Widok
panna jeszcze - nie dziwie się, że skoro uważasz, że podkoszulek pod koszulą nie jest niestosowny to nie przeznaczysz na suknię więcej niż pewnie 400 zł. Ja za swoją zapłaciłam dużo ale zanim się zdecydowałam na taki wydatek przymierzyłam wiele innych tańszych i tak samo jak z koszulą - tania prześwituje, a tania suknie się gniecie itd Jest to wybór zupełnie indywidualny, a za jakość niestety trzeba zapłacić, nawet jeżeli ma to być na jeden dzień ...
nie popadajmy w ekstrema - przeznaczę więcej i wcale się nie będzie gniotła - tylko chcę zupełnie prostą a nie naszpikowaną tandetnymi salonowymi ozdobami, mnóstwem koralików i innych salonowych pierdół - to ma być suknia, a nie choinka - jakość nie musi kosztować fortuny...
koszula, a raczej dwie mojego faceta nie prześwitują, a w sierpniu spoci się w nich strasznie i dlatego będzie miał podkoszulkę żeby nie było plam z potu na koszuli - i tyle - szkoda że nie wpadłaś na to że podkoszulek pod dobrą koszulą jest niewidoczny...
koszula, a raczej dwie mojego faceta nie prześwitują, a w sierpniu spoci się w nich strasznie i dlatego będzie miał podkoszulkę żeby nie było plam z potu na koszuli - i tyle - szkoda że nie wpadłaś na to że podkoszulek pod dobrą koszulą jest niewidoczny...
rzecz w tym, że cena sukni nie zależy od jej ozdób tylko od materiału, z którego jest wykonana. W niektórych salonach są suknie prawie bez dodatków a kosztują ponad 3000zł, ale za to nie będziesz się w takiej pocić, nie będzie cię uwierać i nie będzie się gniotła. Ja właśnie w ten sposób sprawdzałam suknie w salonach. Podchodziłam i zgniatałam w ręku jeżeli się gniotła to szukałam innego salonu, aż w końcu trafiłam na salon gdzie materiał i wykończenia są szlachetne, no ale za to musiałm zapłacić niestety ... :/
krytykujesz ( w "trochę"dziecinny ) sposób dziewczyny, ktore kupują drogie kiecki, a teraz sama sugerujesz,ze z kasą się nie liczysz...poza tym nikt nie pisał,ze sukienka za 3 tysiące musi być od razu naszpikowana koralikami i tandetna- są suknie za 6 tysiaków i wyglądają bardzo skromnie.
nic dziwnego,ze Twój facet się tak poci, moze po prostu ma za nerwową przyszła Zonę i troche sie stresuje...:)
nic dziwnego,ze Twój facet się tak poci, moze po prostu ma za nerwową przyszła Zonę i troche sie stresuje...:)
jak się dobrze poszuka to można kupić super materiał za rozsądne pieniądze - miałam już suknie z takiego materiału jak moja ślubna i się nie gniecie i jest bardzo chłodny w dotyku, a uwieranie to chyba kwestia fasonu a nie materiału...
zresztą z kilkuset sukni jakie widziałam podobała mi się jedna, niedostępna w Polsce, a jak dotknąć nie mogę to nie zamówię - a panie w salonie powiedziały że nie zamówią jej jeśli nie kupię bo jest zbyt prosta i delikatna i nie znajdzie zainteresowania
zresztą z kilkuset sukni jakie widziałam podobała mi się jedna, niedostępna w Polsce, a jak dotknąć nie mogę to nie zamówię - a panie w salonie powiedziały że nie zamówią jej jeśli nie kupię bo jest zbyt prosta i delikatna i nie znajdzie zainteresowania