Widok

pomoc dla jednej z forumek...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
dziewczyny, jedna z naszych forumek potrzebuje pomocy, dosłownie wszelkiej..., niektóre z was będą wiedziały o kogo chodzi bo zobligowały się pomóc w kupnie żywności itp..., dzisiaj do mnie napisała, abym napisała na forum (sama nie ma okazji na nim bywać), że: "szuka pokoi u kogoś czy mieszkania do wynajęcia za opłaty i opiekę-pomoc w domu, bo nie będziemy mieli zaraz gdzie mieszkać i szukam czegokolwiek do mieszkania dla nas". Rodzinka 3-osobowa... Nie napisała gdzie, ale myślę, że jest tak zdesperowana , że weźmie cokolwiek.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze tam to nie jezdze,a moze bywasz w sopocie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my Pruszcz:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
załamana gdzie meiszkasz,,mam cos takiego :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uuu ale się rozpisaliście...grupe wsoarcia faktycznie już mamy a ja dzielę się tym co dostałam też z potrzebującymi mamami...nawt nie wiecie ile ich jest wśród nas.
Jeżeli jescze ktoś może chciałby się do nas uśmiechnąć to też poprosimy ale jedynie o środki higieniczne dla maluszka. bo z tym mamy problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam takie wrażenie że dla Ciebie wszyscy, którzy korzystają z pomocy Mopsu są wyłudzaczami. Nie powinnaś mierzyć wszystkich jedną miarą, tym bardziej jeśli pracujesz bądź pracowałaś przy świadczeniach socjalnych.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy uważasz że jeśli jestem rodziną zastępczą mojego brata przyrodniego to nie należą się pieniądze z MOPS-u? Jakoś nie mogę się z Tobą zgodzić bo trochę znam ten światek i wiem jakie zapomogi dostają alkoholicy np z padaczką alkoholową kiedy to zaraz po wydani świadczenia idzie zachlać pałę sory za słownik:( Ja dostaję 280 zł miesięcznie od MOPSu na miesiąc brat ma 13 lat, ojciec dziecka nie płaci alimentów bo Bóg jeden wie gdzie jest:( Więc o jakich ograniczeniach mówisz?, uważam że z****nym obowiązkiem jest wspomagać takie rodziny, które oddały swoją miłość i są z tymi dziećmi a życie kosztuje. Ciekawe jaki jest koszt utrzymani dziecka w Domu Dziecka i czy dziecko wolałoby być z bliską sobie rodziną czy w takiej instytucji?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pozwól, że odpowiem Ci hurtem:
"Zadziwia mnie zawiść ludzi piszących że skoro ktoś posiada łącze internetowe to nie jest jeszcze w tak skrajnej sytuacji materialnej i nie ma co o nią prosić."

Pewnie. Czasami gmina albo szkoła płaci. A nauczyciele zadają do domu "wyszukaj w internecie". Nie sposób się z Tobą nie zgodzić i sama się o to często tłukę z rozmaitymi.

"Jóź rząd pracuje nad warunkami powszechnego posiadania internetu przez wszystkich co prawda o mniejszej przepustowości ok 1mb/s ale to się stanie standardem"

Rząd pracuje też nad zakazem edukacji w przedszkolach od 2012, wycofaniem historii ze szkół, ograniczeniem świadczeń opiekunom, którzy są spokrewnieni z dzieckiem i występują jako rodzina zastępcza i kilkoma innymi hitami. Rząd właśnie podniósł świadczenie pielęgnacyjne o całe 100,-, a od nowego roku ma być ono niezależne od progu dochodowego. I cudnie. Świadczenie tkwiło w miejscu 10 lat, a i tak nie przysługuje podwójne, jeśli masz dwoje wymagających opieki dzieci, albo dziecko tak niepełnosprawne, ze wymaga opieki dwóch osób. Poza tym przy niektórych dysfunkcjach nawet z tych 520,- plus zasiłek 153,- można sobie zrobić czopek, bo starczy na waciki.

"W Szwecji już to wchodzi"

Obawiam się, ze nasz poziom gospodarczy i socjalny cokolwiek różni się od szwedzkiego...

"Wszelkie formy usprawiedliwienia swojej niechęci udzielenia pomocy są dobre jak i ta powyższa."

Niechęci udzielenia pomocy, powiadasz. A sugestii, ze najpierw należałoby się zorientować i najlepiej osobiście, jak sytuacja faktycznie wygląda? Bo nie zauważyłam, żeby ktoś odmawiał pomocy jako takiej. Za to uważam, ze po prostu dawanie, bo ktoś ładnie prosi - niekoniecznie musi być słuszne.

"Za wszelką cene próbójemy sie oddzielić od ludzi potrzebujących pomocy mamy zakorzeniony kompleks czy to biedy czy bycia nie trendy.
Boimy się biednych , żebraków , niepełnosprawnych tych którym się nie powiodło.
Boimy sie by czasem nie wpisano nas w ten sama grupę ludzi , wiec otaczamy sie luksusowymi , modnymi rzeczami by tylko zakryć biedę by być innymi
Zapominamy wtedy szybko o tych biedniejszych potrzebujach pomocy . Zamykamy sie w swoich pilnie strzeżonych osiedlach by być we swoim sosie."

Masz chyba poważny problem. I średnią wiedzę.
Przeciętny żebrak wyciąga z żebractwa ok. 200,- dziennie. Przy pięciodniowym tygodniu pracy to daje 1000,- tygodniowo, czyli najmarniej 4000,- miesięcznie. Nieźle, nie? Za siedzenie z kartonikiem i zawołanie czasem "Pomóżcie, dobrzy ludzie!".
Dlatego prędzej dołożę nurkowi śmietnikowemu 2,- do winka, bo on przynajmniej coś robi, a nie szuka wyłącznie frajerów. Albo wrzucę 2,- gitarzyście, choćby nie wiem jak fałszował. Bo się stara jakoś tam zapracować, a nie dostać za free.
Dodatkowo jestem szczęśliwą posiadaczką niepełnosprawnej córki uczęszczającej do szkoły dla dzieci niepełnosprawnych. Wszystkie dzieciaki potrzebujące z tej szkoły obejmuję w miarę możliwości opieką . Znam kilkadziesiąt innych osób, które robią to samo. Znam kilkaset osób, które też chętnie porobią, tylko nie wiedzą, jak. Za to nie dostają drgawek i nie boją się zarazić niepełnosprawnością.
I znam niewielką grupkę snobów, którzy nie chcą wiedzieć, że coś takiego, jak nędza i niepełnosprawność istnieją. A na zamkniętych osiedlach nie bywam, bo zazwyczaj nie ma tam z kim i o czym gadać.
Nie wiem, z kim się zadajesz, ze masz taką czarną wizję ludzi... Z politykami?

"Wtedy dochodzi krytyka tych potrzebująch , która ma im wyznaczyć im należne miejsce.
ciężko pochylić się nad potrzebującym bo można sie pobrudzić jego problemem"

Chyba nie rozumiesz. A zrozumiesz dopiero, jak pomożesz komuś, kto po zasiłki jeździ nową BMWicą. Widziałam takie przypadki... Jak się przewieziesz kilka razy i zobaczysz, ze pomoc w postaci forsy idzie na przelew, a ciuchy na sprzedaż, to masz szansę zrozumieć różnicę między wstrętem a ostrożnością wynikającą z doświadczenia.

"Pomagajmy powtarzam pomagajmy"

Byle z głową. Dawanie bez pytania nie jest pomocą.

"nawet nadmierny social"

Możesz mi zdefiniować nadmierny socjal? Bo raczej widywałam socjal niesłusznie przyznawany, ale i to nie jest wina OPSów.

"ilekroć mi pomagano zawsze czułem się nieswojo i miałem świadomość że muszę się odwdzięczyć jak nie tej osobie to innej"

Ciekawe. Ja pomagam, bo chcę. I zakładam, ze jeśli ktoś mi pomaga, to nie dlatego, ze czuje się zobowiązany, bo jemu ktoś pomógł, tylko z potrzeby serca. Presja i miecz Damoklesa w postaci długu wdzięczności to dramat. I jeśli widzę, ze ktoś mi pomaga, bo chce coś w zamian, albo choćby czołobitnych podziękowań powoduje, że nie chcę takiej pomocy. Może gdyby chodziło o życie dziecka... Ale nie mówimy tu o ekstremalnych sytuacjach, prawda?

"czasem założy coś w rodzaju grup wsparcia"

A zajrzyj sobie w ten link, co tu któraś z dziewczyn podawała. Są też różne Owsiaki, Ochojskie... Chociaż to nie detaliści. Ale tamten link... Na moje oko po co zakładać coś, co już jest?

Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak sobie podczytuje od jakiegos czasu i widze, ze sie tu ostatnio sporo ludzi z glowa wypowiada ;)
Mi sie tak nasuwa szczegolnie jedna mysl: jesli kogos nie stac na obiadki i deserki w sloiczkach (a wiemy, ze nie jest to tanie), to powinien sie przerzucic na cos tanszego. Inna sprawa, jesli dziecko byloby na cos chore i potrzebowalo jakichs np specjalnych mieszanek mlecznych, ale tu chyba nie ma takiego problemu. Moze lepiej byloby dziewczynie pomoc, przywozac jej zamiast tych gotowych obiadkow siatke z marchewka i innymi warzywami, zeby sama ugotowala?
Moze tez forma pomocy jest wskazanie, jak mozna sobie radzic z dostepnymi srodkami.
No i nie wiem jak z pieniedzmi, ale ja np wyznaje taka zasade, ze ich nie daje. Chyba, ze chodzi o jakas organizacje, ktore jakos madrze zagospodarowuje te srodki. Zwykle po prostu jak ktos np glodny prosi, to ide do sklepu i kupuje mu jedzenie, zamiast dawac do reki pieniadze.
I macie wszyscy racje, pomagac trzeba z glowa ;)
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pytanie też, czemu mąż Małej pracuje na czarno. Bo chce? Czy chce umowę, a pracodawca go zwodzi? W tym ostatnim przypadku należałoby sprawę uregulować, a jeśli pracodawca dalej nie chce, to od tego jest PIP, o czym pracodawcę można poinformować. Oczywiście należy się liczyć z tym, że będzie to ostatni dzień pracy, ale praca wykonywana dla samej satysfakcji i tak nie trzyma się w tym przypadku kupy, prawda?
No, chyba, ze jednak woli on pracować na czarno, a wtedy informacje na temat rzeczywistych dochodów są nie do zweryfikowania. Dodatkowo nie ma z tego ubezpieczenia i nie liczy się do emerytury.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadza się że należy pomagać z głową bo nawet nadmierny social psuje ludzi i ich uczy że coś dostaną widać to po etatowych żebrakach.
Pomagając uczmy że można dalej pomóc , ilekroć mi pomagano zawsze czułem się nieswojo i miałem świadomość że muszę się odwdzięczyć jak nie tej osobie to innej
Najlepsza pomoc to ta przysłowiowa wędka a nie ryba
Możę dziewczyna "załamana" prosząca o pomoc i wychodząc na prostą z czasem założy coś w rodzaju grup wsparcia wirtualnego to taka moja propozycja tak dla niej jak i dla innych
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy moge prosic o adres meilowy do małej?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Internet to nei zaden luksus,czesto ludzie maja go nawet za grosze-to dostep d oinformacji o pracy, o edukacji itp,, motywowac nei trzeba.
Tylko sadze,ze czesc osob uczulajacych na pewne sprawy miala na mysli nei internet a podawanie badz nie wszystkiego na tacy...

Pomagajmy, tak pomagajmy...ale z glowa...bo czasami nadmierna pomocy mozna komus niestety zrobic krzywde...czesc ludzi wowczas przestaje sie sama starac i czeka..przykre ale prawdziwe.

Pomagajmy z glowa, nie tylko z sercem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam za błędy ortograficzne skupiłem się nad sensem merytorycznym wypowiedzi....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zadziwia mnie zawiść ludzi piszących że skoro ktoś posiada łącze internetowe to nie jest jeszcze w tak skrajnej sytuacji materialnej i nie ma co o nią prosić.

Internet to żaden luksus to minimum by mieć kontakt ze Światem by efektywnie szukać pracy , by móc pracować przy jednoczesnym opiekowaniu się dziećmi .
Jóź rząd pracuje nad warunkami powszechnego posiadania internetu przez wszystkich co prawda o mniejszej przepustowości ok 1mb/s ale to się stanie standardem
W Szwecji już to wchodzi
Wszelkie formy usprawiedliwienia swojej niechęci udzielenia pomocy są dobre jak i ta powyższa.
Za wszelką cene próbójemy sie oddzielić od ludzi potrzebujących pomocy mamy zakorzeniony kompleks czy to biedy czy bycia nie trendy.
Boimy się biednych , żebraków , niepełnosprawnych tych którym się nie powiodło.
Boimy sie by czasem nie wpisano nas w ten sama grupę ludzi , wiec otaczamy sie luksusowymi , modnymi rzeczami by tylko zakryć biedę by być innymi
Zapominamy wtedy szybko o tych biedniejszych potrzebujach pomocy . Zamykamy sie w swoich pilnie strzeżonych osiedlach by być we swoim sosie.
Wtedy dochodzi krytyka tych potrzebująch , która ma im wyznaczyć im należne miejsce.
ciężko pochylić się nad potrzebującym bo można sie pobrudzić jego problemem
A może czas odwrócić tą złą modę znieczulicy i coś zrobić dla drugiej osoby bo to się w dwójnasób zwraca sam wiele razy miałem na to Dowód
Pomagajmy powtarzam pomagajmy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy może ktoś napisać jakie ma kwalifikacje Mała i jej mąż???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Agusia:) Jak tylko skompletuje paczkę to umówię z Małą:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie śledziłam dokładnie poprzedniego wątku, więc nie wiem jakie kroki poczynili Mała i jej Mąż żeby znaleźć pracę, ale może warto się zarejestrować jako bezrobotni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z tym żłobkiem to często jest różnie. Teraz pewnie dziecka nigdzie nie zapisze, a żeby prywatnie bądź załatwić opiekunkę to zapłaci tyle, że nie opłaci się jej pracować. Sama się zastanawiałam nad zostawieniem Małej z opiekunką i pójście do pracy. Sama mam znajomą, która jest w sytuacji bez wyjścia i musi iść do pracy nie mając co zrobić z 2,5 letnim dzieckiem. Odechciało mi się pracować jak pomyślałam, że większość mojej wypłaty pójdzie na wynagrodzenie czy to żłobkowe czy opiekunce. Całe szczęście ja nie muszę pracować póki co..

Jednak są inne sposoby. Przede wszystkim to Mąż powinien znaleźć sobie pracę. A Mała mogłaby pomyśleć o jakiejś dorywczej, np. w domu. Opieka nad innym dzieckiem itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agusia - sprawdź maila ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej, słuchajcie, pare dni temu zrobiłam przelew kolezance organizujacej pomoc dla Malej. Wczesniej wyslalam im paczkę. Czytajac caly watek teraz naszla mnie refleksja ze faktycznie warto postarac sie o pomoc dla nich typu wedka, a nie ryba. SKoro sami nie sa w stanie zorganizowac sobie pracy to warto im pomoc w poszukiwaniach. W koncu mogliby pracowac oboje, zlobek jest przeciez dla ludzi, szczegolnie w tak ciezkiej sytuacji materialnej, gdzie kazde pieniadze sa potrzebne i na wszystko. Chcialabym wierzyc ze moja pomoc dla nich nie przyczyni sie do oczekiwania na kolejny przelew czy prezenty tylko zmobilizuje do dzialania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Koszulki z nadrukiem (19 odpowiedzi)

Poszukuje strony na allegro( sama nie moge znalezc od godziny) , gdzie mozna zakupić te koszulki...

pianka czy sprężyny? I w ogóle gdzie fajne kanapy? (22 odpowiedzi)

Musimy zlikwidować nasze duże łóżko i chcemy kupić jakąś rozkładaną kanapę/wersalkę. Gdzie znajdę...

tapety (33 odpowiedzi)

Wiecie może gdzie w 3miescie można kupić fajne tapety i jest naprawde duzy wybór - castorama,...

do góry