Widok
AGusia, wiele rzeczy nie jest potwierdzonych badaniami a na siłę mami się ludzi szczepionkami itd.
Z powodu chemii jaka zawarta jest w żywności wzrasta zachorowalność na raka. Widać to dookoła. I co? Są na ten temat jakieś badania?
Szczepimy tylko zestawem podstawowym. Bez jaj.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Z powodu chemii jaka zawarta jest w żywności wzrasta zachorowalność na raka. Widać to dookoła. I co? Są na ten temat jakieś badania?
Szczepimy tylko zestawem podstawowym. Bez jaj.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
To smutne,ze w naszym kraju te szczepienia nie sa refundowane. Zwroccie uwage,ze sa tylko dla dzieci z pewnej grupy (m.in. wczesniakow). Czyli polscy lekarze tak jak w innych krajach uwazaja,ze dzieci powinny byc szczepione, tylko nasz budzet by tego nie wytrzymal,wiec refunduja tylko najbardziej zagrozonym.
Chrzesniaczka mojego meza ma dopiero 8 lat, a za soba 2 traumatyczne pobyty w szpitalu. W wieku 3 lat przeszla sepse, rok temu inne zakazenie. Raz pneumo, raz meningo. Nie musze Was chyba przekonywac,ze wszystkie mlodsza dzieci w rodzinie i w srod znajomych sa szczepione. Ktos, kto nie widzial dziecka w takiej strasznej sytuacji ten nie wyobraza sobie nawet co ono przechodzi.
Tomul tez oczywiscie zaszczepiony, rowniez na rota. Doidatkowo szczepiumy tymi platnymi/skojarzonymi. Tak zalecila pani neurolog-powiedziala ze dzieci lepiej je znosza i jesli tylko nas stac, to ze ona zaleca,wiec tak zrobilismy bo calkowicie jej ufamy (czego nie moge powiedziec o wielu innych lekarzach).
Chrzesniaczka mojego meza ma dopiero 8 lat, a za soba 2 traumatyczne pobyty w szpitalu. W wieku 3 lat przeszla sepse, rok temu inne zakazenie. Raz pneumo, raz meningo. Nie musze Was chyba przekonywac,ze wszystkie mlodsza dzieci w rodzinie i w srod znajomych sa szczepione. Ktos, kto nie widzial dziecka w takiej strasznej sytuacji ten nie wyobraza sobie nawet co ono przechodzi.
Tomul tez oczywiscie zaszczepiony, rowniez na rota. Doidatkowo szczepiumy tymi platnymi/skojarzonymi. Tak zalecila pani neurolog-powiedziala ze dzieci lepiej je znosza i jesli tylko nas stac, to ze ona zaleca,wiec tak zrobilismy bo calkowicie jej ufamy (czego nie moge powiedziec o wielu innych lekarzach).
I dodam jeszcze,ze jestem w zwiazku z tym zwolenniczka dawania "kasy" dla dzieci na chrzciny, urodziny i inne okazje. Dzieki temu jesli rodzicow nie stac na dodatkowe szczepienia, to juz nie maja problemu z kad wytrzasnac kase. Tak samo moga przeznaczyc ja na fotelik samochodowy...albo i na zabawki-ich sprawa. Po prostu bez sensu kupowac cos co nie jest "potrzebne" jhesli rodzina faktycznie ma potrzeby...
wybaczcie,ze nie na temat,ale nie moglam sie powstrzymac
wybaczcie,ze nie na temat,ale nie moglam sie powstrzymac
w niemczech ta szczepionka jak i wiele innych jest refundowana wiec ja nie zastanawiałam się długo czy szczepić czy nie... zapytałam jednak lekarki czy jest to niebespieczne dla dziecka itp. -ona wtedy zrobiła wielkie oczy i na to ze każda szczepionka może w jakiś sposób zaszkadzić i nikt nie jest w stanie zagwarantować ,że będzie wszystko OK, ale tak jest ze wszystkimi szczepionkami nie tylko na pneumokoki...więc warto się nad tym głębiej zastanowić.....
u mnie w rodzinie jest chłopiec, który był szczepiony a mimo to zachorował, długo nie mogli dojść co to jest, bo przechodził w miare lekko... martwie sie trochę bo przez prawie całą ciązę się nim opiekowałam i nikt mi nie raczył powiedzieć, ze znaleźli u niego pneumo... a oprócz pneumo coś jeszcze ale nie mogę się od nich dowiedzić co...myślicie, ze może to mieć jakiś wpływ na maluszka w brzuszku? niedawno się dowiedziałam, nie byłam jeszcze u gina od tego czasu... mam ogromny żal, że wiedzieli a nic mi nikt nie powiedział nawet... przesadzam?
Coffelover nic sie nie martw-ja do 5 miesiaca pracowalam w przedszkolu,gdzie dzieci maja niewiadomo co -czyli co chwile jakis kataklizm zdrowotny i wszystko bylo ok. Gdyby bylo zagrozenie, to wszystkie osoby pracujace z dzieciakami, od ktorych latwo sie zarazic, bylyby na zwolnieniu od momentu stwierdzenia ciazy.
A co do tego,ze mimo szczepienia dziecko zachorowalao to jest to mozliwe, gdyz szczepionka chroni tylko przed konkretnymi szczepami (tymi najczesciej wystepujacymi), a wiadomo,ze wciaz pojawiaja sie nowe witusy i ich mutacje. Ja tez mialam dylemat-juz nie pamietam czy chodzilo o pneumo, czy meningo, ale szczepilismy przed koncem 2009, a od stycznia 2010 miala byc dostepna nowa szczepionka na wieksza ilosc szczepow, ale pediatra doradzila nie czekac, wiec zaszczepilismy ta stara.
A co do tego,ze mimo szczepienia dziecko zachorowalao to jest to mozliwe, gdyz szczepionka chroni tylko przed konkretnymi szczepami (tymi najczesciej wystepujacymi), a wiadomo,ze wciaz pojawiaja sie nowe witusy i ich mutacje. Ja tez mialam dylemat-juz nie pamietam czy chodzilo o pneumo, czy meningo, ale szczepilismy przed koncem 2009, a od stycznia 2010 miala byc dostepna nowa szczepionka na wieksza ilosc szczepow, ale pediatra doradzila nie czekac, wiec zaszczepilismy ta stara.