak nei mam mozliwosci go utulenia to placz w nieboglosy. A i te spojrzenia starszych pań... nie do opisania;) Moze to się keidys skonczy, mam nadzieje... i tego tez wszystkim Wam mamuskom życzę :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może umówimy się wspólnie na jakieś spacery z tymi naszymi diabełkami - może jak posłuchają wzajemnego wycia to same uznają, że to nie jest fajne i nasze tresy i frustracje się skończą. Ja jestem z gdyni centrum i najczęściej chodzę na spacery na bulwar i skwerek, ale tam same grzeczne dzieci w wózkach jeżdżą a ja tylko wzdycham żałośnie i po cichutku. Ehhh, jakby to było pięknie....
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
parę razy widziałam jak mamy i babcie spacerują. a wózka dochodzi nie płacz, lecz po prostu wrzask! Dla mnie to jest nie do pojęcia!!!!



Dziecko płaczem oznajmia, że coś jest nie tak jak być powinno.

Ja swojemu dziecku nie pozwoliłabym tak płakać :( chociażby z obawy przed zaziębieniem gardełka.



dziecko trzeba nauczyć przebywania w wózku, to nie jest takie naturalne jak się niektórym



a ja by ci sie z******o i zaczelo plakac to co na kolanie bys mu pamprersa zmieniala zeby chociaz nie zaczelo plakac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 7
Szkoda mi słów dla takiej ignorancji i zadufania w sobie, jakie prezentujesz. Najpierw poczytaj ze zrozumieniem poprzednie wypowiedzi a potem się wypowiadaj. A jak nie rozumiesz, to wybierz szobie forum dla mniej inteligentnych.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córka też w wózku płakała.Miała na początku granatowy wózek,potem zmieniliśmy na czerwony i jak ręką odją,ciągle w nim spała i już nie płakała.Myślę,że kolor wózka jej się nie podobał.Czerwony to jej ulubiony kolor.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ok jesteś taka mądra a co byś zrobiła z dwójką :pchała wózek z jednym a drugiego niosła na rękach?Życzę powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie ma Pani rację mam wnuczkę mna 8 m-cy jak miała 4 m-ce w głebokim wózku płakała jak zaczęła siedzieć kupilismy spacerówkę , przez parę tygodni był spokój , bo wszystko widziała .a teraz znów jest płacz nie cały czas ale po 20 minutach spaceru i nie wiadomo dlaczego , przestaje płakać jak się ją wyjmie z wózka .Jest bardzo ciekawa swiata wszystko ją interesuje , kazdy dzwięk .Jest dokładnie tak jak Pani napisała , wkurzają mnie takie wszystowiedzące mamy które nie mają takich problemów .Wnuczka miała zrobione badania krwi , moczu i inne i wszystko jest w porzadku. Pozdrawiam wszystkie mamy i babcie które mają taki problem
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam taki sam problem życzę wytrwałosci możę w koncu skonczą się te płacze i spacer wreszcie będzie przyjemnoscią
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córcia też płakała w wózku. Miałam nadzieję, że jak już zacznie siedzieć to wszystko się zmieni. Niestety, dodam, że jestem wózkomaniaczką i na stanie mam 3, 4 wózki. W naszym przypadku to nie była kwestia wózka. Od kiedy zaczęła chodzić to jak tylko zaczynał się płacz od razu wypuszczałam ją z wózka. Trochę chodziła, trochę jeździła i spacery powoli zaczęły być przyjemne. Teraz ma 15 miesięcy i od około 2 miesięcy spacery to czysta przyjemność. Córeczka grzecznie siedzi i ogląda świat. Mam nadzieję, że nie zmieni swoich upodobań ;). Mam starszego syna i on uwielbiał jeździć w wózku. Myślę, że to zależy od charakteru dziecka. Wszystkim mamusiom i babciom życzę cierpliwości! Wiem doskonale co to znaczy, po każdym spacerze wracałam do domu załamana i mówiłam, że to mój ostatni po czym na drugi dzień znowu szłam na spacer z nadzieją, że może tym razem będzie spokojnie ;).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy to takie trudne do odgadnięcia, że dziecko może czegoś nie lubić/nie chcieć i trzeba się trochę dopasować??

Moje nie chciało za nic w świecie jeździć w gondoli i co, miałam je zmuszać, na siłę, w płaczu i we wrzaskach mielismy spacerować??

Ani ja ani dziecko nie byłoby szczęśliwe.

Kupcie chustę, zobaczcie na YouTube jak ja wiazac i zobaczycie, że problem z głowy!!

Dzieci nie znoszą leżeć samotnie, boją się! Przecież to obcy świat, nic o nim nie wiedzą. Mają tylko Ciebie, mamo. Płaczą a ty chcesz ten płacz olać i "kontynuować" spacery... Kup chustę i to zadziała na bank! Sprawdzone na własnym dziecku :)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

do góry