Widok
to zależy skąd i dokąd bedziesz jechała. Bo np. w Gdyni Głównej jest bardzo dobrze, jest winda, peron jest nowy, skm przystawia się blisko także jest dobrze.
Ale jak jechałam do Redy to tragedia. Nie mogłam wysiąść, tam co chwile schody bez podjazdów a jak już jest podjazd to tragiczny, ujechać nie można. Do Redy nigdy w życiu nie pojadę.
Ale jak jechałam do Redy to tragedia. Nie mogłam wysiąść, tam co chwile schody bez podjazdów a jak już jest podjazd to tragiczny, ujechać nie można. Do Redy nigdy w życiu nie pojadę.
Samo wsiadanie i wysiadanie też jest trudne. Ja mam wózek z daleko wystawionym w przód, dużym przednim kołem a i tak wpadał między wagon a brzeg peronu.
Bez pomocy osób postronnych nie poradziłabym sobie.
O schodach wspomnę tyle że musiałam wózek wciągać i zjeżdżać nim.
Dobrze że mam cierpliwe dziecko.
Bez pomocy osób postronnych nie poradziłabym sobie.
O schodach wspomnę tyle że musiałam wózek wciągać i zjeżdżać nim.
Dobrze że mam cierpliwe dziecko.
Też potwierdzam tragedia jechałam kilka razy skmką z wózkiem ale na szczescie z mezem tak sama nie dałabym rady.Mnie przerażają te dziury miedzy peronem a pociągiem brak wind lub podjazdów,tłok w skmkach jechałam rano z małą do lekarza MASAKRA !!!nie wiemna rozkładach są niektóre skmki z oznaczeniem że dla niepelnosprawnych ale nie wiem jak to wygląda.Ale to nic w porównaniu do pociągów tych zwykłych pkp peron 2 metry nizej niz schodki od pociągu ciasnota.Wogóle nieprzystosowane.
ciężko z wózkiem, a co taki niepełnosprawny ma powiedzieć....
najbardziej wkurza mnie to, że nawet jak teraz robią nowe chodniki, nowe schody to o niczym nie pomyślą, nie robią podjazdów wcale, albo pierwsze schodki maja podjazd a drugie już nie. Zero pomyślunku. Myślałam, że teraz takie rzeczy to podstawa, a jednak nie. Nie wiem kto to projektuje i kto te projekty przepuszcza :-/
Albo przychodnia przyjazna matce i dziecku, podjazdy są eleganckie a drzwi podwójne tak zrobione że nie mozna przejść, bo wejdzie sie w przedsionek a tam następne drzwi otwierane do wewnatrz, których otworzyc nie idzie, bo przeciez Ty z wózkiem stoisz, nie wiem kto to wymyśla....
najbardziej wkurza mnie to, że nawet jak teraz robią nowe chodniki, nowe schody to o niczym nie pomyślą, nie robią podjazdów wcale, albo pierwsze schodki maja podjazd a drugie już nie. Zero pomyślunku. Myślałam, że teraz takie rzeczy to podstawa, a jednak nie. Nie wiem kto to projektuje i kto te projekty przepuszcza :-/
Albo przychodnia przyjazna matce i dziecku, podjazdy są eleganckie a drzwi podwójne tak zrobione że nie mozna przejść, bo wejdzie sie w przedsionek a tam następne drzwi otwierane do wewnatrz, których otworzyc nie idzie, bo przeciez Ty z wózkiem stoisz, nie wiem kto to wymyśla....
spokojnie dasz rade :)
ja jeździłam z wozkiem wszedzie
czasmi trzeba poporsic o pomoc
ale w wiekszosc peronow jest dostosowana
na kamiennym chyba wlasnie jest zepsuta winda bo oststnio jak jechalam widziałam ze drzwi otwrte i jakos tak dziwnie wygladało w srodku
ale spoko straj sie wypatrzec przedział taki dla osób wlasnie z wozkami i rowerami i spokojnie przejedziesz swoja trase :)
przedział tn jest na poczatku lub końcu skladu
ja jeździłam z wozkiem wszedzie
czasmi trzeba poporsic o pomoc
ale w wiekszosc peronow jest dostosowana
na kamiennym chyba wlasnie jest zepsuta winda bo oststnio jak jechalam widziałam ze drzwi otwrte i jakos tak dziwnie wygladało w srodku
ale spoko straj sie wypatrzec przedział taki dla osób wlasnie z wozkami i rowerami i spokojnie przejedziesz swoja trase :)
przedział tn jest na poczatku lub końcu skladu
ja tez parę razy jechalam z Gdyni Gł. Do Wrzeszcza. Jak winda nie działała, to wózek do rąk i w górę. Przy wysiadaniu/wsiadaniu zawsze mi ktoś pomagał, zazwyczaj bylo tak,że zanim ja poprosiłam o pomoc, to juz ktoś sam się zaoferował. a Wrzeszcz to tragedia-wszędzie schody(chyba , że nie wiem o jakiejś windzie/podjazadch.